b139c Re: Nieczytelnicze zastosowanie książki 13.01.06, 18:11 Z takich nieczytelniczych to jeszcze oglądanie obrazków. Jak byłem troszkę mniejszy to bardziej mnie to interesowało niż składanie literek. Teraz to samo można robić z większością gazet, wiecej tam zdjęć niż treści :-) Odpowiedz Link Zgłoś
cioccolato_bianco Re: Nieczytelnicze zastosowanie książki 13.01.06, 19:32 postawka pod talerz/kubek na biurku, 'obciaznik' przy robieniu warstwowego ciasta (nie wiem czy sie dosc jasno wyrazam;)).. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greg podkładka pod stolik z monitorem, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.06, 00:09 podkładka pod szklankę z napojem...alternatywna siatka do domowego ping-ponga Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FOXIE77 Re: podkładka pod stolik z monitorem, IP: 170.134.133.* 14.01.06, 00:28 Tez suszylam kwiatki. Poniewaz jestem z natury porzadnicka, to trzymam je w biblioteczce, no i oczywiscie kolo lozka. Czasami pisze rachunki, czy listy na grzbietach co grubszch. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pati Re: Nieczytelnicze zastosowanie książki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.06, 01:45 Harlequinem, który został po jakiejśtam lokatorce podparłam lodówkę, żeby nie buczała. Trylogią Sienkiewicza (cegła) moja mama dociskała przez kilka dni dywan, bo się róg zagiął. Najwyższa półka regału, z książkami rzecz jasna, służy mojemu kotu za legowisko. W Kuchni Polskiej (też cegła i to jaka) trzymam różne dokumenty A4, bo tylko tam się nie pogniotą. Jak byłam mała to pod tyłek wpychali mi jednotomową encyklopedię, żebym mogła siedzieć przy stole jak człowiek. Odpowiedz Link Zgłoś
e_katt W moim przypadku 14.01.06, 09:08 książki były pierwszym płótnem malarskim, na którym czyniłam pierwsze wprawki w kierunku rozwoju talentów plastycznych. Bezcześciłam;)) zazwyczaj okładki i zwykle podręczniki do elektromechaniki. "Pana Tadeusza" czy "Zbrodnię i karę" pozostawiłam w dziewiczym, nienaruszonym moimi kredkami stanie. (szczerze mówiąc, z perspektywy nie żałuję, bo to miło po latach natknąć się na taki ślad dzieciństwa;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Witryna Re: Nieczytelnicze zastosowanie książki IP: 82.160.104.* 14.01.06, 10:42 Z nieprzydatnych już książek (skrypty z informatyki z lat 80-ych na przykład) można zrobić amatorski nośnik filmów animowanych. Rysuje się na marginesach kolejnych stron poszczególne fazy ruchu ludzika (np. biegacz przez płotki - mój ulubiony!) a następnie "puszcza" się te strony w szybkim frrrrr.... i ludzik biegnie i skacze. Odpowiedz Link Zgłoś
e_katt Tą metodą , tylko 14.01.06, 12:20 posiłkując się np. komentarzem do ustawy zasadniczej z roku 1952, można by nakręcić krótką kreskówkę indoktrynacyjną (na modłę prlowskich produkcyjniaków) pt. "jak Ludek, rezprezentant ludu pracujągo miast i wsi, drwa rąbał" albo coś podobnego.. ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jenifer1 ksiązki jako .. IP: *.bukowno.oskar.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.06, 12:29 Nie będę orginalna. U mnie słownik j.polskiego i encyklopedia robią za pułeczki- stoi na nich wentylator. Sprawdza się, bo stoi juz 13 lat.A czasami gdy najdzie mnie ochota mogę sobie do nich pozaglądać... Odpowiedz Link Zgłoś
mulka Re: ksiązki jako .. 14.01.06, 15:17 Gość portalu: jenifer1 napisał(a): > Nie będę orginalna. U mnie słownik j.polskiego i encyklopedia robią za pułeczki Ależ skąd!!! Jesteś bardzo oryginalna (lub orginalna, jak wolisz, jenifer1 :-)) Pułeczki!!! To jest cudne. A nawet códne (jeśli tak wolisz :-))) m. Odpowiedz Link Zgłoś
e_katt Hmmm, czasem zamiast 14.01.06, 23:22 znajdować inne, orYginalne zastosowanie dla książek, zwłaszcza dla encyklopedii i słowników ortograficznych (albo poprawnej polszczyzny), warto je otwierać, przeglądać, a nawet czytywać.. ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
troll16 Re: Nieczytelnicze zastosowanie książki 14.01.06, 16:15 Nie cwiem czy już było, ale można by wykorzystać książki do korespondecji. I tak np. zakreslać odpowiednie słowa, zdania i kazać szukać drugiej osobie wg. jakiegoś tak wcześniej ustalonego klucza. Taka troszkę romantyczna zabawa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Forman Re: Nieczytelnicze zastosowanie książki IP: 82.160.104.* 14.01.06, 17:13 Książki grają w filmach. Gestapo i UB zawsze podczas rewizji wywalają na środek pokoju książki z biblioteczek. Nie buty czy bombki choinkowe, tylko książki. Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: Nieczytelnicze zastosowanie książki 14.01.06, 19:01 > Gestapo i UB zawsze podczas rewizji wywalają na środek pokoju książki z > biblioteczek. Nie buty czy bombki choinkowe, tylko książki. I pościel. Wszelkie poszwy i poszewki na książkach niemal zawsze lądowały. Ale tak na fali pościelowo-łóżkowej jeszcze po głowie chodzi zgoła inne zastosowanie książek. Niemal erotyczne. Bierze się taką książkę, i nie czytając jej wcale, dotyka, głaszcze, przeżywa (może erotycznie, może nabożnie...) sam dotyk obwoluty i stron poszczególnych... To coś dla maniaków pierwodruków, a i nabożne skupienie nad książką także nieobce było dawnym niepiśmiennym czicielom słowa pisanego... Pozwolę sobie zacytować: ..."W nikim przecież ta książka takiego zajęcia i pociągu nie budziła jak w Pawle. Ilekroć brał ją w ręce, zawsze wprzód ze schyloną twarzą dmuchał na nią ze stron obu, końcami palców starł z niej resztki nie spędzonego przez dmuchnięcie pyłu, a potem na ławie usiadłszy, powoli, ostrożnie w różnych miejscach ją rozwierał, po drukowanych kartkach wzrokiem wodząc i czasem błogo uśmiechając się, a czasem z głową trzęsąc. Kwadranse niekiedy upływały mu na tej kontemplacji, którą zazwyczaj kończył westchnieniem i pełnym uszanowania złożeniem książki na miejscu." Pamiętacie autora? Eliza Orzeszkowa, a utwór to... Cham. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tyda Re: Nieczytelnicze zastosowanie książki IP: *.orange.pl 15.01.06, 00:57 książki można: - nosić na głowie, by nabyć odpowiednią, niezgarbiona postawę; - podkładać pod gorący talerz z zupą, aby nie było przebarwień na stole (ale to te znienawidzone ksiązki:); - fotografować (różne ciekawe kombinacje książek) - używać zamiast klocków lego; - budować domki dla lalek; - używać do przechowywania zakazanych fotografii; - układać pod "flakowatą poduszką" jako podpórkę; itp. itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: Nieczytelnicze zastosowanie książki IP: *.crowley.pl 15.01.06, 12:07 Jak robie domowe wafle przekładane kremami, dżemem nie ma nic lepszego jak wielki atlas swiata jako przygniatacz. Odpowiedz Link Zgłoś
zettrzy Re: Nieczytelnicze zastosowanie książki 15.01.06, 18:14 1)wielkie parokilowe tomy do sklejania rozbitych wyrobow kamiennych, bo to trzeba zdrowo obciazyc na jakies 20 godzin aby klej chwycil 2)male ksiazki w miekkich okladkach do cwiczen - spaceruje sie z taka na glowie po mieszkaniu 3)do testowania ktory antykwariat nalezy popierac (jak wezma ode mnie cos czego juz nie chce to kupie raczej od nich a nie od konkurencji) 4)jako tlo do robienia kotu zdjec 5)trzymana otwarta w reku w pociagu podmiejskim do zniechecania wspolpasazerow do zycia towarzyskiego (ale wynik bywa odwrotny, zaleznie od wspolpasazerow) 6)ta sama co do pociagu moze tez sluzyc do gromadzenia w nia kwitow za oplaty kartami w ciagu dnia (nie zapycha sie portfela) 7)do mienia wspomnien, jakie wzbudzaja we mnie nieuchronnie kwiaty zasuszone w ksiazkach wiele lat temu 8)do robienia wrazenia na wizytantach 9)do otrzymywania ofert kupna na nowe, nieznane towary (kupuje sie ksiazke przez internet i zaraz potem ktos przysyla oferte np. na gadzet do drukarki albo bardzo fajna lampe do przypinania do biurka) Odpowiedz Link Zgłoś
dzersej Re: Nieczytelnicze zastosowanie książki 16.01.06, 11:28 do kładzenia na głowę, żeby dokładniej zaznaczyć ołówkiem na ścianie wzrost dziecka (taka domowa metoda mierzenia, zaznacza się, co jakiś czas, mierzy miarką, widzi jak dziecko rośnie; pewnie większość zna z własnego doświadczenia) Odpowiedz Link Zgłoś
ossa12 Re: Nieczytelnicze zastosowanie książki 16.01.06, 12:52 można spalić... i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaaa Re: Nieczytelnicze zastosowanie książki IP: *.csk.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.06, 14:31 Co tam, walnę setny pościk (te "99" już mnie wkurza). Jako dekoracja - nieźle prezentują się na półkach. Już to było? :) Odpowiedz Link Zgłoś
ben-oni Re: Nieczytelnicze zastosowanie książki 16.01.06, 14:53 > Jako dekoracja - nieźle prezentują się W połączeniu z udami... cudo! Książki są narzędziem morderstwa - jak ukazuje "Imię róży". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaaa Re: Nieczytelnicze zastosowanie książki IP: *.csk.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.06, 14:59 Zatem tylko intelektualistki z książkami na udach, przy udach, blisko ud?... Po pod to już chyba nie, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
ben-oni Re: Nieczytelnicze zastosowanie książki 17.01.06, 17:26 Nie śmiem nawet mieć nadzieję na takie kuszące połączenie ducha z materią:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
queenbee Re: Nieczytelnicze zastosowanie książki 17.01.06, 11:01 Nie mogę sobie przypomnieć, w jakim filmie (książce?) była historia o pisarzu, który siedząc w zamknięciu (więzieniu?), nie mając bibułek, zużył całą swoją twórczość do zwijania tytoniu i puścił z dymem (może to był właśnie "Dym"?; kurcze, chyba jeszcze za wcześnie na sklerozę...). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pantea Re: Nieczytelnicze zastosowanie książki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.06, 15:04 we wczesnych latach szkolnych używało się książek do odgradzania się od ściagającego kolegi z ławki :) Odpowiedz Link Zgłoś
ostroszyc Re: Nieczytelnicze zastosowanie książki 16.01.06, 15:24 Jak robię kajmaka to po włożeniu gotowego do lodówki kładę na nim 4 tomy encyklopedii powszechnej pwn. Bardzo ładnie dociskają wafelki :) Odpowiedz Link Zgłoś
yggdrasill Re: Nieczytelnicze zastosowanie książki 16.01.06, 17:59 Kiedy wykuwałam runy w kamieniach, za podstawkę przenosnego warsztatu służyło mi opasłe tomiszcze wierszy Asnyka. Chyba nie muszę dodawać, ile razy obsunęło mi sie dłuto :) Odpowiedz Link Zgłoś
renatulka Re: Nieczytelnicze zastosowanie książki 16.01.06, 23:15 -do udawania że się jest zajętym(czasem mam w zanadrzu książke tylko po to, zeby wziac ją do reki, kiedy slysze ze siostra przychodzi z pracy.po prostu wylaczam kompa jednym przyciskiem, biorę ksiązke, i udaję zaczytaną;)) -do dociskania wafli:) ale kładę je na desce do krojenia,a nie bezpośrednio na waflach;) -do suszenia kwiatków -do dociskania malunków (po papier się marszczy) Odpowiedz Link Zgłoś
mefika Re: Nieczytelnicze zastosowanie książki 17.01.06, 09:07 mnie obecnie dwie grube ksiażki służą do "wyprasowania" nowego dywanu który nijak nie chce się uleżeć tylko zawija z jednej strony Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eltalon Re: Nieczytelnicze zastosowanie książki IP: 193.201.167.* 17.01.06, 10:57 U mnie książka służy za podstawkę pod łóżeczko dziecka :D Odpowiedz Link Zgłoś
monikaannaj Guzy biblijne... 17.01.06, 13:04 Zrobiło mi sie takie cos na dłoni - fachowo nazywa sie ganglion. W encyklopedii zdrowia napisali ze często nazywne jest także "guzem biblijnym". Zdazyłam sie zastanowic "Hm... ktorys biblijny bohater miał cos takiego?" Ale zaraz doczytałam, ze po prostu mozna sie gangliona pozbyc waląc w niego Biblią lub inna cieżką książką... Jednak nie mam odwagi sprobować. Odpowiedz Link Zgłoś
dedukcja_watsonie Re: Guzy biblijne... 17.01.06, 21:28 nie wal !! sytuacja sluzby zdrowia w kraju faktycznie kiepska, ale medycyna juz poszla troche do przodu ! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszko Re: Nieczytelnicze zastosowanie książki 17.01.06, 20:27 niestety pierwsze skojarzenie się nasuwa dotyczące higieny ..i potrzeb niższego rzędu Odpowiedz Link Zgłoś
sto100 Re: czytelnicze zastosowanie książki 18.01.06, 10:15 przyziemność moich książek jest, jak widzę, banalna. Do czytania, nie umiem nic innego przywołać, bo i po co? Nawet żartem, widocznie skostniałam w tej czytelniczej pozycji. Widywałam jednak takie podpórki, ciężarki itp. Zawsze mnie to wówczas krępowało. To jak to? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sam Re: czytelnicze zastosowanie książki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 11:30 Dawno, dawno temu (kto wie, może dziś też?...!) w brewiarzach ponurzy zakonnicy w chowali flaszeczki. (za: "Gargantua i Pantagruel") Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: czytelnicze zastosowanie książki 18.01.06, 11:46 > Dawno, dawno temu (kto wie, może dziś też?...!) w brewiarzach ponurzy zakonnicy > > w chowali flaszeczki. A jeden z więźniów Shawshank w Biblii chował narzędzia pomocne do ucieczki (Za "Skazani na Shawshank"...) Odpowiedz Link Zgłoś
mika_p Re: Nieczytelnicze zastosowanie książki 18.01.06, 17:23 Zastosowanie towarzyskie - można o nich rozmawiać z bliźnimi :) Odpowiedz Link Zgłoś
b139c Re: Nieczytelnicze zastosowanie książki 07.05.06, 18:56 Można także chować do nich banknoty o których nie powinna dowiedzieć się żona i urząd skarbowy. Odpowiedz Link Zgłoś