Dodaj do ulubionych

podryw na książkę -update

IP: 62.29.248.* 15.05.06, 11:04
czy spotkaliście się kiedyś z tym że ktoś próbuje poderwać kogoś na książkę?
jak to robią?
czy im się udaje?
Obserwuj wątek
    • griszah Re: podryw na książkę -update 15.05.06, 11:39
      czekową :)?
    • skajstop Re: podryw na książkę -update 15.05.06, 11:57
      Gość portalu: kilo napisał(a):

      > czy spotkaliście się kiedyś z tym że ktoś próbuje poderwać kogoś na książkę?

      Własną czy cudzą? :-)

      > jak to robią? czy im się udaje?

      Są prostsze sposoby :)
    • mathias_sammer Re: podryw na książkę -update 15.05.06, 13:12
      Na ksiazke slabo sie podrywa, ale na rozmowe z jakiego drewna jest
      biblioteczka, ile jest polek, ile mam metrow wyjmiesz kazda sprzedawczynie
      ksiegarni! Polecam!:)

      M.S.
    • Gość: ogonek Re: podryw na książkę -update IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.06, 16:27
      Ja mam taki dyskretrny sposób na książkowy podryw. Przed pożyczeniem książki
      koledze (nie każdemu:), wcieram w jej okładkę odrobinę perfum, które aktualnie
      używam... To działa. Słowo ;)
      • baba67 Re: podryw na książkę -update 15.05.06, 18:10
        Mnie maz poderwal czytajac Mysli wybrane Kim Ir Sena.
        Poplakalam sie ze smiechu (bo tez trzeba UMIEC je czytac ).
        Bylo to troche czasu temu, kiedy tego typu publikacje pojawialy sie od czasu do
        czasu w naszych ksiegarniach :-)
    • Gość: mała_ja Re: podryw na książkę -update IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.06, 18:56
      Ja znam historię takiego podrywu w księgarni - ale nie chodziło o
      sprzedawczynię, tylko o dwoje klientów. On pokazał, jakim to jest
      intelektualistą, ona wpadła w zachwyt - i już;)
    • ada08 Re: podryw na książkę -update 15.05.06, 20:28
      Gość portalu: kilo napisał(a):

      > czy spotkaliście się kiedyś z tym że ktoś próbuje poderwać kogoś na książkę?

      Tak. Ja próbuję.

      > jak to robią?

      A tak, że na okładce mam "Kod Leonarda ..." , a w środku "Krytykę czystego
      rozumu".

      > czy im się udaje?

      Nie. Znaczy: mi się nie :-(
      a.
      • staua Re: podryw na książkę -update 15.05.06, 20:31
        Pewnie zainteresowani "Kodem" odpadaja przy pierwszej wymianie zdan...
    • karolino Re: podryw na książkę -update 17.05.06, 23:07
      jakis zakochany intelektualista, podarowal swej wybrance serca ksiazke. A ze byl
      on wyjatkowo niesmialy, pozaznaczal na czerwono na stroniczkach lektury
      pojedyncze slowa, az wyszlo z tego Prawdziwe Wyznanie Milosci.

      Romantyczne, nieprawdaz?
      • karolino Re: podryw na książkę -update 17.05.06, 23:12
        Poza tym niezlym podrywem jest zaproszenie do mieszkanka, w ktorym jest pokazna,
        domowa biblioteczka. Tu od klebka do nitki, jak pajak mozna wciagac w siec
        potencjalna ofiare (motyw: 'na wypozyczenie ksiazki')
        • karolino Re: podryw na książkę -update 17.05.06, 23:15
          aaaaa, ogladaliscie film 'Lucia y el sexo'?

          tam jest piekny podryw, wrecz genialny
          • schabomil Re: podryw na książkę -update 17.05.06, 23:18
            arolino napisała:

            > aaaaa, ogladaliscie film 'Lucia y el sexo'?
            >
            > tam jest piekny podryw, wrecz genialny

            <zgodnie ze scenariuszem>

            Jaki? Jaki?!

            :-)

            S.
            • karolino Re: podryw na książkę -update 17.05.06, 23:31
              moj drogi Schabomilu!

              film jest ciut malo przyzwoity, nawet zeby o nim mowic po 23, gdyz rozne dziatki
              beda w porannych godzinach czytac owo forum;

              zaraz z czelusci dysku E, postaram sie wygrzebac kawalek scenario. Uzbroj sie w
              cierpliwosc:)
              • Gość: mamarcela Re: podryw na książkę -update IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.06, 23:41
                nieprzyzwoity podryw na przyzwoitą książkę?
                przyzwoity podryw na nieprzyzwoitą książkę?
                czy może nieprzyzwoity podryw na równie nieprzyzwoitą książkę?
                chyba sie tego scenariusza nie doczekam :-)
                • karolino Re: podryw na książkę -update 17.05.06, 23:47
                  cierpliwosc mamarcelo, przygotowuje scenario na forum:D
              • schabomil Re: podryw na książkę -update 17.05.06, 23:53
                O umiłowana Karolino!

                Tak mnie naszło, że mówić to właśnie nawet należy i wypada, może dziatki
                częściej na forum książki zagladać będą, ostatecznie czytelnictwo w kraju
                wzrośnie i nie straszni nam już będą Ministrowie Edukacji Narodowej,
                jakiejkolwiek by prowieniencji nie byli.

                Ale rozumiem, że trza uważać na kruki i wrony moralności, co krążą aby tylko
                rozdziobać nas belitośnie.

                Niemniej, na kawałek scenario czekam niecierpliwie, tym bardziej, że nie dość że
                świntuszenie, to i- kto wie- taka wspólna wymiana scenariuszy okazać może się
                ewoulucyjnym rozwinięciem "podrywów na literaturę"...

                Ach, ach.
                Chyba nazbyt uduchowiony (uspirytuzowany) Schabomił.
                • karolino Re: podryw na książkę -update 18.05.06, 00:23
                  Może to niedokladnie o książce jako motywie podrywu. Jednakze akcja całego
                  filmu snuje się pętelkami wokół pisania, tworzenia powiesci. Otoz moi mili
                  jestesmy się w Madrycie w ksiezycowa jasna noca. Lorezno (niespełniony pisarz)
                  spotyka się ze swoim agentem literackim w kawiarni. Rozmowa toczy się miedzy
                  nimi o pisaniu (acz raczej o niemożności pisania). W pewnej chwili nasz bohater
                  zauwaza brak cygaretow, wstaje od stolika i podaza na koniec sali, po papierosy.
                  Tam zaczepia go zjawiskowe dziewcze, któremu Lucia jest na imie>>>>>>>


                  Lucia: Czy mogę z tobą pomówić?
                  Lorenzo (pisarz):Teraz? (zakłopotany)Może, trochę później Jestem z kolegą. A na
                  jaki temat? Dobrze....Czy coś jest nie tak ?

                  Lucia (lekko zmieszana):Tak...

                  Lorenzo (zaintrygowany przysiada się do jej stolika): Powiedz mi.

                  Lucia; Teraz?

                  Lorenzo:Tak.:Jak masz na imię?
                  :::::::::::::::::::::::::Lucía.

                  :::::::::Jestem Lorenzo.

                  Lcuia: Wiem. Znam cię. Czytałam twoją powieść
                  Teraz nie mogę teraz czytać nic innego. To zapisało mi się na trwałe i nie
                  odejdzie Ale...Śledziłam cię czasami. Kiedy cię widzę mam ochotę podążać za tobą
                  i patrzeć dokąd idziesz...z ukrycia. Wiem gdzie mieszkasz. To niedaleko stąd.
                  Czasami widzę cię tutaj. Czy mnie rozpoznajesz?

                  Lorenzo: Nie.

                  Lucia :Jestem kelnerką w tamtej restauracji (pokazuje restauracje naprzeciwko
                  kawiarni). Ale ty nigdy tam nie zaglądasz. Mój szef jest w porządku. To dobry
                  kucharz. Zaproponował żebym była z nim, I tak naprawdę, pochlebiało mi to
                  .Bo...Czułam się komuś potrzebna .I nawet go lubię. Więc...Zdecydowałam...

                  Lorenzo (zaintrygowany) :Co?

                  Lucia: Że człowiekiem z którym naprawdę chciałabym żyć jesteś TY. I nie dlatego,
                  że wydajesz mi się samotny. Jestem w tobie zakochana. Do szaleństwa jak widzisz.

                  Lorenzo (całkowicie zaskoczony)...jesteś taka odważna.

                  Lucia :Tak.: To wszystko. Spróbowałam. Podobało ci się? (spuszcza wzrok) Możesz
                  iść kiedy zechcesz.

                  Lorenzo: (drżącymi rękoma wyjmuje papierosa, Lucia podaje mu ogień) Czy
                  chciałabyś jeszcze czegoś więcej?

                  Lucia (po sekundzie zastanowienia) Tak. :Abyś z czasem, gdy bedziemy mieszkac
                  razem...zakochał się we mnie...

                  ------------------------------

                  Dlaczego wydaje mi się, ze to był podryw genialny? Bo był absolutnie bezczelny,
                  szybki, niespotykany i udany!

                  Co do roznego świntuszenia, nieprzyzwoitości i różnych tam nieskromności, toto
                  wszystko pojawiło się niedługo po tym dialogu. Spuszczę na to zaslone milczenia,
                  bo juz mi się lico pali;)))
                  • schabomil Re: podryw na książkę -update 18.05.06, 21:48
                    Morał:
                    1) Uczcie się, dziatki, hiszpańskiego.
                    2) Piszcie powieści.
                    3) Nie wierzcie kinematografii.

                    4) Prawdziwe świntuszenie choć bliskie, jest nieosiągalne.

                    5) Schabomił jest gupi.

                    Ukłony.
                    • karolino Re: podryw na książkę -update 20.05.06, 20:41
                      schabomil napisał:

                      > Morał:
                      > 1) Uczcie się, dziatki, hiszpańskiego.

                      Nie zaszkodzi, nie zaszkodzi. Granice naszego języka są granicami naszego
                      świata, tako rzecze L. Wittgenstein (a ja mu wierze)

                      > 2) Piszcie powieści.

                      (wlasnie pisze drogi Schabomile, tylko nie wiem czemu nazywa się toto 'praca
                      magisterska')

                      > 3) Nie wierzcie kinematografii.

                      niekoniecznie trzeba wierzyc sztuce, ale milo w rzeczy samej, jesli bedzie dla
                      nas inspirujaca

                      > 4) Prawdziwe świntuszenie choć bliskie, jest nieosiągalne.

                      wszystko jest osiagalne, acz do prawdziwego swintuszenia trza drugiej osoby.
                      Cóz, nie mozna byc demonem seksu w pojedynke;))

                      5) Schabomił jest gupi.

                      zdania subiektywne na temat wlasnego ajkju na forum sie nie liczą!

                      > Ukłony.

                      Rowniez przesylam i załączam grzeczne dygnięcie
                      • schabomil Re: podryw na książkę -update 21.05.06, 00:17
                        > Nie zaszkodzi, nie zaszkodzi. Granice naszego języka są granicami naszego
                        > świata, tako rzecze L. Wittgenstein (a ja mu wierze)

                        Musi był ten pan miłośnikiem gastronomii lub plotek ?

                        > > 2) Piszcie powieści.
                        >
                        > (wlasnie pisze drogi Schabomile, tylko nie wiem czemu nazywa się toto 'praca
                        > magisterska')

                        Od cochwilowych pomruków "a idź się powieść" skierowanych w stronę nadgorliwego
                        promotora?

                        > niekoniecznie trzeba wierzyc sztuce, ale milo w rzeczy samej, jesli bedzie dla
                        > nas inspirujaca

                        Jeśli przytoczona przez Ciebie wyżej scenka okaże się dla Cię inspirująca, to
                        nie wątpię, że jej adresatowi będzie miło w rzeczy samej :-).

                        > wszystko jest osiagalne, acz do prawdziwego swintuszenia trza drugiej osoby.
                        > Cóz, nie mozna byc demonem seksu w pojedynke;))

                        "Nie krytykuj masturbacji! To seks z kimś, kogo się kocha!" tako rzecze Woody
                        Allen (a ja mu wierzę)

                        > zdania subiektywne na temat wlasnego ajkju na forum sie nie liczą!

                        A wiesz, to zdanie winno być mottem większości forum internetowych :/

                        Całuję rączki: Schabomił
    • Gość: Mada Re: podryw na książkę -update IP: 195.116.81.* 17.05.06, 23:52
      Hm... nie wiem czy to dokładnie był podryw, ale z jednym rozmawiałam tylko o
      książkach:) Niestety, jedno wspólne zainteresowanie to za mało
      Drugiemu czytałam książki na spacerach Przynajmniej się dokształcał w
      literaturze
      Trzeci...hm... podoba mu się to, że tyle czytam, że rozmawiam z nim o
      ksiązkach, które mi się podobają, które chcę mu przeczytać a on chce ich
      wysłuchać... ale jeszcze nic się nie rozwinęło A takie wspólne
      czytanie "Mistrza i Małgorzaty" może zbliżyć;)
    • Gość: G. Re: podryw na książkę -update IP: *.aster.pl 18.05.06, 00:21
      Obecnemu męzowi podsuwałam ksiązki, potem nimi w niego ciskałam, a teraz czytamy
      razem - w łózku, przed snem, jak małżenstwo z dwudziestoletnim stazem...
      No, ale mój mąż ma rodziców zapalonych czytelników i takąz siostrę (jeno on się
      na kilka lat wynaturzył z powodu komputera), a dzieciństwo i młodość spedził w
      domu wypełnionym ksiązkami. o zgozo, najwięcej aktualnie czytanych było w WC i
      łazience. Którąż to tradycję dzielnie podtrzymuję.
      • jabeta Re: podryw na książkę -update 18.05.06, 11:47
        półka na książki i gazety w toalecie musowo
    • eeela Re: podryw na książkę -update 18.05.06, 21:58
      Ponoc bylemu swemu partnerowi w oko wpadlam z powodu Boecjusza czytanego na
      lawce na kampusie uniwersyteckim.
      On wpadl w oko, bo okazalo sie, ze juz znal ;-)
      Coz, jednak Boecjusz to nie wszystko, jak czas zweryfikowal :-D
    • ilekobietamalat Re: podryw na książkę -update 19.05.06, 09:24
      ja zawsze w kolejce jestem zaczepiana jak czytam, i wlasciwie to bylo by nawet
      mile,gdyby nie fakt ze zaczepiaja mnie zawsze raczej panie..
      ale i panowie czesto patrza mi sie gleboko w ksiazke;>
    • Gość: klo Re: podryw na książkę -update IP: 62.29.248.* 25.05.06, 07:36
      a ja wczoraj w autobusie jechałam z "Mistrzem i Małgorzatą" pod pachą i
      zauważyłam że jakiś przystojniak cały czas się we mnie wpatrywał...
      myslicie że chciał mnie poderwać....?
      :)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka