hrabalek
10.01.05, 20:50
Ten Jegomość pięknie pisze nie tylko o diabłach ,ale i o wodnikach i na
łowieniu ryb zna się niezgorzej! Mam wrażenie ,że Ota Pavel siedział nad
rzeką i łowił swoje ryby a Drda "robił" w tej rzeczce za wodnika. Mała
książeczka Drdy
"W gospodzie u wodnika" nawet taką osobę jak ja (z ryb lubię najbardziej
rzodkiewkę)-pochłania bez reszty. Może gdzieś uda Wam się wyszperać tę
książeczkę-radzę przeczytać (na zmianę z książką Oty Pavla- "Śmierć pięknych
saren". Tylko wiedzę o Panu Drdzie trudno mi jakoś zdobyć, a szczególnie o
Jego innych książkach. Może znajdzie się jakiś drdolog?