Dodaj do ulubionych

ŻYCIE PI - Yann Martel

17.04.05, 23:07
O co chodzi ze zdaniem kończącym konwersację Pi z Japończykami; "I tak samo
jest z Bogiem". Po tym, jak Pi opowiedział im drugą wersję swojej historii. O
to, że mając prawdę przed sobą nie CHCEMY w nią wierzyć i szukamy sobie
alternatywy, wygodniejszej, ale w końcu i tak dochodzimy do wniosku, że prawda
była najlepszą opcją? Że nie ma sensu szukać czegoś, co samo nas znalazło? Jak
to rozumiecie?
Obserwuj wątek
    • Gość: iica Re: ŻYCIE PI - Yann Martel IP: *.pan.pl / *.pan.pl 18.04.05, 10:51
      Nie pamiętam dobrze samej rozmowy (dawno czytałam tą książkę), ale moje
      wrażenie - ogólnie po lekturze książki, a szczególnie zakończenia - było mniej
      więcej takie:
      a) dobra opowieść może być więcej warta niż "obiektywna" prawda (dobra opowieść
      to nie tylko taka, która jest zgrabnie skonstruowana, ale przede wszystkim
      mająca głębszy sens) [lub/i]
      b) są prawdy, które wymykaja się racjonalnemu poznaniu/wyjaśnieniu.
      W przypadku Boga:
      a) "gdyby go nie było, trzeba by go wymyślić" ;) jest wartościową ideą, nawet
      jesli nie istnieje...
      b) nie ma sensu używać do jego opisu argumentów naukowych
    • ijuijuijuu Re: ŻYCIE PI - Yann Martel 21.04.05, 19:59
      up
      • sutekh1 Re: ŻYCIE PI - Yann Martel 22.04.05, 12:49
        bóg jest kwestią wyboru gadżetów wiary..
        • Gość: sutekh Re: ŻYCIE PI - Yann Martel IP: 212.87.225.* 25.04.05, 19:29
          rzeczywiście to bardzo ciekawa kwestia. bóg tutaj akurat i konkretnie w tym
          pytaniu przez ciebie wystawionym na widok publiki niewidzialnych to
          konstrukcja w którą albo wierzymy albo nie jak japońcy w opowieść piscine'a.
          "..i tak samo jest z bogiem "- tzn. tak samo wybieramy świat w wersji z
          bogiem , z obecnością jego w naszej historii nawet jeśli w niego nie wierzymy
          to jesteśmy w opozycji wobec czegoś (wobec boga), wobec istniejących
          znaków-kodów kultury.
          japońce wybrały wersję ze zwierzętami i my wybieramy wersję "metaforyczną"
          czyli z bogiem.
          czy jest inne wyjście?
          • Gość: pi Re: ŻYCIE PI - Yann Martel IP: *.ajd.czest.pl / 212.87.234.* 27.04.05, 17:15
            nie ma sensu nasze opowiadanie --jest tylko sens spotkania się ciał
    • moranisse Re: ŻYCIE PI - Yann Martel 28.04.05, 04:24
      W ksiazce przedstawiona jest cala gama wiar: chrzescijanstwo, islam, buddyzm i
      ateizm - tez jako odmiana wiary.
      Wg mnie autorowi chodzi o to, ze wiara to nie jest jakas absolutna prawda ale
      kwestia indywidualnego komfortu psychicznego. A zatem wierz w takiego boga,
      ktorego ci najlatwiej polubic.
      M.
      • sutekh1 Re: ŻYCIE PI - Yann Martel 28.04.05, 15:17
        o właśnie, to jest ta najbardziej oczywista interpretacja. pochwała pluralizmu!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka