formaprzetrwalnikowa
27.01.06, 22:46
tak: podróżowe, nie podróznicze (aczkolwiek to drugie nie wyklucza tego
pierwszego) - czyli takie, które zabieracie w podróz, zeby się nie dłużyła,
żeby czas szybiej płynął, żeby te perzemieszczenia w przestrzeni były mniej
czasochłonne.
Ja mam dwa rodzaje ksiazek: te wciagajace tak bardzo, ze nawet 9 godzin
pociagiem mija jak 17 mgnien wiosny a 5 godzin na lotnisku przemija z wiatrem
(np kryminały Christie, HArry Potter, dan brown)
Drugie to takie, których z róznych względów (gruba, bez obrazków, tzw
ambitna) nie miałam motywacji się zabrać wczesniej - w czasie podrózy nie mam
większego wyboru - czytam ;-)
a Wy? co zabieracie w podróz?