Gość: pomykalski Re: książki przereklamowane IP: 213.17.178.* 23.01.05, 01:56 sayonara-podoba mi sie to ostatnie zdanie.sam jestem autorem ksiazek ,ktore chetnie zareklamuje by dolaczyly do grona przereklamowanych.ciezko sie je pisalo ,ze zrozumieniem wsrod czytelnikow jeszcze gorzej,ale to wartosciowe teksty.krazyly w polowie lat 90 w samizdacie,kto mogl ten przeczytal.a moje opus magnum KAGANEK OSWIATY wydalo wydawnictwo pazdzierz.znacie?naprawde swietna,przereklamowana ksiazka-goraco polecam!!!czekam na glosy moich czytelnikow-pomykalski Odpowiedz Link Zgłoś
tuti o ttaaak, coehlo, tokarczuk, pilch 23.01.05, 11:41 i w sumie duzo z tych, o ktorych wiecznie trąbią gazety.. wole chyba sama sobie cos znalezc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hokus powiesc to towar. powiem wam gdzie teraz czytac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 12:16 powiesc to obecnie towar. taki jest obecnie swiat, a tylko od czytelnikow zalezy, czy na wlasny uzytek potrafia oddzielic marketing od wartosci powiesci. pewien ciekawy mechanizm jest w USA. jak wylansowac pisarza? jest sposob. jak jest dobrze zapowiadajacy sie pisarz (wydawnictwo to ocenia), ale debiutant, to zeby wystartowac, musi miec dwie gotowe powiesci. pierwsza na debiut. drukuje sie to, puszcza w rynek, po czym wydawnictwo samo wykupuje te powiesc. po co? bo na listy bestselerow trafia sie po ilosci sprzedazy, i wlasnie tak mozna zostac zauwazonym. wtedy na ksiazke zwraca uwage krytyka, sa recenzje, no i wtedy dowiaduje sie o nich spoleczenstwo. i wlasnie na tem moment musi byc gotowac druga powiesc, tak naprawde lepsza od pierwszej. na tej sie juz zarabia. a potem, jak hit, dodruk pierwszej. na prawde tak to dziala, choc oczywiscie sa tez pisarze, ktorzy debiutuja w inny sposob. powiem wam gdzie teraz czytac dobra literature w polsce, mloda, poszukujaca. www.fabrica.civ.pl oczywiscie nie wszystko bo pelno tam smiecia, ale jest dzial kawalkow najbardziej docenionych przez redakcje, zdaje sie dziela wybrane sie nazywa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: She Re: powiesc to towar. powiem wam gdzie teraz czyt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.05, 17:15 Gra w klasy- Cortazara Odpowiedz Link Zgłoś
denispapin Samotnosc w sieci J. Wisniewskiego 23.01.05, 19:01 Wszyscy sie zachwycaja, wiec kupilam i ... juz przy pierwszych opisach wysiadlam :) Naiwne historie, megalomania, raczej czulam litosc dla autora niz podziw dla "dziela". Dobrnelam do konca majac nadzieje, ze cos w tym musi byc, moze jakies oryginalne zakonczenie, skoro tak sie zachwycaja :), ale po drugim zakonczeniu "ze on jednak nie wskoczyl pod ten pociag" stracilam szacunek dla autora. Moze ktos mi wyjasni co w tej ksiazce zachwyca?? Z ksiazek juz wymienianych nie zachwycaja mnie absolutnie: "Hanba", "Buszujacy w zbozu", ksiazki Carolla. Anioly i demony i Kod Leonarda da Vinci przeczytalam z przyjemnoscia. Lubie ksiazki, gdzie moge tak sie zaglebic w akcje, ze zapominam o calym otoczeniu :):) A tu, szczegolnie przy Aniolach i demonach mi sie to udalo. Kazda wolna chwile poswiecalam na czytania i bardzo chcialam sie dowiedziec KTO za tym stoi:) Odpowiedz Link Zgłoś
pomme Re: Samotnosc w sieci J. Wisniewskiego 24.01.05, 09:27 Co do "Samotności w sieci" zgodziłabym się z Tobą w 100% gdyby nie to,że ksiązka była dla mnie tak beznadziejna,że przeczytałam cos między 100-150 stron, więcej nie dałam rady. Nie powinnam się więc wypowiadać na jej temat. Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
p.hadam Re: Samotnosc w sieci J. Wisniewskiego 24.01.05, 13:04 No to ja tez nie powinienem sie wypowiadac, bo przebrnalem tylko kilkadziesiat stron. Po kazdych kilku stronach mowilem sobie: "Zaraz bedzie lepiej, wszyscy mowia ze to dobra ksiazka." W koncu wymieklem. Byc moze bylem za stary jak ja czytalem (mialem 26 lat), bo caly czas mialem wrazenie, ze jest to ksiazka dla 12-15 latkow i ze powinna isc w odcinkach w BRAVO GIRL albo podobnym pismie. W tym wieku moze kogos zainteresowac. No po prostu bardziej prymitywnej ksiazki nie widzialem. Dno pod kazdym wzgledem. Pozdrowka Hadzio Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Angeru Re: Samotnosc w sieci J. Wisniewskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 19:47 Nie zgodze sie Ksiazka byla piekna ...Uwielbiam ja mimo iz jest przereklamowana :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hadzio Re: Samotnosc w sieci J. Wisniewskiego IP: *.imag.fr 25.01.05, 13:05 A co bylo w niej pieknego? Bo ja tego nie zauwazylem. Ani nikt ze znajomych, ktorzy ja czytali. Prymityw na calej linii. BRAVO Girl albo gorzej.. Aha, w jakim wieku ja czytales? Pozdrowka Hadzio Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tola Re: Samotnosc w sieci J. Wisniewskiego IP: *.dip.t-dialin.net 25.01.05, 13:45 Ja wysiadłam po trzydziestu. To badziewie nie literatura, słaby język i klimaty pseudo dramatyczne, chociaz co ja tam wiem po tych 30 stronach. Rzucilam tą książkę przeklinając, dostałam ją w prezencie, a osoba która ją podarowała chyba zasugerowała się rozglosem. Podobnie kiczowate klimaty w Niani w nowym Jorku- też jakis bzdurny podarunek. To że lubię czytać nie znaczy ze czytam wszystko, nawet papier toaletowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K. Re: Samotnosc w sieci J. Wisniewskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.05, 01:56 Przy "Samotności w sieci" omalże nie zsikałem się ze śmiechu. Szkoda, że tak szybko się skończyła, bo już wsiadałem w samochód i jechałem po pampersy. Odpowiedz Link Zgłoś
icegirl Re: Samotnosc w sieci J. Wisniewskiego 15.03.05, 11:42 Ciekawe, naprawdę ciekawe. Bo ja też, streszczając koledze, śmiałam się w głos :) Odpowiedz Link Zgłoś
jersey.girl Re: książki przereklamowane 23.01.05, 21:33 Dla mnie: Paulo Coelho. Jestem calkowicie anty: kicz nad kicze, pseudooryginalnosc posunieta do absurdu. Przeczytalam "Weronika postanawia umrzec", cala ksiazke jak po grudzie w nadzei, ze moze chociaz zakonczenie bedzie dobre, oczywiscie, nie bylo... Gusta gustami, ale odtad zawssze sceptycznie nastwiona do tych, ktorzy wymieniaja Coelho jako ulubionego pisarza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szpaku Re: książki przereklamowane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 22:46 wlasnie czytam 100lecie kłamców Łysiaka i wymiekam... podobno jest to kultowy pisarz?? Wg tego Pana na wszystko jest latwa odpowiedz...mi raczej takie wyasnienie rzecztwistosci i ten sposob narracji nie odpowiada. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Re: książki przereklamowane IP: *.pul.tke.pl 23.01.05, 23:19 Mój ranking świat: - Coehlo, - Wharton Polska: - Masłowska, - Wiśniewski (Janusz L.) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nieuk Re: książki przereklamowane IP: *.smochowice.sdi.tpnet.pl 24.01.05, 01:42 nie cierpie "Władcy pierścieni"... a jak tylko to powiem kazdy rzuca sie zeby mnie wyrwac z tego przekonania "błędnego". po takich argumentacjach nienawidzę "Władcy"....<lol2> Odpowiedz Link Zgłoś
annika_vik Re: książki przereklamowane 24.01.05, 11:25 Jaki cudowny wątek! Bardzo się cieszę, że istnieją ludzie, którzy nie kierują się modą i posiadają własne zdanie. Dla mnie książki przereklamowane to takie, które nie dotrzymują obietnic. Nie spodziewam się po książce sensacyjnej intelektualnej głębi (chociaż i to można zrobić), ale dobrej rozrywki. Jeżeli i tego nie dostaję, jestem zła. Jeszcze gorzej, kiedy książka udaje "intelektualną głębię". To takie książki skierowane do osób generalnie spoza rynku czytelniczego, niewyrobionych, od których nie można za dużo wymagać, no może za wyjątkiem ich forsy. Bardzo to cyniczne. Dlatego na pierwszym miejscu mojej listy jest: Grand Prix: "Kod Leonarda da Vinci" Książkę "rozrywkową" czytam zwykle w jeden - dwa wieczory. Tym razem zszedł mi chyba tydzień. Papierowe postaci, dialogi z drewna, akcja bez sensu, a pomysł na książkę zerżnięty żywcem z "Święty Graal, święta krew". miejsce pierwsze otrzymuje: Grochola i jej absolutnie wszystko. Przeczytałam opowiadania - te, które jeszcze się do czytania nadawały. ŻENADA. To się w ogóle nie nadaje do niczego, a do czytania w szczególności. Poza tym: Masłowska "wojna polsko - ruska..." wszystko Pilcha - nadmierne zadufanie w sobie bardzo autorowi szkodzi Janusz Wiśniewski - śmiech na sali, kicz, który ociera się o parodię Wharton - zero walorów jakichkolwiek, nudne, głupie i kiczowate. Lekko wybija się książka "Spóźnieni kochankowie", bo przynajmniej da się ją czytać. Coehlo - kicz, kicz, kicz absolutny Caroll - jak wyżej Kicz literacki polega na tym, że książka udaje, że jest ważna i intelektualna, o życiu i śmierci (Coehlo), a tak naprawdę jest to albo tanie zagranie pod publiczkę (głupią, ale egzaltowaną), albo po prostu autorowi nie wystarcza hm... talentu (Grochola). Jest jeszcze jedna książka, obecnie reklamowana wściekle. Dlatego uważam, że się tutaj nadaje - Władca Pierścieni. Przeczytałam całość w języku oryginału oraz polskie tłumaczenie (lepsze niż oryginał, moim zdaniem), więc mogę się wypowiedzieć. Jedną z ważnych cech dobrej literatury (nawet tej kieszonkowo-pociągowej) jest wywołanie emocji w czytelniku. WP napisane jest kompletnie bez emocji, sucho, sucho, sucho. Los bohaterów nie obchodzi mnie kompletnie (w oryginale, po polsku jest lepiej). Najbardziej interesujący jest suplement. Sądzę, że taki jest los książek pisamych przez intelektualnistów z innej branży - podobnie ma Umberto Eco. Nie wiadomo co to jest, literatura piękna? czy może naukowa rozprawa na temat? Odpowiedz Link Zgłoś
nomka Re: książki przereklamowane 24.01.05, 13:53 Zupełnie nie rozumiem czego oczekiwałaś po Władcy Pierścieni...To nie jest książka filozoficzna i pełna przemyśleń, tylko fantastyka i jako taka jest klasyką gatunku...Poza tym żeby zrozumieć o co tam w ogóle chodzi należałoby przeczytać Sillmarilion i Księgę Niedokończonych Opowieśći, bo rzeczywiście bez tego może być trudno... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zgrzyt Re: książki przereklamowane IP: *.szczecin.mm.pl 27.01.05, 12:03 Co to sado-macho? Jak mi jakiś autor lub gatunek literacki nie odpowiada to go nie zgłębiam. Szkoda czasu na to, co nas nudzi lub irytuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hehehehe HAHA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.05, 10:36 ktos tu napisal ze Coelho i jego ksiazki sa przereklamowane.. Mysle, ze nie. Nie są. PO prostu, niektorzy sa za malo inteligentni by je zrozumiec.... Podobnie jest w przypadku innych ksiazek! moze to TY mash inny gust, co do ktorejs z nich? hmmm.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :] HAHAHA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.05, 10:37 ktos tu napisal ze Coelho i jego ksiazki sa przereklamowane.. Mysle, ze nie. Nie są. PO prostu, niektorzy sa za malo inteligentni by je zrozumiec.... Podobnie jest w przypadku innych ksiazek! moze to TY mash inny gust, co do ktorejs z nich? hmmm.. Odpowiedz Link Zgłoś
editha66 Re: HAHAHA 24.01.05, 11:11 zla literatura to zla literatura...nie jestem za tym by zabraniac kontaktu z Paolo Cohelo...jednakowoz to plytki grafoman co to odkrywa prawdy oczywiste i wciska jako obiawienia he,he...co do inteligencji...to, bez obrazy, jest to element niezbedny, aby nie dac sie zwiesc temu, tasmowo produkujacemu bestselery pisarzynie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
pomme Re: HAHAHA 24.01.05, 11:32 Moim zdaniem z tym Cohelo to prowokacja. Aczkolwiek popieram edith w 100%, choć kwestię "dobrej" literatury zostawiłabym krytykom, nam się cos podoba albo nie. Nie powiedziuałbym również że Cohelo pisze wspaniałe ksiązki ani ,że Ci którym sie one nie podobają nie są dośc inteligentni, by to zrozumieć. Moim zdaniem, styl i sposób w jaki są one napisane sprawia, że nawet mało oczytany obywatel wie o co chodzi i chyba w tym tkwi problem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Joanna Re: książki przereklamowane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 10:58 Może mnie ma ochotę przereklamować , Napisałam książeczkę dla dzieci. Urocze wierszyki z rymem , rytmem i treścią. Odpowiedz Link Zgłoś
editha66 Re: książki przereklamowane 24.01.05, 11:45 powodzenia zycze...szkoda, ze dzieci nie wkrecaja sie w czytanie...wola tv...juz lepiej niech czytaja Harego Pottera a potem Cohelo...he,he....moze przypadek sprawi, iz wpadnie im w rece Kafka, Dostojewski, Nietzsche, Kant, Cortazar, Marquez, Bulchakow i paru innych geniuszy.....na potwierdzenie moich slow przytocze tu mala anegdote: Mama mojej kolezanki do niedawna, jesli w ogole czytala, to byly to tylko harleqiny....do czasu!...GW wypuscila wraz z prasa wtorkowa kanon literatury swiatowej najwyzszego lotu, i, prosze sobie wyobrazic, w ten oto sposob, nasza gospodyni domowa, z pod znaku literaturki dla kucharek, odkryla fascynujacy swiat wielkich geniuszy....mysle, ze nie wroci do literackiej miernoty.....jako, ze dyskusja zamienia sie powoli w przyslowiowe bicie piany, mam dla was, drodzy dyskutanci, uniwersalna rade: Szukajcie sami tego, co jest dla was zrozumiale, a jednoczesnie, co was wzbogaci..szukajcie w bibliotekach, ksiegarniach, u znajomych...a jesli potrzebne wam odkrycie prawd wg Paolo Cohelo, to czytajcie i jego...w tym nie ma nic wstydliwego....edukacje muzyczna wiekszosc z nas rozpoczela od sluchania kolysanek wykonywanych przez, nie zawsze muzykalne, mamy...pozdrawiam wszystkie mamy, a te mlode zachecam aby, poza kolysanka, przeczytaly do snu swojemu berbeciowi np wierszyki naszej drogiej kolezanki-dyskutantki, Joanny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Joanna Re: książki przereklamowane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 12:03 Serdecznie dziękuję za życzenia. Książeczka jest już prawie gotowa. Zostanie wydana ,żeby nie wiem co!! :-)). Jak zobaczycie w ksiągarni bajeczki z teatrzykiem " A ogródeczku cioci Asi" to właśnie ja :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
editha66 Re: książki przereklamowane 24.01.05, 12:15 Gość portalu: Joanna napisał(a): > Serdecznie dziękuję za życzenia. Książeczka jest już prawie gotowa. Zostanie > wydana ,żeby nie wiem co!! :-)). > Jak zobaczycie w ksiągarni bajeczki z teatrzykiem " A ogródeczku cioci Asi" to > właśnie ja :-)) moze w ramach promocji jakas probka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Joanna Re: książki przereklamowane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 12:22 Moę przesłać np.emailem. Wierszyki są dośc długie Mói email: printland@neostrada.pl Odpowiedz Link Zgłoś
editha66 Re: książki przereklamowane 24.01.05, 12:26 moj mail: editha@o2.pl pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Joanna Re: książki przereklamowane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 13:23 Wierszyk wysłałam Jeszcze jeden króciutki KOTEK PSOTEK Mały kotek wlazł na płotek i rozgląda się wokoło. Ma ochotę jakąś psotę spłatać, by było wesoło. Słonko świeci, ptaszek leci, drzewo na wietrze faluje. Trzeszczy płotek, na nim kotek do skoku się szykuje. To igraszka złapać ptaszka co usiadł przy drzewie. Chodzi sobie dziobkiem dziobie o kocie nic nie wie. Nagle trach kotek bach przewrócił się płotek. Ptaszek frrrrr kotek mrrrrr Nie zrobi już psoty. Śmieją się kaczki dwie co wszystko widziały. Gdy chcesz kotku siąść na płotku sprawdzaj czy jest cały. Pozdrawiam Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: io Re: książki przereklamowane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 15:10 Uroczo infantylne i ponizej poziomu wiekszosci samodzielnie czytajacych dzieci. Rymowane wciaz uparcie na te same 2-3 sylaby (myslalem juz po drodze, ze zabraknie jej tych podobnie brzmiacych slowek, ale wierszyk nie jest dlugi, Bohu niech beda dzieki i jakos sie bestyja wyrobila ;)). Zero rytmu, co chwila trzeba potykac sie o wersy roznej dlugosci, sklecone z widocznym wielkim wysilkiem i chyba nigdy nie odczytane na glos przez sama autorke... bo chyba zorientowalaby sie, ze to jest nie do wymowienia. Brawo za fabule - przynajmniej jakas jest. No i moral - obowiazkowo obecny i nader nachalny, szkoda tylko ze taki abstrakcyjny - dziecko zapamieta z tego, zeby nie siadac na chwiejnych plotach - naturalna moim zdaniem reakcja, kiedy malec odkryje, ze sztacheta czy siatka kluje w siedzenie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Joanna Re: książki przereklamowane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 16:17 Bardzo dziękuję za recenzję. Lapie za pysk i wali o ziemię. Wierszyk jest oczywiście prościutki. Masz w 100% rację (choć może tylko w 99%) Jest jednym z kilku wierszyków o przyjaźni psa z kotem. Jest raczej przeznaczony dla dzieci, które jeszcze nie potrafią czytać. Może wolałbyś aby to były białe rymy i nikt nie wiedział o co w wierszu chodzi. Czy masz dzieci? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: io Re: książki przereklamowane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 16:56 Prosze o wiecej szacunku dla malych ludzi - oni maja poczucie rytmu lepsze niz niejeden dorosly - wierszyki i wyliczanki powtarzane w zabawie sa najlepszym dowodem. To pozniej dopiero sie traci... tylko dobrze o tym wiedziec. Coz z tego ze same sobie nie poczytaja, skoro beda musialy sluchac czegos, na czym rodzic polamie sobie jezyk? Rytm jest konieczny do dobrej deklamacji - zdobi slowa nie gorzej niz rymy z okolic Czestochowy. I nie tylko w bialym wierszu. Naprawde szczerze polecam przeczytac to na glos, a jesli podchodzisz do swej tworczosci calkiem bezkrytycznie, daj to komus do przeczytania i posluchaj, czy sprawi to mu (czy tez jej) trudnosc. Nie chce Cie zniechecac dziewczyno, ale doszlifuj to troche, zanim puscisz drukiem... I dalczego wierszyk dla dzieci ma byc taki na sile wychowawczy? Czemu dziecko ma chciec tego sluchac, czy rodzic - czytac? Przeciez to nudne. Bajki to dla mnie cos kolorowego, czarownego, moral nie musi byc tak walacy mlotkiem miedzy oczy. Dzieci nie mam (jeszcze), ale w swoim zyciu zdarzalo mi sie mniejszymi ludzmi opiekowac. Robilem to z szacunkiem i nieraz zdumiewala mnie ich przenikliwosc. Oni poznaja od zera caly swiat, dlaczego wiec nie dac im od poczatku czegos co bedzie w naszym wlasnym poczuciu w 100% dobre, a nie tylko w 99? Przyjazn psa z kotem? Zastanawiajace... gdzies miedzy wierszami? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Joanna Re: książki przereklamowane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 17:14 Dzieci już czytały moje wierszyki. Dorośli także. Nikt nie czytał tylko jednego o kotku, a wszystkie razem. Bardzo chętnie wysłucham wszystkich opinii. Do tej pory były same pozytywne, ale może innych nie wypadało wygłaszać. Zazdroszczę pewności siebie w ocenach cudzej pracy. Być może jesteś równie krytyczny w stosunku do siebie co bardzo podziwiam u ludzi. Czytając wypowiedzi na forum mam wrażenie, ze niektórzy lubią walić ideałem o bruk. Mam nadzieję że są to osoby które mają same jakieś osiągnięcia. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: io Re: książki przereklamowane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 22:29 Krytyka wobec siebie to podstawa rozwoju czlowieka, szczegolnie gdy inni podejrzanie czesto Cie chwala. Ja mam na to alergie i dementuje w zarodku mity na swoj temat, choc przyznam, ze w uzasadnionych przypadkach przyjemnie jest poczuc sie dowartosciowanym. Jesli odnosze czasem jakis sukces, to tylko wowczas, gdy dowiem sie tego od innych i tylko wtedy, gdy traktuje ich jako autorytet. Nie przyjmuje do wiadomosci sukcesu ktory sam przed soba zaakceptuje jako sukces. W takim wypadku moge jedynie odczuwac satysfakcje ze swiadomosci wlozonego w sprawe uczciwego wysilku, ktorego nigdy nie szczedze. Nie wierze w zdolnosci, nie wierze w szczescie - wszystko co warte wzmianki jest wynikiem wysilku, uporu, obserwacji i nauki bledach. Dzis spedze jeszcze pol nocy nad projektami, ktorych nikt nalezycie nie doceni. Ludzie, ktorzy mi je zlecili nauczyli sie juz, ze wykonuje to co mam do zrobienia i nie interesuje ich wysilek, jaki do tego prowadzi. Dla mnie takze nie jest to zrodlem zawodu czy frustracji - wiem ze ja wynosze z tego wiecej niz oni, nawet jesli na tym etapie traktuja mnie z gory. To naturalne. Osiagnieciami nie bede sie chwalil, bo nie mam jeszcze takich, ktore bylyby niepodwazalne dla mnie samego. I nie wykonuje pracy zwiazanej z pisaniem, zeby troszke uscislic - dlatego nie traktuj moich slow zbyt powaznie - mozliwe ze wcale sie na tym nie znam. Wiem tyle, ze taki wylany przez kogos "kubel zimnej wody" nieraz w zyciu bardzo mi pomogl, gdy moj wlasny samokrytycyzm ulegal stepieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Joanna Re: książki przereklamowane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 01:07 Nie wiem czy zauważyłeś jak wiele w tym co piszesz goryczy i smutku. Wszyscy teraz są przepracowani, oczywiście jeśli mają pracę. Nie tylko ty pracujesz po nocach(spójrz na godzinę). Może ja też piszę wierszyki dla dzieci bo w nich życie jest proste i piękne. Zyczę pozytywnego nastawienia do świata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zgrzyt Re: książki przereklamowane IP: *.szczecin.mm.pl 27.01.05, 12:19 Io i Aśka wyluzujcie! Ekshibicjonizm ze szczyptą humoru w stylu Woody Allena kupuję, ale czysty bez tego listka figowego zawstydza mnie. Kończci, bo się rozpłaczę. Wolę uroczą naiwność autorki niż nadęte mentorstwo, choć inteligentne. Pa :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Joanna Re: książki przereklamowane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 16:58 Co mnie podkusiło wierszyki wypisywać . Tu taka poważna dysputa a ja co- Panna Nikt. Wszystkim życzę samych dobrych lektur. To jednak cudnie, że ktoś w tych szalonych czasach czyta jeszcze książki. Można by powiedzieć A jednak się kręci Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eech Re: książki przereklamowane IP: 212.122.214.* 24.01.05, 23:36 Nie przejmuj się tą krytyką. Moim zdaniem te wierszyki są dobre. (Właściwie mogę się wypowiedzieć tylko o tym jednym.).Jest w nim pozytywny obraz świata, jest nawet morał dla biednego kotka, i właśnie budowanie takich prostych rymów doskonale kształtuje mowę dziecka. Do tego kilka obrazków i mamy doskonałą ksiązeczkę dla dzieci. A rymy nie muszą być idealne. Może właśnie dlatego potrafimy się zachwycać literaturą bo ktoś kiedyś czytał nam takie wierszyki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Joanna Re: książki przereklamowane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 00:42 Bardzo dziękuję za słowa otuchy. Są jeszcze mili ludzie na świecie. Bez pozytywnych reakcji moje wierszyki nie wyjrzałyby z szuflady. Ale krytyka też się przydaje. Sama czasem się zastanawiam czy to co piszę nie trąci jakąś grafomanią. Ale nie zamierzam przestawać. Nikt chyba nie wie dlaczego i skąd się bierze potrzeba utrwalania myśli na papierze w dodatku takich które się rymują. Jeśli ktoś chciałby przeczytać jakiś mój wierszyk proszę napisać do mnie (adres w poprzednich wypowiedziach) Nie odważę się drugi raz napisać żadnego wierszyka na forum.Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rastadam Re: książki przereklamowane IP: *.mimuw.edu.pl / *.mimuw.edu.pl 25.01.05, 15:49 Joasiu nie przejmuj się krytyką kolegi. Sądząc z tego co pisze, to jakiś smutny człowiek musi być. Ze dwa posty wcześniej pisał, że za sukces uznaje to, jeśli pochwali go osoba uważana przez niego za autorytet i wszelkie samozadowolenie głupotą i złem prawie trąci. Strasznie ciężkie musi być takie życie w oczekiwaniu akceptacji od innych. Ciężko musi się żyć z samym sobą nie pozwalając sobie na zadowolenie z siebie bez pochwał innych. Cóż, Ty otrzymałaś wiadro pomyj, ale to chyba kolega jest w życiu stratny. Więc powtarzam - nie przejmuj się, a dla kolegi rada; uśmiechnij się stary do swojego odbicia w lustrze, życie samo w sobie jest tak ciężkie, że nie warto własnym podejściem utrudniać go sobie. A co do wiersza, to podobał mi się. Nie mam niestety dziecka żeby w pełni go (d) oceniło, ale dziecko we mnie mówi fajnie! Odpowiedz Link Zgłoś
sonia40 Re: książki przereklamowane 04.02.05, 13:34 Gość portalu: rastadam napisał(a): > Joasiu nie przejmuj się krytyką kolegi. Sądząc z tego co pisze, to jakiś smutny > > człowiek musi być. Ze dwa posty wcześniej pisał, że za sukces uznaje to, jeśli > pochwali go osoba uważana przez niego za autorytet i wszelkie samozadowolenie > głupotą i złem prawie trąci. Strasznie ciężkie musi być takie życie w > oczekiwaniu akceptacji od innych. Ciężko musi się żyć z samym sobą nie > pozwalając sobie na zadowolenie z siebie bez pochwał innych. > Cóż, Ty otrzymałaś wiadro pomyj, ale to chyba kolega jest w życiu stratny. Więc > > powtarzam - nie przejmuj się, a dla kolegi rada; uśmiechnij się stary do > swojego odbicia w lustrze, życie samo w sobie jest tak ciężkie, że nie warto > własnym podejściem utrudniać go sobie. > A co do wiersza, to podobał mi się. Nie mam niestety dziecka żeby w pełni go (d > ) > oceniło, ale dziecko we mnie mówi fajnie! Też trochę późno, ale serdecznie dziękuję. Wierszy jest bardzo dużo i coraz więcej i nie tylko dla dzieci, za to wszystkie pozytywnie nastawione do świata. Czego wszystkim życzę. Może to jakaś choroba, albo co. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zgrzyt Re: książki przereklamowane IP: *.szczecin.mm.pl 27.01.05, 12:10 zmień wers z "faluje" i "szykuje", a będzie cacy. Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
sonia40 Re: książki przereklamowane 04.02.05, 13:25 Gość portalu: zgrzyt napisał(a): > zmień wers z "faluje" i "szykuje", a będzie cacy. Powodzenia! Pewnie za późno na odpowiedź, ale zaryzykuję. Jak zmienię te wersy to może być beż sensu. Ta sama Joanna, tylko zalogowana Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mojo Re: Alchemik przereklamownay????? IP: *.katowice.msk.pl / *.devs.futuro.pl 24.01.05, 11:21 nie wiem co za głąb układał tą reklame która mi sie na gg wyświetliła ale zdecydownanie uważam ze alchemik cohelo jest zajebista książka nie dlatego że ją fajnie zareklamowano tylko dlatego ze ma bogata forme i tresc dajaca do myslenia!takze autorze reklamy goń sie.... (_!_) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: amelka Re: Alchemik przereklamownay????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.05, 11:41 Ja również nie zgadzam się z tym, że "Alchemik" jest przereklamowany!!!!Książka bardzo mi się podobała i uważam ją za za moją ulubioną. Jest to na pewno książka z przesłaniem ale jak widać nie każdy potrafi to dostrzec......wniosek....to książka dla myślących!!!!:] pap Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mysz nie róbcie z coelho mędrca IP: *.bzmw.gov.pl / *.crowley.pl 24.01.05, 11:45 to apel do wszystkich "wyznawców" tego pisarza czytajcie sobie co chcecie, kochajcie i bezkrytycznie czcijcie ale na Boga nie róbcie z niego "odkrywcy wielkich tajemnic świata" to co on przekazuje i w formie i treści to zwykły banał niestety ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
editha66 Re: nie róbcie z coelho mędrca 24.01.05, 11:59 Gość portalu: mysz napisał(a): > to apel do wszystkich "wyznawców" tego pisarza > czytajcie sobie co chcecie, kochajcie i bezkrytycznie czcijcie > ale na Boga nie róbcie z niego "odkrywcy wielkich tajemnic świata" > to co on przekazuje i w formie i treści to zwykły banał > niestety ;-) ...tak, o to wlasnie chodzi...czytajcie co chcecie, a jest nadzieja, ze zamienicie Cohelo na prawdziwa literature.........ale, na boga, nie robcie z niego proroka bo to zaczyna przypominac Zywot Brayana Monty Paytona he,he... Odpowiedz Link Zgłoś
pomme Re: nie róbcie z coelho mędrca 24.01.05, 12:42 Popieram. Najbardziej mnie jednak mierzi przekonanie,że jak komuś się jakaś książka nie podoba, to sie powszechnie uważa, że do niej nie dorósł, że tak powiem, intelektualnie. W jednym z postów ludzie zestawiają ze sobą "Rok 1984" i "Zielona milę"; "Maga" i "Solaris"; "Czarodziejską górę" i "Spóźnionych kochanków" jako ulubione pozycje. Dla mnie każda z tych książek to odrębne bieguny, ale nie twierdzę ,że jak ktoś lubi Whartona ( aczkolwiek brrr)to znaczy, że do "dobrej" literatury nie dorósł. Jak widać można sie zachwycać Whartonem i Mannem. Nie krytykujmy więc cudzych gustów. Ja np. uważam, że niesłusznie chwali się "Hańbę", wiele osób się oburza, twierdząc, że może do niej niedorosłam. Mnie się natomiast wydaje ,że skoro zachwycam się Proustem, Marquezem, Cortazarem, Dostojewskim oraz innymi "Wielkimi", to niechęć do Hańby chyba nie jest jednak kwestią mojej niedojrzałości, ale gustu. Tak uważam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zgrzyt Re: nie róbcie z coelho mędrca IP: *.szczecin.mm.pl 27.01.05, 12:25 Czy to hańba nie znać "Hańby"? O cZym to? Większość wymienionych pozycji - zacna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: nie róbcie z coelho mędrca IP: *.upc-j.chello.nl 24.01.05, 13:23 Tak to zwykly banal. Coelho jest niestrawny dla wyrobionych czytelnikow. Moze byc odkryciem, jak nikt nigdy nie spotkal sie z tego typu banalami wczesniej i nagle czyta: "wojownik nie boi sie plakac". Woow, ale odkrycie, Jezu. Wyrobieni czytelnicy znaja to juz z innych ksiazek. Coello ma czytelnika za idiote ktorego trzeba uswiadamiac w kwestii banalu, bo sam na to jeszcze nie wpadl. Coello mnie obraza jako czytelnika. Sadzac z popularnosci sporo jest osob, ktorym wziecie za idiote nie przeszkadza. Odpowiedz Link Zgłoś
przemsw Re: Alchemik przereklamownay????? 19.06.05, 02:22 Co do Alchemika... - raczej dobry pomysł na opowieść, a czy dobrze wcielony w książkę.?. To już dyskusja na inny post. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hadzio Re: Alchemik przereklamownay????? IP: *.imag.fr 25.01.05, 13:35 Po przeczytaniu Alchemika mialem nieodparte przekonanie ze zostal zerzniety z "Malego Ksiecia". Nie dostrzeglem wiekszych roznic poza szczegolami. Pozdrowka Hadzio Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kalina Re: książki przereklamowane IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.05, 12:15 Wharton oprócz Tato, Grochola czytadełka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zgrzyt Re: książki przereklamowane IP: *.szczecin.mm.pl 27.01.05, 12:29 "Tato" rzeczywiście jest dobry. Może Wharton po prostu za dużo pisze i nie odsiewa pomysłów. Po grochozmoły nie sięgam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jac Re: książki przereklamowane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 13:24 Dodam chetnie od siebie jeszcze slowko na temat wspomnianego tu mistrza Pilcha. Czlowiek ten poza kilkoma budzacymi sympatie ludzkimi i typowo polskimi przywarami jak alkoholizm i kobieciarstwo, ma zasadniczo jedna istotna wade, ktora czyni jego "tworczosc" tak nedzna - jest mianowicie potwornym, nadetym grafomanem. Ta cecha przekresla szanse na interesujaca tworczosc, mimo niezaprzeczalnie ciekawej (biograficznie) osobowosci autora, ktory niejedno przeciez widzial i przezyl. Zdawac by sie moglo, ze to czegos czlowieka nauczy, a jednak... trudno sie u niego czegos podobnego dopatrzec. Czytuje jego ksiazki, a jakze, ale tylko raz i bez nadziei juz, ze zacznie kiedys pisac lepiej. Szkoda, ze tyle tego ciezkostrawnego chlamu, napisanego przez totalnego bufona zdolalo juz na trwale wpisac sie w nasza kulture... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jac Re: książki przereklamowane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 14:15 I pomyslec, ze ktos wkrotce zechce nam to wszystko po kolei ekranizowac... ciarki czlowieka przechodza, ale to raczej nieuniknione - skoro juz napedzono kosztowna, halasliwa reklama sprzedaz tych "arcydziel" w wersji makulaturowej, teraz ktos madry zapewne zechce pojsc za ciosem i wydoic z tego ile sie da. To dopiero posieje spustoszenie - mamy spoleczenstwo, ktore karmi sie obrazem, a po ksiazki siega niechetnie - fakt, ze myslacy czytelnicy cos poznali i odrzucili nie stanowi jeszcze zadnej bariery dla takiego dalszego rozwoju wypadkow... :/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eech Re: książki przereklamowane IP: 212.122.214.* 24.01.05, 23:41 Ja uwazam że Pilch już tylko odcina kupony ale jednak warto przeczytać "Pod mocnym Aniołem". To polskie "Tortilla Flat". :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zgrzyt Re: książki przereklamowane IP: *.szczecin.mm.pl 27.01.05, 12:32 "Pod mocnym Aniołem" jest wtórne, chociażby w stosunku do Jerofiejewa ("Moskwa Pietuszki") i słabsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: teki se :D Re: książki przereklamowane IP: *.esko.pl 24.01.05, 13:33 dla mnie najbardziej przereklamowanymim ksiazkamim i filmami zreszta tez sa te wszystkie harry pottery feee maly ksiaze is the best :D:D:D Odpowiedz Link Zgłoś
annika_vik Re: książki przereklamowane 24.01.05, 13:40 pomme napisała 24.01.2005 12:42 "Najbardziej mnie jednak mierzi przekonanie,że jak komuś się jakaś książka nie podoba, to sie powszechnie uważa, że do niej nie dorósł, że tak powiem, intelektualnie. W jednym z postów ludzie zestawiają ze sobą "Rok 1984" i "Zielona milę"; "Maga" i "Solaris"; "Czarodziejską górę" i "Spóźnionych kochanków" jako ulubione pozycje. Dla mnie każda z tych książek to odrębne bieguny" Tak mnie zastanowiło twoje porównanie (na zastadzie przeciwieństw) - "Maga" (rozumiem, że chodzi o książkę Fowlesa) oraz "Solaris" (rozumiem, że Lema). Tu mnie zdziwiłaś. Obie te książki należą do kanonu, Solaris nawet bardziej, to już klasyka. Możesz napisać, skąd takie zestawienie? Odpowiedz Link Zgłoś
pomme Re: książki przereklamowane 24.01.05, 13:49 annika_vik napisała: > > pomme napisała 24.01.2005 12:42 > > > > Tak mnie zastanowiło twoje porównanie (na zastadzie przeciwieństw) - "Maga" > (rozumiem, że chodzi o książkę Fowlesa) oraz "Solaris" (rozumiem, że Lema). > Tu mnie zdziwiłaś. Obie te książki należą do kanonu, Solaris nawet bardziej, to > > już klasyka. > > Możesz napisać, skąd takie zestawienie? Mam nadzieję,że znów nikogo nie uraziłam:-) cóż dla mnie Lem to klasyka wiesz można lubić albo nie, ale wielkości nie moża odmówić. A Mag Flowesa to taka ksiązka do poczytania fajne, może nawet dobre ale nic wielkiego. Powtarzam to moja opinia. Dla mnie te ksiązki są z róznych półek, po prostu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eech Re: książki przereklamowane IP: 212.122.214.* 24.01.05, 23:48 Zgadzam się z Tobą. Mag jest przydługi i doprawdy niewiele w nim mądrości. Książka jest zbyt zagmatwana... Co do Lema to się zgodzę - on odkrywał w swoich książkach nowe problemy, nowe wyzwania, pytał o kondycję i miejsce człowieka w tym nowym wielkim Wszechświecie, który odkrywały obiektywy wielkich teleskopów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lilith Re: książki przereklamowane IP: *.customer.alfanett.no 24.01.05, 13:59 Warthon fuj (szczegolnie "spoznieni kochankowie) hmmm dla mnie jednak tym co omijam z daleka jest "Harry Potter", tego zniesc nie moge, otwieram gazete>>Harry, TV>> Harry, niedlugo w lodowce bedzie Harry :/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość(16) Re: książki przereklamowane IP: *.um.augustow.pl 24.01.05, 14:23 hej!!! nie zgadzam się ze Alchemik jest przereklamowany. To super ksiązka o głębokim sensie!!! przeczytalam ja w odpowiednim czasie i tak mnie pięknie naprowadza na drogę zyciową i wogle trafila do mnie. moze czytaliscie ja w zlym czasie albo nie odpowiada wam styl przenosni itp. ale ja kocham tą ksiąkę!!! dzięki niej wiem że "jeśli sie czegoś bardzo pragnie to cały wszechswiat potajemnie temu pragnieniu"(/Paolo Coehlo/) i to sie zgadza w rzeczywistości. tylko trzeba czegos z całrgo serca NAPRAWDĘ pragnąć. Gorąco polecam. pliz usuncie ten post ze to zla ksiazka z reklamy na gg bo mi sie az przykro robi, nie moge patrzec!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pomme Re: książki przereklamowane 24.01.05, 14:35 > dzięki niej wiem że "jeśli sie czegoś bardzo pragnie to cały wszechswiat > potajemnie temu pragnieniu"(/Paolo Coehlo/) i to sie zgadza w rzeczywistości. > tylko trzeba czegos z całrgo serca NAPRAWDĘ pragnąć. Gorąco polecam. Ja takie rzeczy odkryłam dużo wcześniej i bez Cohelo. Większość z forumowiczów wyrażających sie niepochlebnie o Cohelo również. Dlatego dla nas jest to banał, dawno odkryty przez innych autorów, ale w mniej prostacki sposób. A ponieważ mam juz dosyc peanów na cześć Cohelo złośliwie powiem,że Ci którzy uważają go za odkrywcę, chyba nie do końca zrozumieli swoje wczesniejsze lektury ( o ile jakieś były). Bo gdyby tak było stwierdzili by ze Cohelo w nieprzebranym, banalnym stylu powtarza stare lecz niezapomniane proste prawdy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: książki przereklamowane IP: *.upc-j.chello.nl 25.01.05, 08:53 To nie jest zla ksiazka, Coelho ma racje w swoich prawdach objawionych. To nie o to chodzi. Tylko o to ze to takie naiwne i banalne. Juz wole "Dzieci z Bullerbyn", tez mowia o pieknych rzeczach, ale jakze inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MKW Re: książki przereklamowane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 15:01 Coehlo - "Alchemik" miał być chyba Małym Księciem the second, najlepsza (a raczej jedyna dobra)jego ksiązka to, moim zdaniem, "Piąta Góra" Pilch - "Miasto utrapienia" - rozreklamowane, głośne, 'wspaniałe' i.. o niczym. Oprócz kilku krótkich fragmentów do niczego. Masłowska - "Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną". Nie było tak źle jak w poprzednim przypadku, wręcz przeciwnie - mogłoby być całkiem dobrze, gdyby pojawił się jakiś inny pomysł na zakończenie (czyli ok. ostatnią 1/3 powieści) Terakowska - bardzo lubię jej pisanie i nie sądzę, żeby było to przereklamowane. Bo chyba jednak rózni się Terakowska od Pilcha. Wharton - nie znam, nie sięgam Grochola - na nie = zgadzam się z Donattą = odrzuca mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aleksis Re: książki przereklamowane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 15:13 Ludzie!! Co Wy gadacie...ok, Coelho jest przereklamowany i te wszystkie Kody Leonarda da Vinci! Ale Wharton? Wy chyba przeczytaliście po jednej jego ksiązce i sie mądrzycie! Przecież Ptasiek, Franky Furbo, a już tym bardziej Niezawinione śmierci to genialne ksiązki...zdeycodwnaie nieprzereklamowne. zastanówcie się, albo lepiej zapoznajcie z ksiązkami jakiegoś autoa a dopeiro się wypowiadajcie ! :/ Pozdrawiam fanów W. Whartona :) Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Książka jest towarem, jak każdy inny 09.04.05, 10:55 Gość portalu: Aleksis napisał(a): > Ale Wharton? Wy chyba przeczytaliście po jednej jego ksiązce... Zgadza się, proszę Pani, przynajmniej w moim przypadku. Przeczytałem "Ptaśka", jako lekturę obowiązkową (Matka stała obok z pasem). Po lekturze solennie sobie obiecałem, że będzie to ostatnia książka tego autora, jaką miałem w ręku i - jak dotąd - słowa dotrzymałem. Wątek generalnie dotyczy nie tyle książek złych, co - przereklamowanych. Wynosząc z lektury "Ptaśka" uzasadnione wrażenie, że reszta twórczości Whartona będzie jakościowo zupełnie podobna, w kolejnych latach powiększało się moje zdumienie zjawiskiem whartonomanii w Polsce, dopóki w pewnym momencie nie uzmysłowiłem sobie, na ile ww. zjawisko jest sterowane przez wydawców. Przestał mnie dziwić brak takowego zjawiska w innych krajach; tam widocznie uznano, że szmal można zrobić na czymś innym. Ale - żaden worek nie jest bez dna i chyba sztucznie podtrzymywane zjawisko whartonomanii właśnie przemija; miejmy nadzieję, że autor niedługo przestanie do Polski przyjeżdżać, bo po prostu nie będzie miał do kogo, a o słuszności takiego przewidywania dodatkowo przekonuje mnie ilość krytycznych opinii Szanownych Przedmówców na tym (i nie tylko) wątku. Oczywiście, tego typu działania reklamowe są jednym z tych przejawów współczesności, z których istnieniem pozostaje tylko się pogodzić. Jest takim z pewnością doroczny szum wokół przyznawania np. NIKE. Najważniejszą z konsekwencji negatywnych jest to, że - wskutek lansowania (nierzadko w imię ochrony tzw. rynku czytelniczego przed upadkiem) uporczywego jednej literatury, nie ma szans na przebicie się inna, przeważnie bardziej wartościowa, która za to nie dostąpiła zaszczytu bycia wytypowaną przez rozdających karty na "hit sezonu literackiego .../...". Whartonomania jest chyba przykładem jednej z najbardziej udanych kampanii tego typu. I - jeszcze jedna forma reklamy, znacznie mniej kosztowna: wystarczy, że książka zawiera elementy, które bardzo, ale to bardzo nie przypadną do gustu Kościołowi. Wówczas Kościół wykona za autora/wydawcę całą robotę propagandową, wieszając na autorze/wydawcy psy najrozmaitszej maści i rasy, co podniesie sprzedaż książki np. w dwójnasób, jak miało to miejsce w przypadku owego nieszczęsnego "kota Leonarda" i nie tylko. Naturalnie, Kościół (a w zasadzie jego przybudówki typu choćby pewnych witryn internetowych, sam Kościół jest przecież "ponad to") mocno przereklamował książkę Browna. Kłaniam się. _____________________________ "Bóg. Ojczyzna. Honorarium." Odpowiedz Link Zgłoś
darekmezyk Re: książki przereklamowane 24.01.05, 17:48 Książki przereklamowane to przede wszystkim wszystkie bestsellery a ponad wszystko chamburgerowy Coelho. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gaja Re: książki przereklamowane IP: *.net.pl 24.01.05, 19:26 Osobiście uważam,że aby się wypowiedzieć na temat jakiejś książki to należy ją najpierw przeczytać.Dopiero wtedy można powiedzieć,czy jest ona dobra czy zła i można się wypowiedzieć,czy jest przereklamowana.To,że jedna przeczytana książka danego autora się nie podobała,nie oznacza,że dany autor jest zły ale raczej,że czytelnik ma taki a nie inny gust.To oczywiście dobrze,że mamy swoje gusty i że mamy swoje poglądy.Ale niech one będą swoje a nie cudze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Giannina Moje typy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 19:53 Na pierwszy ogien niech idzie Steve Martin i jego "Ekspedientka"... :] a na drugi - Francois Sagan i "Witaj, smutku". Wg mnie pisanie o seksie nie czyni książki dobrą, a te poza nim nic w sobie nie mają, zero. No i jeszcze "Życie wśród dzikusów" - nudne, bo nic się tam nie dzieje, takie zwyczajne życie rodziny z zachodu i ich problemy z dziećmi... Niestety, nie pamiętam tytułu. Na razio to wszystko :P Odpowiedz Link Zgłoś
miriam11 Re: książki przereklamowane 24.01.05, 21:56 Faktycznie. Wharton to straszny grafoman, tak samo jak Coelho. Ale Pilch? To jednak jak dla mnie zupełnie inna klasa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nieznany Re: książki przereklamowane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 22:17 Coelho - a fuj! Jonathan Carroll - Za wiele wiele tytulow Whorton (za "spoznionych kochankow"i nie tylko "Gnój" Kuczoka (zupelnie nie rozumiem dzikiego zachwytu nad ta ksiazka, filmu nie ogladalam, slyszalam ze troche lepszy Katarzyna Grochola - ale tym chyba nikt nie "kazal" sie zachwycac? Sienkiewicz - po prostu nienawidze jeszcze by sie paru znalazlo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nieznany Re: książki przereklamowane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 22:28 no i jeszcze odpowiem, sama sobie :) ten od "samotnosci w sieci" - he he he ale bede bronic Olgi Tokarczuk! No moze tylko poczatkowych jej ksiazek (bo chyba im dalej tym gorzej:( dlaczego????), zreszta i tak mam do niej wielki sentymet a "Prawiek i inne czasy" Tokatrczuk i "Co gryzie Gilberta G." sa moje ukochane poznane na pamiec, przeczytane 200 razy czytadelka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Misia Re: książki przereklamowane IP: 80.50.13.* 25.01.05, 01:27 Nigdy nie wypowiadałam sie na takie tamty bo od dziecka mnie uczono :"O gustach sie nie dyskutuje" , a tak jak temat mówi o przereklamowaniu tak większosć postów to opinie zupełnie subiektywne . Czytam wiele i zestawiam ze sobą bardzo rózne ksiażki , nie dizele ich . Jedne czytam jak potrzebuje spokoju , inne dla wiedzy , checi poznania . Dlatego czytam zarówno Coelho - i lubie go za to że pisze prostym językiem o prostych rzeczach - , Marqueza i Cortazara któzy podbili moje serce i dusze ale takzę Whortona (Franky Furbo to ksiażka z mego dzieciństwa stąd może sentyment najwiekszy ) , Tokraczuk uwielbiana za smutny i przepiękny świat w Prawieku , Gaardnera za podjeście do filozofi i życia , Terakowską gdyz zanim była rozreklamowana napisała wiele . A napisałam te przykłady bo dosć mam czytania "Bo jesteś za mało intelignetny by zrozumieć /..../ " " Tylko głupiec to czyta" itd ... Dobór lektur to naprawde sprawa zupełnie osobista i zróznicowana , najniżej cenie tych którzy nie wychodze po za jeden obszar zajnteresowania - i nawet jeśłi to jest klasyka to dla mnei to jest dużym ograniczeniem . A co przereklamowania to zdecydwonia Coelho , Harry ,Pilch i jak narazie nic wiecej mi nie przychodzi na myśl ;] Pozdrwaim wszystkich dla któych ksiażki to cos wspaniałego . Ps A magia tworzona przez Carrolla zawsze poprawiaął mi chumor ;] Odpowiedz Link Zgłoś
thomas29needles Re: książki przereklamowane 25.01.05, 09:26 Całkiem subiektywne typy. Głównie rzeczy, przez które przebrnąłem z trudem i zerową satysfakcją: - Paulo Coelho (metafizyka dla pensjonarek, ale ponoć ludzie go lubią) - Jonathan Carroll (czytałeś jedną, czytałeś wszystkie; chwalebnym wyjątkiem jest znakomity tomik opowiadań "Upiorna Dłoń", Carroll zdecydowanie powinien rzucić powieści na rzecz krótszej formy) - William Wharton (czynię wyjątek dla "Ptaśka", do którego mam sentyment oraz dla "W księżycową jasną noc" za je autentyzm) - Dan Brown (Umberto Eco dla ubogich, który w dodatku sam wierzy w to, co wypisuje, warsztatowo tez do niczego) - J.K. Rowling (w sumie dzieciom się podoba i bardzo dobrze, ale nie rozumiem dorosłych zachwycających się jej pisarstwem; czytałem cztery książki o Brudnym Harrym i nie umiem ich od siebie odróżnić, bo wszystkie takie same...) - Grochola, "Samotność w sieci" (bez komentarza) Oczywiście jeden lubi bigos, drugi flaczki, więc każdy będzie miał swoje typy. Nie zamierzam się silić na elitaryzm. Lubię dobrze napisaną literaturę popularną. Odpowiedz Link Zgłoś
agata_to_ja Re: książki przereklamowane 25.01.05, 11:16 Czy dobrze zrozumiałam, że Grochola napisała Samotność w sieci? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
thomas29needles Re: książki przereklamowane 25.01.05, 11:46 Nie, to tak głupio wyszło. Chodziło o wrzucenie do jednego wora pewnego typu. Nigdy w życiu Grocholi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZMARTWIONA Re: książki przereklamowane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 12:15 I okazało się, że forum było przereklamowane. Wczoraj gdy leciała reklama na gadugadu przez cały dzień, zainteresowanie dyskusją było całkie niezłe, a dziś !!!? Raklama ksiażek jest w dzisiejszych czasach koniecznością, bo w przeciwnym razie staniemy się "gadugadowcami" gdzie można się posługiwać kilkoma schamatycznymi zwrotami i lepiej nie pisać za dużo bo nikt nie przeczyta. Dlatego kończę. Pozdrawiam wszystkich czytelników. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ragnarok Re: książki przereklamowane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 13:02 "Kod Leonarda" przeczytałem i z początku nawet mnie to dosyć rozbawiło, choć talentu pisarskiego w Brownie za grosz. Ale stało się tak, że mając w tym samym czasie dostęp jeszcze do "Aniołów i demonów", postanowiłem iść za ciosem i przeczytać jeszczę i tę pozycję szanownego pana B. No i tu dopiero wymiękłem. Jedna porcja Browna jest jeszcze do zniesienia, ale po dwóch widać jak na dłoni to nagromadzenie absurdów, schematów i bijącej po oczach komercjalności. Wharton - przereklamowany jak najbardziej. Jedyna książka tego autora, jaką jestem w stanie wytrzymać, to "Ptasiek". Kiedyś też podobał mi się "Tato" - ale było to w czasach licealnych, a gusta jak wiadomo ewoluują... :) Coelho - dla mnie nie jest on w ogóle godzien zaszczytnego miana pisarza; co najwyżej pisarczyka. "Gnój" Kuczoka przeczytałem jeszcze przed tym medialnym szumem z Nike i "Pręgami" - bardzo mi się podobał. Natomiast kompletnie nie pojmuję, jak można w kategorii "książki przereklamowane" (czyt. ostro wypromowane badziewie) umieszczać Coetzee'go czy Marqueza. Cóż, są rzeczy na niebie i ziemi, o którym się filozofom nie śniło... ;)) Odpowiedz Link Zgłoś