a.adas
16.07.05, 17:43
"Są rzeczy na niebie i na ziemi, o których się filozofom nie śniło"
To książka zagadka.
Po raz pierwszy natknąłem się na nią w poście cenionego i kochanego na FK
Braineatera. I nie wiem może to magia tytułu, moze nałogowa chęc kupienia
czegokolwiek sprawiła, ze nabyłem ją w jednej z trzech (wówczas) katowickich
Tanich Książek. Nowy zakup przeleżakował na półce rok. Zajrzałem do niej
dopiero teraz, w międzyczasie dotarły do mnie niepokojace wieści o wieku tego
dzieła - proszę sobie wyobrazić mój szok, gdy odkryłem, że nasz literacki
rewolucjonista usilnie promuje stuletniego staruszka! Lansuje jako totalną
nowość!!! Książkę głoszącą pozytywistyczne tezy o ludzkości naukowo budującej
raj niewyobrażalnych absurdalnych mozliwości...
Ups, zakręciłem się w tym ostatnim zdaniu, ale taka jest ta ksiażka. Dziwna
Mogę mieć tylko jedno zastrzezenie - jak w wielu ksiażkach podporzadkowanych
misternej formie autorowi umyka trochę fabuła, a wplecione opowieści są nierówne.
Jak ktoś chce wiedzieć jaki związek ma pogoda z kilogramami ludzkich zębów,
koniecznie musi zajrzeć.