Gość: zuza
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
04.08.05, 21:50
Właśnie jestem w trakcie czytania tej ksiązki.
Wyjątkowa, wciągająca, błyskotliwa, celująca w sedno dzisiejszych stosunków
międzyludzkich, pędu za pieniądzem, kultem łatwego życia. Spojrzenie
ironiczne ale jednocześnie z poczuciem humoru. Być może dlatego tak do mnie
trafia bo odbieram ją jako opowieść mojego pokolenia - obecnych
trzydziestolatków, którzy byli i wtedy gdy ogłoszono stan a w sklepach był
tylko ocet i dziś - kiedy... sami wiemy jak jest. Ciekawa jestem Waszych
wrażeń po przeczytaniu tej ksiązki? I jak odbiera ją młodsze pokolenie
urodzone po 80-tym?
Pozdrawiam