Dodaj do ulubionych

Pudło Goncourtów

IP: *.chello.pl 26.09.05, 21:38
Wyjątkowa trafna recenzja, ta książka to jakiś koszmar,
triumf grafomanii, banału.
Historyjki są przewidywalne i płaskie jak blat stołu.
Rzekomo poruszajające opisy słońca, które "żywi" Scortów,
mogą poruszyć co najwyżej nadwrażliwe czytelniczki Grocholi czy Sowy,
które czytają co znają...
Obserwuj wątek
    • amdrzej11 Re: Pudło Goncourtów 28.09.05, 13:47
      Jaka wspolczesna Europa Zachodnia taka jej wspolczesna sztuka. Niestety na tym
      samym poziomie jest wiekszosc oficjalnych "sedziow" ja oceniajacych! Pokolenie
      `68 okazalo sie najwiekszym bluffem w historii naszego kontynentu!
    • Gość: Zdanka Re: Pudło Goncourtów IP: *.4web.pl 28.09.05, 14:07
      Hheheheeee...Kapitalna recenzja - przyznam szczerze, dawno nie czytałam w
      wyborczej recenzji ksiązki, która piekielnie się komus nie podoba, nudzi, przy
      której czujemy sie jak idiota - napisanej w taki sposób. TZn. w taki sposób,
      jak ksiązka która dała nam popalić:))))))
      Aż mam ochotę tego gniota przeczytać:)))))))))))
    • marcelina_prust Re: Pudło Goncourtów 28.09.05, 21:11
      Mnie się akurat powieść podobała i mam ku temu swoje powody. Dla porządku tylko
      dodam, że nie czytałam żadnej książki Grocholi ani Sowy. Mniszkówny też nie.
      Tego wątku akurat nie będę ciągnęła - de gustibus non est disputandum. Chodzi
      mi o coś innego. Recenzentka napisała: "Jury musi nagradzać dzieła potencjalnie
      poczytne, bo efektem Goncourta powinna być wysoka sprzedaż. Dlatego trzeba
      pisać zwięźle i prosto". No więc najwyraźniej myli Pani przyczyny z ich
      efektami. Gdyby było tak, jak Pani pisze, to w 2001 nagrodę
      dostałaby "Platforma" Houellebecqa a nie "Rouge Bresil" (nb. powieść
      historyczna, 550 str. - zwięzła?) A jeżeli "Les ombres errantes" Quignarda
      (Goncourt 2002) można nazwać prostym pisaniem, to ja jestem Marcel Proust.



      CZŁOWIEK, KTÓRY LUBIŁ PSY (Pamięci Józefa Czapskiego)
      Piesek w zielonym płaszczyku
      Cierpliwy piesek
      • Gość: Zdanka Re: Pudło Goncourtów IP: *.4web.pl 28.09.05, 21:29
        Ale przecież ona to pisze ironicznie:))))Nie chodzi o to, że tak trzeba, ale,
        że autor tego tam czegos(nie czytałam) wychodzi z takiego założenia i tak
        pisze. A pisze tak, bo nie potrafi inaczej. W związku z czym pisze cos a`la
        scenariusz telenoweli, jak wynika z recenzji:)))))))
        • marcelina_prust Re: Pudło Goncourtów 30.09.05, 21:21
          Gość portalu: Zdanka napisał(a):

          > Ale przecież ona to pisze ironicznie:)))Nie chodzi o to, że tak trzeba, ale,
          > że autor tego tam czegos(nie czytałam) wychodzi z takiego założenia i tak
          > pisze.

          Jeżeli rzeczywiście jest tak, jak piszesz (chociaż ja zostaję przy moim
          rozumieniu cytowanego fragmentu), to z tą kobietą jest jeszcze gorzej niż
          myślałam. A co ona może wiedzieć o założeniach autora???
          Jest w "Słońcu Scortów" kilka mielizn stylistycznych i konstrukcyjnych, ale
          recenzentka pastwi się nad nimi, jakby w tej książce nie było nic innego. A
          jeżeli twierdzi, że krytyka kapitalizmu objawia sie jedynie w wątku z
          albańskimi emigrantami, to najwyraźniej sama nie zrozumiała powieści. Żeby było
          jasne - jestem w stanie zrozumieć, że komuś nie odpowiada taki sposób pisania
          (prosty=zły?), ale recenzencka rzetelność nakazywałaby chociaż odrobinę
          obiektywizmu. Tymczasem mamy tutaj do czynienia z efekciarską i tanią
          manipulacją tekstem powieści. Recenzentce radziłabym lekturę "Nowych książek" -
          stamtąd się dowie jak można napisać dobrą, krytyczną recenzję.
          Zdanka, lepiej sama przeczytaj tę powieść i nie bazuj na opinii gazetowych
          recenzentek/ów :), bo dla mnie to kolejny objaw "wyborczego" populizmu.
          Pzdr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka