osica Re: Książki okropne i przereklamowane. 17.11.04, 13:05 Cały Coehlo...... A juz "11minut" biło na głowę wszystko - bilbordy, gazety, internet, wszędzie po prostu wszędzie, gdzie się nie spojrzało tam reklama tej książki. Przesada!! anqa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cloe Re: Książki okropne i przereklamowane. IP: *.crowley.pl 18.11.04, 14:26 Absolutnie nie do przejscia jest dla mnie tworczosc -proza Ireneusz Iredynskiego (pewnie niewiele osob pamieta).Ja go pamietam glownie ze wzgledu na te niemoznosc strawienia oraz ,co nieprawdopodobne,cudowna jego poezje. To jest cos okropnego ta proza,no do niczego nie mozna porownac. Odpowiedz Link Zgłoś
staua Iredynski 18.11.04, 16:39 A ja pamietam, ze jako dziecko czytalam wlasnie jego proze - bajki nie tylko o smoku, chyba taki byl tytul, kwadratowa czarna ksiazeczka ze smokiem na okladce, dlugo mi sie tylko z tym kojarzyl, bo bardzo mile te ksiazeczke wspominam! Odpowiedz Link Zgłoś
stella25b Re: Iredynski 19.11.04, 22:29 A ja sie nim zachwycalam....Nie pamietam tytulu jego opowiadamia ale wlasnie ono utkwilo mi najbardziej w pamieci. Facet poklocil sie na imprezie ze swoja przyjaciolka i kiedy ona byla pijana, zaprowadzil ja na tory kolejowe i tam zostawil. Wrocil do domu i przez cala noc ukladal kolejne wersje swoja reakcji na wizyte policji i wiadomosci o smierci przyjaciolki. Jedno z niewielu jego opowiadan ktore konczy sie happy endem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iwi Re: Książki okropne i przereklamowane. IP: *.pool.mediaWays.net 19.11.04, 12:41 Dla mnie przereklamowane sa ksiazki Grocholi!!!! Nabralam sie tylko na jedna "nigdy w zyciu", wlasnie przez reklame . i po tej glupiej ksiazce naprawde powiedzialam sibie, ze juz nigdy w zyciu grochola!!!! Pozatym strasznie reklamowane sa ksiazki autora "Samotnosci w sieci", tez moim zdaniem przereklamowane, a nic nie warte. Paula Coelho, przeczytalam trzy ksiazki z ciekawosci, belkot niesamowity! brrrrr, tez reklamowany jest przesadnie! To sa dla mnie ksiazki i autorzy okropni i przereklamowani. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fanka_marqueza Re: Książki okropne i przereklamowane. IP: 80.50.167.* 19.11.04, 21:50 dla mnie okropne książki to głównie Coehlo, czytają go wszystkie "kulty" w mojej klasie aż robi sie niedobrze...ja tam wole Marqueza i mogę go polecić wszystkim tym którzy mają dosyć tego pseudointelektualnego bełkotu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorota Re: Książki okropne i przereklamowane. IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 22.11.04, 19:12 Coelho, Grochola, Fielding, Masłowska. Jeśli chodzi o Pilcha, to tak pół na pół, ma gorsze i lepsze momenty w swojej twórczości. Wydaje mi się, że pisze trochę zbyt monotematycznie. A co do Coelho...szmira, masakra, tandeta i banały razem wzięte. nic tylko się porzygać! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nu! KING IP: *.gce.gliwice.pl 22.11.04, 19:17 potworne, kilkusetstronicowe gnioty pisane na metry. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xara Re: KING IP: *.res.pl / 82.160.26.* 23.11.04, 13:50 Chyba trochę przesadziłeś Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: me Re: KING IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 17:22 king zdecydowanie przereklamowany. po obejrzeniu kilku filmow na podstawie jego ksiazek (zachwycona chociazby "lsnieniem") obowiazkowo siegnelam po ksizki jego autorstwa. niestety jedna po drugiej nadawala sie tylko do tego by oddac je na makulature i zrobic z nich papier toaletowy. polecam najpierw czytanie kinga a pozniej dopiero ogladanie filmow bo wtedy chociaz sie milo rozczarujecie Odpowiedz Link Zgłoś
gustka3 Re: Życie Pi 22.11.04, 23:01 może nie okropna ale wydaje mi się że przereklamowana, w każdym razie nie zachwyciła mnie, czytałam z uczuciem obrzydzenia (podobnie jak "Pachnidło") i z trudem dobrnęłam do końca. A wy??? Zresztą z reguły nie kupuję książek reklamowanych na bilbordach i gdzie się da (ta oblegała przystanki autobusowe). "Kod Leonarda ...." - leciutka książka dla mas - może dlatego bestseller? Odpowiedz Link Zgłoś
paulina62 Re: Książki okropne i przereklamowane. 23.11.04, 12:47 Nie lubię, kiedy ktoś mówi, że książka jest okropna, beznadziejna itp. Moim zdaniem z książkami jak z jedzeniem czy ciuchami - jedni wolą pizzę, inni schabowy, niektórzy dres a inni małą czarną. Może jakaś wykształcona, mająca duże wymagania osoba chce delektować się np. Dostojewskim albo Joysem, a inna - sterana po pracy i zmęczona uganiaczką za dzieciakami woli zrelaksowac się wieczorkiem Grocholą. Dla każdego coś innego może być miłego. Przyjemnego czytania ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: becia Re: Książki okropne i przereklamowane. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 17:43 oddaje głos na coelho (banał, słodkie prawie nie do przeczytania) i jeszcze harry potter (przereklamowany?? to chyba nawet za mało powiedziane...) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RunDLL32 Re: Książki okropne i przereklamowane. IP: 195.245.217.* 23.11.04, 18:11 Samotność w sieci - ultragó... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RunDLL32 Re: Książki okropne i przereklamowane. IP: 195.245.217.* 23.11.04, 18:12 Ej, co to za kropki? Co to za GUKPPiW tu działa? Napisałem u.l.t.r.a.g.ó.w.n.o. i tak ma to wyglądać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sari Re: Stefcia Ćwiek w szponach życia IP: *.ols.vectranet.pl 23.11.04, 18:24 Miała być alternatywna wersja Bridget Jones ,a okazała sie nudą totalną Odpowiedz Link Zgłoś
point.a Co to za GUKPPiW tu działa? 25.11.04, 08:15 W jednym z postów napisałam nazwisko Tru..owska [T.r.u.c.h.a.n.o.w.s.k.a]. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: b.a Re: Książki okropne i przereklamowane. IP: *.crowley.pl 25.11.04, 07:55 Śmiech Iguany - Moniki Luft, totalna beznadzieja. Cały Coehlo - tez do luftu. I oczywiście Samotność w sieci - tego zupełnie nie da się czytać. Odpowiedz Link Zgłoś
lemuriza Re: Książki okropne i przereklamowane. 25.11.04, 08:41 Hanna Bakuła "idiotka" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Din "Czarodziejska góra" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.04, 08:48 Tomasz Mann jest zdecydowanie przereklamowany. Ktoś to w końcu musiał powiedzieć ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: martonesterhazy Re: "Czarodziejska góra" IP: 193.28.230.* 26.11.04, 09:36 Jeśli macie wszystkiego dość (jak widać powyżej), to polecam: W.Łysiak "Wyspy bazludne" lub "Dobry". Perełki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wcalenie Re: Książki okropne i przereklamowane. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.04, 12:09 zazwyczaj jestem odporna,ale w przypadku xiazki jonathan strange&pan norell nie wiem juz czy mi sie podobala czy nie, przez jazgot wokol niej nie slysze wlasnych mysli. mam wrazenie ze xiazka jest przecietna, ani nie taka zeby od razu wyrzucic ani nie wybitnie dobra. z takimi jest najtrudniej. to co mnie smieszy to proby ustawienia jej na wyzszej polce ze wzgledu na nawiazania do austen/dickensa itd. nawiazania do klasyki, czyli jak to ktos okreslil, ksiazek ktore wszyscy znaja, ale ktorych nikt nie czyta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wcalenie Re: Książki okropne i przereklamowane. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.04, 12:21 straszne i smieszne jak dziala reklama. ludziom wydaje sie ze kupuja lekka i przyjemna ksiazke "zeby sie zrelaksowac" bo dziecipracakorkiwdrodzedodomu. i wracaja do domu z ksiazka glupia i powierzchowna czyli kilkuset stronami pelnymi tego, od czego chca sie oderwac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Daniel Re: Książki okropne i przereklamowane. IP: *.piotrkow.net.pl 26.11.04, 19:53 Część lektur szkolnych ;) (swoista "reklama";) - reklama tego, co i tak musisz "kupić") poza tym: Tomek Tryzna - Panna Nikt (pamiętam, na przedtytułowej stronie entuzjastyczną recenzję śp. Czesława Miłosza z "Gazety Wyborczej", najbardziej kuriozalne stwierdzenie zapamiętałem: "jest to książka dla ludzi tak dojrzałych, że powinno się ją czytać dopiero po ukończeniu 40 roku życia - czyli w tym wieku, gdy pobożnym Żydom pozwalano studiować Talmud". No cóż, jako 19-latek byłem może niedojrzały (chociaż moja mama miała wtedy 43 lata i nie poczuła takie znudzenie, że nie doczytała do końca), ale odbierałem "Pannę Nikt" jako taką sobie powieść dla młodzieży, zresztą nieporównywalnie słabszą od powieści np. Edmunda Niziurskiego czy Zbigniewa Nienackiego o Panu Samochodziku. A np. I. B. Singer nigdzie nie pisał, że dopiero po 40-tce można było studiować Talmud - zresztą w XIX w. czterdziestolatek nierzadko był już niemal starcem :( No ale Wajda nakręcił film (od niego zaczęła się kariera Anny Marii Muchy i Marii Powierzy), więc szumu trochę było koło "Panny Nikt" :) Pilch - czy aż tak rewelacyjne, żeby dawać Nike? a może od razu Nobel? sądzę, że Grochola (przyznam się, że nie czytałem nic, ale wystarczyły mi fragmenty czytane w radiu i przekartkowanie w księgarni czy bibliotece, żeby się zniechęcić... Odpowiedz Link Zgłoś
bohemian_rhapsody Re: Książki okropne i przereklamowane. 26.11.04, 20:03 "Pachnidło" - zamiast przejąć, poruszyć, czy rozemocjonować sprawiło to, że czytałam na zmianę z rozśmieszeniem(patos), albo z obrzydzeniem (lepiej nie będę cytować}. "Kod Leonarda Da Vinci" - od książki sensacyjnej nie oczekuję niewyobrażalnie wielkiego poziomu literackiego, konstrukcji zdań i wybitnego stylu, ale bez przesady! Suche i płaskie postaciowo, przewidywalne. I jakoś nie porywające. Coelho ogólnie. Ale ja nigdy nie byłam uduchowiona. "Ptasiek" Whartona. Czytałam mając 14 lat i byłam zachwycona. Przeczytałam raz jeszcze teraz, kiedy mam lat 16. Aj...już przestało. Odpowiedz Link Zgłoś