pampelune
26.02.06, 22:39
Czytam "Pan raczy żartować, panie Feynman?" i czuję się rozczarowana, bo
strasznie płytkie są te Richardowe wyznania, a ja na tę książkę polowałam
długo i sobie wyobrażałam bógwico. Nie zniechęcam się wszelako i zapytuję,
jacy inni uczeni mężowie pozostawiali wpomnienia albo co inne
autobiograficzne, miłe, dobre w czytaniu i odkrywające przed nami ten świat
wielkiej nauki?