carolinascotties 09.12.05, 20:53 co polecacie poza :Krystyna i chłopy", "Tylko dla dziewcząt"' "Maria i Magdalena", "Na ustach grzechu" ??? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zaba_pelagia Re: Magdalena Samozwaniec 09.12.05, 20:57 całą resztę czyli Angielska choroba Baśnie Błękitna krew Czy pani mieszka sama? Komu dziecko, komu? Królewna Śmieszka Łyżka za cholewą, a widelec na stole: mała kulinarna silva rerum Maleńkie karo karmiła mi żona Mężowie i mężczyźni Młodość dla wszystkich Młodość nie radość Moja wojna trzydziestoletnia Piękna Pani i Brzydki Pan Pod siódmym niebem Starość musi się wyszumieć Szczypta soli, szczypta bliźnich Świadome ojcostwo Tylko dla dzieci Tylko dla kobiet Tylko dla mężczyzn Wielki Szlem Zalotnica niebieska Odpowiedz Link Zgłoś
indian_margerine Re: Magdalena Samozwaniec 09.12.05, 21:01 Zalotnica niebieska - podobnie jak w Marii i Magdalenie - życie w Kossakówce. Bardziej opisana twórczość Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej - analiza wierszy i sztuk teatralnych. Odpowiedz Link Zgłoś
noida Re: Magdalena Samozwaniec 11.12.05, 12:07 Słuchajcie, czytałam kiedyś pamiętnik Ireny Krzywickiej, w której Samozwaniec opsiana była jako kompletna idiotka, do pięt nie sięgająca swojej utalnetowanej siostrze, ale uczepiona jej jak rzep psiego ogona. Od tamtej pory intryguje mnie, co ona takiego zrobiła tej Krzywickiej? Bo jakoś mi się nie wydaje, żeby półkretynka, jak ją opisała Krzywicka, była w stanie napisać tyle doskonałych książek ;-) Nie znacie czegoś w tym temacie? Jakiegoś spojrzenia z "trzeciej strony"? Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_pelagia Re: Magdalena Samozwaniec 11.12.05, 12:30 pewno odbiła jej chłopa ;-) albo skrytykowała kapelusz właśnie na tym polega urok wspomnień i pamiętników a tak na serio - wieki temu czytałam wspomnienia jej męża - "Moje życie z Madzią" o ile pamiętam - mąż (zresztą sporo młodszy) przedstawia ją jako kobietę niezwykłą ale też zapewne nie był obiektywny ;-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
annabellee1 Re: Magdalena Samozwaniec 11.12.05, 13:57 Byla dosyc niezwykla skoro prowadzili menage a trois. Tak to sie ongis nazywalo.Bardzo szczere byly te pamietniki meza.Przynajmniej takie robily wrazenie, i robily wrazenie. A że przy poczuciu humoru Samozwaniec byla rodzajem przedwojennej panci to rzecz inna.Jako maloletnie dziecie nieomal bylam z nia na spotkaniu w domu kultury w Piasecznie.Byla niesympatyczna,niekontaktowa znudzona i dretwe to bylo ze strach.Odwalila swoje,pojawil sie zdaje sie wlasnie ten mlody maz zabral ja odjechali w dal sina inkasujac jak teraz juz wiem gotowke za spotkanie.A my jej wielbicielki zostalysmy w lekkim stuporze. Ale byla wariatka( w pozytywnym) sadzac bo roznych o niej wspomnieniach A wtedy , na tym spotkaniu,nie wiem ktory mogl byc to rok,pewnie juz byla stara i wypalona. Odpowiedz Link Zgłoś
noida Re: Magdalena Samozwaniec 11.12.05, 22:42 Ale kto? Która była pańcią a która wariatką? Bo się pogubiłam. Z tego, co wiem, Krzywicka miała niejako dwóch mężów, Samozwaniec też?? I która była niesympatyczna? Domyślam się, że Samozwaniec? Help! Odpowiedz Link Zgłoś
monikate Re: Magdalena Samozwaniec 11.12.05, 17:04 Ja czytałam, bodajże w "Zalotnicy niebieskiej", iż Krzywicka była bardzo zazdrosna o obie siostry, a szczególnie o Lilkę; przedstawiła ją w swoich wspomnieniach jako chude, zmizerowane i garbate stworzenie... oczywiście, było to ubrane w ładne słowa, ale Madzia wyczuła ton "najlepszej przyjaciółki" swojej siostry i Irenie Krzywickiej nie ufała. Odpowiedz Link Zgłoś
monikate Re: Magdalena Samozwaniec 11.12.05, 17:05 Aha, podobny żal miała Madzia do pani Zofii (?)Morstinowej. Generalnie Magdalena S. nie wierzyła w przyjaźń między kobietami. Odpowiedz Link Zgłoś
21mada Re: Magdalena Samozwaniec 10.11.15, 21:07 Jules Romains flirtowal jednoczesnie z Samozwaniec i Krzywicka. Pisal do nich identyczne listy, tylko jedna nazywal 'golabeczka z Krakowa', a druga 'golabeczka z Warszawy'. Obu tez dal zgode na tlumaczenie swoich dziel. Pozniej zaprosil Magdalene do Paryza. Kiedy ta wreszcie uzbierala kase i potwierdzila ze przyjezdza - on nie odpisal na list. Samozwaniec pisze: 'Nie wiadomo czy nie pojechala do niego Irena Krzywicka'. Odpowiedz Link Zgłoś
sto100 Re: Magdalena Samozwaniec 11.12.05, 18:08 ale Madzia sama przyznawała, że nie dorastała Lilce. A ta doskonałość, cóż... Ale Zalotnica, hm, lubię to czytać. Wracam. Do Kossaków, czasów, wrażliwości. Wspomnień. Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_pelagia Re: Magdalena Samozwaniec 11.12.05, 18:12 umówmy się - NIKT nie dorasta(ł) Lilce trudno dorównać elfom ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
annabelee1 Re: Magdalena Samozwaniec 11.12.05, 18:53 Jasne.Byla naprawde swietna poetka. A jej siostra dowcipna kobieta i barwnym ptakiem. Ale czy Szymborska,LIpska,Poswiatowska sa gorszymi poetkami? Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_pelagia Re: Magdalena Samozwaniec 11.12.05, 19:14 Ale czy Szymborska,LIpska,Poswiatowska sa gorszymi poetkami? nie ale nic nie wiadomo o ich młodszych siostrach-satyryczkach Odpowiedz Link Zgłoś
chiara76 Re: Magdalena Samozwaniec 11.12.05, 19:17 zaba_pelagia napisała: > umówmy się - NIKT nie dorasta(ł) Lilce > trudno dorównać elfom ;-) dokładnie... Odpowiedz Link Zgłoś
annabellee1 Re: Magdalena Samozwaniec 11.12.05, 19:23 No dobrze.W kategorii elfow zdecydowanie... Odpowiedz Link Zgłoś