Gość: maguth
IP: *.pool.mediaWays.net
19.01.05, 18:25
Przeczytalam kilka ksiazek Singera i jestem zdziwiona tym, ze pisarz jest tak ceniony przez
krytyke. Przeciez jego ksiazki sa nudne, wciaz jedno i to samo. Niedorozwiniety glowny
bohater, ma kilka zon, kilka kochanek naraz i sam niewie co z soba poczac. Czy to nie
nudne? te same problemy w Szoszy, te same w Sztukmistrzu i w ksiazce "Wrogowie"
rowniez, a i w "Meszuge" tez...