Dodaj do ulubionych

Z cyklu poezja niejedno ma imię: " Sztany - glany"

05.03.05, 17:14
Jeden facet chciał się zabawić, więc poszedł do dyskoteki,
Nie spodobał się na fortach, chłopcy wzięli go na fleki.
Inny taki jeden gościu z dziewczyną po kolacji
Dla jaj zęby mu wybili, jak wychodził z restauracji.

Amfa szybko doprowadza młodą krew do wrzenia, [oł je!]
Wszyscy czują wielką chęć na gimnastyczne ćwiczenia.
Jeszcze jedno piwo dla kurażu, ruszamy na dzielnicę,
Dziś ćwiczenia sprawnościowe - kopy w potylicę.

Ref. /na melodię "My jesteśmy krasnoludki"/

Sztany, glany, ch.. złamany, zęby wybite, łeb urwany.
Sztany, szkity, ch.. przebity, siedmiu rannych, dwóch zabitych.
Sztany, glany, [everybody!] ch.. złamany, zęby wybite, łeb urwany.
Sztany, szkity, ch.. przebity, siedmiu rannych, dwóch zabitych.

Stoimy przed klatkowską, wszystko mamy na oku,
Tu twarz obca się nie przemknie, my tu dbamy o spokój.
Na koncertach rzecz normalna, bawią się młodzieńcy,
Kopią kogoś na podłodze, na piwo nie dał im pieniędzy.

Różnie też to bywa, wieczorem, na plaży,
Czasem małe ku-ku może ci się zdarzyć. [ku-ku, ku-ku]
Czasem słychać w ciemności trzask łamanych kości, [oł je!]
Tak się tutaj wita nieproszonych gości!

Sztany, glany, ch.. złamany, zęby wybite, łeb urwany.
Sztany, szkity, ch.. przebity, siedmiu rannych, dwóch zabitych, hej!
Sztany, glany, [everybody!] ch.. złamany, zęby wybite, łeb urwany.
Sztany, szkity, ch.. przebity, siedmiu rannych, dwóch zabitych.

To my chłopcy z Grabówka, my chłopcy z Chylonii,
Tu nawet policja cię nie obroni.
Bo my chłopcy z Zaspy i chłopcy z Przymorza,
Ktoś leży w kałuży krwi, widać kara boża...

He, my chłopcy z Suchotu, my chłopcy z Moreny,
Gdy tańczymy kujawiaka wyją syreny!
Bo my chłopcy z Żabianki, i chłopcy z Sopotu,
Lepiej stąd spadaj w podskokach, chcesz mieć kłopoty?

Sztany, glany, ch.. złamany, hop-sa-sa, hej! Hop-sa-sa! Everybody!
Sztany, glany, ch.. złamany, hop-sa-sa, hej! Hop-sa-sa!
Sztany, szkity, ch.. przebity, hop-sa-sa, hej! Hop-sa-sa!
Sztany, szkity, ch.. przebity, hop-sa-sa, hej! Hop-sa-sa!
Sztany, glany, ch.. złamany, uszy odcięte dla odmiany!
Sztany, szkity, ch.. przebity, pięciu bijących, a jeden bity!
Sztany, glany, ch.. złamany, zęby wybite, ch.. urwany.
Sztany, szkity, ch.. przebity, siedmiu rannych, dwóch zabitych.


Tekst zespołu "Kury".
.....................


Bardzo proszę o dyskusję.
-
Tyczny Roman.
Obserwuj wątek
    • tyczny_roman Qrde... :) 06.03.05, 09:57
      Cisza jak makiem zasiał...
      Czyżby Tymon Tymański umieścił w owym /przemiłym/ wierszyku zbyt mało :

      - niebów/nieb?/ gwieździstych, aniołków, kwiatków z serii romantycznych,
      światełek świec, różanych olejków, międzygwiezdnych przestrzeni, srebrnych
      pyłków, różany likierów, roziskrzonych czarów, migocących spojrzeń, płomieni
      świec, kryształowych ogni, odejść w wieczność, oplecień bluszczem, pierwszych
      pocałunków, zapachów ziół, złotych szyb, rzęs aniołów, oczu gwiazd, spienionej
      wody, łąk ukwieconych, rąk wiatru, dźwięczenia modrym srebrem, zaginionego
      czasu, magii codziennej, objęć nieba...

      i innych dyrdymałów, jak na Wasz gust ?

      :)
    • bogda.0909 Re: Z cyklu poezja niejedno ma imię: " Sztany - g 06.03.05, 12:52
      Chyba masz rację - zatkało- wreszcie kawałek życia się ukazał. A to zatyka,
      zwłaszcza jak człowiek chodzi z głową w chmurach, albo chce za takiego uchodzić
      (coś na kształt natchnionego poety), próbując nie dostrzec psiej kupy na której
      się właśnie poślizgnął. Tekst jest fajny. Cóż, to życie właśnie. Pozdrawiam.
      Bogda
      • tyczny_roman Ratuj mnie jesienny mały boże .. 06.03.05, 14:25
        Cóż...
        Łyk prawdziwego, nierozcieńczonego życia...Bez zagrychy i popitki...
        Kiedy sie słucha piosenki, sarkazm jest o wiele wyraźniejszy...
        "Kury" z założenia robią sobie jajca ze wszystkiego..
        Np z disco-polo:



        Jesienna deprecha /Kury/
        ....................
        Mam znowu doła
        Znów pragnę śmierci
        Wracają stare lęki
        I nie mogę w nocy spać

        Ból przemijania
        Choroby, wojny, rozpacz
        Wszystkie ciemne strony życia
        Dręczą mnie, ach kurwa mać

        Brazylijski serial już nie cieszy jak kiedyś
        Nawet seks jest banalny i nie kręci mnie
        Może jestem nienormalny, za krótko byłem w wojsku...
        Może w lecie jakiś komar adidasa sprzedał mi...

        Mam znowu doła
        Znów pragnę śmierci
        Wszystkie formy samobója
        Przed oczyma stają mi

        Sam już nie wiem co robić mam
        Nie chcę dłużej smażyć tłuczonego szkła
        Mam już dość leżenia pod kałużą
        Ratuj mnie jesienny mały boże


        :D
    • buziaczek3 Re: Z cyklu poezja niejedno ma imię: " Sztany - g 07.03.05, 00:42
      Witaj!!!
      Właściwie to się zastanawiam co to jest????????
      Piosenka,wiersz..............
      A najbardziej kto to napisał?
      Samo Zycie zawarte w tym tekście jest ale nie bardzo rozumie czyje to jest?
      Jesli twoje to podoba mi sie jesli jakiegos zespolu to tez niezle i sama prawda.
      A ten kolejny wiersz o smierci to tez fajny ale mam nadzieje ze tak nie myslisz
      naprawde??????
      Czekam na komentarz pz!
      • tyczny_roman :) 07.03.05, 08:44
        Hej :)

        Otóż...
        "Sztany -glany" to jest tekst, piosenki zespołu "Kury"
        Napisał go poeta Tymon Tymański. Tymon /lider "Kur"/ jest czlonkiem
        znanej grupy poetyckiej "Zlali Mi Sie Do Srodka".

        Tu masz kawałek wywiadu z Tymonem:
        www.cgm.pl/klub/czat_arch.php?O_CZAT=43
        Trzy Buziaczki :)
        • sonia40 Re: :) 09.03.05, 07:16
          Też przeczytałam. Jestem pod wrażeniem. Nie wiem jeszcze jakim, ale trudno nie
          być. Czy mogę zapytać, czy jesteś związązany z tym zespołem czy tylko jesteś
          sympatykiem ? A może należysz do taj grupy poetyckiej. (Nie musisz odpowiadać
          bo tu przecież jesteśmy anonimowi i cały w tym urok). A może jeszcze jakiś
          tekścik.
          • tyczny_roman Re: :) 09.03.05, 10:10

            "Ja muszę do lasu" Tymon Tymański
            ...................................

            ja muszę do lasu
            i tam, ach, pędzić muszę
            i korę ciepłą obwąchiwać
            i ściółkę wonną drapać
            i koniecznie wyrzec słowa:
            "rebus - jazgarz - mita"
            do przelękłych dziwem
            dziupli jaworowych
            gdy któregoś dnia przytruchtam,
            lasu nie zastanę
            - do miasta już nie wrócę,
            lecz strzelę samobója


            ja muszę na plażę
            i tam, ach, pędzić muszę
            ruchliwe fale gibko witać
            i w piachu się wytarzać
            i koniecznie wyrzec słowa:
            "giewont - kotos - bażant"
            do wielce sympatycznych
            stułbiochełbi morskich
            gdy któregoś dnia przytruchtam,
            a morza nie będzie,
            to ja już - merkatores
            i spadam z tej planety
            ......



            ps.
            Z "Kurami" jestem związany jedynie nicią mojej do Nich sympatii...

            :)
            • sonia40 Re: :) 09.03.05, 21:55
              Rozumiem, że jesteś także sympatykiem Tymona Tymańskiego.
              Ten wiersz już bardziej w moim klimacie, zakręcony taki i trochę smutny. Nie
              bardzo rozumiem co znaczą te zaklęcia, ale to pewnie taka poetycka tajemnica.
              Pisz, pisz ja czytam.
              Pozdrawiam.
              Ps.
              Gratuluję poczucia humoru, ale nie dotyczy to tego wątku.
              • tyczny_roman Re: :) 11.03.05, 16:01
                sonia40 napisała:
                > Rozumiem, że jesteś także sympatykiem Tymona Tymańskiego.

                Owszem.
                Szanuję go za talent poetycki i jajcarski... :)

                > Ten wiersz już bardziej w moim klimacie, zakręcony taki i trochę smutny. Nie
                > bardzo rozumiem co znaczą te zaklęcia, ale to pewnie taka poetycka tajemnica.

                :)
                Też lubie takie.
                Dobry wiersz musi być odrobine tajemniczy...

                > Pisz, pisz ja czytam.

                :)
                Może teraz Ty coś wrzuć od siebie...
                Jakiś Twój ulubiony poeta/tka/ ...

                > Pozdrawiam.
                > Ps.

                3m się! :)


                > Gratuluję poczucia humoru, ale nie dotyczy to tego wątku.

                Dzieki.
                Chodzi o kawał z pawiami ? :)
                • sonia40 Re: :) 15.03.05, 00:13
                  No i przegapiłam odpowiedź. Wszystko przez Jizaha, oby żył wiecznie i pisał
                  dużo na forum (byle ortograficznie). Choć prawdę mówiąc, to kto ma prawo rzucić
                  kamieniem, wszyscyśmy grzeszni.
                  Chętnie bym coś napisała swojego ale to są wierszyki dla dzieci. Mam trochę dla
                  dorosłych, niestety są tylko moje i nikomu ich nie pokazuję.Trochę niżej na
                  stronie jest jeden (nawet dwa) ale go pewnie czytałeś. Bazgrolę też zawzięcie
                  najróżniejsze, nie bardzo poważne wierszyki na forum humoru i mogłoby mi się to
                  w końcu znudzić, bo zaczęłam ostanio zaniedbywać inne sprawy. Ale może się
                  poprawię i coś napiszę. Tylko, że tu na forum tyle talentów, nie wiem czy (ja
                  skromna wierszokletka )się odważę. A wiersze lubię te z rymem, rytmem (choć nie
                  koniecznie) i treścią. Jak poważną, to śmieszne, a jak z treścią śmieszną to
                  poważne. Taka przekora ze mnie. Strasznie sie rozpisałam, ale to wszystko
                  odpowiedzi. No i na końcu ten paw.
                  Pozdrawiam.:)
                  • tyczny_roman Re: :) 15.03.05, 19:33
                    Tzeba mówić prawdę... :)
                    Trzeba, choć ten "rzucony kamień" nie musi mieć formy
                    twardej bryły; może być to przecież kamień... zmielony.
                    Składniki są te same, ale nie boli tak samo... :)

                    Podeślij coś jeszcze...
                    Popraw się i odważ się !
                    Nie bądź taka skromna wierszokletka...

                    ;)

                    pozdro! :)

                    ps.
                    Dobry wiersz z rymem, to najwyższa szkoła jazdy.
    • daryja84 Poważny problem 10.03.05, 20:59
      Dobrze napisane, dla mnie aż za prawdziwe, coś mi się w żołądku przewróciło,
      jak sobie wszystkie zaczepki ze strony łysoli przypomniałam :( Wcale nie do
      śmiechu...
      Ale lepsze to niż aniołki
      • tyczny_roman Re: Poważny problem 11.03.05, 16:05
        daryja84 napisała: dla mnie aż za prawdziwe, coś mi się w żołądku przewróciło,

        Qrdeeee...
        Proszę, jaką siłę mają słowa... :)
        Ale mam nadzieje, ze juz sie odwróciło...?


        > Ale lepsze to niż aniołki

        Charliego ? :)

        pozdro!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka