Dodaj do ulubionych

DELICJE CIOTKI DEE

07.06.05, 15:47
Witam.
Poszukuję książki pt. "Delicje ciotki dee" Chetnie odkupie gdyby ktos miał
i zechciał odsprzedać. Czekam na informacje.
Wanda
Obserwuj wątek
    • zaba_pelagia Re: DELICJE CIOTKI DEE 07.06.05, 15:52
      na allegro występują hurtowo
      • w5w7 Re: DELICJE CIOTKI DEE 07.06.05, 15:56
        Moze, ale w tej chwili nie ma niesytety, a potrzebuje ja pilnie.
        • w5w7 Re: DELICJE CIOTKI DEE 08.06.05, 06:24
          No i nikt nie ma? :((
          • Gość: malinka Re: DELICJE CIOTKI DEE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 07:33
            ja mam, ale nie dam
            • scoutek Re: DELICJE CIOTKI DEE 08.06.05, 08:13
              mialam ale mi zwineli... tez bym chciala...
              • lewa.noga.pawiana Re: DELICJE CIOTKI DEE 08.06.05, 09:36
                Miałem, pożyczyłem znajomym, będzie ze dwa lata... cóż, normalka.
                No i chiba też będe chciał ja znowu kupić, bo już się stęskniłem za tymi super
                opowieściami o Amerykanach.
    • abranova Re: DELICJE CIOTKI DEE 08.06.05, 10:47
      Ja mam, jeśli jeszcze jest potrzebna. Troche pożółkła, ale stan dobry, więc
      moge sprzedać
      • w5w7 Re: DELICJE CIOTKI DEE 08.06.05, 13:54
        No potrzebna, potrzebna. Dziekuję. Napisałam do Ciebie na skrzynke. Odezwij sie.
        Wanda
        • Gość: leniuch102 zamiast książki - cytat IP: *.telemedia.org.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.05, 22:12
          he, stara notka z mojego bloga, jak znalazł:

          polski M. Moore
          czyli czemu kocham McDonalda
          Jak wiadomo Michael Moore zrobił światową karierę waląc jak w bęben w niejakiego
          Busha, za co zresztą dostał od zachwyconych Francuzów Złotą Palmę. W Polsce
          takie postawy są rzadkie, ale mam podstawy domniemywać, iż niechętni MacŚwiatowi
          są nadreprezentowani wśród czytelników blox-ów.
          Im polecam moje osobiste odkrycie: najbardziej zjadliwą, antyamerykańską książkę
          wydaną po 1989 : "Delicje ciotki Dee", autorstwa Teresy Hołówki. Wydały to
          "iskry" w 1990, czytałem dwa razy i moim zdaniem bomba. Babka spędziła za komuny
          ponad dwa lata na Środkowym Zachodzie, z mężem stypendystą i dwójką dzieci.
          Wypichciła tam niewiarygodnie złośliwy tekst o tambylcach i ich zwyczajach. Ale
          nawet ona, flekując Amerykanów na 160 stronach, zdobywa się na obiektywizm,
          który z sadystyczną satysfakcją dedykuję asasselowi:

          "-Boże złoty - wzdycham u MacDonalda. Ciepłe frytki. Kawałki drobiu, obtoczone w
          ziarnie sezamowym, usmażone we wrzącym oleju arachidowym. Sos jabłeczny. Dla
          Starszego - głodomora gigantyczny hamburger. Ciasteczka bananowe. Cola z lodem.
          Czyste blaty. Bez smrodów i kolejki. Za jedne osiem zielonych, czyli może
          jednego - półtora więcej, niż wydałabym w domu. A tam -wspomnienia napływają
          ostrą falą - tam [...] trzeba główkować, czym tu napaść w południe burczące
          brzuchy, które nijak nie chcą zrozumieć, że mamy wielkie przedświąteczne
          sprzątanie, rozbambetloną kuchnię i tyle jeszcze do zrobienia. [..] Brzuchów nie
          uda się nigdzie odesłać. Daleko, drogo, tłoczno i jeszcze ryzykuje się zatrucie
          pokarmowe. Cokowiek by się działo, człowiek płci żeńskiej nad Wisłą nie wywinie
          się od wkładania włoszczyzny z gnatem do gara i zagniatania mąki na stolnicy; od
          spędzania jednej połowy dnia w ogonkach, a drugiej między zlewem, gazem i stołem"

          Tyle Matka Polka ad 198x, starszym ku pamięci, młodszym ku przestrodze

          leniuch.blox.pl
          • zsa-zsa Re: zamiast książki - cytat 09.06.05, 22:25
            pamietam te ksiazke! Tez ja mialam, komus pozyczylam i oczywisce nie wrocila, ech.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka