mulka
16.01.06, 16:40
Wczoraj w pewnym sympatycznym programie literackim usłyszałam taką opinię,
proweniencji kaukaskiej ponoć:
"Mówi się, że przyjęcie bez toastów jest pijaństwem, z toastami zaś - ucztą"
Spoglądam na forum, widzę nadzwyczajną łapczywość w konsumowaniu literatury,
widzę wręcz odurzanie się literaturą, ale żadnych toastów !!! Krótko mówiąc:
pijaństwo, mili Państwo !!! ;-) Trzeba temu zaradzić. Zachęcam do wygłaszania
toastów, wierszem alibo prozą, pod adresem Autorów przez Was kochanych lub
pogardzanych; toastów życzliwych lub kąśliwych, skromnych lub kwiecistych,
krótkich lub tak długich, że ręce współbiesiadników wznoszące w kielich mdleją
ze zmęczenia :-)
Sama zdolności literackich nie mam nawet za grosz, najwyżej za pół grosza,
by jednak zachęcić wszystkich do wspólnej zabawy ułożyłam taki oto toaścik
na cześć pewnej polskiej pisarki :-)
Wznoszę kielich za pomyślność Olgi,
co ze Śląska jest, nie znad Wołgi.
Niech jej Muza nigdy nie wymięka.
Orkiestra tusz!! na wielu bębenkach!
:-)