Dodaj do ulubionych

Robert Nye

01.06.05, 12:58
Albo wyszukiwarka forumowa łże mi w żywe oczy, albo naprawdę nikt o nim
jeszce na tym forum nie pisał. Dlaczego? Czyżby rozpoznawalnośc pana Nye
wśród oczytanych opętańców była aż tak niska? Wierzyć sie nie chce, że nikt z
Państwa nigdy nie sięgnął po "Falstaffa", "Merlina", "Fausta", "Pamietniki
Lorda Byrona".

Gdyby jednakowoż smutny ten fakt okazać się miałby prawdą, to spiesze polecić
jak najszybszy kontakt z autorem owym, gwarantując totalną jazdę bez
trzymanki, po największych mitach zachodnioeuropejskiej literatury,
traktowanych zupełnie bez pardonu, z wielką postmodernistyczna fantazją, a w
dodatku napisanych takim językiem, że prawie każda strona wyciska z
czytelnika strumień łez smiechu.

Dla Nye'a nie ma świętości, każdy bohater ma 'swoje za uszami' i nalezy to
jak najzłośliwiej opisac. Biorąc nawet postacie dośc epizodyczne, jak
chociażby szekspirowskiego Falstaffa, potrafi uczynić z nich pełnokrwistych
bohaterów, których nie sposób nie lubić. Do tego dochodzi zabawa historyczno-
literacka w kryptocytaty, peryfrazy i inne półplagiaty oryginalnych tekstów,
tylko i wyłacznie w celu rozbawienia odbiorcy.

Wszystkim, którym wydaje się, że Pratchett jest królem literatury
humorystycznej, zdecydownie kontakt z Nye'm polecam.

A i jeszce jedno - polskie tłumaczenia są po prostu genialne, co nie dziwi,
bo zabrali się za nie Leszek Engelking i Piotr Sommer.
Pozdrowienia:)
Obserwuj wątek
    • Gość: P.S.J. O, tak, zwłaszcza Falstaffa i Merlina polecam! IP: *.itpp.pl 01.06.05, 13:39
    • gokart_nr_1 Re: Robert Nye 01.06.05, 13:40
      Leszek Engelking i Piotr Siemion (nie Sommer)
      • braineater Re: Robert Nye 01.06.05, 13:56
        Siur - z rozpedu wpisałem Sommera:)
        Pozdrowienia:)
    • agrafek Re: Robert Nye 01.06.05, 15:30
      Pratchett to jednak odrobinę inne poczucie humoru, mam wrażenie. Nieletni winni
      się, na ten przykład, trzymać od Nye z daleka, choćby dla początku "Fausta":).
      A że nikt, najwyraźniej, o nim dotąd tu nie mówił? Mam wrażenie, że niezbyt
      jest u nas popularny.
      A jak dorwę łotra, który ma mojego "Merlina"...
      pozdrawiam
      • braineater Re: Robert Nye 01.06.05, 15:36
        Ależ tu nie ma nieletnich:)
        A od "Fausta" to sądzę, że się w całości z dala trzymać powinni, bo to
        niezdrowe i sprzeczne z bożym nakazem chucie wzbudzić może:)
        Pozdrowienia:)
    • Gość: blueone Re: Robert Nye IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 01.06.05, 22:04
      "Merlina" też bym swoim nieletnim siostrzeńcom do czytania nie poddała ;).
    • Gość: lea Re: Robert Nye IP: *.ds.ae.katowice.pl 02.06.05, 08:31
      a ja własnie "wykańczam" Falstaffa (i siebie przy okazji, bo smieje sie do łez).. To mój pierwszy kontakt z tym autorem, ale zapewne nie ostatni (A figielki Fastolfa z siostrzenicą Amandą tez chyba dla nieletnich sie nie nadają ;))
      • sutekh1 Re: Robert Nye 03.06.05, 11:00
        kochanie , byrona czytałem i nawet fajno.
        a w merlina tak się długo wgapiałem aż ktoś go kupił w taniej książce. i nie
        mam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka