Dodaj do ulubionych

Co czytacz ma w TORBIE?

01.02.06, 10:18
Uzgodniliśmy niedawno profil prawdziwego czytacza i obdarzyliśmy go (pod
warunkiem, że nie jest zmotoryzowany oraz że nie cierpi na chorobę
lokomocyjną) dużą torbą, coby w niej woził ze soba wszędzie książki, bo
przecież pozbawienie się lektury na dłuższy czas nie wchodzi w rachubę.
Zastanawiałam się ostatnio, co też w tej torbie czytacza się właściwie
znajduje. Innymi słowy, czy rasowy czytacz, osobnik patologicznie uzależniony
od książek, jest wybredny, czy też nie, czy dokonuje ścisłej selekcji lektur,
czy też wrzuca w siebie co popadnie?
Interesują mnie opinie zarówno samych czytaczy, jak i osób z nimi stale
przebywających, tudzież postronnych obserwatorów:)
Pozdrawiam:)
Obserwuj wątek
    • jottka Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 10:24
      prawdziwy czytacz nie kangur, żeby miał torbe - plecak sie nosi:) więcej wejdzie
      i lżej targać ze sobą dobra intelektualne

      a książka zabierana planowo jest przede wszystkim książką niewielkich rozmiarów
      (lekka), najlepiej w miękkiej okładce (rogi nie kłują w plecy), tematyka
      determinowana osobniczo, ja wole w drogę zabierać fabułki, bo łatwiej sie
      skoncentrować w warunkach lektury przerywanej, no ale są i tacy, co mruczą w
      autobusie ze szczęścia nad heideggerem
      • beatanu Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 11:15
        jottka napisała:

        > prawdziwy czytacz nie kangur, żeby miał torbe - plecak sie nosi:) więcej
        wejdzi
        > e
        > i lżej targać ze sobą dobra intelektualne

        Zdecydowanie plecak, zdecydowanie wydania kieszonkowe i najchętniej coś
        lekkiego, i niekoniecznie dlatego, że w miękkich okładkach :) Do czytania
        przerywanego idealne są zbiory opowiadań...

        Ołówek koniecznie z gumką!

        Pozdrawiam!
      • maga01 Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 16:28
        Przyznaję - zdarza mi się mruczeć ze szczęścia nad Heideggerem w środkach
        komunikacji ;) Zresztą teksty filozoficzne są idealną lekturą na podróże, w
        mieszkaniu niestety rzadko kiedy mam czas się nad nimi skoncentrować, a
        warto... Ech, ciężkie jest życie czytacza.
        A poza tym: kawałek kartki i coś do pisania, aby zapisywać numery stron, na
        których znajdują się ciekawe cytaty (do przepisania do notesu po powrocie).
        Aha, jeszcze jedno. Torba, a nie plecak - wygodniej wyciąga się i chowa
        książki, zwłaszcza gdy trzeba się szybko ewakuować, bo zauważyło się w
        ostatniej chwili, że należy wysiąść.
    • ben-oni Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 10:38
      Torby nie mam, a gdybym miał obok książki byłaby tam kartka papieru i ołówek
      (kocham ołówki, nie cierpię długopisów) dla zapisania ewentualnych cytatów.
    • kubissimo Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 11:23
      paczka big red'sow
      kilka dlugopisow (z czego zazwyczaj jeden piszacy)
      chusteczki
      kalendarzyk (proba wprowadzenia jakiejs metody do szalenstwa)
      od paru dni neoangin :/
      • Gość: daria13 Re: Co czytacz ma w TORBIE? IP: *.medical / *.crowley.pl 01.02.06, 11:53
        Ha, ha, baaardzo śmieszne:) Nie czytujesz w autobusach? Jesteś zmotoryzowany,
        robi Ci się niedobrze, gdy pochylasz głowę nad książką w środkach komunikacji
        miejskiej, czy też masz jakiś inny powód, dla którego odmawiasz sobie tej
        przyjemności, tego skracania czasu w podróży? Ciekawam bardzo.
        P:)
        • kubissimo Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 12:57
          nie wiem co jest takie smieszne
          i skad taki wniosek, ze nie czytam? bo nie dopisalem ksiazki?
          wydawalo mi sie oczywiste, ze skoro to torba czytacza, to w srodku jest co
          najmniej jedna ksiazka :)

          a co do skracania czasu, to rownie wielka przyjemnoscia jest przygladanie sie
          ludziom. to bardzo zabawne stowrzenia :)
          • kubissimo Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 13:08
            aaaa, sorry
            odpowiedzi ben-oni i beatanu, a zwlaszcza papierowo-olowkowwe dywagacje
            przyslonily mi watek glowny, stad nieporozumienie

            nie mam zadnego klucza w doborze ksiazek do tramwaju
            no moze tylko zdrowy rozsadek - nie bede przeciez taszczyl ze soba
            encyklopedii - chociaż zdarzało mi się jezdzic z ceglami firmowanymi przez
            Manzoniego, Jamesa, czy innego Manna :)
            no i niekoniecznie woze Pratchetta, bo nie zawsze panuje nad wlasnymi
            reakcjami ;)
      • jarlshof Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 12:15
        przepraszam a co to sa big reds-y
        • Gość: daria13 Re: Co czytacz ma w TORBIE? IP: *.medical / *.crowley.pl 01.02.06, 12:23
          Też mnie to zaintrygowało, ale wstydziłam się zapytać;)
        • mamarcela Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 12:33
          big reds'y =cynamonowa guma do żucia - jesli sie nie mylę
          bardzo dobra zresztą :)
        • maximilianna Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 12:38
          Chyba guma cynamonowa....
          ale nie jestem pewna...
        • kubissimo Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 13:01
          jak juz powiedziano, to cynamonowa guma do zucia
          do niedawna nie do zdobycia, przez co powstawaly rozne urban legend, ze w
          Polsce zakazana (tylko nie wiadomo przez kogo). ja mialem swoich niemiecko-
          amerykanskich dealerow, ale na szczescie od jakiegos czasu big red'sy mozna
          kupic bez problemu
          bardzo polecam, chociaz to nie jest smak, ktory kazdy pokocha
          chociaz nie jest tak specyficzny jak lukrecja :)
          • gatta13 Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 16:40
            Lukrecja jest oooooobrzydliwa. A Big Reddsy szczypią w język i też mi nie smakują, choć cynamon lubię. A w ogóle to dlaczego wycofali Juicy Fruit?

            gatta_gumiana
            • kubissimo Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 16:48
              bluznisz kobieto! ;)
              • mamarcela lukrecja 01.02.06, 16:51
                Czy lukrecja to jest to coś, co jest w czarnych żelkach? Bo jeśli to to też
                bluźnię. :)
                • kubissimo Re: lukrecja 01.02.06, 16:53
                  obawiam sie, ze bede Was musial spalic za herezje ;)
                  • chihiro2 Re: lukrecja 01.02.06, 16:58
                    A ja kocham czarne zelki!!! Jak bylam mala nie znosilam ich, ale teraz wprost
                    uwielbiam. Jest baaardzo slodki (zawsze pakuja duzo cukru, niestety) i taki
                    jakis wyrafinowany w smaku... Ale mi sie wydaje, ze to nie jest lukrecja, tylko
                    anyzek.
                    • kubissimo Re: lukrecja 01.02.06, 17:07
                      anyzek czasem dodaja, ale podstawa to lukrecja :)
                      ja wlasnie koncze paczke, ktora dostalem na swieta - rozne rodzaje slodyczy z
                      lukrecji: cukierki, zelki, toffi (znakomite!) i inne dobrosci
                      • mamarcela Re: lukrecja 01.02.06, 17:10
                        To Ty straszny hardkorowiec jesteś. :)
                        Moim dzieciom to kiedyś ich ojciec przywoził tonami z Holandii (na dodatek
                        niemal wszystkie były w kształcie pistoletów, granatów, bomb i takich tam), a
                        później sie odbywało nabieranie kolegów: "poczęstuj się pysznym cukiereczkiem."
                        Tylko jeden nie wymiękał. Też twardy zawodnik był.
                        P :)
                • gatta13 Re: lukrecja 01.02.06, 17:11
                  Czarnych żelków na szczęście nie próbowałam, ale kiedyś w bardzo drogim sklepiku, co sprowadza różne rzeczy, których w naszym kraju nie uświadczysz, polecono mi taki długi, czarny patyczek. Matko kochana! Większego świństwa w życiu nie jadłam.
          • Gość: al Re: Co czytacz ma w TORBIE? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.06, 08:30
            Ostatnio kupiłam w Czechach tic-taki cynamonowe, u nas nie widziałam. Smakują
            podobnie jak ta guma, też szczypią w język. A lukrecję bardzo lubię
    • zaba_pelagia Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 12:02
      czytacz ma w torbie
      - Kangurzątko, jeśli jest mamą Kangurzycą
      - ksiązkę dostosowana do czytania ekstremalnego, a więc dobraną wielkością i
      stopniem przywiązania
      białe kruki, pierwsze wydania, ksiązki ukochane od ukochanego, stalowe okucia,
      albumy i Anna Karenina lub pełen zbiór wierszy Pawlikowskiej - wykluczone

      obecnie czytacz wyżej podpisany ma w torbie to
      www.merlin.com.pl/frontend/towar/431889
    • gatta13 Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 12:14
      Czytacz autobusowo-dopracowy jedzie do pracy 12 minut, więc rzadko zabiera książkę. Jak już ją zabierze, to na 98% zgarnie go z przystanku ktoś zmotoryzowany, przy którym czytać jakoś nie wypada.

      Czytacz tramwajowo-domiastowo-docentrumowo-poczekalniowolekarski zabiera ze sobą książki nieduże oraz lekkie zarówno dosłownie jak i w przeności - nie potrafi w komunikacji miejskiej tudzież w poczekalni mruczeć nad czymś ciężkim. ;))

      No i obowiązkowo kilka długopisów piszących na czarno. Czasem dla odmiany jakąś Rozrywkę albo Rewię Rozrywki.
    • maximilianna Powiedz co masz w torbie,a powiem Tobie kim jesteś 01.02.06, 12:42


      Książki od ciężkiej , ale fabułowo do lekkiej i tomik poezji ew.
      Papierosy i zapałki oraz zapalniczkę.
      Pióro, długopis i ołówek ...bez gumki...
      cytatnik - moja nazwa na notatnik z cytatami,
      komórkę - niestety, pomadka nawilżająca,
      chusteczki higieniczne, etui z okularami,
      Czasem ładowarka, grzebień, coś słodkiego, gumę do żucia,
      i różne inne.
    • broch Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 12:44
      No, zgodnie z powyzszymi opisami czytaczem prawdziwym nie jestem :)) : za czasow
      jazdy tramwajem (45 min)/autobusem (30 min) do pracy, nie mialem torby tylko
      jedna ksiazke pod pacha. Bylem szalenczo malo wybredny: w podroz do pracy
      zabieralem to co akurat czytalem. Czesto konczylo sie to jazda dalej za moj
      przystanek. Dzieki Bogu dwa przystanki dalej byla petla tramwajowo/autobusowa,
      moglem wiec spokojnie doczytac do momentu oddechu w ksiazce. Na szczescie mialem
      nienormowana czasem prace (tzn moglem przyjsc kiedy chcialem a i tak dzien pracy
      w sumie byl duzo dluzszy niz normowany), wiec nikt sie za spoznienia nie czepial :)
      • daria13 Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 13:09
        broch napisał:

        > No, zgodnie z powyzszymi opisami czytaczem prawdziwym nie jestem :))
        A właśnie, że w moim pojęciu jesteś czytaczem najbardziej klasycznym. Czytałeś
        w autobusach, to co czytałeś i poza. A że gardziłeś torbami, bądź nie było
        toreb wystarczająo męskich, żeby nie było wstyd się z nią pokazać, to już
        detal. Nie każdy facet lubi torby:).)Kiedyś plceaki nie były chyba tak
        popularne.
        Ale czy nosząc książkę pod pachą nie zdażało Ci się jej gdzieś zgubić? Ja bym
        się trochę bała:)
        Pozdrawiam:)
        • Gość: daria13 Re: Co czytacz ma w TORBIE? IP: *.medical / *.crowley.pl 01.02.06, 13:20
          Ups, zdarzało, rzecz jasna, a nie zdażało. Gamoń ze mnie:(
    • nienietoperz Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 13:09
      Czytacz nie jest kangurem (choc tez nie nietoperzem) i nosi plecak. W plecaku na
      droge do i z pracy ma niesmiertelny piorniczek oraz mase ksiazek i prac
      pracozwiazanych, do ktorych ma akurat gwaltowna ochote zajrzec - na ochocie
      rzecz jasna sie konczy.
      Po godzinach ma zazwyczaj lekture aktualna, chyba, ze ta wymaga absolutnego
      skupienia - wtedy ma lekture rezerwowa.
      Uklony,
      nn
    • krwawymsciciel Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 13:15
      hyh, z reguly ta ksiazke, ktora wlasnie czytam, bez zadnej reguly
    • biblioteczny_kurz Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 13:16
      Ja również przyłączam się do grona zwolenników plecaków i raczej lekkiej
      lektury, w każdym tego słowa znaczeniu. Nie tylko ze względu na masę i objętość
      wolumenu.
      A że dziennie mogę poświęcić minimum 2,5 godziny na lekturę (1h do i z pracy
      oraz 0,5h przed snem) to jak przemnoży się przez liczbę dni roboczych w
      miesiącu to wyjdzie pare pozycji miesięcznie.
      Staram się również brać miękkookładkowe książki, aczkolwiek już zdarzało się
      brać kolekcję GW czy chociażby "Wahadło..." ,które do ułomków nie należy

      Podzielam także opinię co do ciężaru gatunkowego lektury zabieranej "na
      miasto".
      Ryk silnika i trzaskające drzwi (bus=stary Jelcz), dwie "psiapsiółki" które nie
      widziały się od wczoraj więc muszą się ze sobą i całym autobusem podzielić
      przeżyciami, jednokórkowcy-ekstrawertycy wszystko to nie wpływa pozytywnie na
      analizę zdań podwójnie podrzędnie złożonych więc jedynie tacy pisarze jak:
      Vonnegut, Sapkowski, Perez-Reverte, Dickens nadają się w tych warunkach do
      czytania. Empirycznie sprawdziłem że do komuniakcji publicznej w moim przypadku
      nie nadaje się: Kafka, Conrad, Hess, Eco chyba ze ktos lubi czytać po kilka
      razy te same sentencje, chyba ze ktos lubi czytać po kilka razy te same
      sentencje, chyba ze ktos lubi czytać po kilka razy te same sentencje...
      :-)
      p.s.Obecnie "Paragraf 22"
      • kubissimo Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 13:23
        > ktos lubi czytać po kilka
        > razy te same sentencje, chyba ze ktos lubi czytać po kilka razy te same
        > sentencje, chyba ze ktos lubi czytać po kilka razy te same sentencje...

        wplywy Lemony'ego Snicketa? ;)
        • biblioteczny_kurz Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 14:44
          Zapewne....choć raczej podświadomy*....:-))) Co ciekawe Snicket również czytany
          był w pojazdach użyteczności publicznej


          (*) tak coś mnie naszło w trakcie pisania poprzedniego wpisu "gdzie ja się już
          z tym spotkałem?"
    • formaprzetrwalnikowa Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 14:23
      aktualnie plecaczek, bo sie poprzedniczce (torbie) ucho od ciezarow urwalo.
      plecaczek juz byl naprawiany ('czy ta pana baba nosi w tym ziemniaki z
      targu??!), obawiam sie, ze zbyt duzo nie wytrzma, wiec poza rzeczami
      niezbednymi (jak drugie zdrowie, marchewkowo-jablkowe sniadanie w tutejszej
      strefie czasowej zwane lunchem; chusteczki, portfel, parasol - rekwizyt
      niezbedny w tutejszej strefie klimatycznej, oraz troche smeici) wpycham tam
      albo zlozone na pol wydanie ubieglotygodniowego (nie nadazam z czytaniem na
      biezaco) Economista albo cos lekkiego, malego, najlepiej w mieekich oprawkach -
      aktualnie jest to Asimov 'Pebble in the sky'. najlepiej jak toto ma fabule
      (latwiej sie zapamietuje), jest podzielona na krotkie rozdzialy (dan brown byl
      swietny...) i wyrazne akapity (zeby latwiej bylo odnalezc, gdzie skonczylam
      poprzednia 'sesje') i nie ma zbyt wielu bohaterow.
      • braineater Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 15:08
        Johna Le Carre'a - Budzenie zmarłych
        Politykę dzisiejszą
        Glissando z zeszłego miesiąca
        paczke lucky strikeów
        4 puste paczki po tychże
        2 puste paczki po marlboro
        11 zapalniczek (tak, kradnę:)
        komórke z niedziałającym wyświetlaczem
        zapasową bateryjke do playera
        klej kropelka
        krople do nosa
        opakowanie pomarańczowych Orbitów do ssania
        dokumenty, portfel
        niezidentyfikowana warstwe papierzysk, sreberek z fajek, rozsypanego tytoniu, a
        gdzies pomiędzy tym powinny byc nurofeny
        połamane fajki luzem
        i paczke jednorazowej kawy rozpuszczalnej z datą przydatności marzec 2003

        chyba wszystko:)

        P:)
        • gatta13 Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 16:45
          Orbity to najlepsze melonowe.
          A te puste paczki... wyrzuciłeś przy dzisiejszej kontroli forumowej czy zostały? ;)
          • Gość: Zdanka Re: Co czytacz ma w TORBIE? IP: *.4web.pl 01.02.06, 16:47
            Ze niby jak te melonowe wygladają ? Na oczy tego nei widziałam...

            PS. Zresztą tak mnie boli obecnie gardlo, że i tak bym nie rozpoznała róznicy
            między kartoflem a cięzarówką...
            • gatta13 Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 16:59
              Orbit Drops Watermelon. Zielone pudełeczko. Dostępne najczęściej przy kasie w markecie. Ale w Żabce też mają. Dla mnie rewelacja, bo mięty nie znoszę. No chyba, że ze śledziem.
              • Gość: Zdanka Re: Co czytacz ma w TORBIE? IP: *.4web.pl 01.02.06, 17:04
                www.brnos.cz/produkty/small/s661_cuk049-copy-copy.gif
                O to chodzi? To poszukam, jak zacznę rozrózniać smak i zapach:)
                w ogóle melony/ogórki sa pojechane pod kazdym wz\ględem.
                • gatta13 Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 17:09
                  Tak, to te.
                  Melony/ogórki dobre też są w perfumach. :) No i pod każdym względem, fakt. ;)
                  • Gość: Zdanka Re: Co czytacz ma w TORBIE? IP: *.4web.pl 01.02.06, 17:14
                    Heh, nie ma dobrych perfum, które nie miałyby ogórka/melona w składzie:))))))))
                    Zaprawdę powiadam ci:
                    Pierwszego dnia Bóg stworzył L`eau par Kenzo i widział Bóg , że był dobre , po
                    ilości podróbek jakie zaczęli ludzie produkować w Chinach i Turcji:))))

                    Masz moje błogosławieństwo i niech ogorki będą z Toba.
                    • kubissimo Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 17:16
                      no nie wiem
                      moje comme des garcon nie wykazuje powinowactwa ogorkowo-melonowego
                      ostatni gucci, czy burberry tysz nie, a to fajne zapachy sa
                    • gatta13 Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 17:24
                      Jakbyś coś jednak znalazła dobrego, to ja poproszę o informację. Bo moje kenzo już resztkowe mocno. ;)
                      • Gość: Zdanka Re: Co czytacz ma w TORBIE? IP: *.4web.pl 01.02.06, 17:38

                        Chwilowo z zapachów identycznie ogórkowo doskonałych polecam to:
                        www.wizaz.pl/produkty/baza/censura.php?tsid=1&csid=63ececcf05c7dfa99d7f5166597ae680&cmd=details&itemid=1638
                        www.webskisklep.pl/sk/szukaj_prd.php?numer=451&ilosc=1&wyr=&strona=1
                        Tak juz jakoś mam , że ogórek to jest to , a reszta to może i jest ładna,ale to
                        nei jest ogórek:))))))



                        • gatta13 Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 17:54
                          Perfumy w maseczce do włosów? Hmm.
                          • mamarcela Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 18:02
                            Z tanich substytutów ogórka polecam melonową serię avonu. Bywa w lecie - balsam
                            do ciała, żel pod prysznic i spray do ciała. Nie są to wykwintne kosmetyki, ale
                            w warunkach wakacyjnych sprawdzają się przynajmniej pod względem zapachowym. :)
                          • Gość: Zdanka Re: Co czytacz ma w TORBIE? IP: *.4web.pl 01.02.06, 18:03

                            Oj, jak tę maske powąchasz (ale
                            koniecznie intense rapair, nie inną!) to zrozumies istotę fenomenu jakim jest
                            zapach melona na włosach:))))) No chyba, że ktoś jest łysy , to niech lepiej nie
                            próbuje ...
                            • Gość: Zdanka Re: Co czytacz ma w TORBIE? IP: *.4web.pl 01.02.06, 18:10
                              jesli chodzi o perfumy no to przyznam szczerze, nie znalazłam jeszcze czegoś co
                              pobiłoby Kenzo, choć kilka razy w akcie rozpaczy wypróbowałam męskie gio, które
                              ma melonowy podkład, ale wszystkie panienki w autobusie lubieznie rozglądały
                              sie wokół, więc dałam sobie spokój...Chociaż najbardziej rozbawiła mnie kumpela,
                              ktora stwierdziła, że pachnę jak jej ojciec i dziwnie jej trochę wąchać wariant
                              na temat ojca z innej beczki...
                            • gatta13 Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 18:45
                              A toto do kupienia w sklepie, czy tylko w salonie?
                              • Gość: Zdanka Re: Co czytacz ma w TORBIE? IP: *.4web.pl 01.02.06, 18:53
                                A toto to najlepiej kupic tutaj i ja tak kupowałam.


                                www.allegro.pl/show_item.php?item=83069892
                                Razem z przesyłką wychodzi taniej niż u fryzjera, który zawsze jeszcze sobie
                                doda z 10 zł;/
              • kubissimo Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 17:07
                ale mieta ze sledziem to tez Orbit? ;)
                • Gość: Zdanka Re: Co czytacz ma w TORBIE? IP: *.4web.pl 01.02.06, 17:11
                  To nowość Orbita z dopiskiem " hardcorowy oddech poraża świżoscią !" :)
                  • gatta13 Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 17:13
                    ;))
                    Śledzie z miętą to jest po prostu niebo w gębie. Produkcji gattowej, nie orbitowej. ;)
                    • kubissimo Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 17:14
                      skoro tak mowisz
                      mi tam sledz jest ideowo obcy
                      • mamarcela Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 17:16
                        Śledż z melonem i lukrecją? jako "konsensus"
                        • chihiro2 Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 17:18
                          A jak smakowalby z miodem i lukrecja?

                          PS. W zyciu jeszcze nie zjadlam sledzia...
                          • kubissimo Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 17:20
                            gdyby tak wziac kilo miodu, kilo lukrecji oraz plasterek sledzia, to moze by
                            nawet bylo dobre :)
                          • gatta13 Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 17:25
                            Z miodem to już widziałam, ale spróbować się nie odważyłam. Miód jadalny jest jedynie w postaci bebeluchy wodno-miodowo-cytrynowej.
                            • mamarcela Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 17:27
                              Ale ogórki z miodem pyszne. Naprawdę. Chociaz ja też do miodu lekkopółśrednio.
                              • gatta13 Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 17:29
                                A w jakiej postaci te ogórki? Jedna z moich koleżanek produkuje kiszone ogórki z musztardą, wygląda to mętnie i nieciekawie.
                                • mamarcela Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 17:31
                                  Świeże najlepiej takie jak na mizerię, w plasterkach troche grubszych,
                                  posmarowane miodem w stanie półciekłym. Znawcy miodu pewnie powiedż jakiego
                                  rodzaju najlepszy byłby to miód. Ja się niestety aż tak nie znam. :)
                                  • gatta13 Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 17:53
                                    Ogórka dziś kupiłam, miód się gdzieś znajdzie, spróbuję. Na mamarceliną odpowiedzialność. ;)
                            • beatanu Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 18:45
                              gatta13 napisała:

                              > Z miodem to już widziałam, ale spróbować się nie odważyłam.

                              A ja i widziałam i odważyłam się, ale przyznam, że wolę śledzia bez miodu i
                              miód bez śledzia:)
                              • mamarcela Beata i miód 01.02.06, 18:47
                                Beato jako specjalistka wypowiedz sie w sprawie ogórków z miodem i z jakim
                                miodem. :)
                                • beatanu Re: Beata i miód 01.02.06, 19:31
                                  mamarcela napisała:

                                  > Beato jako specjalistka wypowiedz sie w sprawie ogórków z miodem i z jakim
                                  > miodem. :)

                                  Ekhm... Ogórków z miodem nigdy nie próbowałam, więc trudno mi coś na ich temat
                                  powiedzieć. Ale brzmi to zachęcająco. Obiecuję, że spróbuję :)
                                  A ja tylko bojącą się pszczół (sic!) współwłaścicielką niewielkiej pasieki
                                  jestem i na rodzajach miodu znam się bardzo średnio...

                                  I w ogóle za chwilę ktoś się odezwie, że my tu o bzdurach a nie o Literaturze z
                                  dużej literki. I nas wyrzuci.

                                  Dlatego dla przyzwoitości przypomnę piekną książkę Larsa Gustafssona "Smierć
                                  pszczelarza", w przekładzie Zymunta Łanowskiego :)
                            • padma Re: Co czytacz ma w TORBIE? 03.02.06, 10:58
                              A ja widziałam śledzie w czekoladzie... Też się nie odważyłam, ale trochę
                              żałuje;)
                  • mamarcela Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 17:14
                    "Śledź bałtycki wymiata"
                    "Ze śledziem dojazd do pracy luźniejszy"
                    • Gość: Zdanka Re: Co czytacz ma w TORBIE? IP: *.4web.pl 01.02.06, 17:16
                      Żujesz śledzia- zabijesz niedżwiedzia
          • mamarcela melonowa 01.02.06, 16:50
            A melonowa pu-erh też niczego sobie. Chociaż na sznurku, a to ponoć profanacja
            herbaty. Ale i tak dobra ta profanacja. :)
            • gatta13 Re: melonowa 01.02.06, 17:01
              Melonowa liptonowa? No jak mamarcela poleca, to się skuszę. :)
          • braineater Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 16:54
            Zostały.
            Nigdy człowiek nie wie, do czego mu się taka paczka przyda:)
            A tak serio, to wywalam smietnik z torby raz na półroku mniej więcej, i to jest
            dopiero radocha, bo takie cuda się wtedy znajdują,że ho ho:)

            P:)
            • gatta13 Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 17:05
              Mnie się zdajdują tiktaki luzem, gumy bez opakowań, zmiętolone chusteczki, milion paragonów i potwierdzeń płatności kartą. A raz znalazłam 50 złotych. :)
              Ale ja jestem czytacz zmiennotorbowy, więc często się przepakowuję. :)
              • kubissimo Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 17:09
                ja zmieniam raz na kilka lat, wiec jak u Braina znaleziska bywaja ciekawe ;)
              • braineater Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 17:16
                mam na szczęscie jedną torbę, do której wchodzi 14 kilo książek i za nic jej
                nie zamienię:)
                Kasa na dnie tejże, to zawsze jest ostateczna instancja przed
                zwrotem 'przepraszam, nie mam pan pozyczyć 20 gr do papierosów':)

                A na deser historyjka umoralniająca, w temacie zalet noszenia torby wypchanej
                ksiązkami:

                Wracam sobie na poczatku miesiąca tramwajem z rajdu po antykwariatch i
                księgarniach katowickich i okolicznych, torba wypchana po brzegi makulaturą,
                skolioza daleko posunięta, no i oczywiście, musiał się trafić nadgorliwy kanar.
                Biletów nie uzywam programowo, wychodząc z założenia, że skoro pobudowali sobie
                takie wielkie miasta, to powinni zapewnić bezpłatną komunikację, więc pada
                komenda 'dokumenty poproszę'. Jedyny świstek jaki mam przy sobie, to indeks, bo
                dwód gdzieś zaginął, i ten właśnie indeks, pow ygrzebaniu go spod
                kilkukilogramów książek, które niestabilnie zacząłem sobie układac na kolanach
                daje panu kanarowi, żebys sobie dane spisał. Pan się patrzy, czyta, cóz to ja
                studiuję, patrzy na te ksiązki wygrzebane w trakcie szukania indeksu, zamyka
                indeks, oddaje mi i filozficznie stwierdza, że 'z takim wykształceniem, to pan
                nigdy nie zarobisz, żeby ten mandat zapłacić' po czym się odczepia, nie
                wypisując mi nic. Torby są jednak bardzo przydatne.:)

                P:)
                • chihiro2 Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 17:19
                  A ze tak zapytam wscibsko - co studiujesz?
                  • braineater Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 17:20
                    tego własnie, na tym forum chciałem uniknąć:)




























                    literaturoznawstwo...
                    na szczęscie już po:)

                    P:)
                    • mamarcela Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 17:22
                      syfilistykę toreb oraz wnętrz.
                      To o Brainie.


                      A jeśli chodzi o torby to chyba o większości tutaj.
                    • kubissimo Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 17:25
                      chich, czyli mozna Cie pytac, o co tak naprawde chodzilo Zofii Mitosek?
                      bo to jedna z moich wiekszych traum studenckich :)
                      • Gość: Zdanka Re: Co czytacz ma w TORBIE? IP: *.4web.pl 01.02.06, 17:50
                        Może zacznijmy pisać po murach:
                        "O co chodziło Zofii mitosek?" :)))))))))))))))))

                        W której ksiązce?
                        • kubissimo Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 17:54
                          juz nie pamietam
                          tym razem mechanizm wyparcia zadzialal doskonale :)
                          • kubissimo Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 17:54
                            ale zeby bylo zabawniej z tego egzaminu dostalem 5 :D
                            • Gość: Zdanka Re: Co czytacz ma w TORBIE? IP: *.4web.pl 01.02.06, 17:58
                              Hmmmm...Może intuicyjnie wiedziałeś o co jej chodzi?:))))

                              PS. Moja metoda ostatnio polega na tym, że i tak sie nie zgadzam, tak więc nie
                              wiem o co chodziło Zofii Mitosek, ale na pewno się z nią nie zgadzam!

                              Kurcze, ta Zofia Mitosek to mi się kojarzyz hasłem "Gdzie jest Józef Tkaczuk?"...
                              • gatta13 Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 18:01
                                Właśnie miałam o Tkaczuku napisać. No bo gdzie on właściwie jest?
                              • braineater Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 18:02
                                Z frau Mitosek miałem watpliwa przyjemnośc przy 'Strukturze opowiadania' -
                                pasjonujace tekst..
                                Ale za boginie hardkoru u nas przynajmniej robiła Maria Renata Mayenowa - tekst
                                z których zrozumiale sa tylko spójniki:)

                                P:)
                                • mamarcela Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 18:06
                                  A ja widzę przed oczami duszy mojej scenę z powieści gotyckiej i ducha
                                  Kubissimo przechadzającego się po krużgankach i zawodzącego żałośnie "O co ci
                                  chodziło Zofio Mitosek."
                                  • kubissimo Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 19:18
                                    mala poprawka
                                    moj wydzial wyglada raczej jak dekoracje do ósmego pasazera Nostromo ;)
                        • gatta13 Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 18:02
                          Oto co gugiel twierdzi o wyżej wspomnianej:

                          LUDZIE. Zofia Mitosek, Najlepiej czuje się w ciemnej sali kinowej ściskając
                          za rękę męża Sławka i myśląc o wesołej gromadce ...
                    • chihiro2 Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 17:26
                      Wiesz co, zazdroszcze Ci. Serio! Jak juz studiowac cos nieprzydatnego, to
                      przynajmniej cos, co Cie naprawde interesuje. A jakbys studiowal to w
                      Oxfordzie, zawsze mialbys szanse potem na prace jako bankier inwestycyjny czy
                      konsultant w firmie doradczej i stac by Cie bylo na mandaty. Nie chcesz sie
                      przeprowadzic?
                      • braineater Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 17:30
                        bardzo chętnie, tylko w oxfordzie zda mi się cięzko by było zrobić dr z
                        propagandy w polskiej literaturze popularnej 45-81.
                        Choć temat rzecz płynna i zmienna:)

                        P:)
                    • annabellee1 Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 18:47
                      no,to rozumiem okololiteraturnyje żenszcziny...
                      Ja w drodze czytam tylko gazety,tzn Polityke i Przekroj.Przewaznie sprzed
                      tygodnia bo jestem w niedoczasie wiecznym.Poza tym mam balagan ale lubie go mieć.
                      A perfumy - niezly jest white linen Lauder.Ostatnio wlasnie zmienilam z melona
                      Kenzo,choc melon tez przyjemny.
                      I mam tez legitymacje studencką czym zwalam z nog kanary rozne..
                • gatta13 Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 17:27
                  Ja tam sobie zamieniam. Z jednej dużej na drugą ogromną. Do większości wchodzi kilka książek, pudełko z herbatą i butelka wina. ;)
                  • braineater Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 17:31
                    butelka wina wchodzi wszędzie:) Ale faktycznie tez jest to jeden z wazniejszych
                    wyznaczników przy zakupie torby:)

                    P:)
                    • Gość: Zdanka Re: Co czytacz ma w TORBIE? IP: *.4web.pl 01.02.06, 17:43
                      Podejrzewam, że wewnętrzna kieszonka w garniaku jest szyta po to, żeby weszła
                      tam butelka wina. No bo to, że uchwyt na bidon w rowerze, to uchwyt na butelke
                      wina to chyba każdy wie.
        • chihiro2 Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 17:01
          Hmm... to ja u mojego chlopaka w skorzanej torbie znalazlam ostatnio 11
          dlugopisow... A od jakiegos czasu insynuowal, ze ktos nam z domu dlugopisy
          kradnie...
          • braineater Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 17:03
            Długopisy tylko gubię:)
            Nie chce się Twój chłopak powymieniać na zapalniczki?

            P:)
            • chihiro2 Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 17:17
              Watpie, czy bylby zainteresowany - nie pali.
              A z dlugopisami to ciekawa sprawa, bo wlasciwie nigdy ich nie kupujemy, ale
              mamy co najmniej kilkanascie. Wszystkie niemal to jakies gadzetowe (firmy
              konsultingowe, prawnicze, nawet Rolls Royce...).

              Mojemu chlopakowi zdarza sie tez po wykladach zabierac komus ksiazke, mimo ze
              ma wlasna. Wiec taszczy do domu po dwa takie same podreczniki (studiuje prawo i
              te woluminy maja czasem po kilka tysiecy stron), po czym nastepuje goraczkowe
              pisanie maili z proba ustalenia, komu to tym razem cos zwedzil.
    • mathias_sammer Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 16:53
      Moja zona jest wielkim czytaczem (3-4 ksiazki tygod), ale nie wiem co nosi w
      torebce, bo nie zagladam. Na pewno ma komputer. Tez.

      M.S.
      • ben-oni Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 19:05
        cyt: bo nie zagladam.

        I nawet nie próbuj, bo znając konsekwencję płci nadobnej do robienia sobie w
        torebce prywatnego modelu "Wielkiego Wybuchu", nic z tych oględzin nie
        zrozumiesz tylko kompleksów się nabawisz. "Jak te kobiety się w tym orientują?
        Czyżby geniusz?"
    • umbradomini1 Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 17:39
      wrzuca co popadnie, ale ZAWSZE ma "MiM", bo kocha tę książkę...
      dziś TORBA była zapełniona wszystkimi Witkowskimi, gdyż czytacz pisze o nich
      pracę na studia;)
      • umbradomini1 Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 19:39
        a w kategorii "nie-książki":
        -bilet miesięczny
        -telefon
        -guma do żucia (cynamonowa lub miętowa)
        -portfel
        -klucze
        -rozkład autobusów i tramwajów
        -etui na okulary
        -kilka długopisów
        -rękawiczka nie do pary
        i rzeczy których należy się wstydzić, czyli brudy (w każdej postaci chyba;P)
        • kubissimo Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 19:50
          brudy??
          tzn co?
          nosisz ze soba ubrania do prania? :)
          • beatanu o praniu w torbie 01.02.06, 20:05
            kubissimo napisał:

            > brudy??
            > tzn co?
            > nosisz ze soba ubrania do prania? :)

            Przepraszam, że się wtrącę... Pytanie w końcu nie zostało skierowane do mnie.
            Zdarzyło mi się, że w czeluściach swojego plecaczka znalazłam zapleśniałe (fuj!)
            skarpetki córki, które to skarpetki, (przemoczone dokumentnie podczas letniego
            oberwania chmury)zapakowawszy uprzednio w woreczek foliowy, włożyłam do
            plecaczka jakiś tydzień wcześniej.

            Niezbadane są czeluście plecaczków i innych torbiastych :)

            :)
          • umbradomini1 Re: Co czytacz ma w TORBIE? 02.02.06, 10:19
            taaa, nieraz w wielkiej i przepastnej torbie (zwykle w piątek) czają się
            koszulki gimnastyczne, które z powodu zakwasów natychmiastowo po wysiłku u mnie
            występujących (fenomen natury) wyjmuję w sobotę rano...no i papierki jakieś,
            kawałki bułki- ot, zwykły syf...:)
            • kubissimo Re: Co czytacz ma w TORBIE? 02.02.06, 13:34
              spocone koszulki i kawalki bułki?
              dziwny zestaw :D
              • umbradomini1 Re: Co czytacz ma w TORBIE? 02.02.06, 16:58
                nie martw się- bułki są w zip-lockach, a koszulki w porzegródce;P
    • kawa_malinowa Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 17:43
      okruchy po chipsach - w kinie przedwczoraj.
      indeks, legitymacja, portfel..
      echo miasta i metro
      ksera, notatki...
      virginia woolf - w czytaniu.
      boska komedia - musze oddac do biblioteki.

      po pobieznym przejrzeniu.
      • gatta13 Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 17:52
        Chipsy w kinie?? W kinie to się popcorn konsumuje, według amerykańskich standardów. ;)
        • Gość: daria13 Re: Co czytacz ma w TORBIE? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.06, 19:00
          Ale jesteście:( Wracam do domu z pracy, zaglądam na forum, a tam przyrost z 26
          do 96 postów. Myślę sobie: wow! Patrzę dalej, a tu same znamienite nicki, i
          jeszcze bardziej gęba mi się cieszy. A potem czytam i co? I jakieś pogaduszki i
          porady gastronomiczno-kulinarne głównie, eh:( A tak w ogóle to guma cynamonowa
          szczypie, a herbata melonowa Pu-erh jest rzeczywiście świetna, bo mi ją
          Mamarcela już wcześniej polecała. Piję codziennie.
          A tak na marginesie, to ja chciałam powiedzieć, że jakby ktoś się nie
          zorientował, to TORBA czytacza, miała być metaforą (trudne słowo) umysłu
          nałogowego czytelnika i w zamyśle pytanie dotyczyło kwestii, czy osoby
          uzależnione od lektur są wybredne, czy też pochłaniają najczęściej co podleci.
          Ale i tak się cieszę, że niektórzy mieli niezłą zabawę, ze mną na czele. I
          polecam się nadal:))))
          Pozdrawiam:)
          • umbradomini1 Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 19:41
            Dario, guma cynamonowa szczypie- racja, ale jest pyszna, no i stymuluje mózg
            zamęczony (nie bić) lekturą- dzięki gumie człowiek może więcej czytać;)
    • eeela Re: Co czytacz ma w TORBIE? 01.02.06, 20:33
      Terry Pratchett, Eric (oryginal, z publicznej biblioteki)
      Richard Sharpe, Medieval irish Saints' Lives (z biblioteki uniwersyteckiej)
      3 kartki zapisane zadania mi na dzien dzisiejszy (to znaczy kazda na inny dzien)
      dwa dlugopisy
      paczka papierosow, zapalniczka
      blyszczyk do ust
      notes
      portfel
      2 komplety kluczy (do szkoly i do domu)
      3 napoczete paczki chusteczek do nosa
      kilka chusteczek, khem, zasmarkanych
      telefon
      o, artykul, ktory ostatnio mi przyslano w dwoch kopiach
      para rekawiczek
      ojej, chyba przestane sie w to zaglebiac... w torbe znaczy sie...
      • jottka dlaczego 01.02.06, 21:39
        nikt nie nosi scyzoryka??? podstawowe narzędzie czytacza praktycznego, czymś
        trzeba czasem te kartki rozciąć i przyciąć paznokieć ułamany na próbach
        zdrapania cholernej metki klejonej w trzy warstwy
        • beatanu Re: dlaczego 01.02.06, 21:49
          jottka napisała:

          > nikt nie nosi scyzoryka???

          Dlatego, bo mi go na Okęciu bezczelnie kilka lat temu odebrano :( Nosiłam
          scyzoryk w plecaczku (tak jak noszę plaster, agrafkę i tabletki przeciwbólowe)
          od lat dwudziestu kilku, czyli zawsze :) On tam zawsze był. Nierozerwalnie
          związany z plecaczkiem. Piękny, srebrny, wielofunkcyjny. Prezent od ojca. I w
          ogóle do głowy mi nie wpadło, że po wypadkach wrześniowych w NY ktoś potraktuje
          mój piękny scyzoryk jako potencjalne narzędzie zbrodni...
          "Ale to są moje nożyczki!" broniłam się zdesperowana. "Tym gorzej"
          odpowiedziała pani celniczka czy strażniczka graniczna i wrzuciła scyzoryk do
          kosza na śmieci. Buuuu. Niepowetowana strata. Nigdy nowego scyzoryka nie
          nabyłam.
          Dlatego.
          • monikate Re: dlaczego 01.02.06, 22:09
            Heh, mi odebrano na lotnisku pilnik do paznokci.
            • eeela Re: dlaczego 01.02.06, 22:31
              I nawet do buta nie idzie schowac ;-(
              • chihiro2 Re: dlaczego 02.02.06, 10:42
                Nie mozna ukryc, ale mozna chyba poprosic o koperte, zaadresowac do siebie,
                kupic znaczek i wyslac sobie do domu. Slyszalam o takich rozwiazaniach w
                Anglii, nie wiem, czy w Polsce pracownicy lotniska wykazuja sie taka
                roztropnoscia i kreatywnoscia.
                • beatanu Re: dlaczego 02.02.06, 11:10
                  chihiro2 napisała:

                  > Nie mozna ukryc, ale mozna chyba poprosic o koperte, zaadresowac do siebie,
                  > kupic znaczek i wyslac sobie do domu. Slyszalam o takich rozwiazaniach w
                  > Anglii, nie wiem, czy w Polsce pracownicy lotniska wykazuja sie taka
                  > roztropnoscia i kreatywnoscia.

                  Można po prost pomyśleć o tym wczeniej i przełożyć z bagażu podręcznego do
                  bagaż "właściwego", jak przytomnie uświadomiła mi córka :) Ale mądry Polak itd.
                  Pani na lotnisku zapytała jedynie, czy mam kogoś w hali odlotów, kto może się
                  tym scyzorykiem zaopiekować. Niestety, odwożąca mnie na lotnisko przyjaciółka
                  już odjechała. Na pomysł z kopertą nie wpadłam :(
                  • sto100 Re: no i co wtej torbie jeszcze? 02.02.06, 19:58
                  • sto100 Re: no i co w tej torbie jeszcze? 02.02.06, 20:05
                    w mojej, wielkiej teczce, zawsze kilka książek, zawodowej wiedzy także
                    i ogromna ilość wycinków, albo powyrywanych z gazet stronic,
                    w porfelu zaś wycinki zapowiedzi literackich, ku pamięci,
                    zwłaszcza przy wyjazdach do Wawy. Tak jakby zgarnął kawałek półki,
                    które też są wokół, w każdym pomieszczeniu, a jakie to ciężkie.
                    • jottka Re: no i co w tej torbie jeszcze? 02.02.06, 20:21
                      no w moim plecaku, jak lezy on w domu, to najczesciej kot sie znajduje - ma
                      nieustajaca nadzieje, ze znajdzie tam resztki kanapek z knajpki w jagiellonce,
                      ktore pasjami ubostwia
    • Gość: m Re: Co czytacz ma w TORBIE? IP: 82.177.111.* 03.02.06, 09:39
      poza książką oczywiście:
      kalendarzyk, piórnik, scyzoryk z korkociągiem, latarka, szczoteczka i pasta do
      zębów, przybornik do paznokci i apteczka w jednym, 2 pary okularów (chociaż po
      cholerę mi słoneczne w taką pogodę...), perfumy, łyżeczka, chusteczki do nosa,
      gumy do żucia, zestaw słuchawkowy do telefonu, tik-taki, szminka, grzebień,
      krem, podpaski, nic dentystyczna, karta dostepu do fabryki. Portfela,
      pieniedzy, kluczy do mieszkania i komorki nie nosze w torbie, tylko blizej
      ciala;)
    • vilya1 Re: Co czytacz ma w TORBIE? 03.02.06, 10:33
      Po pierwsze: plecak, koniecznie plecak, torby uważam za wynalazek mało
      praktyczny dla czytacza. ;) Moje egzemplarze charakteryzują się zawsze do bólu
      poprzecieranym dnem, które odwiecznie się niszczy od przenoszenia za dużej
      ilości lektur, co również niezmiennie zastanawia pana w punkcie, który naprawą
      takowych zniszczeń się zajmuje.
      Plecak, kiedy już dokonywać zakupu, wybierany musi być starannie. Przegródek
      musi mieć dużo, no bo gdzieś trzeba dać karty biblioteczne (kilkanaście
      egzemplarzy), dokumenty, portfel, klucze, jakieś tam szminki, itp., notes +
      obowiązkowy zestaw żółtych karteczek, do zaznaczania fragmentów, ołówki i
      długopisy, etc.
      Po drugie: w plecaku nigdy nie znajduje się tylko jedna książka. To niemożliwe.
      Zawsze jest ich sporo - czytacz jest w drodze do biblioteki lub właśnie z niej
      wraca, a biorąc rano książkę z półki nie może się przecież zdecydować i
      ograniczać, w końcu ochota może mnie dopaść równie dobrze na beletrystykę, jak
      i literaturę naukową, na wszelki więc wypadek spakuję i jedno, i drugie. Na
      swoje usprawiedliwienie dodam tylko, że czytam również między zajęciami, a
      czasami i w trakcie, więc przewożenie takich ilości nie zawsze jest bezcelowe.
      O perfidnej regule, mówiącej że właśnie wtedy, gdy nie mam przy sobie książki,
      to coś się nie odbędzie, a znajomi gdzieś przepadną, nie warto nawet
      wspominać. ;)
      Pozdrawiam

      PS. A guma cynamonowa dobra jest! :D
      • daria13 Re: Co czytacz ma w TORBIE? 03.02.06, 11:21
        Oprócz typowych akcesoriów babskich, tudzież portfela i dokumentów w torbie
        nigdy nie trzymam jedzenia, bo jakże to tak, książki i jedzenie w jednym?
        Chyba, że hermetycznie zamknięte;)
        Nie mam zwyczaju czytac kilku książek jednocześnie, więc wożę ze sobą zawsze
        to, co aktualnie czytam, nie wchodzi więc w rachubę dobór gabarytów lektury.
        Już się martwię, jak tego nieszczęsnego Harrego będę musiała dzwigać.
        Nieco gorzej jest z ciężarem gatunkowycm książek. Do niedawna udawało mi się
        bezkolizyjnie czytać najcięższe powieści, nie zważając na otoczenie. Po prostu
        umiałam się wyłaczyć. Teraz przychodzi mi to coraz trudniej i zaczeło mi się
        chyba uczulenie na jazgoczące panienki, bądź osoby perorujące nieustannie przez
        telefon. Poezji już nie odbieram, przy zaległym Prouscie też poległam. I
        traktuję to jako wielką niedogodnośc, bo często jest tak, że jedynie w
        autobusie mam czas czytać, potem wpadam w kierat różnorakich zajęć i czasu na
        lekturę nie staje, buuu.
        Pozdrawiam:)
        • itek1 Re: Co czytacz ma w TORBIE? 03.02.06, 16:15
          Ksiazke (ew.gazete) jedynie wowczas, gdy mam jazde pociagiem i jade bez
          towarzystwa w malo waznej sprawie. Zatem b. rzadko. Ksiazka musi byc w formie
          malo wymagajaca (zadne Prousty,Ulissesy czy Pynchony), np.Czechow, niewielkich
          gabarytów.
          Pozdrawiam:)
    • Gość: kwiecienka1 Re: Co czytacz ma w TORBIE? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.06, 15:29
      jeśli chodzi o książki to takie "do czytania" wożę rzadko z powodu... nadmiaru
      książek "służbowych" (tzn, podręczników, które niestety muszą jeździć ze mną na
      różne lekcje)
      za czytadła najczęściej służą mi Wyborcza, Polityka i inne takie (ale ostatnio
      nie przesadzałam: pracuję głównie popołudniami i wieczorami, kiedy wracam nie
      da się już czytać - za ciemno...)
      oprócz tego w torbie jest/są:
      * żelazny zestaw nauczyciela (klej + nożyczki + zestaw kolorych długopisów)
      * portfel i dokumenty
      * kawa 2w1
      * bilety - nowe i stare, nie wiem czemu, ale nawet z kilku miast (mam zwyczaj:
      kasuję i do torebki)
      * coś słodkiego: batonik, wafelek albo kilka cukierków
      * kanapki (ważne: czasami jestem poza domem 12-13h)
      * łyżeczka (w woreczku) na wypadek zakupienia jogurtu
      * kobiece utensylia: mały wąski grzebień i błyszczyk/pomadka ochronna
      * komórka
      ostatnio przez kilka dni nie wiedzieć czemu woziłam ze sobą zakupy z Rossmanna
      (świeczki do podgrzwacza i maseczkę do twarzy) - no, po prostu, utonęły w
      torbie i zapomniałam o nich...
      chusteczki i gumy do życia najczęściej mam w kieszeni
      i do tej chwili wydawało mi się, że nie jestem chomikiem :-)))
      pozdrawiam
    • halev Re: Co czytacz ma w TORBIE? 06.02.06, 13:33
      W tym przypadku tytuł powinien brzmieć: czego czytacz nie ma w torbie, a co
      bardzo by mu się przydało.

      Wciąż czekam na wynalezienie urządzenia chwytająco-przymocowującego czytacza do
      autobusowych poręczy, tak by można było spokojnie i bezpiecznie czytać w pozycji
      stojącej ;-)
      • braineater Re: Co czytacz ma w TORBIE? 06.02.06, 13:37
        polecam uprząż wspinaczkową. Waży swoje, ale oddaje nieocenione przysługi:)
        W Wersji light dwie pary kajdanek - na ręce i nogi - w wersji light exclusive
        mogą być te z sexshopu z futerkiem:)

        P:)
    • marlena2you duża niespodzianka seria do torebki i nowojorczycy 06.02.06, 15:11
      nowa seria Wydawnictwa Dolnosląskiego, kochani, zaskoczenie. Niby lekka, ale
      tylko fomatem. Na okładce jakieś bielizny, a w środku raj dla czytacza -
      pisarski światek, manhattany smaczne, seksem przyjemnie podszyte i emigracyjną
      refleksją.Autor obcy mi: Joanna Oparek. Tytuł" Jesień w Nowym Jorku". Poza tym
      niespodzianką dużą dodane do Twojego Stylu "Pocałunki na Manhattanie" - też
      myślałam że literaturka, a to ma polot i surrealny zakręt, że nie wstyd.Autor:
      David Schickler, chyba jedyna jego książka.Nowy Jork w torbie inspirujący
      ogółem, tani, a bogaty. Paul Auster do torebki mi nie wchodzi niestety, a
      lubiłabym...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka