IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.06, 16:48
dzis po zarwanej (praca i netem) nocy wskoczylem do pociagu by cos tam zalatwic (a prawie nie ruszam sie z domu). zabralem zonie ksiazke bo jestem uzalezniony od czytania (m.in.; nie czesto podbieram jej, ona moich nigdy - taka karma). "nie opuszczaj mnie" kazuo ishiguro. wciagnelo bo to troche takie chinskie pudelko (lub rosyjska matrioszka jak kto woli). mocne (choc subtelne), czuje lekki niepokoj w podswiadomosci. nie mozna uciec przez nieuniknionym, troche jak "kraina chichow".
Obserwuj wątek
    • Gość: piotr Re: uciec IP: *.aster.pl 27.08.06, 18:26
      Uciec...
      Ale dokąd?
      • qarloz Re: uciec 30.08.06, 20:43
        klaustrofobiczne uczucie - bo bez mozliwosci realnej, skutecznej ucieczki.
      • nchyb Re: uciec 30.08.06, 21:01
        > Ale dokąd?
        dokąd to nieważne, gdzieś zawsze się trafi, ja bym zadała he, he pytanie z kim
        i tak jeszcze przewrotnie zapytała, czy aby na pewno warto... ;-)
        • qarloz Re: uciec 30.08.06, 21:05
          (mam nieodpuszczajace pragnienie wyjsc z pracy, utopic komorke i przez 3 tygodnie nie dac znaku zycia).
          • nchyb Re: uciec 30.08.06, 21:08
            hmmm, a urlop w najbliższym czasie niemożliwy? No to współczuję...
            • qarloz Re: uciec 30.08.06, 21:09
              (pragnienie od kilku lat, po urlopie).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka