Dodaj do ulubionych

"dzikie serce, tęsknoty meskiej duszy"

IP: *.dami.pl / *.dami.pl 23.06.05, 12:02
co to za ksiazka? chce ja kupic męzowi, bo niedlugo zostanie tatą
obawiam sie tylko, ze moze byc troche zbyt nabozna, a zadne z nas brzez
zbytnią świętośc nie przebrnie.
ale moze sie myle, moze jest w porzadku
ktos sie z nia spotkal?
Obserwuj wątek
    • primone Re: "dzikie serce, tęsknoty meskiej duszy" 23.06.05, 13:02
      Wydaje mi się, że sam tytuł świadczy o tym, że treść ksiażki raczej nie musi
      być nabożna- a jezeli takowa się okaże, najwidoczniej takowa miała być (wide
      tytuł książki, który zazwyczaj idzie w parze z jej treścią)więc może nie ma się
      czego obawiać przed jej kupnem?
      Ps: a do jakiego grona czytelnków kierowana jest książka, po tytule można
      sugerować się tym, że jest kierowana raczej do męskiego grona, jednakże mam
      pewne wątpliwości mimo tytułu, zdaje się, że również siegniesz po książkę i
      przeczytasz? Jeżeli tak zamierzasz zrobić, co wydaje mi się niewskazane (chyba,
      że rzeczywiście bedzisz chciała przekonać się, o czym jest ta ksiązka i w jakim
      stopniu skalana nabożnością czy też przesadną święto(szkowato)ścią) moze okazać
      się, że książka kierowana jest właśnie do osób podobnych do Twojego męża, czyli
      tych, którzy zyją w stałych związkach.
      A o ksiązce nie słyszałam i nic mi o niej nie wiadomo. Jednak tytuł zaciekawił
      mnie i zaciekawiłoby mnie także to, o czym się w niej pisze. Nie mam jednak
      pewności nawet co do autora książki, nie mówiąc już o tym, czy tę książkę
      rzeczywiście można uznać za książkę ( a nie np. kolejny poradnik,)
      pzdr.
      • Gość: shamsa Re: "dzikie serce, tęsknoty meskiej duszy" IP: *.dami.pl / *.dami.pl 23.06.05, 13:08
        nabozna niestety moze byc - dostepna z wydawnictwa dominikanow i facet napisal
        druga, ktora juz otwarcie jest mocno zwiazana z religia
        nie mam nic przeciwko religii, moj maz jest nawet katolikiem
        ale szukam ksiazki wartosciowej a nie sekciarskiej

        szukalam w necie recenzji ale znalazlam tylko pare zdan
        • primone Re: "dzikie serce, tęsknoty meskiej duszy" 23.06.05, 13:21
          Może warto kupic, a jezeli nie warto, byc może tylko ze względu na tytuł i
          wydawnictwo oraz autora. Może to powieść autobiograficzna;)
          Nie wnikam także w to, czy byłaby to powieść sekciarska czy wartosciowa-tylko
          pytasz więc tylko odpowiadam.
          Może zdania na temat ksiązki są podzielone i stąd brak recenzji w necie? Może
          to książka kontrowersyjna, mimo treści mocno religijnych? Może Twojego męza
          nawet katolika nie zraziłaby poprzez swoją treść do nawet katolicyzmu. A
          nabożeńską treść książki można znaleźć w każdym poradniku, a więc może
          najpierw, kierując się Twoimi obawami, należałoby usunąc wszystkie poradniki
          lub wszelkie ksiązki, których treść uzaać można za poradnikową, nie przydadzą
          się nabożeńskie treści nikomu, nawet człowiekowi nawet mężowi;)
          • Gość: shamsa Re: "dzikie serce, tęsknoty meskiej duszy" IP: *.dami.pl / *.dami.pl 23.06.05, 14:50
            chyba jestes w nastroju do glebokich polemik, bo nie zamierzam niczego usuwac z
            pólek, oprotestowywac ani ganic
            chce kupic mezowi ksiazke
            i pytam czy warto
            • primone Re: "dzikie serce, tęsknoty meskiej duszy" 23.06.05, 21:53
              Mój nastrój do prowadzenia głębokich polemik jak nazwałaś ten sposób
              prowadzenia dyskusji jest niezalezny od tego, czy pragnełabys usunąć jakies
              ksiązki ze swojej półki, czy wręcz przeciwnie, nie miałabyś zamiaru tego robić.
              Jeżeli miałabyś pewność, że ksiązka zostałaby przeczytana- to dlaczego nie?
              • Gość: shamsa Re: "dzikie serce, tęsknoty meskiej duszy" IP: *.dami.pl 26.06.05, 18:36
                ja bym ja przeczytala na pewno, moj maz, ktory jest dyslektykiem, niekoniecznie
                niestety bardzo latwo sie zniecheca i czyta tylko te "interesujace" od
                pierwszych kartek
                cierpie z tego powodu ale coz, takie zycie :)
    • kragmel research ;) 24.06.05, 06:34
      nie wiem co dokładnie znaczy zbyt nabożna, ale większość recenzji tej książki
      można znaleźć na stronach mocno religijnych.

      tu jest próbka stylu, skopiowane z bloga:
      "Większość kobiet wiedzie życie w cichej rezygnacji, wyrzekając się swojej
      nadziei na spotkanie prawdziwego mężczyzny"(...)"Co obserwujecie w życiu
      mężczyzn, z którymi pracujecie, obok których mieszkacie [...]?Czy są pełni
      żarliwej wolności? Czy walczą dzielnie? Czy ich kobiety są głęboko wdziękczne
      za to, w jaki sposób kochają je ich mężczyźni? Czy ich dzieci promienieją z
      podziwu? Mężczyźni leżą bez ducha [...], oni stracili serce [...]. Więdną w
      więzieniu rozpaczy, uzależnienia, bezczynności czy nudy. [...] Gdy mężczyźnie
      udaje się zabezpieczyć życie przed ryzykiem, ląduje w kokonie samoocalenia i
      nieustannie zastanawia się, czemu się dusi". I tu apel do mężczyzn "Gdybyś miał
      pozwolenie na to, żeby robić to, co chcesz, to co byś robił? [...] Co jest
      wpisane w Twoje serce? Co sprawia, że naprawdę żyjesz? Gdybyś mógł robić to, co
      zawsze chciałeś, to co by to było? [...]Zapytaj siebie, co sprawia, że naprawdę
      żyjesz, ponieważ światu potrzeba mężczyzn, którzy żyją..."

      na amerykańskich stronach (orto)religijnych książka była krytykowana za
      przedstawianie niezgodnego z biblijnym wizerunku Boga.
      np. tutaj
      kilka ;) innych
    • yorokobi Re: "dzikie serce, tęsknoty meskiej duszy" 25.06.05, 19:41
      Warto, warto, przeczytałam najpierw ja, a później mój Mężczyzna. Powiedział, że
      książka ważna, i dla niego, i dla mnie (z czym się zgadzam, trochę inaczej
      patrzę teraz na niektóre sprawy). Pomogła upoządkować (a raczej zabranie się za
      to ) kilka spraw osobistych (m.inn. relacja z rodzicami). Jeśli ma zostać tatą
      (gratulacje :)), to jak najbardziej książkę polecam, sporo też o relacjach
      ojciec - syn, ojciec -córka.
      Co rozumiesz przez 'zbyt nabożna'? W moim odczuciu była 'rewolucyjna', bo
      właśnie wiara chrześcijańska (coś mi się wydaje, że raczej w wydaniu
      protestanckim) została przedstawiona nie jako 'bycie milutkim człowiekiem',
      'klepanie paciorków' itd, ale jako walka i wielka przygoda. A swoją drogą -
      jeśli uznacie, że dla Was 'zbyt nabożna', zawsze można odłożyć na półkę. ale
      spróbować ją przeczytać warto!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka