Dodaj do ulubionych

Fides Spes Caritas

08.01.06, 11:02
Wiara

Wierzyć to pomimo bycia ślepym
wiedzieć o istnieniu słońca
bo gdzieś tli się wspomnienie
o ogrodzie i jasnym świetle

Wierzyć to dostrzegać
że ta stara książka
znaczy jednak coś więcej niż
Dostojewski Joyce Herbert

że nie tylko jest ponad czasem
ale i jak igła dotyka
tkanek mojej istoty
które poczuwszy jej ostrze
odzyskują krążenie

że te słowa przeszywają
skorupę pozoru
przykrywającą substancję
z której mnie ulepiono

No i w końcu wierzyć to zamknąć oczy
posłuchać głosu i ufnym krokiem
ruszyć po tafli jeziora
po rozpiętej nad przepaścią linie
czując ciepły uścisk niewidzialnej dłoni
która poprowadzi tam gdzie będę bezpieczny
Obserwuj wątek
    • eire00 Spes 08.01.06, 11:02
      Mieć Nadzieję to wierzyć
      że słowa mogą sprawić
      quod sicut in principio erat
      nunc est

      jadąc wieczorem autobusem
      z osmoloną szybą zardzewiałymi obręczami
      i widokiem na ociekające sadzą rozpaczy slumsy
      dojrzeć już jutrzejszy wschód
      nad tym miejscem
      i swoim życiem

      w stercie cegieł
      i kilku parach gotowych do pracy rąk
      widzieć piękny dom

      To znaczy też
      wobec szczęku stalówki w kałamarzu
      zbierającej siły na to by kropką
      odebrać oddech ciału
      ufać iż oto tak trzeba
      żeby rozpocząć nowy akapit
      ze złotym inicjałem AE
      • eire00 Re: Spes 08.01.06, 11:07
        > żeby rozpocząć nowy akapit
        > ze złotym inicjałem AE

        AE to oczywiście łaciński dyftong : Æ (ciekawe czy się wstawi)
    • eire00 Caritas 08.01.06, 11:03
      Miłość

      Jest tak czasami że ktoś najbliższy
      na przywitanie zamrozi spojrzeniem
      zamknie przed nosem drzwi
      wbije drzazgę w palec ręki
      która chciała łagodnie pogładzić policzek

      i choć może trudno się dziwić tym
      których w takich momentach śmieszy
      "gdybym mówił językami ludzi i aniołów"
      my musimy wiernie i cierpliwie trwać gdyż

      kochać to niekiedy znaczy wyprostować się
      pomimo skurczów zdrowego rozsądku
      sparzyć dłoń połknąć słowa
      zanim wystrzeliwszy przez usta
      ze świstem odłamią w rewanżu fragment
      kruchego stopu ciała i duszy
      zachwycić się znowu przez wzgląd na barwę głosu
      dawne spojrzenie grudniowy spacer

      Wreszcie kochać to wcale nie znaczy mieć
      ale raczej pokornie stać z tyłu
      i przez uśmiechnięty rozpleciony warkocz
      patrzeć w migoczące zza kształtu jej głowy
      słońce wiecznego serca rzeczy
    • eire00 dla ścisłości 08.01.06, 11:04
      inspirowane Czesławem Miłoszem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka