Dodaj do ulubionych

Słynne cytaty.

IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 23.06.02, 11:20
Z jakiej słynnej powieści jest ten cytat: "Spojrzała mu przelotnie w oczy i
głośno rzekła po polsku:
- A szczekaj, psie, choć i cały dzień! Wszystko mi jedno."
Obserwuj wątek
    • jejowannabe Cytaty bezdomne 24.06.02, 10:17
      Gość portalu: Marcel napisał(a):
      > Z jakiej słynnej powieści jest ten cytat: "Spojrzała mu przelotnie w oczy i
      > głośno rzekła po polsku:
      > - A szczekaj, psie, choć i cały dzień! Wszystko mi jedno."

      Gdyby tak włożyć Google na oczy, wpisać, a bodaj, "spojrzała mu przelotnie" + "psie" + "jedno", to wyskoczą przed
      te oczy dwa wyniki, nie wiedzieć czemu, a może wiedzieć, z Żeromskim Stefanem, oraz jego Ludźmi bezdomnymi :))
      -----------
      Teraz ja spóbuję podać zagadkę, moze nie znajdziecie odpowiedzi w Sieci:
      -----------
      Który hrabia (ale po prawdzie żaden chyba hrabia) surrealistyczny w swym twórstwie (choć poza surrealizmem)
      uznany za ojca (choć nie miał dzieci) w dziele (a ofiarował światu wszystkiego dzieła dwa) wspomniał jednocześnie
      o Mickiewiczu i o wszy nadcinającej swym pocałunkiem korzeń włosa? Dla ułatwienia podam, że miał On coś
      wspólnego z Ameryką (ale nie Gombrowiczem), że skomponował pieśni (których zaśpiewać się nie dało), że nie
      zachowała się żadna jego podobizna, zdjęcie, portet z łasiczką, odbitka z jakiegoś skrzywionego drzeworytu jedynie.
      Że starczo był pesymistyczny a dożył lat 24 tylko, na polskie tłumaczenie czekał ponad stulecie. Co jeszcze? Czytałam
      Go, gdy miałam 14 lat i to nieźle przyczyniło się do zwichrowania mojej a-psyche. Niewspominany a wielki,
      niewidoczny a genialny, niepozorny a staszny. Ten, kto się Go domyśli, ten, kto Go przypomni, vivat ten / ta / to, bo na
      razie spotkałam w życiu tylko jedną osobę (poza sobą), która go czytała (po czem runęła do Szwecji).
      • Gość: dorota zagadka IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.06.02, 22:57
        czarna dziura - przez chwilę myślałam, że chodzi o J. Potockiego, ale gdzie,
        nic się nie zgadza. Podrzuć podpowiedź.
        • jejowannabe Zagadka Nieśmiertelnego 25.06.02, 08:16
          Gość portalu: dorota napisał(a):
          > czarna dziura - przez chwilę myślałam, że chodzi o J. Potockiego, ale gdzie,
          > nic się nie zgadza. Podrzuć podpowiedź.

          Rzuciłam, i to niejedną. Ludzie, no...
          Z Potockim o tyle ciepło ciepło, że Moja Zagadka też po francusku.
          Amerykański reżyser, okultysta i lucyferianin Kenneth Anger chciał dzieło Mojej Zagadki ekranizować.
          Uwielbia to dzieło również wenecki Mr Doctor ze słoweńskiej Devil Doll.
          W drugim dziele Moja Zagadka wyparła się pierwszego dzieła. Teza i antyteza. Synteza.
          Jak każdy geniusz, normalny to on nie był.
          Bo ja wiem, co by tu jeszcze? Inicjały mam podać? Ale które?....
          Dociekliwym radzę skupić się na surrealizmie - to *najważniejsza* podpowiedź. Do dzieła, młodzieży
          świata ;))
          • baloo1 Re: Zagadka Nieśmiertelnego 25.06.02, 23:47
            Po przetarciu Googli pojawila mi w nich sie mroczna postac Isidore'a Ducasse,
            hrabiego de Lautréamont, trzymajacego swoje "Chants de Maldoror".

            Pozdrawiam

            www.gatzke.org/ldm087.htm
            • jejowannabe Rozwiązanie Nieśmiertelnego 26.06.02, 08:03
              Yes, yes, yes!! To znaczy, trzymając się języka Zagadki: oui, oui, heuresement, oui!! Bravo, encore, bravo!!

              Wyniki meczu:
              Baloo : 1
              Reszta świata : 0
              Lautréamont : 115

              PS. To teraz mówcie, co sądzicie o Pieśniach Maldorora. (Możecie po francusku. Nie możecie źle ;))
              • baloo1 Re: Rozwiązanie Nieśmiertelnego 26.06.02, 10:43
                On va en dire du bien quand on l'aura lu jusqu'à la fin ;o)
                Pour l'instant , c'est etrange ...




                • jejowannabe Baloulala 26.06.02, 12:53
                  baloo1 napisał(a):
                  > On va en dire du bien quand on l'aura lu jusqu'? la fin ;o)
                  > Pour l'instant , c'est etrange ...

                  D'accord. J'attends. Mais, je suis assurée, Maldoror est (Rien de) Mal d'Or, d'or, doré, pas adoré, de douleur du Mal
                  dans les macabres, sansdieu diuleur Malcalibré, Dieu leur Mal (heuresement). Alors, moi, en Chantée, je reste morte,
                  morte comme des feuilles. Á bientôt, á bien / tort, á bon mort. Le Mort de ta lecture.
      • Gość: Nu! Re: Cytaty bezdomne IP: 212.106.134.* 26.06.02, 14:33
        Myślę, że główny powodem, dla którego mało kto ja czytał był szatańsko mały nakład. Chyba ze 2 albo najwyżej 3 tysiące. Widziałem ją tylko raz w życiu w antykwariacie (właśnie mi ją podkupywał ktoś), a wszystkie pozostałe egzemplarze jakie miałem w ręku były wykradzione z bibliotek. Nikt chyba nie wydał jej od tej pory...
        To samo dotyczny Plotyna. Podejrzewam, że prawie wszystkie egzemplarze Ennead zostały pochowane razem z ich właścicielami.
        Trochę lepiej jest z Albo Albo, ale niewiele lepiej.
        • jejowannabe Nakłady bezdomne 27.06.02, 09:34
          Gość portalu: Nu! napisał(a):
          > Myślę, że główny powodem, dla którego mało kto ja czytał był szatańsko mały nak
          > ład. Chyba ze 2 albo najwyżej 3 tysiące. Widziałem ją tylko raz w życiu w antyk
          > wariacie (właśnie mi ją podkupywał ktoś), a wszystkie pozostałe egzemplarze jak
          > ie miałem w ręku były wykradzione z bibliotek. Nikt chyba nie wydał jej od tej pory...
          [...]
          Przez chwilkę czułam się wybrańczynią losu, że mam książkę z dwutysięcznego nakładu. Ale sprawdzono:
          nakład 10 tysięcy. To i tak mało. Ciekawi mnie, dlaczego nie było wznowień. A może wcale to mnie nie
          ciekawi? Jeszcze dowiedziałabym się że Harry Lepper Potter się opłaca: a inne nie bardzo? Ktoś z
          wydawnictwa odpowiedzialnego za Słownik chazarski zdradził, że taki był z Chazarami klops (komercyjny),
          iż Pavicia szybko w innych odsłonach w Polsce nie zobaczym.
          A może wydawcy jedynie uznali ostrzeżenie Lautréamonta? Na pierwszej stronie Pieśni Maldorora stoi
          przecie: "Nie byłoby dobrze, gdyby wszyscy przeczytali to, co mogą znaleźć na następnych kartach."?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka