Dodaj do ulubionych

Kazuo Ishiguro

IP: *.medical / *.crowley.pl 29.07.05, 14:09
Nie mam ostatnio szczęścia do pierwszych książek poleconych na FK pisarzy. O
Haruki Murakamim, którego Na południe od granicy, na zachód od słońca,
zupełnie mnie nie zachwyciło (teraz czytam Kronikę ptaka nakręcacza i jest
już lepiej, ale ciągle nie mogę się pozbyć skojarzeń z Jonathanem Carrolem)
już pisałam, ale bardziej mnie męczy Ishiguro, którego Byliśmy sierotami
niedawno przeczytałam i też jakoś tak bez rewelacji. To pozycja bez wątpienia
niezła, ale brakuje w niej konsekwencji, jest w dziwny sposób niespójna,
nieprzekonywująca. Odnoszę wrażenie, że pisarz na siłę nadał tej pozycji
formę kryminału i w tym gatunku zupełnie się nie odnalazł, bo jednak wątek
detektywistyczny (główny bohater jest detektywem) powinien być poprowadzony z
zachowaniem minimum realizmu, konsekwencji właśnie. A tu tego zabrakło. Sam
poruszony problem tożsamości jest bez wątpienia interesujący, ale chyba nie w
takiej formie, która Ishiguro jest jakby mało bliska. Nie znam innych jego
powieści, ale na podastwie filmu Okruchy dnia, według jego prozy, nastawiłam
się na lekturę doskonałą pod każdym względem.
Mam więc pytanie do miłośników prozy Ishiguro, czy trafiłam na niewłaściwą
jego ksiażkę, czy jego pisarstwo takie właśnie jest i skoro Byliśmy sierotami
mnie nie zachwyciło, to z resztą jego pozycji może być podobnie.
Z góry dziękuję za komentarze i pozdrawiam upalnie:)
Obserwuj wątek
    • Gość: itek Re: Kazuo Ishiguro IP: *.pomorzany.v.pl 29.07.05, 14:35
      Czesc Dario:)

      Ishiguro jak dla mnie jest autorem REWELACYJNYCH Okruchow dnia, co najmniej tak
      dobrych jak doskonaly film. Malarz swiata uludy jest IMO rownie dobry, lecz
      bardziej egzotyczny, co moze byc przeszkoda w odczytaniu niektorych partii
      textu, dobrego (ale tylko) debiutu Pejzaz w kolorze sepii (od tego lub od
      Okruchow radzilbym kontakt z tym pisarzem). Ciekawy jest Niepocieszony (nie znam
      calosci), troche napisany IMO w stylu Murakamiego (ktory jest IMO duzo gorszym,
      bardziej efekciarskim pisarzem).
      Do Ishiguro trzeba miec nastroj, potrzebne jest duze skupienie (jego nie mozna
      czytac "po lebkach", bo szczegoly sa u niego najwazniejsze (to takie
      japnskie):)), jego lektura daje mi osobiscie duzo satysfakcji, daje do myslenia
      nie tylko w czasie lektury, ale tez juz po lekturze.

      Pozdrawiam parnie i desczowo:)
      • Gość: daria13 Re: Kazuo Ishiguro IP: *.medical / *.crowley.pl 29.07.05, 14:57
        Witaj Itku:)
        Wiedziałam, że na Ciebie w kwestii Ishiguro mogę liczyć, wszak to Ty mnie
        zachęciłeś:) Dziękuję za odpowiedż, ale nie powiedziałeś najwazniejszego; jakie
        są Twoje odczucia względem Byliśmy sierotami i czy jest to typowa pozycja
        Ishigury, czy może jednak taka maleńka wpadka, bo ja tak to trochę odebrałam.
        Wiem, ze to specyficzna literatura i w sumie mi się podobało, ale coś mi tam
        zgrzytało, coś mnie uwierało, jak pięknie napisał tutaj kiedyś Pan Marrodan
        Casas (pewnie czytałeś ten wątek). Oczywiście po Ishigurę sięgnę jeszcze, bo na
        usilne namowy forumowiczów co do Murakamiego też dałam się namówić na Ptaka
        nakręcacza i nie żałuję. Btw. czy zhańbiłeś się kiedyś Carrolem i czy nie
        widzisz pewnych jego powinowactw z Murakamim? A może się mylę?
        Mam nadzieję, że znajdą się na FK jeszcze jacyś wielbiciele Ishigury, bo
        przydałoby się więcej opinii.
        Ale Ci zazdroszczę deszczu, ja tez chcę!!
        • Gość: itek Re: Kazuo Ishiguro IP: *.pomorzany.v.pl 29.07.05, 15:10
          Sierot nie przeczytalem, poza poczatkowymi ok.40 stronami, czytalo mi sie je
          b.dobrze, ale nie mialem niestety czasu kontynuowac:(, nie uwazam tez, ze to
          ksiazka (poczatkowy fragment) wyjatkowa, inna od pozostalych (taki jest
          Niepocieszony).
          Jesli bys jednak wyjasnila na czym polegal zgrzyt co do Sierot bylbym wdzieczny
          i moze na podstawie tego moglbym cos wiecej napisac w kontekscie innych kawalkow
          Ishiguro.
          Carrola zupenie nie znam.
          Co do Murakamiego, to widzialem wzor, ktory mnie sie podobal:
          Murakami=(Kundera+Dick)/2.

          Deszcz sie niestety skonczyl i jest b.parno:(
          • daria13 Re: Kazuo Ishiguro 29.07.05, 19:55
            W zasadzie w pierwszym poście napisałam o swoich wątpliwościach co do Sierot, o
            pewnej niekonsekwencji, niespójności i obawiam się, że skoro nie czytałeś, to
            nie będziesz wiedział o co mi chodzi w moich zarzutach, bo dotyczą one głównie
            treści, fabuły, a nie formy powieści. Forma, głębia i wymowa książki były OK,
            ale fabuła okropnie kulała i była momentami nie tyle nonsensowna, co naciągana
            i pozbawiona jakichkolwiek znamion prawdopodobieństwa. Gdyby książka nie była
            osadzona w konwencji powieści detektywistycznej nie czepiałabym się tak braku
            konsekwencji w prowadzeniu akcji, ale skoro jest, to powinna zachować pewne
            wymogi gatunku. Doprawdy musiałbyś przeczytać całość, żeby zrozumieć moje
            wątpliwości.
            U mnie też przed chwilą przeszła porządna burza ze wszystkimi efekciarskimi
            gadżetami, spadł fajny deszczyk, ale powietrze jakoś tak słabo się oczyściło.
            Nadal gorąco, ufff...
            Pozdrawiam parnym wieczorem:)
          • Gość: daria13 Re: murakami IP: *.medical / *.crowley.pl 02.08.05, 10:18
            Wzór na Murakamiego ma sie mniej więcej tak do jego prozy, jak nazwa świnki
            morskiej do niej samej; ani swinka, ani morska:)))
            Jestem już w połowie Ptaka nakręcacza i wyraźnie się rozkręca:) Zaczynam
            wchodzić w opisywany świat i coraz bardziej mi się tam podoba. Jest w tej
            ksiażce jakaś taka fajna podskórna nastrojowość i magia, ale zupełnie inna niz
            na przykład w prozie iberoamerykańskiej. Zdecydowanie warto dać pisarzowi drugą
            szansę i tak też zrobię z Ishiguro, pod warunkiem, że znajdę gdzieś Okruchy
            dnia, bo mam pewne trudnośći, które mam nadzieję pokonać:)
            Czy nikt na tym forum nie czytał Byliśmy sierotami? To dziwne.
            Pozdrawiam nadal upalnie:)
    • Gość: godiva1 Re: Kazuo Ishiguro IP: *.bristolwest.com 29.07.05, 21:37
      ishiguro wydal ostatnio now ksiazke "Never let me go" o szkole brytyjskiej dla
      dzieci -klonow. Znakomicie sie czyta.
      • Gość: itek Re: Kazuo Ishiguro IP: *.pomorzany.v.pl 29.07.05, 22:52
        Wiem o tym i waham sie czy nie kupic:)
        Mozesz cos wiecej rzec?
        • braineater Re: Kazuo Ishiguro 01.08.05, 14:55
          Malarz świata ułudy i Okruchy dnia to tak sobie po prostu arcydzieła. Pisarz z
          tak niesamowitym wyczuciem obrazu, budujący swiat z prościutkich pełnych
          przestrzeni zdań i w dodatku, taki, który nie tonie w zachwycie nad własną
          stylistyczną sprawnoscią (co zdarza się niestety Murakamiemu, szcególnie w
          ostatnich textach) pojawia sie nader rzadko. A w dodatku potrafi pisać o
          rzeczach ważnych i to pisac mądrze. Szczególnie polecam właśnie Okruchy w
          konfrontacji z filmem, bo oba dzieła, opowiadając to samo, mówią cos kompletnie
          innego - rewelacyjna jest ta ekranizacja właśnie jako dyskusja i to całkiem
          odważna z pierwowzorem. "Niepocieszony jest natomiast ksiązka, o tyle dziwną,
          że o ile z dwóch wyżej wymienionych pamietam praktycznie wszystko, tak z tej
          nie zostało we mnie nic poza jakims przeczuciem mrocznego klimatu, rozbudowanej
          gotyckości i ogólnej depresyjności całego tekstu ale czytałem go dawno, więc
          może to dobry kandydat na wakacyjna powtórkę...

          Pozdrowienia:)
          • Gość: Wanderluster Re: Kazuo Ishiguro IP: *.nemu.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.05, 10:32
            Dziwne jest dla mnie porównywanie Kazuo Ishiguro, który mimo japoństwgo nazwiska
            wpisany jest w kanon literatury brytyjskiej (jak Conrad) i który przeprowadził
            się do Wielkiej Brytanii, kiedy miał 6 lat z Murakamim. Przyznam się, że
            Murakamiego znam dobrze, a czytalam tylko jedna ksiazke Ishiguro, "malarz swiata
            uludy", ale nie widze zadnych punktow wspolnych.
            • daria13 Re: Kazuo Ishiguro 02.08.05, 11:15
              Porównanie nasunęło się tylko ze względu na fakt uczucia zawodu przy pierwszym
              podejściu zarówno do Murakamiego jak i Ishiguro, na szczęście w przypadku tego
              drugiego zawód był mniejszy. Zabrałam się teraz metodycznie za Japończyków i
              może dlatego podświadomie porównuję ich twórczość. Proszę o wybaczenie. Zgadzam
              się absolutnie, że obu tych pisarzy nie da się porównać, bo ich stylistyka i
              tematyka zasadniczo się różnią. Czy brak punktów stycznych? Musiałabym się
              zastanowić. Ale rzeczywiście w wątku zależało mi raczej na opinii na temat
              książki Ishiguro Byliśmy sierotami niż na porównywaniu z Marukamim. W sumie za
              mało znam jednego i drugiego, żeby wyciagać jakieś wnioski.
              Pozdrawiam:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka