sutekh1 17.03.06, 14:25 co o nim sądzi wasza mać? to jest pisarz, którego można ominąć ale jest jednak coś pociągającego i wtym co pisze i w jego osobowości egotycznej jak... piszcie kochani , tego chcę tylko! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
braineater Re: CAPOTE 17.03.06, 14:51 Nasza mać sądzi o nim bardzo dobrze, mając go za najlepszego spadkobiercę Fitzgeralda i tego typu szkoły amerykańskiego pisania. Tak jak FSF pan Capote głównie był mistrzem opowadań, krótkich, doskonale gęstych, rewelacyjnie skonstruowanych i perfekcyjnie napisanych. Tak jak FSFowoi trafiła mu sie powieść arcydzieło, czyli Z Zimna krwią, i mikropowieśc wszechczasów, czyli Śniadanie. To nie jest pisarz, którego można pominąc, choćby z tego powodu, ze naprawde niewielu było tak genialnych technicznie autorów - po 40-50 latach mozna sie od niego, równie dobrze, jak od Czechowa uczyc, jak skonstruowac doskonały tekst literacki. Mocno można go tez polecic dziennikarzom, i to nawet nie ze wzgledu na wspomniane Z zimna, ale nawet bardziej ze wzgledu na tomik Psy Szczekaja, z jego wywiado-felietonami na temat moznych swiata tego - i to jak zrobił tekst o Marlonie Brando powinno byc sevrskim wzorcem pisania tekstów o sławnych:) Moze sie za bardzo napalam, ale to akurat autor z mojej osobistej w sercu tajonej Wielkiej Piatki Pisarzy, którzy tworzą świat na nowo. P:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sutekh Re: CAPOTE IP: 212.87.225.* 17.03.06, 14:52 o, panie który zjadasz mózgi objaw wielką piatkę chociażby tylko prywatnie! Odpowiedz Link Zgłoś
markiz.de.sade Re: CAPOTE 17.03.06, 15:19 braineater napisał: > Mocno można go tez polecic dziennikarzom, i to nawet > > nie ze wzgledu na wspomniane Z zimna, Jasne, warto polecić dziennikarzom, szczególnie w Polsce. Już widzę tych reporterów, którzy przejmują styl pracy Capote'a. No, chyba że utrzymuje ich rodzina, a oni reporterką zajmują się dla czystej przyjemności tworzenia ;) Odpowiedz Link Zgłoś
braineater Re: CAPOTE 17.03.06, 15:23 Masz racje oczywiście, ale bardziej jednak by mnie cieszyło, gdyby pojawiło się cos pisane równie przekonująco. Styl życia autora w sumie mnie nie obchodzi:) P:) Odpowiedz Link Zgłoś
markiz.de.sade Poza tym.... 17.03.06, 15:28 reportaż to archaiczny gatunek i ludzie rozsądni dawno go porzucili. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
melle Re: CAPOTE 17.03.06, 20:28 non disputantum o gustach i guslach.. ale widzac taki watek nie moge przejsc obojetnie. choc jestem z frakcji tych goracokrwistych bardziej - nie umniejszajac niczemu, bo Capote en bloque bez wahania tak - najwieksza i nieustajaca fascynacja od dzieciectwa wczesnego Miriam i Pan Bida.. o tych opowiadaniach kompletnie sie nie mowi a to kwintesencja fantastyki (a w kazdym razie z calloisowskiej galezi myslenia o tejze). + absolutnie perfekcyjnie proporcjonalnie arcydzielne. przepraszam za te rozbuchana egzaltacje, ale tlumiona przez lata, niespotykajaca sie z proporcjonalnym Zrozumieniem narosla do gargantuicznych rozmiarow. wiec teraz juz tylko uwagi zdystansowane, oschle i koniecznie zapiete pod szyje; Śniadanie absolutnie. nie ma o czym dyskutowac. ale ciekawam bardzo, czy to tylko moja niewiescia przewrazliwosc na ksztalty, zapachy, atmosfery, popoludnia i poPoludnia kaze mi myslec magicznie w zachwyceniu i kanonicznie o Innych Glosach i Innych Scianach tymniemniej? i przy okazji prosbopytanie: Szanowni Panstwo sie nie orientuja, czy mozna po polsku przeczytac ostatnia a niedokonczona powiesc w calosci jej niedokonczenia? jesli tak, to gdzie? bo slyszalam, ze ktorys z opiniotworczych periodykow drukowal fragmenty. coz, dobre i to, gdybym tylko wiedziala, gdzie owe fragmenty widnieja. wdzieczna bede ponad wyraz za wskazanie polki wlasciwej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nie tylko nie drwi Re: CAPOTE IP: *.plocka.waw.pl / 80.55.5.* 18.03.06, 00:46 tak, pruszynski i ska wydali 'wyslychane modlitwy' ale czy warto toto? jakies takie malo absorbujace anegdoty - jedna pani drugiej pani .... Odpowiedz Link Zgłoś
plonaca.zyrafa Re: CAPOTE 19.03.06, 17:44 "geste" - to wlasnie uwielbiam u Capote. Odpowiedz Link Zgłoś
staua Re: CAPOTE 17.03.06, 16:39 Filmu nie ogladalam (ale zamierzam). Czytalam (i bardzo mnie zafascynowaly) opowiadania wydane w Polsce w tomiku "Miriam" (szczegolnie tytulowe jest rewelacyjne) oraz "Z zimna krwia", ktore, pewnie dlatego, ze czytalam w liceum, wywarlo na mnie ogromne wrazenie. Odpowiedz Link Zgłoś
aiczka Re: CAPOTE 20.03.06, 11:02 Ja się bardzo wzruszałam "Harfą traw" i "Sniadaniem", kiedy bylam w liceum. Ale teraz bym chyba "trawy" uznała za nazbyt ckliwe i wymśylne... nie wiem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sutekh Re: CAPOTE IP: 212.87.225.* 23.03.06, 15:11 ołówek uśmiechu dla was! ale właśnie co w Capocie zachwyca, reporterska genialna precyzja (wręcz przeciwnie panie niewiemterazjaki: reportaż sprzedaje się całkiem nieźle i jest fascynujacym gatunkiem medialnym).... opowiadania też są dobre a może lepsze? Odpowiedz Link Zgłoś
chihiro2 Re: CAPOTE 23.03.06, 19:37 Ja uwazam, ze lepsze, szczegolnie te z "Zamknijcie ostatnie drzwi" (a moze "Psy szczekaja"? - czytalam strasznie dawno i nie pamietam). Przeczytalam Capote'a wszystko, poza ta niedokonczona powiescia i ta nowa, ktora teraz wyszla w Anglii. Ciekawe sa takze "Rozmowy z Capote'm" Grobela, zrobily na mnie wielkie wrazenie, gdy czytalam je w wieku 16 lat i podbudowaly mocno, bo przekonalam sie, ze nie tylko ja nie cenie pewnych uznanych "autorytetow" pisarskich... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lili Re: CAPOTE IP: *.77.classcom.pl 24.03.06, 20:24 a "Inne Glosy Inne Sciany" ? we wczesnej mlodosci to bylo dla mnie objawienie Odpowiedz Link Zgłoś
akondze Re: CAPOTE 27.03.06, 09:21 Myślę, że film można polecić - całkiem przyjemnie się ogląda... no i to wyrachowanie przy tworzeniu reportażu... Przedstawienie postaci pisarza w tym filmie wskazuje jakby tytuł książki 'Z zimną krwią' także dość mocno odnosił się do jego metod pracy... ---------- ...skwak? Odpowiedz Link Zgłoś
sutekh1 Re: CAPOTE 28.03.06, 15:10 no to chichiro2 masz jakieś 22 latka jak sądzę, młodsza ode mnie jesteś, też czytałem swietna rzecz! jeszcze lepsze rozmowy z cioranem, bomba atomowa na oczy i umysł... Odpowiedz Link Zgłoś
chihiro2 Re: CAPOTE 28.03.06, 15:36 Nie mam 22 latek, spojrz na moja sygnaturke, jak Cie interesuje wiek. Dlaczego uwazales, ze jestem az tak mloda? Odpowiedz Link Zgłoś
sutekh1 Re: CAPOTE 28.03.06, 15:57 ojoj sie pomyliłem, za podstwaę brałem datę wydania booka co mi po głowie sie wala ta data widzę że chyba to nie ta data była.... nawet jestes starsza ale kloops! Odpowiedz Link Zgłoś
chihiro2 Re: CAPOTE 28.03.06, 16:10 Ej, nie przejmuj sie :) Moze ja troche namieszalam, moze ksiazke czytalam rok, dwa pozniej? Nie pamietam dokladnie...Wiem, ze kupilam, jak tylko sie ukazala. Odpowiedz Link Zgłoś
sutekh1 Re: CAPOTE 28.03.06, 16:11 ja bardzo lubie poznawać wiek kobiet które mi odpowiadają (!?) a których nie widzą moje oczy przenikliwe. ** Odpowiedz Link Zgłoś
chihiro2 Re: CAPOTE 28.03.06, 16:25 Odpowiadaja doslownie czy w przenosci? W sensie - odpowiadaja na Twoje pytania, czy odpowiadaja Tobie jako calosc? Odpowiedz Link Zgłoś
sutekh1 Re: CAPOTE 28.03.06, 16:33 hmmmmmmmm no ja niejednoznaczny jestem nie moge odpowiedzieć na jedną z dróg które zawarłem w swojej pieknie nieoczywistej konstrukcji wypowiedzi.. coś odpowiada i ktoś ale co dalej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ladislas Re: CAPOTE IP: 83.238.144.* 30.03.06, 21:21 Z filmu wynika, że Capote był hieną, artystyczną superhieną - zagrał "przyjaciela" morderców aby wyssać im muzgi, a przeżute dać nam, czytelnikom, do dalszego przeżuwania. Tą metodą napisał powieść swojego życia i tą metodą się zatruł - już nigdy żadnej powieści nie dokończył a zmarł jako alkoholik. "Z zimną krwią" - post scriptum: ironiczny moralitet Odpowiedz Link Zgłoś