Dodaj do ulubionych

"Miasto ślepców"-pytanie..

IP: *.msk.pl / *.devs.futuro.pl 25.02.05, 16:04
Czy ktoś z Was może mi odpowiedzieć dlaczego w "MIeście ślepców" bodajże
jedyną osoba ktora widziała byla doktorowa? Czy to jest jakoś wytlumaczalne
czy nie? Czy jakaś głębsza metafora się za tym kryje?bo nie zrozumialem
chyba...
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • chiara76 Re: "Miasto ślepców"-pytanie.. 25.02.05, 16:07
      Sądzę, że to metafora człowieka , który potrafi nie "oślepnąć" wraz z innymi.
      Pozostać widzącym, mimo, że wszyscy dookoła są zaślepieni...
      Polecam "Wszystkie Imiona" również Saramago, wczoraj skończyłam, dobra książka.
      • Gość: aretek Re: "Miasto ślepców"-pytanie.. IP: *.msk.pl / *.devs.futuro.pl 25.02.05, 16:11
        Dzięki! Tez mi sie tak wydawalo.Myslalem ze moze w powiesci jest gdzies miedzy
        wierszami jakies inne wytlumaczenie a mnie umknelo po prostu..;)
        Pzdr.
    • Gość: mathias_sammer Re: "Miasto ślepców"-pytanie.. IP: *.dip.t-dialin.net 25.02.05, 16:19
      Jedna z moich ulubionych ksiazek "na wokandzie"...

      Polecam przeczytac.

      ----
      Czytajac Wasze wpisy dochodze do wniosku, ze jednak moja teoria byla prawdziwa,
      co zostalo potwierdzone, oddalajac tym samym resztki watpliwosci.
      Zreszta wczesniej juz oddalone.

      M.S.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka