Dodaj do ulubionych

co przeczytać?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.06, 16:47
Kiedyś bardzo dużo czytałam i bylam na bieżąco.Ostatnio nie miałam czasu i
nie mam pojęcia co by tu przeczytać.Lubię książki
obyczajowo-psychologiczne,życiowe, nie za banalne ,ale też nie za ciężke, może
trochę "pocieszające" ,że" nie tylko ja tak mam" :)Bardzo proszę o jakieś
propozycje.
Obserwuj wątek
    • sutekh1 Re: co przeczytać? 03.01.06, 17:09
      siebie.
    • nchyb Re: co przeczytać? 04.01.06, 09:28
      może coś z Joy Fielding?
      Tu możesz o niej co nieco poczytać:
      ksiazki.wp.pl/katalog/autorzy/id,15981,autor.html
      Osobiście polecam: Patrz, jak Jane ucieka
      www.merlin.com.pl/frontend/towar/365996
      Po tej książce, będziesz się cieszyła, że Ty tak nie masz :-)
      Pozdrawiam
    • Gość: blue.berry Re: co przeczytać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 12:36
      moze warto skorzystac z hgotowych juz tematow
      a jest ich pare np.
      Podsumowanie: książki roku 2005
      NAJPIĘKNIEJSZA ksiązka jaką w zycuiu czytaliscie..
      Od czego zaczynacie w 2006 roku?

      mysle ze zjadzie sie tam pare podpowiedzi:)
      • Gość: wqrwiony Dymitr Dimow - Tytoń IP: *.system.szczecin.pl 04.01.06, 14:56

        • Gość: wqrwiony Re: Dymitr Dimow - Tytoń IP: *.system.szczecin.pl 04.01.06, 16:24
          Postanowiłem napisac uzasadnienie, bo może jak ktoś znajdzie w antykwariacie to
          wykopalisko, widząc, że książka dostała nagrodę Dymitri Dimitrowa I pomyśli, ze
          to znowu mój głupi żart a tak nie jest.

          Stałem się przypadkiem posiadaczem kilku oldskulowych rzeczy aczkolwiek
          zatęchłych fizycznie i ideologicznie, konkretnie literatury sprzed gomułkowskiej
          odwilży a w tym kilku powieści.
          Książki jeśli nie są pisana na propagandowe zamówienie ew. socrealistyczną
          modłę, to koniecznie zawierają komentarz w duchu odpowiednio klasowym.
          Przykładem wspomnienia Heyerdahla, z wyprawy Kon-Tiki. Ideologicznie jak
          najbardziej neutralne więc tłumacz czuł się zobowiązany lekko zganić towarzysza
          podróżnika, że tutaj na lądzie, w pocie czoła i znoju, lud, młotem i sierpem
          wykuwa świetlaną przyszłość a on tak se pływa na tej tratwie w te i we w te, co
          jest owszem malownicze ale samolubne jeśli nie służy wspólnej sprawie, a
          przecież podróżnik miał na trasie swej wyprawy wiele okazji do demasowania
          imperialistów i ciemięzców.

          Na tym tle, ku mojemu zaskoczeniu, książka Dimowa wyróżnia się wybitnie.
          Rozmach epicki nie mniej imponujący jak objętość (blisko 8 i pół setki w moim
          wydaniu).
          Wciągająca panorama społeczna i obyczajowa, rysy (ba! całe sylwetki) świetnie
          nakreślone psychologiczne a te wycięte z szarego papieru nie psują efektu, mimo
          uproszczeń schematyzujących je (i fabułę) pod ideologiczne przesłanie.
          Dialogi bywają błyskotliwe, "czarne charaktery" generalnie lepiej znacznie
          wypadają od bohaterów "ideowych". Być może imię pisarskie, uratowała Dimowowi
          obawa, ze jeśli odchodzący świat nakreśli zbyt grubą kreskąm, zaskutkuje to
          odebraniem powagi, wartości i znaczenia dziełu i zawartej w nim przesłaniu a
          może chronił go przed obsuwą dajmonion, bo facet ma bezsprzecznie talent, a może
          był zbyt uczciwy żeby odbierać ostatnie prawo tym których idea nie mogla już
          obronić, prawo mówienia własnym głosem, nie moderowanym przez politruka.

          Stary świat upada z hukiem w oparach drogich cygar, francuskich perfum, pośród
          dekadenckich postaw, póz, dekoracji i nihilizujących je jeszcze bardziej, przez
          skontrastowanie, obrazami ludzkiej nędzy a uwypuklającymi kliszami z wojny w tej
          bitwie pod Armageddon między siłami "postępowymi" a kapitalizmem.
          Jego ginący przedstawiciele nie sa pozbawieni polotu i nie odmawia się im
          tragizmu. No i jest dużo miłości w jej domiarach i niedomiarach i w rozmaitych
          przejawach
          A w tle czai się świadomość, że może to co odchodzi było zle ale nie pozbawione
          charmu, espritu i malowniczości na tle rodzacego się zgrzebego proletariackiego
          świata i proletariackiej moralności, może sprawiedliwego, może szczęśliwszego
          per saldo ale nie targanego już wielkimi namiętnościami rozumu i uczuć, bo
          przecież wszystko stało się jasne i proste.

          Może trochę przesadzam ale naprawde czytalo mi się książkę bardzo dobrze i nawet
          aspekt polityczny i ideologiczny do uniwersalniejszch, niźli pozostałe ordynarne
          propagandówy, refleksji pobudza .
          • mathias_sammer Re: Dymitr Dimow - Tytoń 04.01.06, 16:28
            Ladnie ujete.

            M.S.
    • iwka_j Re: co przeczytać? 04.01.06, 17:39
      Mysle ze jak ulal pasuje "polbrat", ksiazka obyczajowo-psychologiczna oraz
      zyciowa!:-)Wlasnie jestem w trakcie czytania, bardzo polecam.
    • Gość: Kate Re: co przeczytać? IP: *.chello.pl 04.01.06, 19:04
      Ja w święta przerabiałam nowość "Aleksandra Zamojska jest mężczyzną" (to może
      być lekka i bardzo ciekawa psychologia z racji na problem) i "Z głowy" (lekkie
      i momentami bardzo zabawne).

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka