Dodaj do ulubionych

5 ksiazek na tydzien?

IP: *.tarnow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.10.04, 11:48
...nie wierze! Przyjmuje, ze to forum ludzi inteligentnych i solidnie
wyksztalconych (lub ksztalcacych sie), a wiec posiadajacych dobra, ale i
odpowiedzialna prace, jednym slowem - ZAPRACOWANYCH! Przekonajcie mnie wiec,
jakim cudem znajdujecie czas na lekture 5 ksiazek tygodniowo??? Czy przy
takim tempie mozna w ogole mowic o DELEKTOWANIU sie DOBRA literatura? Moze
ktos zdradzi mi technike, chetnie skorzystam, bo ja ledwo wyciagam 1, czasem
2 ksiazki na tydzien!
Obserwuj wątek
    • Gość: Alek Re: 5 ksiazek na tydzien? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.04, 11:50
      A kto tyle czyta? Poleć po nazwiskach...
      • Gość: assal Re: 5 ksiazek na tydzien? IP: *.tarnow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.10.04, 11:57
        Zerknij na posty dot. czytelnictwa :)
    • j_u Re: 5 ksiazek na tydzien? 16.10.04, 12:00
      Jeśli odliczyć te, które czytam w związku z pracą, to dla własnej przyjemności
      będzie pewnie z jedna - dwie w miesiącu...
      • Gość: assal Re: 5 ksiazek na tydzien? IP: *.tarnow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.10.04, 12:06
        Chodzi mi oczywiscie o ksiazki, ktore czytacie z wlasnego wyboru, dla
        przyjemnosci.
        • Gość: Alek Re: 5 ksiazek na tydzien? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.04, 13:41
          To nie wiem kto pracując lub ucząc ię może sobie na to pozwolić, ja jestem w
          stanie przeczytać może trzy w tygodniu, ale muszą one być bardzo błahe, i to
          tylko może zdarzyć się w wakacje. Dla mnie to jest niemożliwe. Ale z drugiej
          strony za oknem mam budowę i taki pan tam siedzi w budce całą noc, co on ma do
          roboty? P.ójdzie kilka książek na tydzień. :)
          • Gość: assal Re: 5 ksiazek na tydzien? IP: *.tarnow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.10.04, 15:16
            Watpie, zeby na tym forum roilo sie od panow ze strozowek; za to pelno tutaj
            postow, ktorych autorzy bija rekordy w czytaniu! Ja nie wiem - z ta swoja
            jedna, gora dwoma ksiazkami w tygodniu - albo jestem za tepa, albo nie moge sie
            skoncentrowac, albo ktos ma bezcenny dar niepodzielnej uwagi i do perfekcji
            opanowana technike szybkiego czytania, albo... ktos tutaj przesadza.
            • Gość: Alek Re: 5 ksiazek na tydzien? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.04, 16:33
              To ostatnie z pewnością.
    • klymenystra Re: 5 ksiazek na tydzien? 16.10.04, 14:27
      to sie pisze ze srednio piec- to jest zrozumiale- czytanie w wannach,
      tramwajach, przy posilku... a teraz, w roku akademickicm czesc tych ksiazek
      zastepuja lektury (typu "piesn o rolandzie" czy "podroz swietego brendana")
      wiec tempo musi byc nawet szybsze. a nawet lektury sa ksiazkami czytanymi z
      przyjemnoscia, wiec o co chodzi :)
      • jottka klyme 16.10.04, 15:48
        nystra, ty nie bądź taka skromna - dlaczego zapomniałaś o lekturze w, że tak
        powiem, łazience?:) ciche chwile z dala od życia codziennego, ewentualnie tylko
        rodzina z furią dobija sie do drzwi
        • klymenystra Re: klyme 16.10.04, 16:53
          taaa... ale to tylko w lecie, bo nasza toaleta jest najzimniejszym miejscem w
          mieszkaniu :) ale dzieki za przypomnienie :))))
          • jottka Re: klyme 16.10.04, 17:03
            wyrazy współczucia:( no ale może mała farelka sie zmieści?
            • ramm.stein chyba nawet więcej, niż 5 na tydzień... 16.10.04, 17:49
              Kiedyś udała mi się taka sztuka. Ale miałam spełnionych kilka warunków:
              - wakacje
              - samotnie spędzane
              - brak TV
              - brak pieniędzy na inne rozrywki
              Co pozostało? Osiedlowa biblioteka. Nie liczyłam, ale przeczytałam wtedy masę
              książek. Panie bibliotekarki patrzyły podejrzliwie, kiedy pojawiałam się czasem
              dzień po dniu. Myślę, że przekroczyłam średnią 5 książek tygodniowo.
