Dodaj do ulubionych

władca pierścieni------------>chała

03.01.03, 17:27
serio
książki nie zdzierżyłem,
on ją napisał tylko po to żeby zmieścić te wszystkie imiona dziwne i
zaspokoić swoje filologiczne fascynacje.
gdzieś tak w połowie drugiego tomu spasowałem.
w programie tv mówili że to miał byc taki nowy epos anglosaski jak odyseja
czy bardziej kalevaala[?].
no nie wiem, postaci papierowo-dziecinne, chodzące drzewa, purytanizm
wiktoriański.
film hollywoodzko schematyczny,
przyznaje ze bylem sceptycznie nastawiony, ale i tak to co zobaczylem okazalo
sie jeszcze gorsze.
nie mowie o ugrzecznionej wersji postaci wizualnie[ te hobbity-niziolki to
chyba nie byly takie ladne] bo to juz kwestia interpretacji, ale ta chamska
ilustracyjna muzyka, jezuuu, moza kurwicy dostac, non stop , moze jakis
wrazliwy jestem ale film to rowniez obraz mozna jakos subtelniej budowac
emocje, no nie wiem....
nie chce tu zadnej polemiki z fanami bo kazdy powinien miec swoja opinie i
jej bronic, ale nie widzialem zadnej niepochlebnej recenzji ksiazki ani filmu
wiec te luke chcialem zapelnic.
na ra




Obserwuj wątek
    • Gość: ethlin Re: władca pierścieni------------>chała IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 10.01.03, 18:52
      No comment
    • Gość: beldin Re: władca pierścieni------------>chała IP: *.opole.dialup.inetia.pl 12.01.03, 17:57
      yawokim napisał:

      > serio
      > książki nie zdzierżyłem,
      > on ją napisał tylko po to żeby zmieścić te wszystkie imiona dziwne i
      > zaspokoić swoje filologiczne fascynacje.
      > gdzieś tak w połowie drugiego tomu spasowałem.
      > w programie tv mówili że to miał byc taki nowy epos anglosaski jak odyseja
      > czy bardziej kalevaala[?].
      > no nie wiem, postaci papierowo-dziecinne, chodzące drzewa, purytanizm
      > wiktoriański.
      > film hollywoodzko schematyczny,
      > przyznaje ze bylem sceptycznie nastawiony, ale i tak to co zobaczylem
      okazalo
      > sie jeszcze gorsze.
      > nie mowie o ugrzecznionej wersji postaci wizualnie[ te hobbity-niziolki to
      > chyba nie byly takie ladne] bo to juz kwestia interpretacji, ale ta chamska
      > ilustracyjna muzyka, jezuuu, moza kurwicy dostac, non stop , moze jakis
      > wrazliwy jestem ale film to rowniez obraz mozna jakos subtelniej budowac
      > emocje, no nie wiem....
      > nie chce tu zadnej polemiki z fanami bo kazdy powinien miec swoja opinie i
      > jej bronic, ale nie widzialem zadnej niepochlebnej recenzji ksiazki ani
      filmu
      > wiec te luke chcialem zapelnic.
      > na ra
      To jest madralo fantasy i drzewa maja prawo chodzic a skoro Ci to nie
      odpowiada to twoj problem. A juz nazwanie postaci z Wladcy Pierscieni
      papierowo-dziecinnymi to zdecydowanie przesada.
    • ydorius Re: władca pierścieni------------>chała 12.01.03, 21:33
      yawokim napisał:

      > serio
      > książki nie zdzierżyłem,

      Oj, to co będzie przy trudniejszych lekturach..? Przecież Władca Pierścieni
      jest tylko rozbudowaną baśnią...

      > on ją napisał tylko po to żeby zmieścić te wszystkie imiona dziwne i
      > zaspokoić swoje filologiczne fascynacje.

      Nie tylko.

      > gdzieś tak w połowie drugiego tomu spasowałem.
      > w programie tv mówili że to miał byc taki nowy epos anglosaski jak odyseja
      > czy bardziej kalevaala[?].

      Wierzysz jeszcze w telewizję? Poziom programów telewizyjnych w znakomitej
      większości jest żenujący przecież...

      > no nie wiem, postaci papierowo-dziecinne, chodzące drzewa, purytanizm
      > wiktoriański.
      > film hollywoodzko schematyczny,
      > przyznaje ze bylem sceptycznie nastawiony, ale i tak to co zobaczylem okazalo
      > sie jeszcze gorsze.

      Bo film jest hollywoodzko schematyczny. Tylko, że, moim zdaniem, po prostu
      niezbyt oddaje klimat książki.

      > nie mowie o ugrzecznionej wersji postaci wizualnie[ te hobbity-niziolki to
      > chyba nie byly takie ladne] bo to juz kwestia interpretacji, ale ta chamska
      > ilustracyjna muzyka, jezuuu, moza kurwicy dostac, non stop , moze jakis
      > wrazliwy jestem ale film to rowniez obraz mozna jakos subtelniej budowac
      > emocje, no nie wiem....

      Masz najsłuszniejszą rację. Jackson przychodzi od strony hororu (wystarczy
      obejrzeć Martwicę Mózgu, by zrozumieć jego "geniusz") więc i Władca Pierścieni
      jest horrorowaty. To troche tak, jakby dać do zekranizowania mity greckie
      reżyserowi dotychczas pornografii...

      > nie chce tu zadnej polemiki z fanami bo kazdy powinien miec swoja opinie i
      > jej bronic, ale nie widzialem zadnej niepochlebnej recenzji ksiazki ani filmu
      > wiec te luke chcialem zapelnic.

      Ludzkość z całą pewnością Ci tego nie zapomni.

      > na ra

      m,
      .y.

      ----------------------------------
      What is home without Plumtree's Potted Meat?
      Incomplete.
      • Gość: yawokim Re: władca pierścieni------------>chała IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.03, 23:57
        > > w programie tv mówili że to miał byc taki nowy epos anglosaski jak odyseja
        >
        > > czy bardziej kalevaala[?].
        >
        > Wierzysz jeszcze w telewizję? Poziom programów telewizyjnych w znakomitej
        > większości jest żenujący przecież...

        nie nie
        to byl dobry program
        bbc zrobila
        tolkien zajmowal sie 'boulfem' [?]
        eposem anglosaskim
        ale takim srednim pod kazdym wzgledem
        oprucz filologow nie czytanym
        i postanowil 'odtworzyc' wielki epos
        • ydorius Re: władca pierścieni------------>chała 13.01.03, 00:12

          Beowulfem.
          W rzeczy samej, Tolkien jako filolog podszedł do sprawy poważnie. Postacie,
          rasy występujące we Władcy Pierscieni są zaczerpnięte z rozmaitych mitologii,
          poza tym dana jest co najmniej przesłanka, ze opisywany jest nasz świat, gdy
          mieszkały w nim jeszcze Elfy, gdy Entowie mieli przy boku swe żony, zaś
          artefakty przechodzące z rąk do rąk zmieniały historię...

          Szkoda, ze Władca Pierściani nie poruszył w Tobie tej żyłki, którą porusza w
          wielu, również we mnie. O ile bowiem "Hobbit, czyli tam i z powrotem" jest
          bajką, dla dzieci, zaś Władca Pierścieni eposem i baśnią, to "Silmarillion"
          jest już kompletną mitologią mającą swoje założenia i trzyającą się zasad
          mitologii. Ale jeśli Władca był dla Ciebie tylko zbiorem nazw i imion, to
          Silmarillion będzie tym bardziej...
          A jest to niesamowita książka.

          m,
          .y.

          ----------------------------------
          What is home without Plumtree's Potted Meat?
          Incomplete.
          • tuhanka Re: władca pierścieni------------>ła 13.01.03, 15:39
            Nie należę do zagorzałych fanów Tolkiena, po książkę sięgnęłam pod wpływem
            reklamy filmu i uznałam, że książka jest 10 razy lepsza od filmu! Nie uważam
            postaci za papierowe, wręcz przeciwnie. Poza tym "Władca pierścieni" jest dla
            mnie doskonałą zabawą intelektualną, kiedy próbuję skojarzyć różne postaci,
            wydarzenia z innymi dziełami literatury, przekazami itd. "Hobbit" mnie tak nie
            wciągnął - ot, powieść przygodowa z gatunku fantazy. Ale najlepszy, choć
            najtrudniejszy, jest - tak jak pisze mój poprzednik - "Silmarilion" - można tam
            odnaleźć wyraźne nawiązania do Biblii (np. jedyny bóg - Eru-Iluvatar, Ainurowie
            - czyli archanioły i anioły, bunt Melkora itp., ucieczka Noldorów - wygnanie z
            raju). Najłatwiej jest skrytykować, najtrudniej zagłębić się w treść. Ja
            powracam do tych książek od czasu do czasu, aby móc odnaleźć kolejne wątki i
            nawiązania, które mogłam pominąć. Oczywiście, każdy ma prawo mieć swoje zdanie,
            ja jednak nie zgadzam się z opinią założyciela wątku.
            • Gość: PABLO Re: władca pierścieni------------>ła IP: *.kamir.com.pl 13.01.03, 16:13
              Nawet Cie rozumiem. Ja sięgnąłem po książkę jakieś 10 lat
              temu i nie przebrnąłęm nawet pierwszego rozdziału.
              Znudziły mnie opisy tych ludów i krain i jak to czesto
              bywa zamknąłem książke i więcej do niej nie wróciłem.
              Film obejrzałem z ciekawością i powiem że zachęciał mnie
              do ponownej lektury, ktora mam szczerą nadzieję okaże się
              przyjemna.
              Film ogląda sie przyjemnie i dobrze i sądze że jest
              nieźle zrobiony. Na tle tego chłamu jaki ostatnio
              dominuje jest niezła rzemieśliniczą robotą.
              • ydorius Re: władca pierścieni------------>ła 13.01.03, 16:34

                Widzisz, rozpatrywanie filmu i ksiazki w jednym miejscu nigdy nie jest
                najlepszym pomyslem. Bo o ile ten konkretny film jest rzeczywiscie "porzadna
                rzemieslnicza robota" (swiadczyc o tym moze chocby nagromadzenie efektow
                specjalnych) to Tolkien nie jest rzemieslnikiem. Podjal sie zadania zbudowania
                zupelnie alternatywnego swiata i wyszedl z tej proby obronna reka. I dlatego na
                przyklad rownie prawdopodobna jest ekranizacja Biblii jako calosci (z
                zachowaniem tego wszystkiego, czym jest Biblia - a na pewno nie jest zbiorem
                przypowiesci) jak i ekranizacja Silmarillionu.
                Wladca ma to szczescie (nieszczescie?) ze jest dosc zwarta opoawiescia,
                konkretnie umiejscowiana w czasie i przestrzeni (choc i czas i przestrzen sa tu
                wymyslone) i dlatego daje sie z lepszym badz gorszym skutkiem przeniesc na
                ekran.
                To, co sie traci to klimat. Bo we Wladcy chodzi o cos wiecej niz o watki
                milosne i bitwy przeplatane wedrowkami (w ogole watki milosne sa zepchniete na
                plan dalszy. Arwene poznajemy w pierwszym tomie w polowie, jak stoi za tronem
                Elronda i troche slyszymy o niej z opowiesci. Nastepnie pojawia sie w tomie
                trzecim i to pod koniec...). Kobiety pojawiajace sie we Wladcy sa potraktowane
                epizodycznie. Wiecej o Galadrieli dowiadujemy sie z Silmarillionu, w ogole
                wielu "dobrych znajomych" z Wladcy odnajdziemy w Silmarillionie. Oprocz
                Gandalfa przywedrowalo jeszcze czterech innych czarodziejow... Jakich?
                Silmarillion. Kim byli Balrogowie? Silmarillion. Czy Sauron byl najwyzszym
                zlem? Silmarillion...
                Wladca Pierscieni jest mrowiskiem. Ale mrowiskiem polozonym w gigantycznej
                puszczy... Dlatego wlasnie Tolkien nie jest rzemieslnikiem... A Peter Jackson
                tak.

                modrzew,
                .y.

                ----------------------------------
                What is home without Plumtree's Potted Meat?
                Incomplete.
                • Gość: minek Re: władca pierścieni------------>ła IP: *.pl / 213.25.21.* 14.01.03, 20:09
                  ydorius napisał:

                  >
                  > Widzisz, rozpatrywanie filmu i ksiazki w jednym miejscu nigdy nie jest
                  > najlepszym pomyslem. Bo o ile ten konkretny film jest rzeczywiscie "porzadna
                  > rzemieslnicza robota" (swiadczyc o tym moze chocby nagromadzenie efektow
                  > specjalnych) to Tolkien nie jest rzemieslnikiem. Podjal sie zadania zbudowania
                  > zupelnie alternatywnego swiata i wyszedl z tej proby obronna reka. I dlatego na
                  >
                  > przyklad rownie prawdopodobna jest ekranizacja Biblii jako calosci (z
                  > zachowaniem tego wszystkiego, czym jest Biblia - a na pewno nie jest zbiorem
                  > przypowiesci) jak i ekranizacja Silmarillionu.
                  > Wladca ma to szczescie (nieszczescie?) ze jest dosc zwarta opoawiescia,
                  > konkretnie umiejscowiana w czasie i przestrzeni (choc i czas i przestrzen sa tu
                  >
                  > wymyslone) i dlatego daje sie z lepszym badz gorszym skutkiem przeniesc na
                  > ekran.
                  > To, co sie traci to klimat. Bo we Wladcy chodzi o cos wiecej niz o watki
                  > milosne i bitwy przeplatane wedrowkami (w ogole watki milosne sa zepchniete na
                  > plan dalszy. Arwene poznajemy w pierwszym tomie w polowie, jak stoi za tronem
                  > Elronda i troche slyszymy o niej z opowiesci. Nastepnie pojawia sie w tomie
                  > trzecim i to pod koniec...). Kobiety pojawiajace sie we Wladcy sa potraktowane
                  > epizodycznie. Wiecej o Galadrieli dowiadujemy sie z Silmarillionu, w ogole
                  > wielu "dobrych znajomych" z Wladcy odnajdziemy w Silmarillionie. Oprocz
                  > Gandalfa przywedrowalo jeszcze czterech innych czarodziejow... Jakich?
                  > Silmarillion. Kim byli Balrogowie? Silmarillion. Czy Sauron byl najwyzszym
                  > zlem? Silmarillion...
                  > Wladca Pierscieni jest mrowiskiem. Ale mrowiskiem polozonym w gigantycznej
                  > puszczy... Dlatego wlasnie Tolkien nie jest rzemieslnikiem... A Peter Jackson
                  > tak.
                  >
                  > modrzew,
                  > .y.
                  >
                  > ----------------------------------
                  > What is home without Plumtree's Potted Meat?
                  > Incomplete.

                  nie czterech czarodziejów tylko pięciu : gandalf, saruman, radagast i dwóch błekitnych magów

                  " Aure enteluva "
                  • ydorius aż blady strach padł... 14.01.03, 20:17

                    na me marne jestestwo.
                    Ale na szczęście okazało się, że nie ja się rąbnąłem :-))
                    Orócz Gandalfa przywędrowało jeszcze czterech, tak stoi jak byk napisane. Czyli
                    w sumie pięciu.

                    Wszystko się zgadza.
                    :-))

                    m,
                    .y.

                    ----------------------------------
                    What is home without Plumtree's Potted Meat?
                    Incomplete.
                    • martolka Re: aż blady strach padł... 14.01.03, 20:40
                      ydorius napisał:

                      >
                      > na me marne jestestwo.
                      > Ale na szczęście okazało się, że nie ja się rąbnąłem :-))
                      > Orócz Gandalfa przywędrowało jeszcze czterech, tak stoi jak byk napisane.
                      Czyli
                      >
                      > w sumie pięciu.
                      >
                      > Wszystko się zgadza.
                      > :-))
                      >

                      Ee tam, myślałam, że ktoś ci wreszcie utarł nosa, a tu masz, taki zawód ;-))

                      Gratuluję znajomości tematu. A język elfów znasz??
                      :-P

                      Mam na półce Unfinished Tales, czekające na zmiłowanie - może po tych zachętach
                      wreszcie się za to zabiorę. Czy po polsku ukazał się album 'Tolkien's Ring'
                      Davida Day'a?
                      • ydorius Re: aż blady strach padł... 14.01.03, 20:54
                        martolka napisała:

                        > Ee tam, myślałam, że ktoś ci wreszcie utarł nosa, a tu masz, taki zawód ;-))

                        następnym razem się bardziej postaram, obiecuję :-)))
                        I nawet linkę podeślę, co byś mogła się powyżywac, chcesz? :-))))

                        > Gratuluję znajomości tematu. A język elfów znasz??
                        > :-P

                        Nie, jestem wariatem, ale z umiarkowanego obozu :-)

                        > Mam na półce Unfinished Tales, czekające na zmiłowanie - może po tych
                        zachętach wreszcie się za to zabiorę.

                        No masz! Przecież Niedokończowne Opowieści to wspaniała rzecz jest :-))
                        Bo już się człowiekowi wydaje, ze dodać ni ująć nic nie da rady, a tu mistrz
                        drżącą ręką dopisuje nowe wątki i uściśla... :-))

                        Czy po polsku ukazał się album 'Tolkien's Ring'
                        > Davida Day'a?

                        Nie spotkałem sie z tą pozycją :-)

                        m,
                        .y.

                        ----------------------------------
                        What is home without Plumtree's Potted Meat?
                        Incomplete.
                        • martolka Re: aż blady strach padł... 14.01.03, 22:29
                          > I nawet linkę podeślę, co byś mogła się powyżywac, chcesz? :-))))

                          chcę

                          > Przecież Niedokończowne Opowieści to wspaniała rzecz jest :-))
                          > Bo już się człowiekowi wydaje, ze dodać ni ująć nic nie da rady, a tu mistrz
                          > drżącą ręką dopisuje nowe wątki i uściśla... :-))

                          Jakoś zawsze mi się wydawało, że wszystkie dalsze książki, po Hobbicie,
                          Trylogii i Silmarillionie, to trochę za dużo (chociaż nie usprawiedliwia mnie
                          chronologia powstawania, a tym bardziej wydawania kolejnych tomów). A już to,
                          co dopisał Tolkien Junior to w ogóle przesada. Ale pewnie się mylę :-)

                          > Czy po polsku ukazał się album 'Tolkien's Ring'
                          > > Davida Day'a?
                          >
                          > Nie spotkałem sie z tą pozycją :-)

                          A to ciekawa pozycja jest. :-)))
                          Zabiera czytelnika do źródeł tolkienowskiej mitologii, skupiając się,
                          oczywiście, na Pierścieniu. I tak mamy rozdziały odwołujące się do mitów i
                          legend nordyckich, celtyckich, arturiańskich, germańskich, biblijnych, greckich
                          i innych, coś o Nibelungach i Wagnerze, a wszystko ładnie wydane na dodatek.
                          Interesujący przekrój przez historie różnych pierścieni.
                          Mam też Ilustrowaną Encyklopedię tegoż samego autora, ale to chyba widziałam w
                          Empiku, tak coś mi się kojarzy.

                          > Nie, jestem wariatem, ale z umiarkowanego obozu :-)

                          Swego czasu umiarkowane szaleństwo i mnie się trzymało :-))))


                          Off:
                          BTW, wykończyłam Feynmana, jest szansa na następnego???


                          • ydorius Re: aż blady strach padł... 14.01.03, 23:06

                            No, jest szansa...
                            A napiszesz recenzję na forum? :-P

                            m,
                            .y.

                            ----------------------------------
                            What is home without Plumtree's Potted Meat?
                            Incomplete.
                            • martolka Re: aż blady strach padł... 14.01.03, 23:25
                              ydorius napisał:

                              > No, jest szansa...
                              > A napiszesz recenzję na forum? :-P

                              Hmm, jak by się tu dyplomatycznie wykręcić...

                              - już coś takiego gdzieś widziałam na forum, i nawet chyba twojego autorstwa,
                              nie będę powtarzać;
                              - mam uraz na punkcie zadanych do napisania wypracowań :-)
                              co by tu jeszcze...
                              może, hehe:
                              - nie mam czasu
                              :-)))

                              A co? To pierwsze jest zależne od tego drugiego?
                              • ydorius Re: aż blady strach padł... 14.01.03, 23:41
                                martolka napisała:

                                > Hmm, jak by się tu dyplomatycznie wykręcić...

                                Próbuj, próbuj :-))

                                > - już coś takiego gdzieś widziałam na forum, i nawet chyba twojego autorstwa,
                                > nie będę powtarzać;

                                Och ale to był mój punkt widzenia. Taka inteligentna osoba jak Ty, na pewno ma
                                swoje zdanie :-)))

                                > - mam uraz na punkcie zadanych do napisania wypracowań :-)

                                Możesz napisać spontanicznie :-)

                                > co by tu jeszcze...
                                > może, hehe:
                                > - nie mam czasu
                                > :-)))

                                To akurat dobrze rozumiem, gdyż taka jest natura czasu :-P

                                > A co? To pierwsze jest zależne od tego drugiego?

                                Skądże znowu! :-)))))

                                m,
                                .y.

                                ----------------------------------
                                What is home without Plumtree's Potted Meat?
                                Incomplete.
                                • martolka off-topic cd. 15.01.03, 12:57
                                  ydorius napisał:

                                  > Och ale to był mój punkt widzenia. Taka inteligentna osoba jak Ty, na pewno
                                  ma swoje zdanie :-)))

                                  Ale ja się z nim zgadzam :-))))
                                  I proszę bez podlizywania!


                                  > Możesz napisać spontanicznie :-)

                                  no dobra, jak wyskoczy kiedyś-tam stary watek o Ciekawych Biografiach - to będę
                                  ja:-)

                                  > > - nie mam czasu
                                  > To akurat dobrze rozumiem, gdyż taka jest natura czasu :-P

                                  w sensie powiedzonka potocznego, nie fizycznym,
                                  nie łap za słówka, kolego, bo i tak ich nie złapiesz :-P
                                  • ydorius Re: off-topic cd. 15.01.03, 19:02

                                    Nie po to człowiek jest wciąż-jeszcze-niedoszłym-pisarzem-szlag-by-trafił-kiedy-
                                    wydadzą-debiut, by nie chwytać za słówka, prawda? :-)))

                                    Wierz, ze napiszesz, martolko :-)
                                    Sam Ci do góry wątek podciągnę :-))))

                                    m,
                                    .y.

                                    ----------------------------------
                                    What is home without Plumtree's Potted Meat?
                                    Incomplete.
        • amenardis Re: władca pierścieni------------>chała 17.01.03, 18:35
          Drogi założycielu wątku! Słowo "oprócz" pisze sie właśnie tak jak obok: przez o "z kreską". Więc najpierw nieco edukacji,a dopiero potem spróbuj czegoś trudniejszego, np. "Władcy Pierścieni"
          Jedyne z czym się zgadzam to kiepska muzyka zrobiona na zasadzie: brak akcji- cicho, akcja-głośno. Reszta to prowokacja. I chyba z takim zamiarem napisana.
          Na temat książki nie wypowiadaj się jeśli jej nie przeczytałeś.
          No, a jeśli podczas filmu nie odczuwałeś żadnych emocji to chyba jesteś z drewna. Widziałeś sceny z Morii? Widziałeś scenę "Bieg do brodu"? Widziałeś bramy Argonath???? Ten film właśnie stawia na obraz na czym, przyznaję, tracą postaci i coś głębszego co jest w książce. Niestety próba pełnego przedstawienia bohaterów "Władcy..." to jak próba ekranizacji Biblii. A więc coś za coś.
    • Gość: kolec Re: władca pierścieni------------>chała IP: proxy / *.polkos.com.pl 14.01.03, 13:30
      Sam jesteś chała!!!!!!!!!!!! No ale co ty możesz za to, że jesteś ograniczony...
      Jeśli nie masz wyobraźni, to nie oczerniaj Tolkiena~!!!!!!!!!!
    • Gość: kolec Re: władca pierścieni------------>chała IP: proxy / *.polkos.com.pl 14.01.03, 13:30
      Sam jesteś chała!!!!!!!!!!!! No ale co ty możesz za to, że jesteś ograniczony...
      Jeśli nie masz wyobraźni, to nie oczerniaj Tolkiena~!!!!!!!!!!
    • Gość: Bob budowniczy Re: władca pierścieni------------>chała IP: *.plusgsm.pl 14.01.03, 14:11
      Chyba kpisz sobie, najleprzy film ( i książka ) od czasów gwiezdnych wojen
      • Gość: sandokan Re: władca pierścieni dla badaczy... IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 14.01.03, 15:13
        ...literatury. Ciekawostka literacka i tyle. Tolkien nieźle się natrudził, żeby
        tę książkę napisać. To naprawdę kawał niezłej roboty. Ale postaci są płaskie i
        bez charakteru zarówno w książce jak i w filmie. Sorry, ale takie jest moje
        osobiste udczucie.
    • Gość: --Michal Kolo! Polemiki niebedzie, bo niby z czym? IP: *.tiaa-cref.org 14.01.03, 15:24
      Jebnoles tutaj swoja opinie na temata niewiadomo czego, bo ksiazki nie
      czytales, na filmie chyba przyspales. Film ma wiele mankamentow, tylko ty
      zadnego nie przedstawiles. Najbardzie spodobalo mi sie:

      "[...] nie chce tu zadnej polemiki z fanami bo kazdy powinien miec swoja opinie
      i jej bronic, ale nie widzialem zadnej niepochlebnej recenzji ksiazki ani
      filmu wiec te luke chcialem zapelnic."

      No to co? "Niechcem ale muszem?" Byc Milonem i Konradem, to bardzo wdzieczne
      zajacie, mozna jakies towary wyrwac i te sprawy. "Tak to mozna."
      • Gość: peter Re: Kolo! Polemiki niebedzie, bo niby z czym? IP: proxy / 194.88.103.* 14.01.03, 17:14
        Kto w ogole czyta fantazy czy wlasnie cos takiego jak Wladca Pierscieni.
        Psychologia postaci tak plaska, ze chyba tylko dzieci do lat 11 lub ludzie na
        ich poziomie moga sie z nimi identyfikowac. Wyobraznia???? O czym wy tu
        mowiecie. Ta ksiazka to po prostu nedzna kompilacja mitow celtyckich,
        germanskich czy nawet slowianskich, ktorymi te ludy przestaly sie podniecac
        1000 lat temu. Juz wtedy ich poziom umyslowy i wyksztalcenia byl za wysoki jak
        na takie bzdury. Polane zostalo to sosem etyki chrzescijanskiej w najbardziej
        prymitywnym wydaniu i gotowe.
        W jednym sie z wami zgadzam film to juz zupelne dno.
        • szarywilk Re: Kolo! Polemiki niebedzie, bo niby z czym? 16.01.03, 15:23
          Naczytałeś sie gazetek i sadzisz ze wiesz wszystko na temat tego co chciał
          przedstawić Tolkien....żałosne...
        • amenardis Re: Kolo! Polemiki niebedzie, bo niby z czym? 17.01.03, 18:52
          Kto to w ogóle czyta? Hm... No jak widzisz sporo osób.
          Kompilacja? Owszem. Takie było zamierzenie. Czy nędzna? Jeśli tak to sam spróbuj.
          "Przestali się podniecać tymi wątkami 1000 lat temu"? Jak widzisz nie. I tu właśnie tkei siła tego ca napisał Tolkien. Mogę nawet zaryzykować twierdzenie, że on jest jak Madonna. Dla jednych wspaniały, dla drugich kiczowaty i płaski. Ale ludzie to kupują.
    • Gość: As Re: władca pierścieni------------>chała IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 14.01.03, 16:35
      Przyznam się że o wiele wyżej lubię i cenię "Hobita" od "Władcy Pierścieni",
      gdyż jest moim zdaniem dziełem doskonałym i skończonym. Ale jeśli przestałeś
      czytać Trylogię w połowie drugiego tomu to bardzo źle zrobiłeś gdyż właśnie
      mniej więcej od tego miejsca zaczyna się robić bardzo ciekawie i tak już jest
      do końca.
      Każdemu polecam zabieranie się do Tolkiena od "Hobbita" a nie od Trylogii. To
      doskonałe wprowadzenie.
      • zywoplot Re: władca pierścieni------------>chała 14.01.03, 17:52
        Pewnie jesteś fanem "Sierotki M i krasnolódków"!?!
        • Gość: sharky Re: władca pierścieni------------>chała IP: 212.159.33.* 14.01.03, 20:51
          'Dwie Wieze' mniej wiecej odzwierciedlaja poziom wspolczesnej semi-
          inteligenckiej angielskiej kultury: wszystko jest opakowane w mase szczegolow,
          aluzji i subtelnych nawiazan do innych dziel, a po zdrapaniu tej otoczki,
          odkrywamy pustke i brak jakiegokolwiek pomyslu czy mysli przewodniej.
          • ydorius Re: władca pierścieni------------>chała 14.01.03, 20:58
            Gość portalu: sharky napisał(a):

            > 'Dwie Wieze' mniej wiecej odzwierciedlaja poziom wspolczesnej semi-
            > inteligenckiej angielskiej kultury: wszystko jest opakowane w mase
            szczegolow,
            > aluzji i subtelnych nawiazan do innych dziel, a po zdrapaniu tej otoczki,
            > odkrywamy pustke i brak jakiegokolwiek pomyslu czy mysli przewodniej.

            Wiesz co..?
            Tak sobie myślę...
            Czy mógłbyś podać jakie aluzje i subtelne nawiązania do innych dzieł kryją się
            w "Dwóch Wieżach" (a może - choć nie wiem, czy to nie zbyt dużo - potrafisz
            powiedzieć, w których momentach Tolkien subtelnie nawiązywał w całej
            trylogii?), bo przyznać muszę, że filolog angielski ze mnie żaden, a z chęcią
            się dowiem, które to fragmenty...

            m,
            .y.

            ----------------------------------
            What is home without Plumtree's Potted Meat?
            Incomplete.
        • Gość: As Re: władca pierścieni------------>chała IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 17.01.03, 15:27
          zywoplot napisał:

          > Pewnie jesteś fanem "Sierotki M i krasnolódków"!?!

          Gratuluję błyskotliwego wyciągania wniosków. Oby tak dalej.
      • ydorius Re: władca pierścieni------------>chała 14.01.03, 20:59

        Moim zdaniem, Asie, właśnie zaproponowałeś, by każdy, kto chce zapoznać się z
        grą Waglewskiego zaczął od płyty "Małe Voo-Voo"...

        m,
        .y.

        ----------------------------------
        What is home without Plumtree's Potted Meat?
        Incomplete.
      • Gość: good son Re: władca pierścieni------------>chała IP: *.jaist.ac.jp 15.01.03, 18:59
        Gość portalu: As napisał(a):
        > Ale jeśli przestałeś
        > czytać Trylogię w połowie drugiego tomu to bardzo źle zrobiłeś gdyż właśnie
        > mniej więcej od tego miejsca zaczyna się robić bardzo ciekawie i tak już jest
        > do końca.


        A to zaiste wcześnie.
        • martolka Re: władca pierścieni------------>chała 16.01.03, 16:30
          Gość portalu: good son napisał(a):

          > Gość portalu: As napisał(a):
          > > Ale jeśli przestałeś
          > > czytać Trylogię w połowie drugiego tomu to bardzo źle zrobiłeś gdyż właśnie
          > > mniej więcej od tego miejsca zaczyna się robić bardzo ciekawie i tak już
          jest do końca.
          >
          >
          > A to zaiste wcześnie.

          ponieważ wcześniej jest 'tylko' ciekawie - według Asa, z czym ja się nie
          zgadzam. Powiedziałabym raczej, że jest to 'przeplataniec' ciekawych, bardzo
          ciekawych i ogromnie ciekawych rozdziałów poprzez całą Trylogię.
          ;-)
          • Gość: good son Re: władca pierścieni------------>chała IP: proxy / *.jaist.ac.jp 18.01.03, 12:55
            Prawdziwy thriller.
            • martolka Re: władca pierścieni------------>chała 18.01.03, 15:40
              Gość portalu: good son napisał(a):

              > Prawdziwy thriller.
              Żebyś wiedział. W najlepszym tego słowa znaczeniu.
              Nie tyczy się filmu o tym samym tytule (imo).
              • Gość: good son Re: władca pierścieni------------>chała IP: *.jaist.ac.jp 18.01.03, 18:30
                Film przynajmniej był na tyle głupi, że aż zabawny. Cudowne były zwłaszcza:
                muzyka, która przebiłaby nawet chór Armii Czerwonej, i zdjęcia, niesamowite
                połączenie poetyki reklam środków higieny osobistej i "Rocky Horror Picture
                Show."
                • martolka muszę spasować... 18.01.03, 19:10
                  ..ponieważ ten złośliwy komentarz wymusza na mnie obronę Trylogii nieco zbyt za
                  wiele wymagającą ode mnie oddania sprawie. Nie poczuwam się do przyjęcia na
                  siebie roli fanatyka, ani nawet fana.
                  Zresztą i tak wiem do czego dyskusja dalej by zaprowadziła. Sorry, Gregory.
                  Ale może ktoś inny się skusi?... (nędzny jego los)

                  Natomiast abstrahując od książki, podoba mi się ta ocena filmu.
    • Gość: DaDa Re: władca pierścieni------------>chała IP: *.one.pl / 192.168.0.* 14.01.03, 21:13
      Może chała, to nie, ale rzeczywiście, jest raczej drętwo napisana. Sam pomysł -
      może być, ale do realizacji Tolkien mógłby wynając kogoś z lepszym piórem.
      Czyta się ciężko. Przeczytalam wszystkie tomy, ale dopiero po obejrzeniu filmu
      i dlatego, że nie mogłam się ruszać przez jakiś czas. Po prostu zawzięłam się,
      żeby zrozumieć, co w tym widzi mój syn, który przeczytał toto razy chyba ze 30.

      Po jakimś czasie wciągnęłam się. Ten świat fantazy - może być. Trochę nadto
      skompikowany, ale mnie nie razi. Postacie - rzeczywiscie mogłyby być lepiej
      skonstruowane, zwłaszcza kobiece.Najbardziej przeszkadza mi ciężki styl.

      Doszłam do wniosku, że entuzjaści tej prozy muszą czytać Tolkiena po wielokroć,
      bo po jednokrotnym przeczytaniu niczego się nie rozumie. Nadmiar szczegółów i
      powiązań. DaDa
      • szarywilk DaDa 16.01.03, 15:08
        To poczytaj hareego potera-ponoc lekko strawny jest.
        A może poprostu miałas beznadziejne tłumaczenie?
      • capa_negra Re: władca pierścieni------------>chała 17.01.03, 12:28
        Wybacz, ale jeśli Władca Pierścieni będący poniekąd jedynie rozbudowaną baśnią
        dla większych dzieci ciężko ci się czyta to boję sie pomysleć w którym miejscu
        skończyła sie twoja edukacja.
        • jurek7 Re: władca pierścieni------------>chała 17.01.03, 14:15
          W sprawie trolla w Morii:
          oczywiście , że były trolle w Morii. Jeden próbował się dostać do komnaty gdzie
          znajdował się grób Balina (ale dziabnął go Frodo "Żądłem"). Kiedy pojawił się
          Balrog przy moście Khazad-Dum bohaterowie książki ujrzeli dwa trolle,
          ustępujące drogi Balrogowi.

          Co do ekranizacji WP:
          Rivendell - może być
          Tom Bombadil - cóż, trudno, coś trzeba było wyciąć
          Lorien - w filmie stanowczo zbyt ponure i ciemne, w książce żaden z członków
          drużyny nie chciał opuszczać tej krainy. Tę z filmu opuściłbym bez żalu.
          Zbyt szybko ujawniono drogę porozumiewania sie Sarumana z Sauronem (palantir).
          Przychylam się do opinii, że PJ nie może zerwać ze swoim konikiem czyli
          horrorem. Orkowie i inne istoty byli paskudni ale w moim wyobrażeniu nie aż tak
          jak w filmie.
          Balrog - generalnie w porządku, ale mógłby być trochę mniejszy i w kształcie
          bardziej podobnym do człowieka.
          Ucieczka przed Balrogiem w Khazad-dum - bezsensowne przepaści i karkołomne
          przejścia nie mające chyba wiele wspólnego z wizją Tolkiena. Przecież w tym
          miejscu było centrum wielkiego państwa krasnoludów, którzy nie tworzyliby sobie
          specjalnych utrudnień w poruszaniu. POza tym królestwo Balina upadło nie tak
          wiele lat przed wydarzeniami z WP.

          A poza tym książka jest wspaniała, ale ja wolę tak jak niektórzy przedmówcy
          Silmarillion ( plus Niedokończone Opowieści jako uzupełnienie kilku wątków). W
          porównaniu z wydarzeniami z Silmarillionu to co ma miejsce w Władcy to
          majówka. Bohaterowie Silmarillionu są ciekawsi, nawet ci do bólu doskonali.
          Moim ulubionym bohaterem jest Feanor. To była dopiero postać! Geniusz,
          choleryk, kochający syn ale wadzi się z bratem, dzielny wojownik ale i zdrajca.
          Jego decyzje tak jak nikogo innego wpływały na losy świata. CIekawe, ale i
          smutne były też losy Turina oraz syna Feanora, Maedhrosa.

          A lekturę Tolkiena moim zdaniem należy koniecznie zacząć od "Hobbita".
          • amenardis Re: władca pierścieni------------>chała 18.01.03, 11:13
            jurek7 napisał:

            > W sprawie trolla w Morii:
            > oczywiście , że były trolle w Morii. Jeden próbował się dostać do komnaty gdzie
            >
            > znajdował się grób Balina (ale dziabnął go Frodo "Żądłem"). Kiedy pojawił się
            > Balrog przy moście Khazad-Dum bohaterowie książki ujrzeli dwa trolle,
            > ustępujące drogi Balrogowi.
            >
            > Co do ekranizacji WP:
            > Rivendell - może być
            > Tom Bombadil - cóż, trudno, coś trzeba było wyciąć
            > Lorien - w filmie stanowczo zbyt ponure i ciemne, w książce żaden z członków
            > drużyny nie chciał opuszczać tej krainy. Tę z filmu opuściłbym bez żalu.
            > Zbyt szybko ujawniono drogę porozumiewania sie Sarumana z Sauronem (palantir).
            > Przychylam się do opinii, że PJ nie może zerwać ze swoim konikiem czyli
            > horrorem. Orkowie i inne istoty byli paskudni ale w moim wyobrażeniu nie aż tak
            >
            > jak w filmie.
            Ze wszystkim powyżej się zgadzam.
            > Balrog - generalnie w porządku, ale mógłby być trochę mniejszy i w kształcie
            > bardziej podobnym do człowieka.
            Nie!!! Widziałeś ilustracje Johna Howe???
            > Ucieczka przed Balrogiem w Khazad-dum - bezsensowne przepaści i karkołomne
            > przejścia nie mające chyba wiele wspólnego z wizją Tolkiena. Przecież w tym
            > miejscu było centrum wielkiego państwa krasnoludów, którzy nie tworzyliby sobie
            >
            > specjalnych utrudnień w poruszaniu. POza tym królestwo Balina upadło nie tak
            > wiele lat przed wydarzeniami z WP.
            Tutaj bezsensowna była tylko muzyka. Banalna i w stylu jakimś klasztorno-koszmarnym. Zresztą w ogóle muzyka we "Władcy..." była kiepska. Nie da sie jej słuchać bez filmu. Za ciężki kaliber (oprócz oczywiście Enyi).
            >
            > A poza tym książka jest wspaniała, ale ja wolę tak jak niektórzy przedmówcy
            > Silmarillion ( plus Niedokończone Opowieści jako uzupełnienie kilku wątków). W
            > porównaniu z wydarzeniami z Silmarillionu to co ma miejsce w Władcy to
            > majówka. Bohaterowie Silmarillionu są ciekawsi, nawet ci do bólu doskonali.
            > Moim ulubionym bohaterem jest Feanor. To była dopiero postać! Geniusz,
            > choleryk, kochający syn ale wadzi się z bratem, dzielny wojownik ale i zdrajca.
            >
            > Jego decyzje tak jak nikogo innego wpływały na losy świata. CIekawe, ale i
            > smutne były też losy Turina oraz syna Feanora, Maedhrosa.
            >
            > A lekturę Tolkiena moim zdaniem należy koniecznie zacząć od "Hobbita".
            Ze wszystkim powyżej się zgadzam, chociaż moim ulubieńcem pozostaje Turin. Jest trochę jak z greckiej mitologii: szalony momentami jak Herakles, skażony kazirodztwem jak Edyp i na dodatek zabójca najlepszego przyjaciela. A wszystko dlatego, że oderwano go od matki i siostry. To jest piękne.
            No i ten początek Silmarilionu... Tworzenie świata muzyką...
            • jurek7 Re: władca pierścieni------------>chała 18.01.03, 14:46
              amenardis napisała:

              > jurek7 napisał:
              >


              > > Balrog - generalnie w porządku, ale mógłby być trochę mniejszy i w kształc
              > ie
              > > bardziej podobnym do człowieka.
              > Nie!!! Widziałeś ilustracje Johna Howe???
              Widziałem, ale mam po prostu inne wyobrażenie Balroga. Były to wielkie i
              naprawdę potężne i przerażające istoty ale jednak elf mógł podjąć z nimi walkę
              i to dosyć długotrwałą( co prawda w 99% przegraną). Na przykład Feanor samotnie
              stawiał długi opór całej GRUPIE Balrogów do momentu aż został śmiertelnie
              raniony przez Gothmoga ( nawet nie zabity na miejscu). Nie bardzo to sobie
              wyobrażam gdyby Balrogi były tak wielkie jak w filmie
              Poza tym po co te rogi? Takie coś bardziej pasuje do potwornego zwierzęcia a
              nie Majara (fakt, że złego i budzącego grozę ).
              • Gość: amenardis Barlog IP: *.net.pl / *.core.agatsystems.pl 18.01.03, 16:57
                No dobra, może i był trochę za duży ale reszta jest O.K. To był przecież demon. Rogi są wspaniałe!!! Zresztą i nasz Barlog Petera Jacksona mimo swojej wielkości nie pokonał Gandalfa (i całej Drużyny) od razu tylko jakoś tak ograniczał się raczej do ryczenia. Być może więc rzecz nie leżała w sile fizycznej jako takiej ale potędze Eldarów, z którymi walczyli Barlogowie. Zło, wprawdzie spektakularne, nie mogło dać sobie rady z dobrem.
          • agrafek Re: władca pierścieni------------>chała 18.01.03, 12:59
            Ooooooooooooo sekundkę:). Jak to feanor - zdrajca? Bo spalił okręty, na
            których mogliby go ścigać? Przy okazji wyciął kilku strażników, fakt. Jednak
            zdrajcą możnaby go nazwać, gdyby zrobił to w ramach współpracy z Melkorem, a on
            własnie leciał go lać.
            • jurek7 Re: władca pierścieni------------>chała 18.01.03, 14:29
              agrafek napisał:

              > Ooooooooooooo sekundkę:). Jak to feanor - zdrajca? Bo spalił okręty, na
              > których mogliby go ścigać? Przy okazji wyciął kilku strażników, fakt. Jednak
              > zdrajcą możnaby go nazwać, gdyby zrobił to w ramach współpracy z Melkorem, a
              on
              >
              > własnie leciał go lać.
              Chociaż to moja ulubiona postać, uważam spalenie okrętów za zdradę swoich
              SPRZYMIERZEŃCÓW (w końcu siły Feanora i Fingolfina szły razem). Dopiero od
              chwili spalenia okrętów Feanor i Fingolfin mieli poważnie na pieńku.
              Swoją drogą jak sądzicie: Gdyby Feanor nie zginął tak szybko jak wyglądałoby
              spotkanie jego wojsk z wojskami Fingolfina (który przeszedł przez lodową
              cieśninę Helkarakse)? Bitwa bratobójcza? Pojedynek braci? A może jednak walka z
              Morgothem?
              • agrafek Re: władca pierścieni------------>chała 18.01.03, 16:49
                Różnie by to mogło wygladać, Feanor był diablo porywczy. Ja lubię go właśnie za
                tą cechę między innymi. Wydaje się, że żył raczej jak człowiek niż jak elf -
                niecierpliwy, jakby życie miało okazać się za krótkie. Część jego sporów z
                innymi elfami brała się właśnie stąd - gdy inni chcieli czekać, planować, on
                był już w drodze. Przy tym tym mocno emocjonalny - jego stosunek do ojca. Nie
                byłby zapewne dobrym królem, jednak w czasach wojen miałby szansę być wielkim
                przywódcą. On był chyba takim niemalże-Melkorem. Niezwykle inteligentny i
                utalentowany (drugiego takiego już Śródziemie nie dostało) a przy tym diablo
                ambitny i apodyktyczny, porywczy i zuchwały. Tyle, że nigdy nie przeszedł
                na "ciemną stronę", coś go od niej odrzucało.
                Zdecydowanie jedna z najbarwniejszych postaci Tolkiena. Chyba tylko Berena
                lubię podobnie. Też typ buntownika. Ten to już złamał wszelkie zasady:).
              • Gość: amenardis Re: władca pierścieni------------>chała IP: *.net.pl / *.core.agatsystems.pl 18.01.03, 17:24
                Feanora zdrajca bym nie nazwała. Raczej jego ego urosło (za sprawą Melkora) tak bardzo, że przestało sie mieścić w Valinorze. To był poprostu indywidualista, który nienawidził narzucania mu jakiejkolwiek woli (w tym woli Melkora!). A gdyby Feanor i Fingolfin się spotkali? Moim zdaniem Fingolfin nie dopuściłby do wojny mimo, że miał wśród swoich "ludzi" zwolenników takiego rozwiązania. Pytaniem znacznie ciekawszym jest, co zrobiłby Feanor (gdyby żył oczywiście) w przypadku takiej konfrontacji.
    • szarywilk Re: władca pierścieni------------>chała 15.01.03, 08:52
      Pokazałes że umiesz być kontrowersyjny, brawo a teraz idź czytaj dalej harrego:-
      ))
    • agrafek Re: władca pierścieni------------>chała 15.01.03, 17:18
      W jednym się zgadzam - film odebrałem bardzo negatywnie. Szczerze mówiąc
      pierwszy raz w życiu miałem ochotę wyjść w połowie filmu ciskając przy okazji w
      ekran urywanymi w drodze do wyjścia fotelami.
      • Gość: OLO I Re: władca pierścieni------------>chała IP: *.chello.pl / *.chello.pl 16.01.03, 00:31
        Bo nie było Happy Endu i zero seksu? Idź sobie Polsat poogladaj... a nie gadaj o Tolkienie. Poszedłeś do kina bo wypadało. Ksiażki tym bardziej nie będziesz w stanie przeczytać. I tak nic z tego nie rozumiesz.
        • agrafek Re: władca pierścieni------------>chała 16.01.03, 12:23
          Przykro mi rozczarowywać, ale przeczywałem "Władcę..." niejednokrotnie. Choć
          przyznaję, że wolę "Silmarillion", może dlatego, że była to pierwsza książka
          Tolkiena z jaką się zetknąłem (a zachwyciło mnie w niej, co zabawbe, to , co
          wielu odstręcza - barwne i dopracowane pod każdym względem opisy krain, bardzo
          szczegółowe, niemal jak w książce geograficznej a nie fantasy).
          Niestety, wizja reżysera zupełnie do mnie nie przemówiła. A już przeładowanie
          efektami specjalnymi scen, które należało rozegrać aktorsko uważam za skandal.
          Najwyraźniejszym przykładem jest tu dla mnie reakcja Bilba na Pierścień.
          Tolkien opisuje przemiany na twarzy Bila, walkę, jaką musi on z sobą stoczyć i
          jestem pewien, że grający Bilba Ian Holb byłby w stanie unieść taką rolę. A co
          zrobił reżyser? Tani horror - twarz Bilba zmieniona za pomocą efektów
          specjalnych w maskę potwora, błysk, zgroza, wszystko. I tak jest przez cały
          film, niestety. Elfy, zdaniem reżysera mieszkają w jakichś zimnych pałaco-
          pieczarowatych (zwróc uwagę na dominujące kolory) pomieszczeniach, zawodząc
          smętne pieśni (porównaj z elfami i ich przekomarzaniem sie i grami,oraz
          piosenkami u Tolkiena - piesni o przeszłości są tam bardzo ważne, ale przecież
          nie jedyne). Kopalnie Morri oddane zostały pieczołowie, niestety, nazbyt
          teatralnie itd. itp.
          Natomiast za wspaniale pokazaną uważam postać Sama - tu byłem zachwycony
          niemalże. W ogóle hobitów uwazam za najmocniejszą stronę filmu i najbliższą
          chyba powieści. Jak dla mnie bronił się także Boromir. I to, niestety, poza
          wrednym usmieszkiem Aragorna z koncówki filmu, kiedy idzie walczyć sam jeden z
          orkami i widać, że cieszy sie z okazji do tej walki (ta jedna scena daje mi
          nadzieję na przyszłość) - wszystko. A oczekiwałem dużo więcej.
          Pozdrawiam.
          • ydorius Re: władca pierścieni------------>chała 16.01.03, 12:52

            Mam bardzo podobne odczucia dotyczce filmu, niestety.

            > Przykro mi rozczarowywać, ale przeczywałem "Władcę..." niejednokrotnie. Choć
            > przyznaję, że wolę "Silmarillion", może dlatego, że była to pierwsza książka
            > Tolkiena z jaką się zetknąłem (a zachwyciło mnie w niej, co zabawbe, to , co
            > wielu odstręcza - barwne i dopracowane pod każdym względem opisy krain,
            bardzo
            > szczegółowe, niemal jak w książce geograficznej a nie fantasy).

            To samo mnie urzeklo i Silmarillion mam juz zczytany niemal do cna. Jak
            trzacham ksiazka, to wyalatuja literki :-)

            > Niestety, wizja reżysera zupełnie do mnie nie przemówiła. A już przeładowanie
            > efektami specjalnymi scen, które należało rozegrać aktorsko uważam za
            skandal.

            Dokladnie tak. Poza tym dla taniego poklasku gawiedzi (dobra, troche
            przesadzam, so what? :-)) zostaly zamienione niektore sceny... Gdzie w Morii
            byl troll? Dlaczego prawie niezywy Frodo skacze razem z Aragornem po walacych
            sie schodach w Morii, skoro w ksiazce byl nieprzytomny? Czy tak zachowuja sie
            nieprzytomne hobbity???
            Przykladow jest wiecej.. Niestety - Peter Jackson nadal JEST rezyserem
            horrorow... Bad taste, braindead... taktak...

            > Najwyraźniejszym przykładem jest tu dla mnie reakcja Bilba na Pierścień.
            > Tolkien opisuje przemiany na twarzy Bila, walkę, jaką musi on z sobą stoczyć
            i
            > jestem pewien, że grający Bilba Ian Holb byłby w stanie unieść taką rolę. A
            co
            > zrobił reżyser? Tani horror - twarz Bilba zmieniona za pomocą efektów
            > specjalnych w maskę potwora, błysk, zgroza, wszystko. I tak jest przez cały
            > film, niestety.

            Zgadza sie.

            Elfy, zdaniem reżysera mieszkają w jakichś zimnych pałaco-
            > pieczarowatych (zwróc uwagę na dominujące kolory) pomieszczeniach, zawodząc
            > smętne pieśni (porównaj z elfami i ich przekomarzaniem sie i grami,oraz
            > piosenkami u Tolkiena - piesni o przeszłości są tam bardzo ważne, ale
            przecież
            > nie jedyne).

            Straszne jest takze Lothlorien... I Galadriela zmieniajaca sie w orka... :-)))
            O rany...

            Kopalnie Morri oddane zostały pieczołowie, niestety, nazbyt
            > teatralnie itd. itp.
            > Natomiast za wspaniale pokazaną uważam postać Sama - tu byłem zachwycony
            > niemalże. W ogóle hobitów uwazam za najmocniejszą stronę filmu i najbliższą
            > chyba powieści. Jak dla mnie bronił się także Boromir. I to, niestety, poza
            > wrednym usmieszkiem Aragorna z koncówki filmu, kiedy idzie walczyć sam jeden
            z
            > orkami i widać, że cieszy sie z okazji do tej walki (ta jedna scena daje mi
            > nadzieję na przyszłość) - wszystko. A oczekiwałem dużo więcej.
            > Pozdrawiam.

            Moim zdaniem Boromir i Aragorn winni sie zamienic rolami. Jak dla mnie,
            oczywiscie. Inne wyobrazenia mialem o tych postaciach...
            Dobra i jeszcze jedno: rozumiem olanie Toma Bombadila. Ale upiory kurchanow
            mozna bylo choc zaznaczyc... Choc podejrzewam, ze znow wyszedlby
            trupiohorrorowaty festyn...

            pozdrawiam,
            .y.

            ----------------------------------
            What is home without Plumtree's Potted Meat?
            Incomplete.
            • szarywilk Re: władca pierścieni------------>chała 16.01.03, 15:21
              ydorius napisał:
              >>>Gdzie w Morii byl troll? >>>
              A co nie było????

              >>>>Dlaczego prawie niezywy Frodo skacze razem z Aragornem po walacych
              > sie schodach w Morii, skoro w ksiazce byl nieprzytomny? Czy tak zachowuja sie
              > nieprzytomne hobbity???>>>>
              Tak i brud za paznokcami wyglądał inaczej...

              > > Najwyraźniejszym przykładem jest tu dla mnie reakcja Bilba na Pierścień.
              > > Tolkien opisuje przemiany na twarzy Bila, walkę, jaką musi on z sobą stocz
              > yć i jestem pewien, że grający Bilba Ian Holb byłby w stanie unieść taką
              rolę.>>>>
              A film dla dla zaspokojenia takich potrzeb miałby 90 godzin....


              > Elfy, zdaniem reżysera mieszkają w jakichś zimnych pałaco-
              > > pieczarowatych (zwróc uwagę na dominujące kolory) pomieszczeniach, zawodzą
              > c
              > > smętne pieśni (porównaj z elfami i ich przekomarzaniem sie i grami,oraz
              > > piosenkami u Tolkiena - piesni o przeszłości są tam bardzo ważne, ale
              > przecież
              > > nie jedyne).>>>>>
              Tu akurat się zgodze...

              > Straszne jest takze Lothlorien... I Galadriela zmieniajaca sie w orka... :-)))
              > O rany...>>>>
              Co tez miała pokazywac jak jej twarz okraszają grymasy kiedy walczy ze soba???

              >
              > Kopalnie Morri oddane zostały pieczołowie, niestety, nazbyt
              > > teatralnie itd. itp.>>>>
              Akurat są w sam raz....

              > > Natomiast za wspaniale pokazaną uważam postać Sama - tu byłem zachwycony
              > > niemalże. W ogóle hobitów uwazam za najmocniejszą stronę filmu i najbliższ
              > ą >>>>
              Prócz tego że ciągle słychac było: Mister Frodo , mister Frodo

              > > chyba powieści. Jak dla mnie bronił się także Boromir. I to, niestety, poz
              > a
              > > wrednym usmieszkiem Aragorna z koncówki filmu, kiedy idzie walczyć sam jed
              > en
              > z
              > > orkami i widać, że cieszy sie z okazji do tej walki (ta jedna scena daje m
              > i
              > > nadzieję na przyszłość) - wszystko. A oczekiwałem dużo więcej.
              > > Pozdrawiam.>>>>
              Od zadowalania i zaspakajania oczekiwanych potrzeb wszystkich jest agencja
              towarzyska:-))))))

              >
              > Moim zdaniem Boromir i Aragorn winni sie zamienic rolami. Jak dla mnie,
              > oczywiscie. Inne wyobrazenia mialem o tych postaciach...
              > Dobra i jeszcze jedno: rozumiem olanie Toma Bombadila. Ale upiory kurchanow
              > mozna bylo choc zaznaczyc... Choc podejrzewam, ze znow wyszedlby
              > trupiohorrorowaty festyn...>>>>
              Moze ta nieco bajkowa postac nieco by nie pasowała do filmu?..nie wiem//....

              Moim zdaniem jak na film który miał zaspokoić wiernych tolkienowi fanów i
              przynieść kasę dla osób co mają papke we łbie zamiast inteligencji to
              wypośrodkowanie było idealne, z tym ze nawet był powiedział że zostało bardziej
              przekierowane ku sympatykom tolkienowskiej prozy.
              I ciągle nie rozumie ludzi którym książka sie nie podobała a szli na film? Albo
              tych co szli na film bo inni szli? Toż to głupota....
              • ydorius Re: władca pierścieni------------>chała 16.01.03, 15:25

                Jak opisywalem dawno temu swoje wrazenia dotyczace filmu, to zaznaczylem, ze
                jestem malkontentem pod tym wzgledem :-))
                Tak tez trzeba mnie czytac :-)))

                I tylko dodac chcialem rzeczy dwie:
                - moze jakby mial 90 godzin, to nie poszloby nan tylu ludzi, ktorzy spodziewali
                sie Jurajskiego Parku w wersji fantasy
                - nie bylo trolla :-))

                m,
                .y.

                ----------------------------------
                What is home without Plumtree's Potted Meat?
                Incomplete.
                • szarywilk Re: władca pierścieni------------>chała 16.01.03, 15:33
                  Tak tez Cie odebrałem dlatego nie zaczynałem jakiejs gorącej dyskusji tylko
                  podskubywałem:-)))))
                  No to kto był w Morii bo dąłbym se łape uciąc że to troll był;-)))
                  • ydorius Re: władca pierścieni------------>chała 16.01.03, 15:36

                    aha, zauwazylem :-)))
                    byl przywodca orkow, taki kapitan i to un zostal dziabniety Zadelkiem, o ile
                    mnie pamiec (DDR RAM) nie zawodzi :-)) No i Balrog, oczywiscie, ale do Balroga
                    nic nie mam bo w pyte gosc z niego byl :-)

                    m,
                    .y.

                    ----------------------------------
                    What is home without Plumtree's Potted Meat?
                    Incomplete.
              • agrafek Re: władca pierścieni------------>chała 16.01.03, 16:03
                Galadriela to kolejna wtopa - analogicznie do Bilba. A film wcale nie musiałby
                wtedy trwać wiele dłużej. W sumie jakieś 30 sekund by się może zebrało.
                Rozumiem, że facet musiał wypośrodkować i zadowolić tak fanów Tolkiena jak i
                komercji, jednak, jak dla mnie, przesadził. Kilka ładnych widoków i spojrzeń
                Lic Tyler. W tym filmie poza pierwszym kwadransem i sceną śmierci Boromira nie
                ma, cholera, życia. O klimacie Tolkiena nie wspomnę.
                • ydorius Re: władca pierścieni------------>chała 16.01.03, 16:44

                  O masz!
                  Kolejny malkontent :-))))))

                  m,
                  .y.

                  ----------------------------------
                  What is home without Plumtree's Potted Meat?
                  Incomplete.
                  • szarywilk Re: władca pierścieni------------>chała 17.01.03, 08:09
                    A bo wiesz oni sie mnożą i mnóstwo ich jak mrówków:-)))
                  • agrafek Re: władca pierścieni------------>chała 17.01.03, 11:44
                    A tak! A tak! I nic mi się nie podoba;)
            • staua Re: władca pierścieni------------>chała 18.01.03, 11:42
              Popieram - uwazam, ze Sean Bean bardziej pasuje do Aragorna niz Viggo
              Mortensen (ktory kojarzy mi sie najbardziej z rola w "Morderstwie
              doskonalym", i generalnie wyglada tak jakos...przebiegle.)
      • szarywilk Re: władca pierścieni------------>chała 16.01.03, 15:27
        A jednak to prawda że jak dzieci naoglądają się telewizji to stają sie
        agresywne...ja proponuje zwrócic się do psychoanalityka,...moze nie jest za
        późno:-)))))))
    • Gość: zdegustowany Re: władca pierścieni------------>chała IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.01.03, 01:25
      e yawokim jestes w stanie zadowolic jakas kobiete? bo ciebie to juz nic nie
      zadowala
    • Gość: salvatore Chciales na sile zwrocic na siebie uwage? IP: 80.48.52.* 16.01.03, 20:27
      To co piszesz to stek bzdur i glupot. Tylko tyle. Chciales sie na sile pokazac
      w necie i na sile prowokujesz.
    • kaja_ Re: Polacy, jacy są, każdy widzi 17.01.03, 12:25
      Czy jak ktoś ma inne zdanie nt. "Władcy pierścieni" niż jego entuzjaści, czyli
      większość z was, to od razu musicie sugerować, że taka osoba jest prosta,
      głupia i odsyłać ją do - delikatnie mówiąc - mniej ambitnych pozycji? Mnie też
      się nie podoba "Władca pierścieni" i teraz co? Zaczniecie pisać, że moje IQ
      wynosi 70 i powinnam czytać romansidła i oglądać telenowele?
      • martolka Re: Polacy, jacy są, każdy widzi 17.01.03, 13:06
        Tak samo jak ty nie chcesz, aby wszystkich nielubiących WP określano mianem
        głupich, tak samo ja nie chcę generalizowania, jakobym obrażała kogokolwiek.
        Dziękuję.
        pozdr.
      • ydorius Re: Polacy, jacy są, każdy widzi 17.01.03, 13:17

        Racje ma Martolka (swoja droga, jaka piekna recenzja Feynmanna! :-P).
        Za kazdym razem dostajesz tylko to, z czym przychodzisz - to cos na ksztalt
        mojego nieformalnego motta. Jesli ktos napisze, czemu mu sie cos nie podoba,
        rzeczowo wyluszczy, ktore fragmenty budza jakie watpliwosci i zachowuje sie w
        sposob kulturalny i ogolnie przyjety - zasluguje na taka odpowiedz... W sumie -
        jak sie nad tym zastanawiam, to postepuje czesto niesymetrycznie - czyli nie
        odpowiadam na bluzgi bluzgami...
        W takim przypadku, jak Twoj, zwyklem rzucac poezja tyrtejska, zagrzewajaca do
        dalszych zmagan z lektura... Jednak nie tym razem. Tym razem tylko - ze
        szczerze polecam... :-))

        modrzew,
        .y.

        ----------------------------------
        What is home without Plumtree's Potted Meat?
        Incomplete.
        • Gość: good son Re: Polacy, jacy są, każdy widzi IP: *.jaist.ac.jp 18.01.03, 20:26

          > jak sie nad tym zastanawiam, to postepuje czesto niesymetrycznie - czyli nie
          > odpowiadam na bluzgi bluzgami...

          Drogi przyjacielu, fakt, że pisemnie i na forum publicznym nie odpowiada się
          bluzgami na bluzgi, nie jest szczególnym tytułem do chwały, natomiast dowodem
          pewnego braku obycia byłoby postępowanie przeciwne - niezależnie od tego czy
          odbluzgujesz często, czy tylko czasami. Rozumiem, że na tle zdecydowanej
          większości fanów, miłośników i obrońców Tolkiena, która złotymi zgłoskami
          zaznaczyła swoją obecność w tym wątku (i której jako punkt wyjścia polecam
          ilustrowane podręczniki Mleczki), Twoja strategia i tak jest elitarna, ale
          nerwowe nastolatki nie są chyba dobrym punktem odniesienia dla tak ambitnego
          dyskutanta.



          • ydorius Re: Polacy, jacy są, każdy widzi 18.01.03, 20:55
            Gość portalu: good son napisał(a):

            > Drogi przyjacielu,

            Nie przypominam sobie, byśmy się jakoś szczególnie zaprzyjaźniali, może
            pomijając fakt, że płytę Nicka Cave'a zbieżną z Twym nickiem bardzo wysoko
            sobie cenię, ale to trochę za mało.

            fakt, że pisemnie i na forum publicznym nie odpowiada się
            > bluzgami na bluzgi, nie jest szczególnym tytułem do chwały,

            Nie wystąpiłem jeszce o przyznanie mi honorowego medalu i nie startuję w
            konkursie Etyk Roku...

            natomiast dowodem
            > pewnego braku obycia byłoby postępowanie przeciwne - niezależnie od tego czy
            > odbluzgujesz często, czy tylko czasami.

            Mniej więcej tak samo to sobie wyobrażam.

            Rozumiem, że na tle zdecydowanej
            > większości fanów, miłośników i obrońców Tolkiena, która złotymi zgłoskami
            > zaznaczyła swoją obecność w tym wątku (i której jako punkt wyjścia polecam
            > ilustrowane podręczniki Mleczki), Twoja strategia i tak jest elitarna,

            Być może, wybacz, nie przeprowadziłem analizy treści wypowiedzi w tym wątku;
            ciężko mi powiedzieć, czy moje wypowiedzi aż tak znacząco odstają.

            ale
            > nerwowe nastolatki nie są chyba dobrym punktem odniesienia dla tak ambitnego
            > dyskutanta.

            Nie szukam dobrych punktów odniesienia, więc nie bardzo wiem o co Ci chodzi.
            Piszę jako ja i staram się postępować zgodnie z najlepszą zasadą teorii gier.

            m,
            .y.

            ----------------------------------
            What is home without Plumtree's Potted Meat?
            Incomplete.
            • Gość: good son Re: Polacy, jacy są, każdy widzi IP: proxy / *.jaist.ac.jp 19.01.03, 14:43
              > Nie przypominam sobie, byśmy się jakoś szczególnie zaprzyjaźniali

              Coz, szkoda, ale ciesze sie przynajmniej, ze doceniasz tworczosc Cave'a.

    • Gość: kustosz.m Re: władca pierścieni------------>chała IP: *.stacje.agora.pl 17.01.03, 15:36
      > w programie tv mówili że to miał byc taki nowy epos anglosaski jak odyseja
      > czy bardziej kalevaala[?].


      Po prostu wyrosles, za pozno zajrzales do tego. Ale gorzej maja Ci, ktorzy nie
      wyrastaja nigdy i udaja, ze im super z WP jak ze swoimi dzieciecymi bucikami.
      Ale uszanowac trzeba to, ze ktos ma hobby lubic tolkiena do konca.

      Jak Ci zalezy na glebokim eposie to siegnij po cos autentycznego np:
      Mahabharate. A jesli chodzi Anglikow to bardziej nosna jest Alicja...

      > no nie wiem, postaci papierowo-dziecinne, chodzące drzewa, purytanizm
      > wiktoriański.

      postaci sa rzeczywiscie papierowe i wszystko co chwila ociera sie o kicz.
      Ale enty - pasterze drzew to wg mnie cos rewelacyjnego i pieknego i nawet gdyby
      GRRT nie wymyslil nic innego to bym go lubil.

      serdecznosci dla sceptykow i milosnikow tez
      PS. w Hobbicie nie ma tyle patosu co we WP, i ma tylko jeden tom :)
      • martolka hmm... 18.01.03, 09:57
        Gość portalu: kustosz.m napisał(a):

        A jesli chodzi Anglikow to bardziej nosna jest Alicja...
        >

        Nie porównywałabym Władcy do Alicji. Alicji (imho) w ogóle nie należy do
        niczego porównywać, bo ona jest jedyna w swoim rodzaju. A powiedzieć, że
        jest "bardziej nośna" to, doprawdy, za mało.
    • epitek Re: władca pierścieni------------>chała 17.01.03, 19:04
      Proponuje na odmiane przeczytac ksiazke K.J.Yeskov'a
      "Ostatni Wladca Pierscienia - historia srodziemia oczami wroga". Moze ta przypadnie Ci do gustu. Naprawde ciekawe spojrzenia z tej drugiej strony. Aczkolwiek chodzace drzewa tez tam niestety znajdziesz :-)
    • ydorius Jurek7 rację ma - official dementia :-) 17.01.03, 23:13

      W Morii były trolle. W pierś cherlawą (od czytania ksiąg jeszcze nikomu klata
      nie urosła) się uderzam i cytaty stosowne przytaczam. Otóż to, co u Petera
      Jacksona wygląda na całego trolla, który hasa, u Tolkiena (tłumaczenie Marii
      Skibniewskiej, darujcie prawa autorskie) wygląda tak:
      "Przez szparę, z każdą sekundą szerszą, wsunęła się olbrzymia ręka, potem ramię
      okryte ciemną skórą i zielonkawą łuską. Wielka, płaska, pozbawiona palców stopa
      wdarła się dołem. W korytarzu zaległa śmiertelna cisza".
      Otóż ta właśnie wielka płaska zielona w filmie atakuje Froda tocząc pianę ze
      wstrętnego pyska.
      Następnie zaś:
      "(...) Dwa trolle wysunęły się, dźwigając olbrzymie kamienne płyty, żeby
      przerzucić je niby kładkę nad ogniem. Lecz nie trolle przeraziły elfa (...)"
      To wyczerpuje temat trolli w Morii. Trolle to raczej postacie siódmoplanowe.
      Stary nie jestem, ale najwyraźniej opary absurdu pamięć mi zżarły - stąd
      oficjalna demencja :-))

      moczeff,
      .y.

      P.S. Osoby zainteresowane tym, co tak naprawdę przeraziło elfa odsyłam
      opczywiście do źródła. I jeszcze jedna uwaga. to, co tak przeraziło elfa i
      Gandalf wszak z jednego rodu byli. Niczym bracia, raczej odległe rodzeństwo...
      Wiec może rzeczywiście To-Co-Tak-Przeraziło-Elfa winno mieć postać bardziej
      ludzką..?

      ----------------------------------
      What is home without Plumtree's Potted Meat?
      Incomplete.
    • Gość: Mar Re: władca pierścieni------------>chała IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.03, 18:40
      Chała to jest "Harry Potter" a nie "Władca pierścieni"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka