she8 Tolkien 31.05.06, 15:43 Tolkien Zielone liście... Zielone liście, zieleń traw, Wysoki, jasny szalej ; A na polance światło gwiazd Na tle cienistych alej. Tinuviel wiedzie tutaj tan (Ton fletni; słyszysz? bliski), A na jej włosach światło gwiazd I w sukni gwiezdne błyski. Zmęczony Beren przyszedł z gór, Wędrował wciąż pod liśćmi ; Aż ujrzał rzeki elfów brzeg I rzekł: gdzież dalej iść mi? I spojrzał przez szaleju liść: Na płaszczu złoto słońca I fala włosów niby cień Za głową szła ; tańcząca. Zmęczonym stopom jakiż lek! Wędrówek dość bez końca! Więc ruszył naprzód poprzez bór Chwytając blask miesiąca. A ją przez elfów mroczny las Tańcząca stopa niesie ; A on samotny tak jak wprzód W milczącym błądzi lesie. A czasem słyszy szelest stóp Wśród liści lip leciutki; A czasem jak z podziemnych grot Melodii cichej nutki. Szaleju liść już dawno zwiądł A z bukowego drzewa Czerwone liście lecą w krąg I zimny wiatr je zwiewa. Szukał jej wszędzie, szukał wciąż, Gdzie leżał liść pokotem, Gdy w mroźnym niebie księżyc lśnił I gwiazdy przy nim złote. W miesięcznym płaszczu lśnił jej płaszcz, Gdy na pagórku, w dali Tańczyła, mając u swych stóp Srebrzystą mgłę z opali. Minęła zima ; ona znów Swą piosnką budzi wiosnę, Jak topniejącej wody szum I tryle z nieb radosne. U stóp jej ; patrz , rozkwita kwiat, Już Beren urzeczony Z nią tańczyć chciałby pośród traw I z kwiatów pleść korony. I znów uciekła ; Beren w głos Tinuviel woła miła. Myślała, że to może elf, Więc główkę odwróciła. Ten głos snadź rzucił na nią czar ; Stanęła urzeczona, I wtedy spełnił się jej los, Gdy padła mu w ramiona. A gdy w jej oczu spojrzał toń, Jak na niebieskim łanie, Oczarowany ujrzał gwiazd Srebrzyste migotanie. Tinuviel, najpiękniejsza wśród Odwiecznych elfów grona ; Zarzuca nań swych włosów sieć I srebrne swe ramiona. Daleką drogę dał im los Wśród mroźnych gór kamieni, Przez mrok podziemnych, głuchych grot I lasy pełne cieni. Dzieliły ich obszary mórz, Lecz w końcu się spotkali... I dawno zmarli... tylko pieśń Pobrzmiewa w lesie dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
jarka63 Re: Wasz ukochany wiersz- wpisujcie :) 31.05.06, 16:19 Philip Larkin "This be the verse" i "Days". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Polonista Re: Wasz ukochany wiersz- wpisujcie :) IP: *.icpnet.pl 01.06.06, 09:41 No nie inaczej, jak "My z drugiej połowy XX wieku" - Małgorzaty Hillar ----------------------------- My z II połowy XX wieku Rozbijający atomy Zdobywcy kosmosu Wstydzimy się miękkich gestów czułych spojrzeń ciepłych uśmiechów Kiedy cierpimy wykrzywiamy ironicznie wargi Kiedy przychodzi miłość wzruszamy pogardliwie ramionami Silni, cyniczni z ironicznie zmrużonymi oczami Dopiero pózną nocą przy szczelnie zamkniętych oknach gryziemy z bólu ręce umieramy z miłości. Odpowiedz Link Zgłoś
b_a_l_b_i_n_k_a Re: Wasz ukochany wiersz- wpisujcie :) 01.06.06, 11:01 Chcesz się ze mną bawić, powiedz, w przygodach i wyprawach towarzyszyć, trzymając się za ręce w ciemność pobiec, przystanąć, serca trzepotanie ściszyć? Chcesz z miną pół surową, pół szelmowską wody do wina lać umiarkowanie, rzucać perłami, cieszyć się błahostką, przez ciżbę strojną w lichym przejść gałganie? Słuchaj, czy chcesz się ze mną bawić w życie, codziennie zaczynając je na nowo? Czy umiesz w długą pluchę lub śnieżycę w milczeniu pić herbatę rubinową? Chcesz żyć rozrzutnie, serca strat nie licząc i tylko z rzadka trwożąc się, ze oto listopad znów przechadza się ulicą, ten biedaczysko z szeleszczącą miotłą? Czy chcesz się bawić w ptasi lot za oknem, w pełzanie płaza niewidoczne w gęstwie, podróż w nieznane, w stuk pociągu, w okręt, sen, dobroć, Boże Narodzenie, szczęście? Czy chcesz się bawić w szczęśliwych kochanków, w płaczu naiwną i chytrą przejrzystość, przez nocy tysiąc i tysiąc poranków zabawę zamieniając w rzeczywistość? Trzymając się za ręce w ciemność pobiec i w śmierć się ze mną bawić czy chcesz, powiedz? Dezso Kosztolanyi Odpowiedz Link Zgłoś
she8 Anna Achmatowa 02.06.06, 21:14 I nawet nikt nie wyszedł ...I nawet nikt nie wyszedł Z latarnią mi naprzeciw. I weszłam w domu ciszę, Gdy blady księżyc świecił. Pod zielonym kloszem, Z uśmiechem wymuszonym Rzekł mi: "Kopciuszku, proszę, Czemu masz głos zmieniony?" W kominie gaśnie płomień, Świerszcz ćwierka smętne trele. Ktoś na pamiątkę po mnie Wziął biały pantofelek. I trzy goździki podał, W bok odwracając oczy. O, miłe mi dowody, Gdzież schowam was tej nocy? A sercu trudno wierzyć: Nie minie czasu wiele - On wszystkim zacznie mierzyć Mój biały pantofelek. tłum. Wanda Grodzieńska Odpowiedz Link Zgłoś
schabomil Re: Wasz ukochany wiersz- wpisujcie :) 05.06.06, 21:18 W zasadzie to nawet mógłby być mój manifest światopoglądowy: Julian Tuwim - "Do jednej" Piotr miał cię za swą dziką żądzę, Jan za to, że jest piękny ciałem. Alojzy miał cię za pieniądze, Ja - zawsze cię za k...ę miałem. Ukłony: Schabomił Odpowiedz Link Zgłoś
mister1 Julian Tuwim napisal nie tylko "Lokomotywe" 05.06.06, 21:24 Apsztyfikanci grubej Berty I katowickie węglokopy, I borysławskie naftowierty, I lodzermensche, bycze chłopy, Warszawskie bubki, żygolaki Z szajką wytwornych pind na kupę, Rębajły, franty, zabijaki, Całujcie mnie wszyscy w dupę. Izraeliccy doktorkowie, Widnia, żydowskiej Mekki, flance, Co w Bochni, Stryju i Krakowie Szerzycie kulturalną francę! Którzy chlipiecie z Naje Fraje Swą intelektualną zupę, Mądrale, oczytane faje, Całujcie mnie wszyscy w dupę. Item aryjskie rzeczoznawce, Wypierdy germańskiego ducha (Gdy swoją krew i waszą sprawdzę, Wierzcie mi, jedna będzie jucha), Karne pętaki i szturmowcy, Zuchy z Makabi czy z Owupe, I rekordziści i sportowcy, Całujcie mnie wszyscy w dupę. Socjały nudne i ponure, Pedeki, neokatoliki, Podskakiwacze pod kulturę, Czciciele radia i fizyki, Uczone małpy, ścisłowiedzy, Co oglądacie świat przez lupę I wszystko wiecie: co, jak, kiedy, Całujcie mnie wszyscy w dupę. Item ów belfer szkoły żeńskiej, Co dużo chciałby, a nie może, Item profesor Cy... wileński (Pan wie już za co, profesorze!) I ty za młodu niedorżnięta Megiero, co masz taki tupet, Że szczujesz na mnie swe szczenięta, Całujcie mnie wszyscy w dupę. Item Syjontki palestyńskie, Haluce, co lejecie tkliwie Starozakonne łzy kretyńskie, Że szumią jodły w Tel-Avivie, I wszechsłowiańscy marzyciele Zebrani w malowniczą trupę, Z byle mistycznym kpem na czele, Całujcie mnie wszyscy w dupę. I ty fortunny sku..synu, Gó..arzu uperfumowany, Co splendor oraz spleen Londynu Nosisz na gębie zakazanej, I ty, co mieszkasz dziś w pałacu, A sr.. chodziłeś pod chałupę, Ty, wypasiony na Ikacu, Całujcie mnie wszyscy w dupę. Item ględziarze i bajdury, Ciągnący z nieba grubą rentę, O, łapiduchy z Jasnej Góry, Z Góry Kalwarii parchy święte, I ty, księżuniu, co kutasa Zawiązanego masz na supeł, Żeby ci czasem nie pohasał, Całujcie mnie wszyscy w dupę. I wy, o których zapomniałem, Lub pominąłem was przez litość, Albo dlatego, że się bałem, Albo, że taka was obfitość, I ty, cenzorze, co za wiersz ten Zapewne skarzesz mnie na ciupę, Iżem się stał świńtuchów hersztem, Całujcie mnie wszyscy w dupę!... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sonia Re: Wasz ukochany wiersz- wpisujcie :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 14:57 Obym miał serce zawsze otwarte dla małych ptaków bo każdy z nich jest tajemnicą życia cokolwiek zaśpiewają jest lepsze niż wiedzieć gdy ktoś już ich nie słucha znaczy że siwieje obym miał myśli krążące dokoła męstwa pragnienia uległości głodu nawet gdy jest niedziela obym mógł się mylic gdy ktoś ma rację znaczy że nie jest już młody obym nie robił nic co pożyteczne i kochał cię bardziej niż wiernie i wiecznie nie było takich głupców co by nie umieli jednym uśmiechem schowaś się w nieba pościeli To Cummings w tłumaczeniu Bara, uwielbiamńczaka Odpowiedz Link Zgłoś
kowianeczka Re: Wasz ukochany wiersz- wpisujcie :) 07.06.06, 15:09 Moze nie moj ukochany wiersz, ale jakos zakolataj sie wmojej glowie, zapukal i na te oto strony sfrunal:) KTÓRY SKRZYWDZIŁEŚ Który skrzywdziłeś człowieka prostego Śmiechem nad krzywdą jego wybuchając, Gromadę błaznów koło siebie mając Na pomieszanie dobrego i złego, Choćby przed tobą wszyscy się skłonili Cnotę i mądrość tobie przypisując, Złote medale na twoją cześć kując, Radzi że jeszcze jeden dzień przeżyli, Nie bądź bezpieczny. Poeta pamięta Możesz go zabić - narodzi się nowy. Spisane będą czyny i rozmowy. Lepszy dla ciebie byłby świt zimowy I sznur i gałąź pod ciężarem zgięta. Washington D.C., 1950 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blizniaczykaczor Re: Wasz ukochany wiersz- wpisujcie :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.06, 15:13 "Na każdym miejscu i o każdej dobie, Gdziem z tobą płakał, gdziem się z tobą bawił, Wszędzie i zawsze będę ja przy tobie, Bom wszędzie cząstkę mej duszy zostawił." Odpowiedz Link Zgłoś
czas.na.sjeste Re: Wasz ukochany wiersz- wpisujcie :) 09.06.06, 00:58 Ukochany... pewnie Kofty albo Twardowskiego... Wpiszę Ostatni Bardzo Ważny, bo niedawno pisałam Go komuś w ramach pocieszenia po śmierci Najbliższej Osoby... R.Brandstaetter Modlitwa bez słów Jeżeli nie umiesz modlić się słowami, Nie rozdzieraj szat Ani głowy nie posypuj popiołem, Ale módl się tak, jak umiesz, Bez słów, jak drzewa, jak trawy, jak morza, Które również zmawiają modlitwę bez słów. Słowa są nieporadne, zawodne. Nieokreślone i nieokreślające. Są rozczarowaniem. Bolesną omylnością. Módl się zatem bez słów, Jak drzewo, jak trawa, jak morze… Odpowiedz Link Zgłoś
andzina Re: Wasz ukochany wiersz- wpisujcie :) 13.06.06, 22:30 Ty jesteś jak paryska Nike z Samotraki, o miłości nieuciszona! Choć zabita, lecz biegniesz z zapałem jednakim wyciągając odcięte ramiona... Maria Pawlikowska-Jasnorzewska i jeszcze: A kiedy będziesz moją żoną, umiłowaną, poślubioną, wówczas sie ogród nam otworzy, ogród świetlisty, pełen zorzy. Rozwonią nam się kwietne sady, pachnąć nam będą winogrady, i róże śliczne, i powoje całować będą włosy twoje. Pójdziemy cisi, zamyśleni, wśród złotych przymgleń i promieni, pójdziemy wolno alejami, pomiędzy drzewa, cisi, sami. Gałązki ku nam zwisać będą, narcyzy piąć sie srebrną grzędą i padnie biały kwiat lipowy na rozkochane nasze głowy. Ubiorę ciebie w błękit kwiatów, niezapominajek i bławatów, ustroję ciebie w paproć młodą i świat rozświetlę twą urodą. Pójdziemy cisi, zamyśleni, wśród złotych przymgleń i promieni, pójdziemy w ogród pełen zorzy, kędy drzwi miłości nam otworzy. K.Przerwa - Tetmajer i jeszcze: Widzę cię w futro wtuloną, wahającą się nad małą kałużą, z chińskim pisekiem pod pachą, z parasolem i z różą... I jakżeż ty zrobisz krok w nieskończoność? Maria Pawlikowska-Jasnorzewska i jeszcze jeden: Nie wierzę w to, że wszystko było już, pozwólcie mi na jeszcze parę róż: Jeszcze tylko raz pokochać, ach, jeszcze jeden raz! Nie pragnę wciąż królewną z bajki być, lecz serca dzwon niech nie przestaje bić. Jeszcze tylko raz pokochać. ach, jeszcze jeden razi W tę nową miłość pobiegłabym tak, jak rusza w drogę księżyc i ptak, tę nową miłość umiałabym wziąć, tak jak się bierze rumianki do rąk. Nie wierzę w to że prześnił się mój czas, pozwólcie mi na jeszcze parę gwiazd: Jeszcze tylko raz pokochać, ach, jeszcze jeden raz! Jeszcze tylko raz usłyszeć szalony serca głos, a potem - wielką ciszę, a potem - noc... Agnieszka Osiecka Odpowiedz Link Zgłoś
wdeszczurosne Lament - Garcia 15.06.06, 12:13 Lament Lorca Garcia Zamknąłem drzwi od balkonu, ponieważ nie chciałem słuchać płaczu, ale za szarymi ścianami nic nie było słychać prócz płaczu. Bardzo mało jest śpiewających aniołów, bardzo mało jest szczekających psów, tysiące skrzypiec mieści się w jednej dłoni. Ale płacz jest olbrzymim aniołem, płacz jest olbrzymimi skrzypcami, łzy tamują głos wiatru i nic już nie słychać prócz płaczu. Odpowiedz Link Zgłoś
wdeszczurosne O ogrodach - Kofta 15.06.06, 12:16 Kofta: Bluszczem ku oknom Kwiatem w samotność Poszumem traw Drzewem co stoi Uspokojeniem Wśród tylu spraw Pamiętajcie o ogrodach Przecież stamtąd przyszliście W żar epoki użyczą wam chłodu Tylko drzewa, tylko liście Pamiętajcie o ogrodach Czy tak trudno być poetą W żar epoki nie użyczy wam chłodu Żaden schron, żaden beton Kroplą pamięci Nicią pajęczą Zapachem bzu Wiesz już na pewno Świeżością rzewną To właśnie tu Pamiętajcie o ogrodach... I dokąd uciec W za ciasnym bucie Gdy twardy bruk Są gdzieś daleko Przejrzyste rzeki I mamy XX wiek Pamiętajcie o ogrodach... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maga Re: Wasz ukochany wiersz- wpisujcie :) IP: *.sggw.waw.pl 15.06.06, 12:36 Julian Tuwim Do prostego człowieka Gdy znów do murów klajstrem świeżym Przylepiać zaczną obwieszczenia, Gdy "do ludności", "do żołnierzy" Na alarm czarny druk uderzy I byle drab, i byle szczeniak W odwieczne kłamstwo ich uwierzy, Że trzeba iść i z armat walić, Mordować, grabić, truć i palić; Gdy zaczną na tysięczną modłę Ojczyznę szarpać deklinacją I łudzić kolorowym godłem, I judzić "historyczną racją", O piędzi, chwale i rubieży, O ojcach, dziadach i sztandarach, O bohaterach i ofiarach; Gdy wyjdzie biskup, pastor, rabin Pobłogosławić twój karabin, Bo mu sam Pan Bóg szepnął z nieba, Że za ojczyznę - bić się trzeba; Kiedy rozścierwi się, rozchami Wrzask liter pierwszych stron dzienników, A stado dzikich bab - kwiatami Obrzucać zacznie "żołnierzyków". - - O, przyjacielu nieuczony, Mój bliźni z tej czy innej ziemi! Wiedz, że na trwogę biją w dzwony Króle z pannami brzuchatemi; Wiedz, że to bujda, granda zwykła, Gdy ci wołają: "Broń na ramię!", Że im gdzieś nafta z ziemi sikła I obrodziła dolarami; Że coś im w bankach nie sztymuje, Że gdzieś zwęszyli kasy pełne Lub upatrzyły tłuste szuje Cło jakieś grubsze na bawełnę. Rżnij karabinem w bruk ulicy! Twoja jest krew, a ich jest nafta! I od stolicy do stolicy Zawołaj broniąc swej krwawicy: "Bujać - to my, panowie szlachta!" w wersji śpiewanej...:) Odpowiedz Link Zgłoś
danab71 Re: Wasz ukochany wiersz- wpisujcie :) 15.06.06, 15:42 Kiedy mówisz, ks. Jan Twardowski Nie płacz w liście nie pisz że los ciebie kopnął nie ma sytuacji na ziemi bez wyjścia kiedy Bóg drzwi zamyka - to otwiera okno odetchnij popatrz spadają z obłoków małe wielkie nieszczęścia potrzebne do szczęścia a od zwykłych rzeczy naucz się spokoju i zapomni że jesteś gdy mówisz że kochasz ( to jeden z moich ulubionych - bardzo do mnie przemawia, bardzo, bardzo... ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Er Arien Linde Re: Wasz ukochany wiersz- wpisujcie :) IP: *.e-cho.eu 15.06.06, 22:59 Niektórzy lubią poezję Niektórzy - czyli nie wszyscy. Nawet nie większość wszystkich ale mniejszość. Nie licząc szkół, gdzie się musi, i samych poetów, będzie tych osób chyba dwie na tysiąc. Lubią - ale lubi się także rosół z makaronem, lubi się komplementy i kolor niebieski, lubi się stary szalik, lubi się stawiać na swoim, lubi się głaskać psa. Poezję - Tylko co to takiego poezja. Niejedna chwiejna odpowiedź na to pytanie już padła. A ja nie wiem i nie wiem i trzymam się tego Jak zbawiennej poręczy. Wisława Szymborska Odpowiedz Link Zgłoś
mister1 Mistrz Antoni 15.06.06, 21:52 czyli Slonimski - tak w prozie jak i w wierszu. "Uwaga! Uwaga! Przeszedł! Koma trzy!" Ktoś biegnie po schodach. Trzasnęły gdzieś drzwi. Ze zgiełku i wrzawy Dźwięk jeden wybucha i rośnie, Kołuje jękliwie, Głos syren - w oktawy Opada - i wznosi się jęk: "Ogłaszam alarm dla miasta Warszawy!" I cisza. Gdzieś z góry Brzęczy, brzęczy, szumi i drży. I pękł Głucho w głąb. Raz, dwa, trzy. Seria bomb. To gdzieś dalej. Nie ma obawy. Pewnie Praga. A teraz bliżej, jeszcze bliżej. Tuż, tuż. Krzyk jak strzęp krwawy. I cisza, cisza, która się wzmaga. "Uwaga! Uwaga! Odwołuję alarm dla miasta Warszawy!" Nie, tego alarmu nikt już nie odwoła. Ten alarm trwa. Wyjcie, syreny! Bijcie, werble, płaczcie, dzwony kościołów! Niech gra Orkiestra marsza spod Wagram, Spod Jeny. Chwyćcie ten jęk, regimenty, Bataliony, armaty i tanki, Niech buchnie, Niech trwa W płomieniu świętym "Marsylianki"! Kiedy w południe ludzie wychodzą z kościoła, Kiedy po niebie wiatr obłoki gna, Kiedy na Paryż ciemny spada sen, Któż mi tak ciągle nasłuchiwać każe? Któż to mnie budzi i woła? Słyszę szum nocnych nalotów. Płyną nad miastem. To nie samoloty. Płyną zburzone kościoły, Ogrody zmienione w cmentarze, Ruiny, gruzy, zwaliska, Ulice i domy znajome z dziecinnych lat, Traugutta i Świętokrzyska, Niecała i Nowy Świat. I płynie miasto na skrzydłach sławy, I spada kamieniem na serce. Do dna. Ogłaszam alarm dla miasta Warszawy. Niech trwa! 1939 Odpowiedz Link Zgłoś
kawa_malinowa wojaczek 16.06.06, 21:40 przypadek nie istnieje. scenariusz ma swoich bohaterów. życie nadzoruje producent. a ja?. ja jestem ku.. statysta. /R.Wojaczek/ Odpowiedz Link Zgłoś
kawa_malinowa hebert 16.06.06, 21:42 Mademoiselle Corday W sukni sinej jak skała Charlotte'a słomkowy kapelusz dwie wstążki mocno zaciśnięte pod brodą - pochyla się nad Maratem i szybciej niż spadająca gwiazda - wymierza sprawiedliwość Za ścianą turkot miasta Bębny Rewolucji A dalej las pole strumień pierzaste obłoki - skłony powietrza - dziki łubin - ślaz I wszystko było normalne w ten dzień nieodwracalny Sztywno wyprostowana jechała Panna Corday odziana jak sąd nakazał w suknię ojcobójców pośród wyjących tłumów rzucanych w twarz ogryzków jechała na stracenie w duszny dzień przez Paryż pośród złorzeczeń ale jakby w koronie na krótko obciętych włosach Należy jej się pomnik lub przynajmniej obelisk za to że cała była z mitycznych czasów kiedy autorzy greccy albo rzymscy czytelnicy przy lampce oliwnej lub świecy pakt zawierali i mocno wierzyli ze obrona wolności jest rzeczą chwalebną Panna Corday po nocach czytała Plutarcha książki brano na serio Odpowiedz Link Zgłoś
wioskowy_glupek Re: hebert 18.06.06, 17:57 Leśmian - Dziewczyna Staff - Deszcz Jesienny Mickiewicz NAD WODĄ WIELKA I CZYSTĄ Nad wodą wielką i czystą Stały rzędami opoki, I woda tonią przejrzystą Odbiła twarze ich czarne; Nad wodą wielką i czystą Przebiegły czarne obłoki, I woda tonią przejrzystą Odbiła kształty ich marne; Nad wodą wielką i czystą Błysnęło wzdłuż i grom ryknął, I woda tonią przejrzystą Odbiła światło, głos zniknął. A woda, jak dawniej czysta, Stoi wielka i przejrzysta. Tę wodę widzę dokoła I wszystko wiernie odbijam, I dumne opoki czoła, I błyskawice - pomijam. Skałom trzeba stać i grozić, Obłokom deszcze przewozić, Błyskawicom grzmieć i ginąć, Mnie płynąć, płynąć i płynąć - The Tiger By William Blake TIGER, tiger, burning bright In the forests of the night, What immortal hand or eye Could frame thy fearful symmetry? In what distant deeps or skies Burnt the fire of thine eyes? On what wings dare he aspire? What the hand dare seize the fire? And what shoulder and what art Could twist the sinews of thy heart? And when thy heart began to beat, What dread hand and what dread feet? What the hammer? what the chain? In what furnace was thy brain? What the anvil? What dread grasp Dare its deadly terrors clasp? When the stars threw down their spears, And water'd heaven with their tears, Did He smile His work to see? Did He who made the lamb make thee? Tiger, tiger, burning bright In the forests of the night, What immortal hand or eye Dare frame thy fearful symmetry? The Lamb Poem lyrics of The Lamb by William Blake. Little Lamb, who made thee? Dost thou know who made thee? Gave thee life, and bid thee feed, By the stream and o'er the mead; Gave thee clothing of delight, Softest clothing, woolly, bright; Gave thee such a tender voice, Making all the vales rejoice? Little Lamb, who made thee? Dost thou know who made thee? Little Lamb, I'll tell thee, Little Lamb, I'll tell thee. He is called by thy name, For He calls Himself a Lamb. He is meek, and He is mild; He became a little child. I a child, and thou a lamb, We are called by His name. Little Lamb, God bless thee! Little Lamb, God bless thee! Song of innocent Piping down the valleys wild, Piping songs of pleasant glee, On a cloud I saw a child, And he laughing said to me: "Pipe a song about a lamb!" So I piped with merry cheer. "Piper, pipe that song again." So I piped: he wept to hear. "Drop thy pipe, thy happy pipe; Sing thy songs of happy cheer." So I sung the same again, While he wept with joy to hear. "Piper, sit thee down and write In a book, that all may read." So he vanished from my sight, And I plucked a hollow reed, And I made a rural pen, And I stained the water clear, And I wrote my happy songs Every child may joy to hear. -William Blake E .E Cummings Anyone lived in a pretty how town anyone lived in a pretty how town (with up so floating many bells down) spring summer autumn winter he sang his didn’t he danced his did. Women and men(both little and small) cared for anyone not at all they sowed their isn’t they reaped their same sun moon stars rain children guessed(but only a few and down they forgot as up they grew autumn winter spring summer) that noone loved him more by more when by now and tree by leaf she laughed his joy she cried his grief bird by snow and stir by still anyone’s any was all to her someones married their everyones laughed their cryings and did their dance (sleep wake hoe and then)they said their nevers and they slept their dream stars rain sun moon (and only the snow can begin to explain how children are apt for forget to remember with up so floating many bells down) one day anyone died i guess (and noone stooped to kiss his face) busy folk buried them side by side little by little and was by was all by all and deep by deep and more by more they dream their sleep noone and anyone earth by april wish by spirit and if by yes. Women and men(both dong and ding) summer autumn winter spring reaped their sowing and went their came sun moon stars rain Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: belsie Re: Wasz ukochany wiersz- wpisujcie :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.06, 14:19 Marcin BAran "Mam nadzieję, rodzaj zadośćuczynienia, że za każdym razem, kiedy o mnie myślisz; Kiedy mnie wyczuwasz, chociaż to wcale nie muszę być ja; kiedy mnie widzisz - naprawdę albo w pragnieniu, mam nadzieję, że wtedy i we wszystkich chwilach napinasz ciało, a ono sie rozpada. Brzuch wypływa, dłonie nikną i przez sekundę jesteś bólem, jesteś martwa i nie możesz zaczerpnąć powietrza." Odpowiedz Link Zgłoś
latte20 Re: Wasz ukochany wiersz- wpisujcie :) 30.06.06, 00:11 Ucieszyłam się że niektórzy również dostrzegli magię wierszy Leśmiana, a zwłaszcza mojego ulubionego wiersza "Dziewczyna". Po za nim jeszcze mam inne ulubione... Ryszard Kapuściński Jak to się wszystko zapomina przecież było coś takiego co sie zaczęło co trwało bylismy w nim zanurzeni było nami coś co zaraz daj mi pomysleć coś co jak to się wszystko zapomina a dlaczego nikt nie wspomniał o Janie Pawle II, przecież jego wiersze są niezwykłe, i daleko im do kazań w stylu ojca Rydzyka, nawet do sentymantalizmu ks Jana Twardowskiego, wcale nie umniejszając jego poezji Jan Paweł II, Zdumienie Zatoka lasu zstępuje w rytmie górskich potoków ten rytm objawia mi Ciebie, Przedwieczne Słowo. Jakże przedziwne jest Twoje milczenie we wszystkim czym zewsząd przemawia stworzony świat... co razem z zatoka lasu zstępuje w dół każdym zboczem... to wszystko co z sobą unosi srebrzysta kaskada potoku, który spada z góry rytmicznie niesiony swym własnym prądem... - niesiony dokąd? Co mi mówisz górski strumieniu? w którym miejscu ze mną się spotykasz? ze mną, który także przemijam - podobnie jak ty... Czy podobnie jak ty? (Pozwól mi sie tutaj zatrzymać - pozwól mi się zatrzymać na progu, oto jedno z tych najprostszych zdumień) Potok się nie zdumiewa, gdy spada w dół i lasy milcząco zstępują w rytmie potoku - lecz zdumiewa się człowiek! Próg, który świat w nim przekracza, jest progiem zdumienia. (Kiedyś temu właśnie zdumieniu nadano imię "Adam") Był samotny z tym swoim zdumieniem pośród istot, które się nie zdumiewały - wystarczyło im istnieć i przemijać. Człowiek przemijał wraz z nimi na fali zdumień. Zdumiewając się, wciąż się wyłaniał z tej fali, która go unosiła, jakby mówiąc wszystkiemu wokoło: "zatrzymaj się - masz we mnie przystań" "we mnie jest miejsce spotkania z Przedwiecznym Słowem" "zatrzymaj się, to przemijanie ma sens" "ma sens...ma sens...ma sens!" Tryptyk rzymski, 2003 Odpowiedz Link Zgłoś
pty1 Re: Wasz ukochany wiersz- wpisujcie :) 16.07.06, 09:16 Życie To Nie Teatr Stachura Edward Życie to jest teatr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greg Re: Wasz ukochany wiersz- wpisujcie :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.06, 17:02 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greg Re: Wasz ukochany wiersz- wpisujcie :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.06, 17:39 A to znacie? Tu puszczam do Was oko: RODOĆ (MIKOŁAJ BIERNACKI) (1836 - 1901) IDYLLA MALEŃKA TAKA... Idylla maleńka taka: Wróbel połyka robaka, Wróbla kot dusi niecnota, Pies chętnie rozdziera kota, Psa wilk z lubością pożera, Wilka zadławia pantera, Panterę lew rwie na ćwierci, Lwa - człowiek, a sam, po śmierci, Staje się łupem robaka. Idylla maleńka taka... Kochani! Pewnie bym się nie odezwał, gdyby nie to, że w jednym z ostatnich wpisów znalazłem - dla mnie najpiękniejszy polski wiersz - Mickiewicza "Nad wodą wielką i czystą". A Słowacki? Chyba ani razu! Norwid: bodajże raz, i to bez "Bema pamięci żałobnego rapsodu"! To nie jest tak, że kocham tylko poezję XIX wieku, i że tylko polską. Podaliscie już wiele moich ukochanych wierszy, ale... Np. - w tłumaczeniu Czesława Miłosza - utwór Nuchima Bomse: MODLITWA MOJEJ MATKI PRZED ZMROKIEM Niech Twoje światło, Panie, tylko dniowi świeci A tylko ciemność zachowaj dla nocy. Niech moja suknia ubogiej kobiety Spokojnie leży na ławeczce w nocy. Niechaj w klasztorze umilkną już dzwony, Mój sąsiad Iwan niech ich nie kołysze, Niech nocny wiatr odejdzie w inne strony, Żeby dzieciom w kołysce było jak najciszej. Niech kury śpią na grzędach, w stajniach konie Pośrodku ciemnej nocy. Kamień sprzed nogi złodziejowi odejm, Żeby nie upadł, idąc w ciemnej nocy. Napełnij niebo w ciemnej nocy ciszą, Błyskawice powściągnij, przytłum gromy, Niechaj rodzące matki ich nie słyszą. Niech nikt nie będzie i w myśli skrzywdzony. Uchroń od grozy ptaki w czas noclegu Na wysokim drzewie w dzikim lesie. I wód ryczących nie wypuszczaj z brzegów. Niech rzeka w nocy kładek nie uniesie. Mnie samą chroń od wody, błyskawicy, Przeciw ogniowi bądź mi ku pomocy. Niech moja suknia ubogiej kobiety Spokojnie leży na ławeczce w nocy. A Eliot, Rilke, Cwietajewa, Auden, Celan? A Mandelsztam, np. taki (niestety, nie mam pod ręką przekładu Stanisława Barańczaka, musimy zadowolić się wersją Marii Leśniewskiej): *** Prosto z mostu mówić będę, Dosyć bujd! Wszystko brednie, sherry brandy, Skarbie mój! Gdzie Hellenom blaski snuje Piękna wzór - We mnie hańba się wpatruje Z czarnych dziur. Grecy morzem rwali z panną, Fali łysk - Mnie natomiast - słoną pianą prosto w pysk! Teraz wargi mi pomaże puste szkło, Figę z makiem mi pokaże Nędzy dno. Źle czy dobrze - to chimery, Tak czy siak, Żłop koktajle, słodka Mary, W nich jest smak. Prosto z mostu mówić będę, Dosyć bujd: Wszystko brednie, sherry brandy, Skarbie mój! Moskwa, 2 marca 1931 Nie wiem, dużo to czy mało: 150 maili w sprawie ulubionych wierszy od listopada 2005 do lipca 2006. Zakładam,że wielu miłośników Panny Poezji woli książki od internetu, ale to i tak mało. Oj, ma rację nasza Noblistka... Zatem nie usiłuję podsumowywać, lecz mam PROŚBĘ, WIELKĄ PROŚBĘ DO WSZYSTKICH: PAMIĘTAJCIE O TŁUMACZACH, ZAWSZE PISZCIE ICH DANE, to TYLKO tyle i AŻ tyle. Dzięki. Odpowiedz Link Zgłoś
magdaksp Re: Wasz ukochany wiersz- wpisujcie :) 19.07.06, 00:07 ryszard kapuścinski"zapis pewnej idei" O tak trwało długo zanim nauczyłem się mysleć o człowieku jako o człowieku zanim odkryłem ten sposób myślenia nim poszedłem ta drogą w tym zbawczym kierunku i mówiąc o człowieku albo rozmyślając o nim przestałem zadawać pytania czy jest biały czy czarny anarchista czy monarchista czciciel mody czy stęchlizny swój czy obcy a zacząłem pytać co w nim jest z człowieka i czy jest a takze pytałem czy byc człowiekiem to cos oczywistego co dzieje się samo przez się czy tez trzeba ciagle do tego zmierzac nakłaniać się stale wzbudzać w sobie chęć bycia człowiekeim i odtad zacząłem szukac go w jego odrębności w jego wyłączności chciałem sie zblizyć przede wszystkim zblizyc się do niego w sobie wewnątrz siebie samego pragnąłem aby we mnie istniał bez nalepek oznak chorągiewek bez tomahawka bez pióropusza żeby odrzucił blaszna trabkę Odpowiedz Link Zgłoś
good_morning uwielbiam ten ;D 19.07.06, 12:08 Pejzaż (Jerzy Hrasymowicz) Mniej gatunków motyli To czyste powietrze i szyby Okna naszego zmotoryzowanego wnętrza Pan docent tłumaczy królewnie Która siedzi założywszy nogę na nogę Jak górę na górę Jej umysł wypuszcza dymek I to jest wszystko na co się zdobywa Pan docent jest szczęśliwy Jego habilitowane ręce habilitują kierownicę Razem z pejzażem Przez roztargnienie biorą za hamulec Kolano królewny habilitując je jednocześnie Docenta drażnią tylko ptaki Które nie są habilitowane I brudzą roześmianą maskę wozu Na postoju w naturze Ptaki które wożą się Na huśtwace nieba Nad górami Które mają wszystkie prace docenta W bajecznie kolorowej dupie. Odpowiedz Link Zgłoś
sztuka.latania Re: Wasz ukochany wiersz- wpisujcie :) 19.07.06, 15:30 Oprócz całego mnóstwa z Baczyńskiego, jest jeden malutki Krzysztofa Pieczyńskiego, który odcisnął się jakimś piętnem na moim życiu .... *** a przecież niewykluczone że biegnąc w deszczu skręcisz w bramę i wejdziesz na piętro będę siedział przy herbacie zaklinając jej aromat w czas trwały kiedy staniesz w drzwiach i oderwę się od kamienia ja rzeźba co z rąk rzeźbiarza odeszła i deszcz pobłogosławię i ciebie że w me progi weszłaś Pisany z pamięci może zawierać błędy :) Więc zapraszam do tomika Autora "Zebrane z powietrza" pozdrawiam serdecznie check this out Odpowiedz Link Zgłoś
miss.capricorn Re: Wasz ukochany wiersz- wpisujcie :) 30.07.06, 22:38 Koniec świata Rafał Wojaczek To mogło być we wtorek albo w piątek Niewykluczone też że w poniedziałek lub w środę A również dobrze w czwartek sobotę czy niedzielę W styczniu lecz także w lipcu zgódźmy się Że to przecież nie jest takie ważne W roku tysiąc dziewięćset sześćdziesiątym Zdaje się - którymś rano lub o zmierzchu W samo południe albo o północy W pogodę słoneczną może w deszcz może w czas zamieci Na własnym pasku powiesił się Na czymś stosownym czy nie na rurze od bojlera Dwudziestoiluśtamletni skończony alkoholik Rafał Wojaczek syn Edwarda i Elżbiety z domu Sobeckiej Odpowiedz Link Zgłoś
zmanka Re: Wasz ukochany wiersz- wpisujcie :) 31.07.06, 16:48 "List do Koryntian" Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący. Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadał wszelką wiedzę, i wszelką [możliwą] wiarę, tak iżbym góry przenosił. a miłości bym nie miał, byłbym niczym. I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją, a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał, nic bym nie zyskał. Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą nie dopuszcza się bezwstydu, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą. Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma. Miłość nigdy nie ustaje, [nie jest] jak proroctwa, które się skończą, albo jak dar języków, który zniknie, lub jak wiedza, której zabraknie. Po części bowiem tylko poznajemy, po części prorokujemy. Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe, zniknie to, co jest tylko częściowe. Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, czułem jak dziecko, myślałem jak dziecko. Kiedy zaś stałem się mężem, wyzbyłem się tego, co dziecięce. Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś [zobaczymy] twarzą w twarz: Teraz poznaję po części, wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany. Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy: z nich zaś największa jest miłość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yot Re: Wasz ukochany wiersz- wpisujcie :) IP: *.p.lodz.pl 01.08.06, 11:42 Ja Było raz dziecko zabawne i tłuste. Umarło. Nie ma go nigdzie. Biegało po domu, krzyczało. Są jeszcze jego fotografie w salonie. Aż śmiać się i istnieć przestało, i nikt się nie zdziwił tej krzywdzie choć było tak kochane i rozpieszczane. Gdy z domu powoli znikło, obyło się jakoś bez płaczu i pisku. Zabawki, sukienki, niepotrzebne pamiątki zalegają poddasze. Mama nieraz i do późnej nocy czuwała nad jego kołyską, a jednak dzisiaj, gdy je wspomina – nie płacze. Nazywało się tak jak ja, więc wszyscy myślą, że ja to ono, i nie usypali mu gróbka, choć takiego jak kopiec kreta. To też płacze nocami w kominie, że je zapomniano, zgubiono, że miejsce jego zajęła jakaś niedobra kobieta... M. Pawlikowska-Jasnorzewska Odpowiedz Link Zgłoś