              Mimo całej radości rozkoszowania się czytaniem to były bardzo smutne wakacje :((
              Obecnie - 2, 3 książki miesięcznie. Czasem więcej, podczas sesji... mniej :)
              • Gość: assal Re: chyba nawet więcej, niż 5 na tydzień... IP: *.tarnow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.10.04, 19:23
                No wlasnie :) Wiec jednak te 5 sztuk tygodniowo to raczej wyjatek, a nie norma,
                jak mogloby wynikac z innych wypowiedzi:)
                • zgaga01 Re: chyba nawet więcej, niż 5 na tydzień... 18.10.04, 13:31
                  To zalezy co wyjatek co norma.
                  Bo zdarza mi sie przeczytac 5 w ciagu tygodnia bo np: spedzilam w pociagu 6-7
                  godzin, musialam stac w kolejce w Trafficu po bilety na WFF (to dwa tyg. temu),
                  mam juz dosc wszystkiego co powazne wiec czytam dla rozrywki, zalapie sie
                  na "biale noce" czyli okresowo zaczynam cierpiec na bezsennosc itp itd.
                  Niby wyjatki, ale jak sie taki zbitek okolicznosci trafia np. raz na poltorej
                  miesiaca???
                  Oczywiscie czyta sie wtedy cos wybitnie lekkiego i blahego, cos co zostaje w
                  pamieci przez nastepny miesiac moze dwa. Ale to doskonaly zbieg okolicznosci
                  aby poczytac cos co jest na topie. Przewaznie sa to glupotki, ale z roznych
                  przyczyn warto sie orientowac.
    • bobofruit99 Re: 5 ksiazek na tydzien? 16.10.04, 15:57
      a jeżeli czyjaś praca polega na czytaniu, w dodatku na czytaniu tego, co samemu
      się wybierze?
      • Gość: Alek Re: 5 ksiazek na tydzien? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.04, 16:36
        To wystarczy mu trochę pozazdrościć.
    • Gość: MarketGarden Re: 5 ksiazek na tydzien? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.04, 18:40
      Ja czytam w wannie,w toalecie,na niektorych lekcjach(patrz religia :))i prawie
      kazda wolna chwile poswiecam czytaniu i ogladaniu filmów,to są moje pasje i nic
      tego nie zmieni...Wychodzi tego z 2 - 5 ksiazek tygodniowo...A spotkania
      towarzyskie to dla mnie obowiazek a nie przyjemnosc i tego do owlnego czasu nie
      zaliczam :D
      • Gość: malgocha77 Re: 5 ksiazek na tydzien? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.04, 19:52
        A myślałam, że mój facet jest dziwny z tym ociąganiem się w towarzyskie
        spotkania. Dzięki Ci za to :)
        • miska_malcova Re: 5 ksiazek na tydzien? 16.10.04, 20:09
          czytam raczej w tramwaju, wiec jest szansa na przeczytanie 1 książki w 5 dni.
          Częściej nie mam czasu...
          • Gość: jo-ta Re: 5 ksiazek na tydzien? IP: *.mi.gov.pl 19.10.04, 12:18
            Ja identycznie, w tramwaju spedzam dziennie 2x40 min. wiec 1 ksiazka tygodniowo
    • Gość: rybka_a Re: 5 ksiazek na tydzien? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.04, 21:18
      kiedyś tak, 5 szt na tydzien to była betka, teraz brak czasu nie pozwala, też
      potrzeba mi tydzień-dwa na jedną lekturę, ale faktycznie lubię czytać przy
      posiłku, w łazience, w każdej dogodnej innej okazji,
    • hrabalek Re: 5 ksiazek na tydzien? 16.10.04, 21:23
      Mam wrażenie,że każda czytana książka musi mieć conajmiej z 400 stron ,żeby
      była uznana za godną wpisania w temacie "Co czytam"?
      Ja ostatnio trafiam na perełki małostronicowe,ale niosące w sobie Całe sedno
      tego o czym lubię czytać-tak jest ze "Swiętem dyszla", "Pewnym
      uśmiechem","Samotnością długodystansowca".
      Pomimo róznych zdań na forum na temat "Wróżb kumaka"-mnie bardzo
      zainteresowały,pochłonęłam bodajże w cztery wieczory. Największą frajdę sprawił
      mi Christensen swoim "Półbratem".(Widziałam już w księgarniach inter.
      Jego "Jubel"-ciekawe co tym razem zaserwuje). Ostatnio nie siadam przed ekranem
      telewizora-nie wiedziałam,że dzięki temu można zdobyć TYLE czasu .
      Czytam między 21 a 2 w nocy.Dla mnie to najlepszy czas na czytanie.Pozdrawiam.

      • Gość: Oga Re: 5 ksiazek na tydzien? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 14:41
        Jeżeli polubiłaś "Półbrata" to pewnie polubisz "Hermana".I jeszcze coś ze
        Skandynawii - "Muzyka pop z Vittuli".Jeżeli nie znasz to polecam.
    • amused.to.death Re: 5 ksiazek na tydzien? 16.10.04, 21:46
      to chyba możliwe tylko wśród ludzi, którzy mają baaaardzo dużo czasu. Ja obecnie daję radę przeczytać jakieś 10 stron dziennie przed pójściem spać, chociaż czasami...już przy piątej stronie zasypiam.
    • Gość: aloalo Jakie pięć, ja czytam piętnaście! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.04, 22:38
      Ludzie, co wy? Ja tygodniowo bez bólu łykam z dziesięć "żółtych tygrysków",
      pięć "harlekinków" i jeszcze ze trzy "jamniczki" lub "kluczyki". Ostatnio mnie
      trochę przytkało, bo chciałem poczytać coś niejakiego Cortazara, ale
      stwierdziłem, że mogę nie wyrobić normy i szybko go odłożyłem, a nadrobiłem
      wszystko czytając jednocześnie trzy "labirynty".
      • adrianokopano18 Re: Jakie pięć, ja czytam piętnaście! 16.10.04, 23:25
        A salamanderki i kameleonki? Zawsze jak ci się skończą książki możesz czytać
        komiksy
        • hrabalek Acha! 17.10.04, 00:06
          Zapomniałam o gazetach -tak między godz. 22.37 a godz.23.02.
          Pozdr.


          • Gość: aloalo Re: Acha! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 01:03
            A z gazet uznaję tylko te z dużą ilością zdjęć i różnych obrazków. Nie mam
            czasu na ich czytanie, bo wolę książki.
        • Gość: aloalo Re: Jakie pięć, ja czytam piętnaście! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 01:01
          Komksów nie liczę. Łykam z dwanaście tygodniowo. Salamanderków i Kameleonków
          próbowałem, ale są niestrawne. Szkodzą mi.
      • Gość: guy fawkes Re: Jakie pięć, ja czytam piętnaście! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 12:17
        polecam serię "Ewa wzywa 07". Zeszyty są cienkie, a jest ich bodajże ponad 150.
        Także na luzie wyrobisz 600% normy i w czasie wolnym od czytania będziesz mógł
        wrócić do Cortazara.
        • Gość: aloalo Re: Jakie pięć, ja czytam piętnaście! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 18:19
          Dziękuję za radę, ale wszystkie "Ewy" już dawno połknąłem w dwa tygodnie, a
          było ich tylko 146. Szkoda, że się skończyły. Może znacie coś jeszcze w tym
          typie?
          • Gość: Alek Re: Jakie pięć, ja czytam piętnaście! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 15:12
            A może czas przeżucić się a ilości na jakość? Najwyższa pora!
            • hrabalek Wszystko przez tego kota... 18.10.04, 15:24
              A gdyby tak zaszaleć i pójśc na ilość i na jakość, na całego,-zaczytać się na
              amen........ech-marzenie!

              Ach kocie ,kocie! znów żartownisiu dałeś się odwrócić ogonem i teraz ten kto
              zajrzy na ten wątek pomyśli ,że problemem tego kraju jest zbyt duża liczba
              przeczytanych książek,tak żle i tak niedobrze!
    • daimona Zdarza mi się ;) 19.10.04, 13:34
      te 5 książek na tydzień - czytam wtedy jadąc do i z pracy, oraz wieczorem w
      łózku. Przeciętną książkę (czyli tak do 200 stron) spokojnie czytam w ciągu 1
      dnia - i bynajmniej nie czuję się "niewydelektowana" ;)
      • Gość: assal Hm ;) IP: *.tarnow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.04, 13:56
        Przypomniała mi się taka kobieta, sąsiadka z fotela obok, która w ciągu lotu z
        Londynu do Warszawy przeczytała ponad połowę książki - jakiegoś zamaszyście
        zadrukowanego romansidła na grubym papierze =P
        Podziwiam tych, ktorzy potrafia czytac wszedzie - w srodkach komunikacji, na
        przystanku czy w kolejce :) Mnie ostatnio coraz trudniej o chwile skupienia,
        nawet w domowym zaciszu :( Straszny nerwus jestem :(((
        Pozdrawiam :)
        • daimona Romansideł raczej nie czytuję ;) 19.10.04, 14:10
          Zresztą sam oceń ;)
          Przez ostatni tydzień (nie wyrabiając normy ale o tym zaraz) przeczytałam (może
          nie koniecznie baardzo ambitne) - Kir Bułyczow "Rycerze na rozdrożach", "Na
          północ od Moskwy" Kuzniecowa, "Wielka Syberia Małych Narodów" (zbiór artykułów)
          i czytam od jakiś 2 tygodni (bo po rosyjsku) "Mistrza i Małgorzatę".

          A co do czytania w środkach komunikacji miejskiej - jak juz człowiek dopadnie
          siedzącego miejsca (bez szkody dla staruszek i staruszków), to przy czytaniu
          książki czas mu mija niepostrzeżenie. Nie mam problemu z wciągnięciem się w
          książkę (chyba że jest fatalnie nudna) i czasem przejeżdżam swój przystanek ;)
          • Gość: assal Ja tez nie ;) IP: *.tarnow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.04, 14:17
            ...chociaz jestem kobieta ;) To nie byla aluzja ;) Przynajmniej nie byla
            zamierzona ;)
            A co do czytania w srodkach komunikacji - czasem jak czlowiek przepadnie w
            lekturze, to czasem niepostrzezenie moze wsiasc jakis staruszek... :P

            • daimona To niestety prawda ... ;) 19.10.04, 14:29
              ... o staruszkach pisałam w momencie, kiedy jeszcze nie czytam i wyglądam
              miejsca dla siebie i książki (czasem, jak mam bardzo ciekawą, to czytam
              stojąc) ;)
              • Gość: assal Re: To niestety prawda ... ;) IP: *.tarnow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.04, 14:59
                I halasliwi wspolpasazerowie nigdy nie przeszkadzaja? :)
                • daimona Jak czytam 19.10.04, 15:32
                  to mam "klapki na uszach" ;)

                  Czasem szturchają zdesperowane staruszki... jak bardzo się zaczytam ;)

                  • Gość: assal Re: Jak czytam IP: *.tarnow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.04, 15:52
                    Oj, przydalyby mi sie takie klapki :( Szkoda, ze tak trudno je nabyc :(
                    • Gość: aloalo Re: Jak czytam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.04, 23:09
                      Ja podczas czytania zakładam też specjalne klapki na oczy, co by się nie
                      rozpraszać na boki...
    • jagats Re: 5 ksiazek na tydzien? 01.11.04, 20:16
      Zazdroszczę tym, którzy mają czas na przeczytanie pięciu książek tygodniowo.
      Ale myślę, że nie ma ich zbyt wielu. Nikt z moich znajomych tyle nie czyta.
      Czytam jedną - dwie książki tygodniowo , czasami nieco więcej,a gdy jest
      nawał zajęć to zdarza się, ża ani jednej. I bardzo nad tym boleję. Czytając
      wypowiedzi w tym wątku widzę jednak, ze nie jestem osamotniona, że ludzi,
      którzy lubią czytać, ale absolutnie nie mogą poświęcić na to więcej czasu ,
      jest wielu.
    • Gość: as Re: 5 ksiazek na tydzien? IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 01.11.04, 21:01
      Zaraz po przyjezdzie do USA dorabialam sobie do studiow praca w ksiegarni.
      Przychodzil tam co tydzien jeden pan, i co tydzien kupowal 5-7 ksiazek.
      Zaciekawiona spytalam czy je czyta w ciagu tygodnia. Nie tylko powiedzial ze i
      owszem, potrafil na miejscu strescic kazda z zakupionych poprzedniego
      tygodnia.

      A mial niezly gust ksiazkowy. I raczej ciezki: duzo publicystyki,
      historycznych ksiazek, beletrysyki, literatury i poezji (obydwa dzialy z duzej
      litery). Zaprzyjaznilismy sie i co tydzien wymienialismy sie cytatami nowo
      poznanych wierszy. Regula cytowania byla zelazna: trzeba cytat caly znac na
      pamiec, i trzeba bylo wiersz z ktorego pochodzil poznac w danym tygodniu.

      Wlasciciele ksiegarni (ktora juz nie istnieje) zrobili z naszego konkursu
      happening. Ludzie sie zbierali wokol nas i zgadywali skad cytaty. Jesli cytat
      byl trudny do odgadniecia, wlasciciele fundowali nagrode ksiazkowa. Czasami i
      godzine pozniej ktos wpadal zza polek, krzyczac "Wiem!".

      Ten zapalony czytelnik byl Rosjaninem z pochodzenia i fizykiem pracujacym
      daleko za miastem w instytucie naukowym, co mu nie przeszkadzalo przyjezdzac
      raz w tygodniu do srodmiescia. Jak dzis pamietam go cytujacego po angielsku
      Bloka:

      "Let's be quieter than the water, lower than the grass..."

      Tyle ze nie pamietam z jakiego wiersza ten cytat... Moj znajomy zginal w
      wypadku dwa lata temu, wiec nie moge zapytac. Prawde mowiac, kiedy zyl pytanie
      o Bloka nie przyszlo mi nigdy do glowy...

      To byl jedyny czlowiek, ktorego znalam, potrafiacy przeczytac 5-7 wartosciowych
      i trudnych ksiazek tygodniowo.

      Sama czytam 2-4 maksymalnie. Czasami, szczegolnie kiedy czytam filozofie, to
      mecze z wypiekami na twarzy jedna miesiacami (niedawno przeczytalam wielkie
      tomiszcze Arendt w ten sposob) niezdolna czytac cokolwiek innego "na boku".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka