15.11.04, 21:38
Co i rusz(ale przesadą byłoby stwierdzenie,że często) pada na forum
słowo"grafoman",czuję wtedy,że stąpam po niepewnym dla mnie gruncie, bo
jakoś nigdy nie umiałam sobie kogoś takiego wyobrazić, a tym bardziej nazwać
to co napisał inaczej- niż przelaniem na papier własnych odczuć, przeżyć czy
też tworzeniu nowych"światów"wg sobie właściwego sposobu.Który z tych
sposobów przelewania myśli na papier można uważać za grafomaństwo?
Obserwuj wątek
    • jottka Re: Grafoman 15.11.04, 22:22
      istnieje uogólniające powiedzonko, że ten, kto pierwszy porównał kobietę do
      kwiatu, był poetą, a wszyscy następni to już epigoni:)

      no i zasadniczo o to chodzi - grafoman, najkrócej mówiąc, jest niesamodzielny,
      ściąga słowa, styl, myśli i co tam jeszcze od innych (z reguły w danej chwili
      modnych) pisarzy. a że brak mu krytycyzmu, to zazwyczaj twórczość grafomana
      bywa zabawna dla otoczenia.

      poza tym ty piszesz o prawie do 'przelewania myśli na papier' - poważny
      grafoman zaczyna sie wraz z publikacją dzieła:) póki pisze prywatny dziennik,
      nikomu nic do tego, ale grafoman zwykle pragnie poklasku, tyle że wbrew pozorom
      nie dzieli sie 'własnymi odczuciami', tylko zbitką przeżyć cudzych.
      • ada08 Re: Grafoman 16.11.04, 19:42
        jottka napisała:

        > istnieje uogólniające powiedzonko, że ten, kto pierwszy porównał kobietę do
        > kwiatu, był poetą, a wszyscy następni to już epigoni:)
        >

        Na marginesie: czy to nie Heine wygłosił to uogólniające powiedzonko ?
        Bo tak mi się obiło o oczy, że to on.
        a.
    • braineater Re: Grafoman 15.11.04, 22:36
      jakim widzę go ja:)
      Jest to niewątpliwie osoba o źle umiejscowionych pasjach, próbująca wypowiadać
      się za pomocą medium, którego nie zna ani nie rozumie. Rezygnuje tedy z
      wszystkich zasad, którymi mniej lub bardziej uregulowane jest pisanie
      opowieści, lub - co być może gorsze - wszystkich owych zasad kurczowo sie
      trzyma. No i - co w grafomani najgorsze i po czym poznac ją już z kilometra, to
      brak własnego wkładu - wszystko co napisane przez grafomana, jest już
      tysiąckrotnie przeżute, przepuszczone przez setki systemów trawiennych, zużyte
      i wyświechtane. Biorąc do ręki dzieło spocone przez taką osobę, mozemy sie po
      raz kolejny spodziewać tego samego zachodu słońca obserwowanego z wzgórz, tych
      samych łon łąbedzich wezbranych szlochem, tych samych twardych tekstów
      rzucanych ponad papierosem przyspawanym do kacika ust i tysięcy znanych nam z
      innych lektur archetypów, wymieszanych bez składu i ładu, orządkowanych jedynie
      nieograniczoną niczym fantazją autora - niestety także niczym nie podpartą
      fantazją.
      Podręczna bibliografia szacownych grafomanów, których kazdy znac powinien:

      Jadviga (Hedvig) Curths-Mahler - bogini romantycznej miłości, posród
      nabrzmiałych problemów walki klas, gdzie Kopciuszek zawsze znajduje swojego
      kniazia i gdzie kniaź nigdy ale to przenigdy nie da się uwieśc owej wiedźmie o
      czarnych włosach
      Andre Norton/Mercedes Lackley/Robert Jordan - twórcy niekończących się cyklów
      fantasy, opartych na 3ch schematach, które powtarzają sie w każdym tomie z
      regularnością bicia dzwonu z kościelnej wieży
      Clive Barker - horroropisarz, producent chwytnego schematu 'cosik strasznego z
      Tamtąd przeniesione zostaje Tutaj i robi kuku wszystkim bohaterom' - potrafi
      obrobić ten schemat zarówno w nowelce na stron 100 (Hellraiser) jak i
      powieścidłach na stron 800 (Wąwóz kamiennego serca)
      Jak mi się jacyś (z czytanych) jeszce nasuną to podopisuję:)
      Pozdrowienia:)
      • Gość: niniel Re: Grafoman IP: 195.205.228.* 10.12.04, 23:03
        Lackey? Taką utalentowaną autorkę piosenek grafomanką nazywać?
    • emka_1 Re: Grafoman 15.11.04, 23:15
      najprościej zajrzeć do słownika :) to nie jest próba szydzenia z twojego
      pytania, ale uczciwszy szanownych przedpisaczy - grafoman to osobnik ulegający
      grafomanii, zaś grafomania to :

      sjp.pwn.pl/haslo.php?id=17459
      nic dodawać nie trzeba:)
      • jottka tyle 15.11.04, 23:21
        że w definicji pada niezręczny termin 'talent', którym to pojęciem trudno sie
        posługiwać, jeśli wątkodawczyni pisze, że jej zdaniem pisać każdy może:) tzn.
        twierdzi, jak rozumiem, że każdy ma prawo do szeroko rozumianego 'pisania' i
        tylko z tej racji nie może być nazwany grafomanem, bo po prostu wyraża swe
        myśli/ uczucia w sposób sobie właściwy

        no i dlatego trzeba sie skupić na łatwiej weryfikowalnej cesze grafomana, tj.
        wtórności
        • emka_1 nieno 15.11.04, 23:28
          wszysto już było rzekł ben akiba, tak więc motyw wtórności słabo się broni:(
          od setek lat pisze sie o tym samym, używając najczęściej tych samych słów.
          w róznych kombinacjach. umiejętność właściwego zestawienia słów to jest właśnie
          talent.
          weź na przykład 'rozalindę' lodge'a i 'jak wam się podoba' shakespeare'a.
        • emka_1 aha 15.11.04, 23:29
          żeby nie było zarzutów - lodge'a nie uważam za grafomana, jednak talent nieco
          mniejszy niż wiluś posiadał.
          • jottka Re: aha 15.11.04, 23:42
            no już nie cytowałam siebie samej z powyżej:) nie pisałam o wtórności w sensie
            literackiego naśladownictwa/ przetwarzania, tylko prostego żerowania na
            cudzych, najczęsciej modnych, tekstach - w odpowiedzi na tezę koleżanki, że
            grafoman spisuje własne przemyślenia

            czego nie potrafi i stąd sie bierze banał, wtórność, maniera i jak to jeszcze
            nazwiemy
            • emka_1 no właśnie:( 16.11.04, 00:07
              tu ( lodge vs shakespeare) zachodzi przypadek żerowania na cudzym, modnym
              tekscie, niemal plagiatu jeśli chodzi o intrygę. nawet imienia rozalinda wiluś
              nie zmienił:)
    • hrabalek Re: Grafoman 15.11.04, 23:20
      Dziękuję- póki co- za rzeczowe odpowiedzi,poproszę o jeszcze .......
      Wychodzę z tunelu,odczuwam zauważalne przebłyski w pracy mózgu......
      Pozdrawiam.
      • staua Re: Grafoman 15.11.04, 23:47
        Kiedys czytalam chyba u Samozwaniec, ze grafoman to ktos, kto nie zrazajac sie nawet odmowami
        publikacji, niechecia czytelnikow i wszystkim, co wskazuje, ze nie ma talentu, pisze nadal, bo ma taka
        niezmierna potrzebe (nie przezywa mak tworczych). Jest tez na ogol bardzo (literacko) plodny :-)
        najgorzej, jak taki grafoman zaccznie byc publikowany, wtedy nie ma odwrotu :-)
        • Gość: Druss Re: Grafoman IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 07:08
          Ale granice wytyczone przez pojecie grafoman sa bardzo niewyraznymi liniami... Bulhakow tez dlugo chodzil po wydawcach, probujac im sprzedac Mistrza i Malgorzate, a grafomanem ani chybi nie byl... Trzeba tez jednak odroznic od grafomana pisarzy produkcyjnych - wymienionych autorow cykli fantasy czy SF, którzy eksploatuja odnalezione złoza - to koniunkturalizm, a nie grafomania.
          Uklony,
          Druss
    • broch Re: Grafoman 16.11.04, 19:10
      eee, tam
      definicje grafomana - osoby "niesamodzielnej" czy tez piszacej rzeczy
      "tysiąckrotnie przeżute, przepuszczone przez setki systemów trawiennych, zużyte
      i wyświechtane" naleza do kategorii licentia poetica.
      Najpelniejsza polska definicje dala staua na spolke z M. Samozwaniec oraz emka_1
      poniewaz angielski scribbler i francuski ecrivaillon maja takie samo znaczenie
      (lub szersze, odnoszace sie do pisania byle czego za pieniadze) uwazam ze tzw
      "ulatwianie" definicji w sumie jest dalekie od prawdy.

      W historii literatury sa przyklady pomyslowych grafomanow ktorym na realizacje
      pomyslu juz talentu nie starczylo.

      Argument ze talent trudno jest zdefiniowac nie ma nic do rzeczy: artysta pisarz
      Pilch dla czesci czytelnikow jest grafomanem a dla czesci pisze dobrze.

      Tak wiec o ile trudno jest ustalic granice miedzy utalentowanymi badz nie, tak
      samo trudno jest zdefiniowac kto juz jest grafomanem a to jeszcze nie. Nie ma
      latwo, musisz sie zdac na wlasne doswiadczenie.
      • hrabalek Re: Grafoman 16.11.04, 19:37
        "zdać się na własne doświadczenie"-w ten sposób Panie Brochu
        zamknąłeś "kwadraturę koła", wątek wydaje się dla mnie ważny - kilka ciekawych
        wypowiedzi i już jak pisałam wcześniej "się u mnie przejaśniło".
        Hasło Grafoman rzuciłam jednak z myślą o innych, którzy czytając ten wątek
        przemyślą ostentacyjny odruch rzucania w twórcę "mięsem" pt. grafoman, a inni w
        miejsce "ochów i achów-jaki wspaniały twórca"-zauważą u niego symptomy
        grafomanii.
        Ale pal licho , pomimo wszystko ważne co by mieć z tego czytania przyjemność.
        Pozdr.
    • ada08 Re: Grafoman 16.11.04, 19:39
      Czy grafomania to to samo co kicz ?
      Tak się zastanawiam ...
      Grafomania ma mniejszy zasięg, bo ogranicza się do pisania, a kicz
      jest wszechogarniający.
      Czy grafomania to jedna z form kiczu ?
      a.
      • hrabalek Re: Grafoman 16.11.04, 19:49
        Cytując Szanownego Braineater'a przywołującego grafomana jak - enty raz
        opisującego"zachody słońca i łona łabędzie wezbrane szlochem(dobre!)"- to chyba
        masz rację!
        • broch Re: epigon 16.11.04, 21:16
          grafoman to nie epigon:
          za slownikiem
          epigon nietworczy nasladowca utalentowanych poprzednikow; kontynuator
          przezywajacych sie kierunkow sztuki a. nauki.

          epigon moze byc grafomanem ale nie musi i vice versa.

          Skad ta nowa tendencja do poprawiania wydawaloby sie poprawnych definicji?
          • hrabalek Re: epigon 16.11.04, 21:33
            broch napisał:

            > grafoman to nie epigon:
            > za slownikiem
            > epigon nietworczy nasladowca utalentowanych poprzednikow; kontynuator
            > przezywajacych sie kierunkow sztuki a. nauki.
            >
            > epigon moze byc grafomanem ale nie musi i vice versa.
            >
            > Skad ta nowa tendencja do poprawiania wydawaloby sie poprawnych definicji?


            No pięknieście mi tu Kolego Kierowniku namataczyli jeszcz do tego epigon.
            Rany boskie ,a ja myślałam,że życie jest skomplikowane- wcale nie - to wszystko
            przez te definicje!
            • broch Re: epigon 16.11.04, 22:51
              Kobieto, jak do tej pory to Ty matasz doszukujac sie glebii filozoficznych u
              biednego grafomana. Co za bzdury. Po co na sile probowac byc oryginalnym? Toz to
              traci "grafomania".

              • hrabalek Do Brocha! 16.11.04, 23:22
                Po pierwsze poczucia humoru życzę-patrz sygnaturka,
                Po drugie -masz rację -ten biedny grafoman- pisze bzdury i wydaje mu się,że
                jest przez to oryginalny, a więc "słowo stało się ...".
                Pozdrawiam.
          • ada08 Re: epigon 16.11.04, 21:40
            broch napisał:

            > grafoman to nie epigon:
            > za slownikiem
            > epigon nietworczy nasladowca utalentowanych poprzednikow; kontynuator
            > przezywajacych sie kierunkow sztuki a. nauki.
            >
            > epigon moze byc grafomanem ale nie musi i vice versa.
            >
            > Skad ta nowa tendencja do poprawiania wydawaloby sie poprawnych definicji?

            No, jak to skąd ta tendencja ? Z intelektualnego niepokoju przecież,
            z chęci poszukiwań własnych .... :-)

            Jakoś przeoczyłam użycie przez kogos w tym wątku słowa epigon.
            A może ono całkiem tu pasuje, tylko trzeba by mu przydać jakieś
            dodatkowe określenie. Np: nieudolny, nieporadny (nietwórczy to zbyt
            łagodne).
            Nieporadny epigon - to może grafoman ? Naśladowca (jak wielu), ale
            nieudolny i mało wymagający od odbiorcy ?
            a.
      • ryza_malpa1 Re: Grafoman 16.11.04, 21:54
        Kicz mzoe być płodem grafomanii.
        Płodem grafomanii moze byc także "proza oniryczna" tzn. taka, w której
        autor "tak własna wide zmącił, zeby sie innym głębszą wydawała".
        Dla mnie grafomana uosabia Sztu śpiewający " Śpiewać każdy może" ( nic to, ze
        inne medium reprezetuje).
        Grafoman to osoba, która bezkrytycznie podchodzi do płodów własnego rzekomego
        talentu katując otoczenie odczytami, publikacjami itp. Grafoman sam siebie
        wydaje jak już skamleniepo wydawnictwach nic nie dało, skarży się napotkanym
        podróznym pociągowym na swój los...
        Płody grafomana poznac można w zalęności od gatunku po :
        - przewidywalnej do bólu fabule
        - nadmiernym nagromadzeniu emocji na metr kwadratowy powieści wyrażony w słowch
        powszechnie uznanych za oczywiste
        - w/w oniryczność ( tzn. ze nikt z tego nic nie rozumie - to skuteczna broń
        grafomana, czytelnik , zeby nie wyjśc na głupa udaje że rozumie i na wszelki
        wypadek jest zachwycony )
    • Gość: itek Re: Grafoman IP: *.pomorzany.v.pl 16.11.04, 23:05
      Grafoman to epitet, ktory nie opisuje rzeczywistosci, ktora nas otacza, lecz
      nasz stosunek do owej rzeczywistosci. Roznice w ocenie grafomanstwa zatem nie
      dziwia-wynikaja z odmiennej wrazliwosci na otaczajaca rzeczywistosc. Uczone
      definicje nie maja zatem sensu. Chyba,ze ktos ma potrzebe popisania sie swoja
      erudycja.
      • sutekh1 Re: Grafoman 17.11.04, 13:25
        prawda to etykieta na stosunek nasz do...
        ale: ......mania to: niemoc przestania czegoś

        wiec..
        np.sapkowski nie mkoże przestać
        • Gość: itek Re: Grafoman IP: *.pomorzany.v.pl 17.11.04, 17:55
          Jesli za kryterium grafomanii przyjac pisanie & publikowanie (brak checi
          skonczenia z tym, raczej niz niemoc) wowczas stwierdzic nalezy, ze kazdy pisarz
          to grafoman.
    • Gość: ia Re: Grafoman IP: *.localdomain / *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.04, 23:07
      sienkiewicz, po premierze 'wesela' wyspianskiego, powiedzial: 'no, albo ja
      jestem grafoman, albo to jest grafoman'
      pzdr
      • Gość: Yorick Re: Grafoman IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.04, 11:17
        Albo obaj nimi byli ;-)
        • Gość: wqrwiony Łysiak jest jeszcze grafomanem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.04, 05:41
          • fabianstory Pilch i inni 12.12.04, 08:07
            Grafomani tp wszyscy, z którymi nie zgadzamy się ideologicznie. Albo nas nie
            interesują z jakichś względów. Dla mnie Pilch jest wielkim grafomanem. Nie
            dlatego, że nie podoba mi się jego ideologia, ale zgodnie z zasadami, które
            wyłuszczył Braineater. Czy Łysiak jest grafomanem? Jest czwartorzędnym, sam to
            przyznał w "Salonie". Z tym że ja się nie zgadzam z Łysiakiem i z Wqu..onym.
            Wqu..ony kokietuje swoim rzekomo małym rozeznaniem w literaturze, a tak nie
            jest. Szczypiorski to był przykład klasycznego grafomana. Lem już nie. A jeśli
            Sienkiewicz był grafomaenm to i Miłosz, Szymborska i Reymont byli. Wszyscy
            nobliści. Automatycznie Herbert nie jest grafomanem. Nie został noblistą.

            Na przyszłość radziłbym niektórym powstrzymać się na forum przed pleceniem co
            im ślina na język (mózg) przyniesie.
            • kotmaurycy Re: Pilch i inni 12.12.04, 08:34
              I nawzajem.



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka