Dodaj do ulubionych

Zapomniane książki dla dzieci

    • baronowa.szlochen Re: Zapomniane książki dla dzieci 24.05.11, 14:00
      Czy ktoś z Was pamięta może tytuł książeczki dla małych dzieci o chłopcu, który zrobił tratwę z kolorowym żagielkiem i puścił ją w rejs po jeziorze, a jako pasażera użył psa maskotki swojej siostry, która nie była z tego zadowolona. W każdym razie tratwa zaplątała się w jakieś szuwary i wywróciła. Chłopiec poszedł ją wyciągać i usłyszał jakieś piski. Okazało się, że tam się akurat topił mały piesek. Więc wyłowił tego prawdziwego pieska, a potem pluszowego, który "już nie piszczał jak dawniej, bo coś mu się w brzuchu popsuło". Tego prawdziwego psa nazwali chyba Puk. Książka była chyba kwadratowa, dosyć duża, raczej cienka.
      Z góry dziękuję za pomoc!
      • Gość: qbek4 Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.wsip.com.pl 17.06.11, 12:17
        Moja kolekcja, którą od iluś miesięcy gromadzę na allegro i czytam 6-cio (już 7-dmio) latkowi, a więc raczej dla chłopaków:

        1. cała saga książek o Tomku Wilmowskim Szklarskiego (Trylogia Indiańska za jakiś czas)
        2. Curwood o zwierzętach: Szara Wilczyca, Bari, syn Szarej Wilczycy, Włóczęgi Północy, Władca Skalnej Doliny (seria o "Łowcach" na później)
        3. Meissner: Opowieść pod psem (książki o samolotach, piratach i II wojnie światowej za jakiś czas)
        4. Verne: Tajemnicza Wyspa, Dzieci Kapitana Granta (właśnie się czyta :)), no i niemal cała reszta
        5. Fielder: trylogia: Wyspa Robinsona, Orinoko, Biały Jaguar
        6. Cudowna dla chłopaków Tarnina
        7. London: Biały kieł, Zew Krwi (reszta na później)
        8. Robinson Cruzoe
        9. Wielka, Większa i Największa - Cudo!
        • Gość: parampampam Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.11, 08:34
          > 2. Curwood o zwierzętach: Szara Wilczyca, Bari, syn Szarej Wilczycy,
          > 7. London: Biały kieł, Zew Krwi

          te opisy masakrowania psów też czytasz 7-latkowi ? Gratuluję.
        • Gość: Rabl Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.powiat-legnicki.eu 18.11.13, 08:23
          Właśnie szukałam ciekawych książek dla chłopca. Dzięki
        • Gość: Jolanta Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.14, 20:17
          Weszłam tutaj przypadkiem. I co widzę??? "Tarnina" jedna z moich ulubionych książek z późnego dzieciństwa. Są jeszcze 3 dalsze, kontynuacja losów Tadka.
      • Gość: Kawka Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.avamex.com.pl 17.06.11, 20:13
        Witam,
        Ta książka to"Puk" Heleny Bechlerowej. Była wydana w serii "Kot w butach" ( taki egzemplarz właśnie miała moja córka). Format A4, twarda oprawa, a na okładce piesek Puk we własnej osobie, na łódeczce z żagielkiem ( znakomicie zapamiętałaś szczegóły). Pozdrawiam.
        • baronowa.szlochen Re: Zapomniane książki dla dzieci 18.06.11, 15:25
          Taaaak! To ta! Wielkie dzięki! Jestem pod wrażeniem Twojej wiedzy! :-) Z tym Pukiem to ja, szczerze mówiąc, nie byłam pewna, a gdziekolwiek to wpisywałam, wyskakiwał mi "Puk z Pukowej Górki"... Nigdy bym nie wpadła na to, że to po prostu "Puk".
    • Gość: Mart Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.toya.net.pl 18.06.11, 23:52
      Witam
      Czy kojarzy ktoś może poniższy wierszyk?
      Opowiadałam go jako dziecko, babcia mnie nauczyła, niestety nie wiem kto był autorem, a całego nie pamiętam:(
      Zapamiętany fragment:
      Pewna mała panieneczka
      co nazywa się Haneczka
      wszystkie lalki swe zebrała
      bo je uczyć czytać miała
      Ta litera A się zowie
      Misiu, nie drap się po głowie(..)
      kończy się słowami:
      Ach kłopotów z wami tyle
      muszę iść odpocząć chwilę.

      Cudowny wątek, wspomnienia z dzieciństwa wracają:)
      • Gość: katia Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.11, 23:29
        Z mojego dzieciństwa udało mi sie przechowac jedyna pozycje-Mister Twister-S. Marszaka.

        Opowieśc o biznesmenie amerykańskim ktory wybrał sie na wycieczke do radzieckiego Leningradu.

        Kompletuję teraz biblioteczkę dla wnuczki. Kupuje wszystko od nowa . Pomocne jest bardzo Allegro.
    • johnson123 Pan Samochodzik 01.07.11, 10:59
      Czy ktoś jeszcze pamięta cykl Pan Samochodzik?
      • Gość: katia Re: Pan Samochodzik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.11, 23:54
        Pamiętam cudowna ksiązke radzieckiej autorki pt. Tania i Alonka.
        Zastanawiam sie czy dzisiejsze dzieci zrozumią. Myślę o znalezieniu tej pozycji dla wnuczki. Poradżcie czy warto.
        • else Re: Pan Samochodzik 09.11.11, 15:32
          Też czytałam książkę o Tani i Alonce :) Słabo ja pamiętam, ale chyba nie było tam żadnej nachalnej propagandy. I chyba tam było 'gruszkowe jabłko', bardzo byłam wówczas ciekawa co to takiego. Niestety, ani autora/autorki, ani tytułu nie pamiętam.
        • Gość: Kawka Do KATII - "Tania i Alonka" IP: *.avamex.com.pl 17.11.11, 21:26
          Witam,
          Książkę o Tani i Alonce napisała Lidia. Woronkowa. Aktualnie do kupienia na Allegro. Pozdrawiam.

          allegro.pl/tania-i-alonka-woronkowa-1954-socrealizm-i1929207084.html
    • mrukmrukmruk Re: Zapomniane książki dla dzieci 14.09.11, 14:35
      Może nie tyle co zapomniana, ale mało znana Wodnik ze Starego Lasu - widziałem, że jest wydane przez oficynę wydawniczą Impuls , bardzo fajna bajka/baśń autorstwa Anety Noworyty. Polecam, napisana fajnym stylem.
    • Gość: nastka Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.myslenice.net.pl 22.09.11, 11:30
      Przeczytałam wpisy Was wszystkich i zapomniałam ile mam juz lat...
      Wraz z tytułami książek powróciły wspomnienia deszczowych wakacji, ferii bez śniegu-wtedy najmilej było siedzieć pod kocem i czytać, czytać...
      Moje tytuły:
      "Bitwa o Kozi Dwór: nie pamietam autora
      "mój Księżycowy Pech" Broszkiewicz?
      "Salceson i Mrówki" autor? o czym to było?
      A teraz pytanie:
      książka chyba skandynawska o dziewczynce półsierocie, ojciec? ojczym? trudni sie serowarstwem. Ona poznaje tajemniczą sąsiadkę, która ją leczy ? i pomaga jej potem w gospodarstwie? Więcej nie pamiętam. Czytałam to blisko 40 lat temu :)

      • Gość: Gościowa Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: 178.152.116.* 05.12.11, 20:12
        A czy to nie była "Kasia z dzikiej skały"? tak coś mi się z serami kojarzy ....
    • Gość: Tomek Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: 212.109.132.* 22.09.11, 21:10
      Witam!
      Naprawdę doceniam te wszystkie osoby na tym forum, dzięki którym możliwe jest przypomnienie sobie tytułu czy też autora kiedyś przeczytanych książek. Dzięki Wam choć przez chwilę można powrócić do tych beztroskich chwil dzieciństwa...
      Chciałbym Was prosić o pomoc w znalezieniu tytułów dwóch książek. Pierwsza z nich w mojej pamięci zachowała się tylko w postaci ilustracji z niej pochodzącej. Chłopczyk stojący na moście kolejowym, patrzący przed siebie na ciągnące się po horyzont tory. Przypuszczam, że autor pochodził z ZSRR, ale gwarancji nie dam. I raczej była to niewielka objętościowo książeczka. Natomiast druga książka opowiadała o grupie bohaterów, którzy dzięki wehikułowi czasu przeżywali przygody w różnych okresach historycznych, jak np. w starożytnym Egipcie lub XIX-wiecznej Anglii. Książka ta miała swoją kontynuację i przeznaczona była raczej dla nastolatków. Będę wdzięczny za wszelkie informacje na temat tych książek.
      • Gość: Lulu Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: 89.231.104.* 22.09.11, 21:58
        Ta książka o wehikule czasu, to nie kojarzysz, czy była w postaci broszury? Takie cieniutkie? Bo ja coś takiego kojarzę w takiej postaci. Nie wiem, czy o to Ci właśnie chodzi.
        • Gość: Tomek Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: 212.109.132.* 22.09.11, 22:10
          Nie, to nie była broszurka, tylko normalna książka (a raczej, jak już wspomniałem, dwie). Bodajże każdy rozdział opisywał przygody bohaterów w jakimś okresie historycznym, z którego na koniec rozdziału przenosili się wehikułem w inny.
          • Gość: Lulu Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: 89.231.104.* 22.09.11, 22:20
            Coś takiego kojarzę, ale to było więcej niż 2 książki, chyba. Dzwoni mi w uchu, tylko nie wiem, w którym. Jeśli znajdę trochę czasu, to przekopię kartony z książkami młodzieżowymi, może je znajdę.
            • Gość: Tomek Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: 212.109.132.* 22.09.11, 22:28
              Oczywiście nie upieram się, że były tylko dwie książki. Pamięć bywa jednak zawodna. :) Natomiast do dziś pamiętam dokładnie, gdzie była półka w bibliotece dziecięcej, na której znajdowały się właśnie te książki. Dziś nie ma już tej biblioteki...
              Z góry dziękuję Ci za pomoc!
              • Gość: Lulu Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: 89.231.104.* 22.09.11, 22:54
                Nie wiem, czy pomogę. Ale spróbuję u siebie odszukać te książki i podam Ci tytuły. Może to właśnie te, których szukasz.
                • Gość: Tomek Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: 212.109.132.* 22.09.11, 23:40
                  I za to Ci właśnie dziękuję :)
                  • jottka Re: Zapomniane książki dla dzieci 22.09.11, 23:48
                    ta druga książka to mi się podejrzanie kojarzy z "pięciorgiem dzieci i coś" edith nesbith, tylko że tam dzieci przenosił w różne epoki zaklęciem piaskoludek, specjalnego wehikułu nie było.
                    • Gość: Tomek Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: 212.109.132.* 23.09.11, 10:11
                      Niestety, to nie ta książka. Sprawdziłem jej opisy w Internecie. Moja (moje) była raczej przeznaczona dla nastolatków.
                      • mamarcela Re: Zapomniane książki dla dzieci 26.09.11, 15:34
                        Ewa Lach "Na latającym dywanie"?
    • nasturcja-easy Re: Zapomniane książki dla dzieci 23.09.11, 13:31
      Mam wielką nadzieję, że odezwie się Kawka, zapomniałam tytuł książki w której dzieci szukają koła od wozu na bocianie gniazdo - tylko tyle pamiętam:(
      • mutant12 Re: Zapomniane książki dla dzieci 23.09.11, 16:22
        Jeśli chodzi o pytanie Tomka, to kojarzy mi się seria (chyba dwie książki) Mr Hopkins autorstwa J.J. Herlingera, choć nie wszystko się zgadza. Natomiast z innych wspomnień - czyżby nikt jeszcze nie przypomniał tu "Mgły nad Doliną Wiatrów" Krystyny Boglar? Wyszukiwarka nic nie wyrzuca, a ja pamiętam, że mocno przeżywałam tę książkę. Grupka dzieciaków wraca zeszkoły tytułową Doliną Wiatrów, nadciąga straszna mgła i dzieci się gubią, a w dodatku robi się bardzo ciemno i nadchodzi noc... No dobrze, z perspektywy osoby dorosłej można się smiać, że dzieci się gubią w dolinie, która codziennie wracały, ale może zboczyły z drogi w tę dolinę, nie pamiętam. Myśmy np. w drodze na religię zbaczali w różne miejsca, z których pewnie bym sama nie wróciła nawet bez mgły.
        • Gość: Tomek Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: 212.109.132.* 23.09.11, 21:22
          I jedna z książek z przeszłości odzyskana! Masz rację, to był "Mr. Hopkins". Seria składa się z trzech części, ale ja pamiętałem tylko dwie, gdyż trzecia została wydana po 13 latach po drugiej i dlatego pewnie w mojej bibliotece jej nie było. Dzięki serdeczne!
          • niebieskie.oko Re: Zapomniane książki dla dzieci 23.09.11, 22:29
            Z wielką radością zobaczyłam mój ukochany wątek znowu na górze... Cieszę się że zyje.
            Kłaniam się nisko kawce i wszystkim innym. Dzięki Wam przypomniałam sobie tyle cudnych książek z dzieciństwa. Dwa lata temu, kiedy odkryłam ten wątek ( a było to dokładnie 31 grudnia)tak mnie wciagnął,że postanowiłam własnie tak spędzić sylwestra czytając watek do 4 rano!!!I był to niezapomniany, pełen wzruszeń Sylwester jaki się juz nigdy nie powtórzy w moim życiu.Pozdrawiam wszystkich!!!
        • Gość: majolika2 Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.avamex.com.pl 26.09.11, 10:45
          Tak , ja tez bardzo lubiłam tę książkę (mam kilka pozycji Boglar w swojej bibliotece). A na Allegro wiele egzemplarzy w niewysokiej cenie:)). Pozdr.
          allegro.pl/listing.php/search?sg=0&string=mg%C5%82a+nad+dolin%C4%85+wiatr%C3%B3w
          • mutant12 Re: Zapomniane książki dla dzieci 26.09.11, 18:58
            O, super! Może się skuszę. Parę książek z dzieciństwa już "odzyskałam" poprzez antykwariaty i serwisy aukcyjne. Ot, choćby "Kichusia majstra Lepigliny", "Pięć przygód detektywa Konopki" czy "Tajemnicę zielonej pieczęci"
            O właśnie, przypomniała mi się jeszcze jedna fajna książka - "Tajemnica białego pokoju" Marty Tomaszewskiej. Muszę za nią powęszyć. Lubię/lubiłam też książki Chmielewskiej o Janeczce i Pawełku oraz o Teresce i Okrętce.
            • inka.0202 Re: Zapomniane książki dla dzieci 09.02.16, 21:57
              Jeśli o Krystynie Boglar mowa, to może pamiętacie Każdy pies ma dwa końce i Nie głaskać kota pod włos?Do tej pory też chyba nie wspomnieliśmy o kilku fajnych książczkach typu O piracie Rumbarbari, Oto jest Kasia Jaworczakowej, a nawet o kultowym Karlssonie z dachu ;))
      • Gość: Kawka Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.avamex.com.pl 26.09.11, 15:18
        Witam,
        Wywołana do tablicy zgłaszam się ochoczo. Książka , o którą pytasz to "Gniazdo na szkole "; jej autorem jest amerykański pisarz pochodzenia holenderskiego - Meindert De Jong ( w Polsce wydano jeszcze dwie jego książki dla dzieci: "Wracaj do domu, Karmelku" i "Sydraczek'). Akcja powieści rozgrywa się w małej holenderskiej wiosce rybackiej Shora. Sześcioro przyjaciół za wszelką cenę i różnymi sposobami usiłuje zdobyć koło na gniazdo dla bocianów A wszystko zaczęło się od napisanego przez Linę opowiadania o bocianach i stwierdzenia, że te ptaki nigdy nie przylatują do ich wioski...Świetna narracja, mnóstwo zabawnych sytuacji i piękne realistyczne ilustracje Leonii Janeckiej. Pozdrawiam !!!
      • Gość: Kawka Do nasturcji-easy IP: *.avamex.com.pl 26.09.11, 15:22
        Chciałam odpowiedzieć na Twój post także na adres gazetowy, ale go nie masz- więc odpowiedź na swe pytanie masz powyżej. Pozdr.
        • nasturcja-easy Re: Do nasturcji-easy 27.09.11, 10:02
          Śliczne dzięki za odpowiedź. Wystarczył tytuł i już szufladka w pamięci się otwiera ;)
          Mam jeszce jedną prośbę. Tę książkę czytałam na początku lat 70. Nie pamiętam autora ani tytułu. Bohaterka to półsierota, chowana przez ojca? ojczyma? Mieszkają w górach. Kraj? Wypasa owce lub kozy. Ojciec wyrabaia sery. W sąsiedztwie zamieszkuje kobieta(odludek). Wszyscy od niej stronią. Bohaterka ulega wypadkowi, lub uciekają jej zwierzęta i ta sąsiadka jej pomaga. Potem zaprzyjaźniają się ze sobą . Sąsiadka odludek okazuję się pomocna w sprawach prowadzenia gospodarstwa, a potem zostaję mamą dla dziewczynki?
          Pozdrawiam!
          • Gość: anka Re: Do nasturcji-easy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.11, 06:34
            Wydaje mi się, że to "Kasia z dzikiej skały" - Jacqueline Verly
            • nasturcja-easy Re: Do nasturcji-easy 06.10.11, 12:39
              TAK!!!
              To jest ta książka. Bardzo Ci dziękuję!!!
    • 2-mika88 Re: Zapomniane książki dla dzieci 27.09.11, 00:40
      Tak się cieszę, że ten wątek nadal żyje, i to już 8 lat!!! Coś niesamowitego! A jaka przyjemność! Wyrazy ogromnego podziwu dla Kawki i jej wiedzy.
      Ja chciałam przypomnieć "Kajtkowe przygody" o bocianie ze złamanym skrzydłem, przygarniętym do gospodarstwa i jego przygody. No i moje ukochane "Dzieci pana Majstra", o Majstrze Tygodniu, imć Niedzieli i ich sześciorgu dzieciach o imionach dni tygodnia, które wybrały się do ogrodu wróżki. Niestety były niegrzeczne i zostały zamienione za karę w świnki... A uratowała je najmłodsza Sobótka. Morał do dziś pamiętam: "I niech każde z was pamięta, cudza własność to rzecz święta!"
      Bardzo proszę też o pomoc. Od lat prześladuje mnie wspomnienie o książce, której bohaterka była dziewczynka o imieniu Poziomka. Pamiętam niesłychany baśniowy klimat tej książki i... chyba nic więcej. Wydana chyba we wczesnych latach 60-tych. Kawko, może pamiętasz:)))?
      • mamarcela Re: Zapomniane książki dla dzieci 27.09.11, 09:28
        Julia Hartwig i Artur Międzyrzecki "Pierwsze przygody Poziomki" i "Pan Nobo".
        • 2-mika88 Re: Zapomniane książki dla dzieci 27.09.11, 15:52
          Mówisz i masz! Kochana mamomarcela, dzięki wielkie za Poziomkę! Męczyło mnie to już od lat. Raz jeszcze dziękuję, może uda mi się kupić gdzieś na allegro albo w antykwariacie. Pozdrawiam
          Mika
          • 2-mika88 Re: Zapomniane książki dla dzieci 27.09.11, 23:50
            Kupiłam dzisiaj "Pana Nobo" na Allegro! Hurra! Raz jeszcze dzięki!
    • maski123 Re: Zapomniane książki dla dzieci 30.09.11, 15:18
      A baśnie braci Grimm?.Wprawdzie okrutne ale pokazujące,że zło przegrywa a dobroć,prawda wygrywa:)
      • Gość: Agnieszka Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.11, 11:31
        A ja zwracam się z prośbą o odnalezienie wiersza. Jak byłam mała dziadek mi go recytował, wiem że był rymowany, pamiętam fragment "Gdzie ten dąb? Chłop go ściął? Gdzie ten chłop? W wodę wpadł? Gdzie ta woda? potem coś było "Gdzie te gołębie? W lesie na dębie"
        • nasturcja-easy Re: Zapomniane książki dla dzieci 11.10.11, 13:40
          Czy chodzi o to?
          Opowiem Ci bajkę ,
          jak kot palił fajkę.
          Na długim cybuchu ,
          Spalił sobie ucho,
          A gdzie to ucho?
          -Woda porwała,
          A gdzie ta woda?
          -Gołębie wypiły,
          A gdzie gołębie?
          - Na dębie,
          A gdzie ten dąb?
          - Siekierka zrąbała,
          A gdzie ta siekierka?
          - U chłoopa za pasem,
          A gdzie ten chłop?
          - Umarł pod progiem,
          A jak mu grali?
          - Baranim rogiem.

          autor nieznany
          • Gość: hankaskakanka Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.aster.pl 12.10.11, 14:06
            moja kochana to Nie płacz koziołku Michałkowa i Jak Wojtek został strażakiem
            dzieki temu wątkowi przypomniałam sobie dom pod kasztanami, kupiłam na allegro i własnie z córka czytamy :)

            wielkie dzieki
            • kaya2002 Re: Zapomniane książki dla dzieci 22.01.12, 18:36
              Witam wszystkich! Co za cudny wątek, przeczytałam od deski do deski i przypomniałam sobie o wielu ukochanych książkach z dzieciństwa.
              Dręczy mnie od dawna niemożność odnalezienia dwóch książek, spędziłam cale godziny w internecie wpisując różne kombinacje słów- bez skutku. Proszę o pomoc!
              Pierwsza ksiązka opowiada o przygodach "baby", mam wrażenie, że nazywała się Dziw Baba? Albo jakoś tak. Pewnego dnia napotyka płaczącą młodą mamę, której dzieci (chyba dwie dziewczynki) zaginęły. Nie pamiętam skąd owa Baba wie, że wpadły one do Podziemnego Miasta, i tam się udaje. W tym mieście wszystko jest mniejszych niż ludzkie rozmiarów, pamiętam scenę, gdy Baba nie mieści się w ichnim autobusie czy też metrze. Jest tam wielkie jezioro, a na nim wyspa z zamkiem (?), i pływa po jeziorze łodzią galernik o imieniu Gwidon (Gwizdon?). Baba odnajduje dzieci (mam wrażenie, że imię jednej dziewczynki to Jagódka) i oddaje matce. I chyba zakrywa wejście do Podziemnego Miasta... Już nie jestem pewna co pamiętam, a co przekręciła wyobraźnia. Uwielbiałam tę książkę i rzykro mi, że tak słabo ją pamiętam.
              Druga książka była chyba napisana przez Francuza, i był to (chyba! Ach, ta pamięć) zbiór opowiadań o przygodach dwóch malych siostrzyczek, jedna miała na imię Alina? Mieszkały na wsi z rodzicami i było tam dużo zwierząt, które mówiły. Mam wrażenie, że wszystkie te opowieści były smutne. Pamiętam jedną, gdy przywędrowała do nich niewidoma mysz, i chytrze namówiła psa dziewczynek, by "przejął" od niej ślepotę, a ona obiecała mu, że będzie jego przewodnikiem. Pies zgodził się, ale myszka po odzykaniu wzroku uciekła.
              Z góry dziękuję za pomoc i pozdrawiam :)
              • wierzba_b Re: Zapomniane książki dla dzieci 19.02.12, 03:23
                Kayu, ta druga ksiażka to "Czerwone opowieści kota ze starej wierzby", autor Macel Ayme. Siostry nazywają się Delfina i Marynia. Klimat jest istotnie niesamowity, trochę cyniczny, trochę brutalno-naturalistyczny, a za główne czarne charaktery robią Rodzice. Są też "Niebieskie opowieści..", ale tej książki nie miałam w ręku.
                • wierzba_b Re: Zapomniane książki dla dzieci 19.02.12, 03:24
                  Marcel Ayme, przepraszam za literówkę.
    • swiecaca Re: Zapomniane książki dla dzieci 12.10.11, 16:22
      może ktoś pamięta taką książkę. bohaterami były lalki które uciekły bodajże z teatru lalek. ich marzeniem było stać się prawdziwymi ludzmi. chyba 2 chłopców i 2 dziewczynki. autor polski albo rosyjski, tak mi się wydaje. byłabym wdzięczna za pomoc.
      • Gość: ona Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.11, 15:51
        szukam listy lektur, które obowiązywały przed reformą z 2007 roku, przekopałam trochę internet i nic nie ma ;\\\
      • Gość: Kawka do świecacy Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.avamex.com.pl 14.10.11, 11:58
        Witam,
        Książka, o którą pytasz, to "Dzieci i lalki" Mieczysławy Buczkownej. Piękne ilustracje Danuty Imielskiej - Gebethner.
        "To opowieść o czterech lalkach z teatrzyku kukiełkowego, które chciały zostać normalnymi dziećmi. Jedyną osobą, któramogla tego dokonać, był pewien doktor. Lalki jednakże nie znały jego adresu. Na skutek pośpiechu inny doktor, do którego lalki zwróciły się o pomoc, podał jedynie, że doktor wyjechał do Chałup. Duda, Nono, Beksia i Papla z prawdziwą determinacją ruszają w Polskę, by odszukać doktora. Niestety, nie mając pojęcia o geografii, sądzą, że doktor zamieszkał w jakiejś "chałupie" " - cytat z Biblionetki.
        Pozdrawiam.
        • Gość: Kawka do świecacy - okładka IP: *.avamex.com.pl 14.10.11, 12:04
          cdn3.asteroid.pl/c11/a.swistak.pl/027/349/27349650_1024.jpg
        • swiecaca do świecacy Re: Zapomniane książki dla dzieci 14.10.11, 16:45
          tak! tak! dzięki!!!
          • Gość: Zgredka Zapomniane książki dla dzieci IP: *.elc.uni.wroc.pl 03.11.11, 14:32
            Witam,
            dopiero przed kilkoma dniami trafiłam na ten wątek. Tyle jest wspaniałych książek, których dotąd nie poznałam, i nie wiem, czy jeszcze zdążę to zrobić. Ale będę się starać.
            A teraz prośba o pomoc:
            miałam w dzieciństwie książeczkę, którą ktoś podarował dla mnie mojej babci. Już wtedy nie miała okładki i pierwszych 12 stron. Do dziś nie wiem, jaki był jej tytuł i kto był jej autorem. Była to opowieść o zajączku, adoptowanym przez Gęś Agatę; zajączek dostał imię Feliks. Feliks miał różne przygody, pływał po jeziorze w łódce z kory i zjadł żagiel z kapuścianego liścia;dostaje buciki, które go gniotą, i rozdeptuje je koleżanka ze szkolnej ławki, Świnka; choruje na koklusz i w ramach kuracji odbywa podróż w koszu listonosza Pana Bociana (jako paczka - bo dzieci nie wolno było listonoszowi przewozić). Trasa listonosza jest wyrysowana na mapie Polski w obecnych granicach, książka musiała więc być wydana po roku 1945, i z pewnością przed 1956. Ilustracje są czarno-białe, rysowane kreską, nie podpisane; książka nie posiada też informacji o tytule na kolejnych składających się na nią zeszytach.
            Bardzo jestem ciekawa, kto to właściwie napisał i jak się zaczyna...
            • Gość: Zgredka Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.elc.uni.wroc.pl 03.11.11, 14:39
              I jeszcze: nie mogę sobie przypomnieć, z jakiej książki pochodzą dwa wiersze, jeden jest o domowym majsterkowiczu, który więcej szkodzi niż naprawia ("Pod stalówką tkwi agrafka, było pióro, jest sikawka"), powtarzają się słowa "Ja to naprawię, ja to ulepszę", a na obrazku pod wierszem był chłopak zaczytany w czasopiśmie "Młody technik".
              Inny wiersz z tego samego tomu zaczynał się tak:
              "Jestem jasnowidzem, znam twych myśli treść.
              Jesteś troszkę głodny, wiem, co chciałbyś zjeść.
              Lubisz pomidory... - Oj, lubię szalenie!
              Bułkę z salcesonem... -To pyszne jedzenie!
              Gdybym dał ci chałwy, byłbyś bardzo rad.
              -Chałwę orzechową bez przerwy bym jadł."
            • Gość: bibik Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.11, 19:41
              witam pamiętacie moze tytuł książki o chłopcu który znalazł w swojej wannie gadającego krokodyla i razem poszukiwali zaginionej pieczeci królewstwa krokodyli nad jakims jeziorem?
              • mkw98 Re: Zapomniane książki dla dzieci 03.12.11, 16:09
                Myślę, że chodzi o książkę Jadwigi Ostapowicz "Ali Gator" (bo to był aligator, nie krokodyl : ) (
                • Gość: bibik Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.12, 21:45
                  super dzięki to był ali gator 15 lat szukałem tego tytułu jeszcze raz dziękuje
            • yanga Re: Zapomniane książki dla dzieci 26.02.12, 11:59
              Ta książeczka to "Feliks, król wiewiórek", ale niestety autora nie pamiętam. Tego Feliksa porwały wiewiórki i zrobiły swoim królem, ale on był tam bardzo nieszczęśliwy i... już nie pamiętam, jak, ale wrócił w końcu do Gęsi Agaty i chyba miał też przyszywanego tatę Gąsiora Marcina. Mój Boże, jak ja tęsknię za tą książeczką! Pamiętam te ilustracje...
              • yanga Re: Zapomniane książki dla dzieci 26.02.12, 12:19
                To do Zgredki było!
              • Gość: Zgredka Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.azylnet.com 26.02.12, 19:27
                No, nareszcie coś o 'moim' Feliksie! Mam tę książeczkę, ale od strony 13, więc ani tytułu, ani autora nie znałam. Poszukuję od kilku lat, nareszcie jakiś trop.\! Serdecznie dziękuję, Yango.
                Wszystko się zgadza, wiewiórki i kum Marcin też.
                Feliksa wybawiła sroka, która chętnie zgodziła się zostać królem wiewiórek, wzięła od niego koronę i królewski płaszcz, a on uciekł - co prawda prosto w pazury Lisa, ale jednak udało mu się uratować. Do wiewiórek wysłano list, w którym objaśnia się im, że Feliks jest na razie za młody, i że zgodzi się pełnić obowiązki króla, kiedy dorośnie i zmądrzeje...
                Zeskanowałam książeczkę, jeśli podasz adres e-mail, podeślę porcjami to co mam: bez początku i z brakującą stroną w środku...
                • Gość: Zgredka Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.azylnet.com 26.02.12, 19:54
                  Ach, wyszukało mi się w wyszukiwarce! Autor: Hanna Mokrzycka, ilustracje: Czesław Wielhorski. Napisali, że wydana była w 1958 roku, czy to nie było wcześniej? Ale tego już chyba się nie sprawdzi, i nie jest to najważniejsze.
                  Yango, jesteś wielka!
                  • yanga Re: Zapomniane książki dla dzieci 27.02.12, 10:57
                    To musiało być następne wydanie, w 1958 to ja już byłam na studiach :-) Moje było z lat późno czterdziestych. Dziękuję za przypomnienie treści i tego, że Marcina nazywano kumem. Pamiętam też, że ta świnka była wychowywana w wielkiej czystości i kiedyś mama wystroiła ją właśnie w nową sukienkę, a ona wytarzała się w błocie. Zgredko, jesteś pierwszą osobą, która pamięta tę książkę, ja też ją bardzo lubiłam. Oczywiście bardzo ucieszę się ze skanu adres to oczywiście yanga@gazeta.pl .
        • juz_gdzie_indziej do Kawki i innych zapaleńców - może się uda... 28.12.11, 18:56
          Witam,
          jestem zafascynowana tym wątkiem i jego dłuuuugim życiem;-)
          Do książek - niesłusznie - zapomnianych dorzuciłabym jeszcze KIERDEJ, autor I. Gajewska, o panienkach z pensji, które z powodu usterek "kanalizacyjnych" przenoszą się na semestr do starego zamczyska w Galicji. Mój egzemplarz był wydany PRZED 1942, akcja dzieje się na poczatku XX wieku, cudowna nieco archaiczna polszczyzna...

          I oczywiście mnóstwo innych (częściowo tu już wspomnianych): TAJEMNICZY OPIEKUN Webster, BŁĘKITNY ZAMEK Montgomery, KAPITANÓWNA Krippendorf / Pruszkowska, KSIĘGA DŻUNGLI Kipling, PIOTRUŚ PAN Barrie, DOLINA ŚWIATŁA Minkowski, TOMKI Szklarskiego, DOKTOR DOLITTLE Lofting, CZARODZIEJSKI MŁYN Afanasiew i wiele, wiele innych, które odzyskałam dzięki Waszym wpisom...

          Może jeszcze pomożecie mi rozwiązać zagadkę książki z mojego dzieciństwa (czytałam ją przed 1980, wątpię, żeby wtedy była nowa). To baśń (raczej jedna, niż zbiór, ale głowy nie dam), pamiętam wątek księcia / następcy tronu, który odziedziczył po ojcu pierścień, mający go ostrzegać przed złymi czynami... początkowo książe słuchał pierścienia (ostrzeżenie miało formę ukłucia - pierścień kłuł go w palec), ale dość szybko mu się to znudziło i pierścień zdjął... I jeszcze kojarzy mi się wątek podróży na dziwnych stworzeniach (żadne tam typowe smoki/jednorożce/gryfy...), podobne odczucia miałam przy Sapkowskim - WIEŻA JASKÓŁKI, rozdzial 7, podróż Geralta na pukaczu po spotkaniu z elfem o imieniu Avallac'h.

          Pozdrawiam wszystkich, którzy nadal umieją / chcą czytać formy dłuższe niż artykuł w internecie;-)
          • 2-mika88 Re: do Kawki i innych zapaleńców - może się uda.. 28.12.11, 21:34
            Niestety nie kojarzę baśni, o której piszesz, ale przypomniałaś mi świetny cykl powieści Marii Pruszkowskiej "Przyślę panu list i klucz", o rodzinie uwielbiającej czytanie, przerzucającej się cytatami i żyjącej w rytm literatury, następnie "Piękne dni Aranjuezu" , wojna od zabawnej strony i była jeszcze jedna, ale tytułu nie pamiętam. Wszystkie ciepłe i wesołe. Zwłaszcza pierwszą polecam wszystkim miłośnikom literatury...
            • Gość: Kawka Pruszkowska ....Re: do Kawki i... IP: *.avamex.com.pl 29.12.11, 10:25
              Witam,
              Druga część perypetii rodziny namiętnych "czytaczy to "Życie nie jest romansem, ale...". Pozdrawiam i też polecam.
          • Gość: kocisko Re: do Kawki i innych zapaleńców - może się uda.. IP: *.net.autocom.pl 28.12.11, 22:58
            Odnośnie tej podróży na dziwnych stworzeniach - nie mam pewności , ale kojarzy mi się z jakimś opowiadaniem Ewy Białołęckiej które czytałam daaaaaawno , daaaaawno temu w "Nowej Fantastyce" - stwory nazywały się " waje " czy jakoś tak . Niestety nie pamiętam tytułu....
            • juz_gdzie_indziej Re: do Kawki i innych zapaleńców - może się uda.. 29.12.11, 20:16
              Dzięki, ale Ewa Białołęcka (ur. 1967) jest ode mnie raptem parę lat starsza, a ja tę książkę czytałam PRZED 1980...

              Może jeszcze ktoś ma jakieś skojarzenia - wydaje mi się, że łatwiej przypomnieć sobie księcia, który znudził / zdenerwowal się ojcowym pierścieniem i zdjął go, by móc czynić źle bez poczucia winy i kary...
      • Gość: Kawka Do KATII i ELSE - "Tania i Alonka" IP: *.avamex.com.pl 17.11.11, 21:28
        Witam,
        Książkę o Tani i Alonce napisała Lidia. Woronkowa. Aktualnie do kupienia na Allegro. Pozdrawiam.
        • Gość: Zgredka Re: "Tania i Alonka" IP: *.azylnet.com 20.11.11, 18:38
          Książka "Tania i Alonka" w języku oryginału (rosyjskim) nosi tytuł Пoдрyжки идyт в шкoлy .
          Można tę książkę ściągnąć na przykład pod tym adresem (nie tylko pod tym), w kilku różnych formatach:
          bookz.ru/authors/lubov_-voronkova/podrujki_445.html
          • mutant12 Re: "Tania i Alonka" 21.11.11, 22:09
            O ile wiem, książeczek o Tanii i Alonce było w ZSRR kilka, choć może istniało wydanie zbiorowe. Jedna na pewno nazywała się "Sołniecznyj dieniok". Natomiast w Polsce wyszła chyba tylko jedna, dość gruba, i nie wiem, czy obejmowała wszystkie, czy część. Autorka - Lubow' Woronkowa, nie Lidia. Rzewnie wspominam tę książkę!
            • Gość: klisha Kora i Demeter w powieści dla młodzieży IP: *.blast.pl 29.11.11, 03:59
              Czy ktoś z Was kojarzy może książkę dla młodzieży, której akcja rozgrywała się na dwóch planach - pierwszy to przeżycia nastoletniej dziewczyny, drugi mit o Demeter i Korze. To się jakoś tak ładnie przeplatało i uzupełniało. Wydaje mi się, że napisał to mężczyzna i że książka została wydana jakoś w latach 70-tych, 80-tych, ale nie jestem pewna. Czy ktoś może podpowiedzieć mi tytuł i autora?
              • Gość: Gościowa Re: Kora i Demeter w powieści dla młodzieży IP: 178.152.116.* 05.12.11, 11:10
                A czy nie chodzi tu o "Może nie, Może tak" Ewy Nowackiej? Ale tam był cały szereg mitów, nie tylko o Korze
    • Gość: klisha Kora i Demeter w powieści dla młodzieży IP: *.blast.pl 29.11.11, 04:02
      Czy ktoś z Was kojarzy może książkę dla młodzieży, której akcja rozgrywała się na dwóch planach - pierwszy to przeżycia współczesnej nastoletniej dziewczyny, drugi mit o Demeter i Korze. To się jakoś tak ładnie przeplatało i uzupełniało. Wydaje mi się, że napisał to mężczyzna i że książka została wydana jakoś w latach 70-tych, 80-tych, ale nie jestem pewna. Czy ktoś może podpowiedzieć mi tytuł i autora?
    • mutant12 Pokój na poddaszu 05.12.11, 11:01
      Z rozrzewnieniem wspominam "Pokój na poddaszu" Wandy Wasilewskiej. W moich czasach nie mogło już być mowy o tym,żeby ta książka była lekturą, ale znalazłam ją na półce u babci, z której to półki przeczytałam wszystkie książki mniej lub bardziej nadające się dla dzieci. Dziś wiem, kim była p. Wssilewska, i trudno mi pochwalać jej działalność polityczną, lecz książkę wspominam z nostalgią. Czwórka dzieci po śmierci mamy zostaje sama, bez środków do życia. Najstarsza dziewczyna - Ania - skończyła niedawno 18 lat i to ona przejmuje opiekę nad rodziną. Przerywa naukę i idzie do pracy w fabryce, żeby pozostałych nie zabrano do sierocińca. Bieda, az piszczy, ale wszyscy doceniają to, że ich nie rozdzielono, i sobie radzą. Najbardziej utkwiła mi w pamięci scena, jak każde z dzieci oprócz najmłodszego w tajemnicy przed pozostałymi kombinuje, jak załatwić prezenty i wystrój na święta. Starszy chłopak (Ignaś?) najmuje się bodaj do przedaży choinek i dostaje drzewko oraz parę groszy, za które kupuje prezenty. Młodsza dziewczynka (Zosia?) też coś załatwia. I święta są. Miło myśleć o takiej prostocie i radości w dzisiejszych czasach, kiedy taka komercja, zatłoczone centra handlowe, nie wiadomo, co kupić, żeby ten ktoś już tego nie miał. Tęsknię za takim życiem - nie za biedą, ale za tym, żeby cieszyć się drobiazgami i mieć wokół siebie życzliwych ludzi, nie musieć się martwić, że mi ktoś zhakuje konto w banku i zostanę z niczym albo zrujnuje mnie loteria komórkowa, na którą się wcale nie zapisałam...
      • Gość: kocisko Re: Pokój na poddaszu IP: *.net.autocom.pl 07.12.11, 22:28
        Ja mam tak samo - uważam , że jest to jedna z najbardziej ciepłych powieści o wartościach które dawno zaginęły . Jest to swoisty absurd , bo wszyscy wiemy kim była autorka i jaką rolę odegrała w naszej historii , tymczasem ta powieść mogłaby z powodzeniem zastąpić cukierkowe opowiastki o świętych propagowane przez kościół stojący po przeciwnej niż W.W. stronie barykady - tu jednak obie strony grają w tej samej druzynie (przy czym W.W.prowadzi) .Nie pamętam zbyt wielu szczegółow , ale poruszyła mnie scena , kiedy Anka zatrzymuje się przed sklepem z materiałami i słyszy rozmowę 2 dziewczyn, z których jedna zachwyca się kolorową tkaniną , natomiast druga gasi jej entuzjazm mówiąc , że to przecież tylko bawełna ... Anka która pracuje ponad siły właśnie w fabryce bawełny czuje niesamowity żal .... To przecież całe jej życie....
        Pamiętam , ze ryczałam nad tą książką ...
        • Gość: Zgredka Porazińska IP: *.azylnet.com 29.12.11, 11:29
          Czy ktoś pamięta "Kto mi dał skrzydła" Porazińskiej?
          Przyznaję uczciwie, że nie przeczytałam wszystkich wpisów tego wątku z powodu braku czasu oraz bólu oczu; jednak w tabeli, którą ktoś pracowicie zestawił, tego tytułu nie ma.
          W starszych klasach szkoły podstawowej mogłam ją czytać raz za razem, sympatia do książki objęła postać bohatera, Jana Kochanowskiego, i jego twórczość.
          • aqua48 Re: Porazińska 03.01.12, 18:14
            Kochałam tę książkę i Kochanowskiego, tak, że z rozpędu Treny wchłonęłam bez wysiłku dziecięciem będąc.
            Bardzo mi się podobało również: "W cieniu Hetyckiego sfinksa"
            I taka książka, której tytułu nie pamiętam o córce kapitana okrętu, która mustruje się potajemnie na tę jednostkę ojca jako chłopak. Pamiętam scenę kiedy w jakimś porcie tęskniąc za kobiecością wkłada sukienkę i idzie sobie zrobić manicure i potem już z powrotem w przebraniu, jej ukochany, który wciąż myśli, że ona jest chłopcem patrzy ze zgrozą na te jej wyszlifowane i pomalowane paznokcie.
            • Gość: kocisko Re: Porazińska IP: *.net.autocom.pl 03.01.12, 21:48
              tytuł "Córka kapitana okrętu"
              autor Irena Szczepańska - też bardzo lubiłam tę powieść
              • kaya2002 Re: 22.01.12, 18:40
                Witam wszystkich! Co za cudny wątek, przeczytałam od deski do deski i przypomniałam sobie o wielu ukochanych książkach z dzieciństwa.
                Dręczy mnie od dawna niemożność odnalezienia dwóch książek, spędziłam cale godziny w internecie wpisując różne kombinacje słów- bez skutku. Proszę o pomoc!
                Pierwsza ksiązka opowiada o przygodach "baby", mam wrażenie, że nazywała się Dziw Baba? Albo jakoś tak. Pewnego dnia napotyka płaczącą młodą mamę, której dzieci (chyba dwie dziewczynki) zaginęły. Nie pamiętam skąd owa Baba wie, że wpadły one do Podziemnego Miasta, i tam się udaje. W tym mieście wszystko jest mniejszych niż ludzkie rozmiarów, pamiętam scenę, gdy Baba nie mieści się w ichnim autobusie czy też metrze. Jest tam wielkie jezioro, a na nim wyspa z zamkiem (?), i pływa po jeziorze łodzią galernik o imieniu Gwidon (Gwizdon?). Baba odnajduje dzieci (mam wrażenie, że imię jednej dziewczynki to Jagódka) i oddaje matce. I chyba zakrywa wejście do Podziemnego Miasta... Już nie jestem pewna co pamiętam, a co przekręciła wyobraźnia. Uwielbiałam tę książkę i rzykro mi, że tak słabo ją pamiętam.
                Druga książka była chyba napisana przez Francuza, i był to (chyba! Ach, ta pamięć) zbiór opowiadań o przygodach dwóch malych siostrzyczek, jedna miała na imię Alina? Mieszkały na wsi z rodzicami i było tam dużo zwierząt, które mówiły. Mam wrażenie, że wszystkie te opowieści były smutne. Pamiętam jedną, gdy przywędrowała do nich niewidoma mysz, i chytrze namówiła psa dziewczynek, by "przejął" od niej ślepotę, a ona obiecała mu, że będzie jego przewodnikiem. Pies zgodził się, ale myszka po odzykaniu wzroku uciekła.
                Z góry dziękuję za pomoc i pozdrawiam :)
                • wositelec Książka ilustrowana dla dzieci 23.01.12, 10:50
                  Szukam bajki, w której głównym motywem było szukanie klawiszy muzycznych (chyba ich zbieranie jak w lesie). Niestety, w aktualnym momencie uciekł mi już tytuł i autor. Pamiętam, że opisane były klawisze białe (długie) i czarne (krótkie). Wiem, że występowały również nuty i klucz wiolinowy (tak mi się przynajmniej wydaje). Na 100% występował niski, gruby mężczyzna o imieniu Bas i wysoki szczupły o imieniu Tenor (pamiętam, jak pisało "Bas i Tenor"). Wiem, że do tekstu dołączone były bogato zdobione, kolorowe ilustracje. Na pewno w języku polskim, ale nie mam pewności, czy polska bajka. Książka ilustrowana.
                  • wositelec Re: Książka ilustrowana dla dzieci 23.01.12, 23:24
                    wositelec napisał:

                    > Szukam bajki, w której głównym motywem było szukanie klawiszy muzycznych (chyba
                    > ich zbieranie jak w lesie). Niestety, w aktualnym momencie uciekł mi już tytuł
                    > i autor. Pamiętam, że opisane były klawisze białe (długie) i czarne (krótkie).
                    > Wiem, że występowały również nuty i klucz wiolinowy (tak mi się przynajmniej w
                    > ydaje). Na 100% występował niski, gruby mężczyzna o imieniu Bas i wysoki szczup
                    > ły o imieniu Tenor (pamiętam, jak pisało "Bas i Tenor"). Wiem, że do tekstu doł
                    > ączone były bogato zdobione, kolorowe ilustracje. Na pewno w języku polskim, al
                    > e nie mam pewności, czy polska bajka. Książka ilustrowana.

                    Już znalazłem! Wpisałem w Google Grafika "Bajka o nutkach" i się znalazło. Niebywałe!!! To dzieło Lidii Bajkowskiej "Bajka o Piosence i nutkach - muzyka dla najmłodszych". Profesorowie nazywali się jednak Bas i Wiolin.

        • echo1111 Re: Pokój na poddaszu 21.12.12, 14:10
          Pokój na poddaszu - jedna z moich ukochanych książek. Starszemu dziecku czytałam wielokrotnie i młodszemu też będę jak podrośnie. Ta książka ukierunkowuje na to co w życiu ważne i uczy doceniać to co się ma. W dzisiejszych skomercjalizowanych czasach jest jak łyk wody ze źródełka :) Teraz dopiero doczytałam życiorys autorki i jestem zaskoczona, sama nie wiem co o tym myśleć hmm
    • przeprowadzacz22 Re: Zapomniane książki dla dzieci 06.02.12, 01:05

      To i ja skorzystam z tematu i spytam o dwie książki.

      Pierwszej akcja dzieje się podczas II wojny światowej, jeśli dobrze pamiętam, na Śląsku Cieszyńskim. Główną bohaterką jest dziewczyna, która z początku wbrew sobie, ale później akceptuje miłość do niemieckiego żołnierza, który pomaga jej i jej rodzinie.

      Druga, to powieść dla dorastających panienek. Główna bohaterka przebywa na pensji, gdzie jest najważniejszą postacią, dopóki nie pojawia się inna, młodsza dziewczynka. Najpierw żywi do niej głęboką niechęć i zazdrość, ale kiedy mała zostaje porwana przez Cyganów, wyrusza aby ją uratować.
      • mkw98 Re: Zapomniane książki dla dzieci 06.02.12, 09:52
        Wydaje mi się, że ta druga to "W świecie dziewcząt" Elisabeth Meade.
        • przeprowadzacz22 Re: Zapomniane książki dla dzieci 06.02.12, 21:37

          Zamówię książkę by się przekonac czy to to :)
          • netka_71 Re: Zapomniane książki dla dzieci 08.02.12, 13:34
            Cudowny wątek!! Brawo dla pomysłodawcy!
            Tyle wspomnień. Ja również chciałabym podzielić się z Wami moimi ulubionymi książkami z dzieciństwa:
            -„ Jak Bettina wracała ze szkoły” E. Shaw
            -„Opowiedział dzięcioł sowie” J. Brzechwa
            -„Wiewiórka Rudka” H. Massny
            -„Przygody Filonka Bezogonka” G. Knutsson
            Oprócz Bettiny pozostałe (i wiele innych) posiadam i strzegę jak największy skarb.
            Pozdrowienia dla fanów tego wątku.
            • hania_jk Re: Zapomniane książki dla dzieci 21.02.12, 10:58
              Przeklejam wątek smoo, kilka postów niżej. Mnie też ta książka "męczy" :) Kto pomoże?

              "Witam,
              Od kilku dni chodzi za mną książka z dzieciństwa kórej tytułu nie potrafię sobie przypomnieć. Książka była wydana w formacie komiksowym - zszyta zszywkami. Bogato ilustrowana - chyba nawet na każdej stronie była iilustracja. Opowiadała historię pomarańczy która chciała spróbować świecić tak jak słonce. i bodajrze słonce pozwoliło jej poświecić, aż w końcu pomarańcza pękła i zalała całe miasteczko sokiem pomarańczowym...
              Cechą charakterystyczną była postać takiego kudłatego stwora który tam występował. ogolnie ilustracje były lekko dziwne..
              Jak się teraz zastanawiam to wydaje mi się że mógł to być zbiór opowiadań o przygodach mieszkańców tego miasteczka. "

              Czy ktoś kojarzy, potrawi powiedzieć co to za książka?
              • mkw98 Re: Zapomniane książki dla dzieci 21.02.12, 11:25
                Mirosław Stecewicz, "Na wyspie Umpli-Tumpli" : )
                • mkw98 Re: Zapomniane książki dla dzieci 21.02.12, 11:31
                  Uwielbiałam te ilustracje :)

                  public.bay.livefilestore.com/y1pEcLxR2MnpXVKi5q9HnvhoaDblbp9IPzJPVPRfL2aNEkeL9ehTAClkLRkqYsXUQ-Dukglb2jTsiF-ckky85uAQw/072.JPG?psid=1jpg
                • hania_jk Re: Zapomniane książki dla dzieci 22.02.12, 11:04
                  Taaaaaak!

                  To jest TA książka.

                  Dziękuję bardzo :)
                  • mkw98 Re: Zapomniane książki dla dzieci 23.02.12, 11:43
                    Cieszę się, że mogłam pomóc. : )

                    Przypomniało mi się jeszcze, że książek o wyspie Umpli-Tumpli było kilka, ta historia z pomarańczą była chyba w części zatytułowanej "Pięć żelaznych słoni".
                    • hania_jk Re: Zapomniane książki dla dzieci 23.02.12, 13:38
                      Być może, chociaż mnie się wydaje, że czytałam tylko jedną książkę z serii, a ten rozdział o Jeziorze Kwiatów też pamiętam.

                      Próbuję teraz gdzieś kupić te książeczkę, ale nawet Allegro zawodzi, a buu :(
                      • mkw98 Re: Zapomniane książki dla dzieci 23.02.12, 13:46
                        Zbadałam sprawę - ten rozdział o jeziorze kwiatów też jest w "Pięciu żelaznych słoniach" : ) Więc poluj na słonie. : )
                        Trzeba uzbroić się w cierpliwość, na pewno prędzej czy później gdzieś wypłynie.
                        Ja szukałam pewnej książki dla dzieci przez 15 lat i dopiero w zeszłym roku ją dopadłam (ale to była książka wydana przed pierwsza wojną światową).
                        • hania_jk Re: Zapomniane książki dla dzieci 24.02.12, 12:06
                          OK, to będę polować na słonie :) - dzięki!

                          Co ciekawe, nie kojarzę ani jednego tytułu, ani drugiego.
                • Gość: ola Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.play-internet.pl 03.05.12, 22:59
                  Czy ktoś ma może do odstąpienia sprzedania lub wymiany książkę Na Wyspie Umpli - Tumpli, Mirosław Stecewicz z tą ilustracją z dziewczynka na krzesełku www.galeriagrafikiiplakatu.pl/artysci.html .
                  • Gość: ola Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.play-internet.pl 03.05.12, 23:01
                    autor ilustracji Tomasz Borowski www.galeriagrafikiiplakatu.pl/artysci.html
                  • Gość: ola Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.play-internet.pl 03.05.12, 23:03
                    Czy ktoś ma może do odstąpienia sprzedania lub wymiany książkę Na Wyspie Umpli - Tumpli, Mirosław Stecewicz z tą ilustracją z dziewczynka na krzesełku www.galeriagrafikiiplakatu.pl/artysci.html . artysta Tomasz Browski
    • kai_30 Szukam książki rosyjskiej/radzieckiej 24.02.12, 18:17
      Witam,

      Tułam się po różnych forach, dopytuję znawców, i nikt nie potrafi mi pomóc. Może tutaj się uda? Przeczytałam od deski do deski cały wątek, jeśli Kawka nie pomoże, to znaczy że książkę sobie wymyśliłam ;)

      Akcja dzieje się w końcowym roku drugiej wojny światowej, w ZSRR. Bohaterką jest mała dziewczynka mieszkająca z dorosłą siostrą w Leningradzie (?), w dzielonym mieszkaniu z jakąś starszą panią jeszcze chyba. Rodzice, jeśli dobrze pamiętam, wyzwalali Polskę akurat ;)

      Akcja właściwa rozpoczyna się, kiedy siostra-nauczycielka dostaje nakaz pracy gdzieś na wsi pod Uralem chyba, i zabiera ze sobą siostrzyczkę. Zamieszkują w małym domku z gospodynią, hmmm... Dunią? Darią? - nie pamiętam, kurczę, w każdym razie starszą, dość apodyktyczną i pedantyczną panią, ale oczywiście o wielkim sercu ukrytym pod warstwą szorstkości. Dziewczynka przeżywa różne przygody, m in błądzi w lesie w zamieci śnieżnej i o mało co nie zostaje pożarta przez wilki, a ratuje ją chłopiec będący czarnym charakterem, oczywiście pozornie, bo w końcu okazuje się być przyzwoitym radzieckim obywatelem, a kłopoty w nauce biorą się z konieczności opiekowania się rodziną.

      Byłam wprost zakochana w klimacie tej książki, uwielbiałam czytać, jak siostra-nauczycielka z zeszytu tworzy sama dziennik szkolny z różnymi rubrykami, jak dzieci lepią pierożki dla dzielnych żołnierzy radzieckich, które potem są mrożone na białych prześcieradłach rozesłanych na śniegu, a następnie wysyłane na front, i różne takie...

      To jak? Ktoś mi pomoże w poszukiwaniach tytułu/autora?

      • fraaszka Re: Szukam książki rosyjskiej/radzieckiej 24.02.12, 21:17
        Chyba wiem jakiej książki szukasz.
        To "Opowieść o przyjaźni" Karnauchowej.
        Dziewczynka Czyżyk, a swoją siostrę Lenę nazywała małą mateczką, pamiętasz? :-)
        • kai_30 Re: Szukam książki rosyjskiej/radzieckiej 24.02.12, 21:45
          fraaszka napisała:

          > Chyba wiem jakiej książki szukasz.
          > To "Opowieść o przyjaźni" Karnauchowej.
          > Dziewczynka Czyżyk, a swoją siostrę Lenę nazywała małą mateczką, pamiętasz? :-)

          Ach! Ozłocę Cię, dobra kobieto! Tak, siostra miała na imię Lena, z pewnością, a dziewczynka - hm. Jak rzuciłaś Czyżykiem, to mi się przypomniała Sikorka, głowę bym sobie dała uciąć ;) Ale może po prostu tłumaczenia były różne.

          No, to wiem już, czego szukać w antykwariatach i na allegro :) Strasznie mnie korci, żeby sprawdzić, jak tę książkę, której klimat mnie czarował w dzieciństwie, odbiorę teraz, jako dorosła osoba, doskonale zdająca sobie sprawę z komunistycznej indoktrynacji :) Bo "Słoneczniki" i "Palladynów" nadal lubię, mimo tejże :)
          • fraaszka Re: Szukam książki rosyjskiej/radzieckiej 24.02.12, 22:27
            Aż poszłam i sprawdziłam, spać bym chyba nie mogła.
            No Czyżyk. Tania Czyżyk.
            Ale być może były różne tłumaczenia.
            Moje wydanie jest z 51 roku, tłumaczyły Grzeszczak i Stasińska, a które wydanie nie wspomniano.
            Jak już ją wyciągnęłam to sobie też o dawnej indoktrynacji poczytam, a co! :-)

            • kai_30 Re: Szukam książki rosyjskiej/radzieckiej 25.02.12, 09:12
              O rany, fraszko, Ty ją masz? Aż się spociłam z wrażenia :)

              Nie chcesz przypadkiem sprzedać/pożyczyć/zeskanować/nie wiem co jeszcze?
              • fraaszka Re: Szukam książki rosyjskiej/radzieckiej 25.02.12, 11:01
                Daj adres na priv, wyślę Ci ją, znaczy pożyczę. Skanowania byłoby dużo i to nie jest to samo co trzymać w ręku zaczytany, prawdziwy egzemplarz z socrealizmu ;-)
                Ciekawa jestem jak odbierzesz ją po iluś tam latach :-)
                • kai_30 Re: Szukam książki rosyjskiej/radzieckiej 25.02.12, 13:18
                  Aaaaa, jesteś cudowna!!! Już piszę :-))
          • agnieszka_azj Re: Szukam książki rosyjskiej/radzieckiej 24.02.12, 23:35
            kai_30 napisała:

            > fraaszka napisała:
            >
            > > Chyba wiem jakiej książki szukasz.
            > > To "Opowieść o przyjaźni" Karnauchowej.
            > > Dziewczynka Czyżyk, a swoją siostrę Lenę nazywała małą mateczką, pamiętas
            > z? :-)
            >
            > Ach! Ozłocę Cię, dobra kobieto! Tak, siostra miała na imię Lena, z pewnością, a
            > dziewczynka - hm. Jak rzuciłaś Czyżykiem, to mi się przypomniała Sikorka, głow
            > ę bym sobie dała uciąć ;) Ale może po prostu tłumaczenia były różne.
            >
            > No, to wiem już, czego szukać w antykwariatach i na allegro :) Strasznie mnie k
            > orci, żeby sprawdzić, jak tę książkę, której klimat mnie czarował w dzieciństwi
            > e, odbiorę teraz, jako dorosła osoba, doskonale zdająca sobie sprawę z komunist
            > ycznej indoktrynacji :) Bo "Słoneczniki" i "Palladynów" nadal lubię, mimo tejże
            > :)

            Kai,
            cieszę się bardzo, że udało Ci się rozwiązać tę zagadkę :-)))
            • moleslaw Re: Szukam książki rosyjskiej/radzieckiej 25.02.12, 13:51
              Droga sprawa będzie :-( ale też się cieszę.

              Nie wiem czy ktoś już pisał ale "Heidi" ma kontynuacę pt:"Heidi dorasta" z tym że napisana jest już przez innego autora, nie podam bo chowane w tylnym rzędzie i wymaga drabinki ale gdyby komuś zależało to pósdę po nią i sprawdzę.
              • moleslaw Re: Szukam książki rosyjskiej/radzieckiej 25.02.12, 13:51
                kontynuację oczywiście
            • Gość: Zgredka Re: Szukam książki rosyjskiej/radzieckiej IP: *.azylnet.com 25.02.12, 20:26
              Wiecie, obie chyba macie rację. Te rosyjskie książki z lat 50-tych są na ogół dostępne w internecie (po rosyjsku) i łatwiej je stamtąd ściągnąć i przeczytać, niż odszukać polski przekład.
              Odszukałam tę książkę Karnauchiwej, czytam i przekonałam się, że siostra nazywała Tanie Czyżykiem, a Własiewna, która pokazywała im mieszkanie i podarowała Tani dywanik pod łóżko - Sikorką. Na razie jestem na 18-tej stronie (ze 123), więc może dalej będzie inaczej, zobaczę.
              • moleslaw Re: Szukam książki rosyjskiej/radzieckiej 25.02.12, 21:42
                "Rokiś gdzie ja się biedniuteńki podzieję" ulubiona moja książka koło "Najwyższej góry" Buczkówny obie zaczytałam na śmieć nic z nich nie zostało,"Najwyższą górę" już odkupiłam i poluję na kolejne tomy. "Rokisia" wznowiono z tego co wiem, też MUSZĘ !!! to mieć :-) Polecam też "Laleczki z papieru" autorki nie pomnę ale warto poszukać, dla mnie rewelacja i jak to lubicie o "wyższych wartościach" niż pieniądze, pamiętmik ze zsyłki pokazujący nam losy bohaterów oczami dziecka, niestety nie wszyscy przeżyli. Jestem do dziś pod wrażeniem i też zamierzam zakupić.

                "Winnetou" pamiętam czytałam z zapałem w wieku 11 lat pod kołdrą do tego stopnia się zagapiłam że prawie kołdrę spaliłam, zareagowałam dopiero na straszny smród palącego się materiału i topiącego się plastyku od obudowy lampki.
                • olena.s Re: Szukam książki rosyjskiej/radzieckiej 03.03.12, 21:20
                  Ta? Tekst linka
    • yanga Re:Uwaga, uwaga! 26.02.12, 12:12
      Mam dla Was cudowną wiadomość: wydawnictwo Prószyński zamierza wznowić "Małpeczki z naszej półeczki"! To wprawdzie nie jest książka mojego dzieciństwa, ale przecież od niej wziął się cały ten wątek, więc chyba jest powód do świętowania!
      A teraz prośba: nadal rozpaczliwie szukam Baśni Andersena z roku 1946 - w przekładzie Czesława Janczarskiego. Okładka ma pomarańczowe tło, w książce jest tylko kilka kolorowych ilustracji (na jednej diabły trzymają zwierciadło, to z "Królowej Śniegu"), a zamiast późniejszego Ole-Zmruż-Oczko jest Marzeniec.
      Pozdrowienia dla niezmordowanej Kawki - dawno mnie tu nie było...
      • Gość: anka Re:Uwaga, uwaga! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.12, 19:33
        yango, czy jesteś pewna nazwiska tłumacza?
        Janczarski na pewno tłumaczył z rosyjskiego ale z duńskiego?
        • yanga Re:Uwaga, uwaga! 27.02.12, 10:47
          Tak, jestem zupełnie pewna, sama się temu dziwiłam, ale miałam możliwość sprawdzenia. A przekład nie musiał być bezpośrednio z duńskiego, w tamtych czasach było to zupełnie możliwe.
      • Gość: Kawka do YANGI (dot. "Baśni" Andersena) IP: *.avamex.com.pl 27.02.12, 16:20
        Witam,
        Przesyłam link do strony, gdzie prezentowane jest wydanie z 1946 r. , w przekładzie Czesława Kędzierskiego. W bardzo dobrym stanie, pięknie oprawione i w horrendalnej cenie. Są fragmenty tekstu i kilka ilustracji. Czy o to chodzi?
        Pozdrawiam najserdeczniej. Odezwę się.

        Tez dawno mnie tu nie było, oj, dawno.



        allegro.pl/andersen-bajki-wyd-1946r-oprawa-bibliofilska-i2100256836.html
        • Gość: anka Re: do YANGI (dot. "Baśni" Andersena) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.12, 16:34
          kawko,
          yanga napisała i potwierdziła, że chodzi jej o przekład Czesława Janczarskiego
        • yanga Re: do YANGI (dot. "Baśni" Andersena) 27.02.12, 18:00
          Nie, to jednak nie to. Przez chwilę bałam się, że to jednak Kędzierski - mogły mi się Cześki pomylić :-) - ale nie. Teraz się boję, że to moje może być jeszcze droższe - bo rzadkie.
          • yanga Re: do YANGI (dot. "Baśni" Andersena) 27.02.12, 18:21
            Rany, a jednak to! W pierwszej chwili zerknęłam tylko na okładkę, ale potem doczytałam w poście Kawki, że sprzedawca pokazał też inne ilustracje - i to niestety są one. I rzeczywiście Cześki mi się pomyliły, starość nie radość. Przynajmniej sobie popatrzyłam, bo oczywiście książka poza moim zasięgiem, zresztą nie potrzebuję tej bibliofilskiej okładki i innych bajerów, chcę, żeby wyglądała tak samo, niechby nawet była zniszczona.
            A Kawka zna mnie od lat, to wie, że mogłam pomylić nazwiska.
            • Gość: fraaszka Re: do YANGI (dot. "Baśni" Andersena) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.12, 18:27
              Tutaj jest chyba ta książka, o której myślisz, dwa lata temu "poszła" za 15 złotych.
              Nie jest tak źle ;-)
              archiwumallegro.pl/bajki_andersen_1946_r-736322545.html
              • yanga Re: do YANGI (dot. "Baśni" Andersena) 04.03.12, 17:58
                O tak, to właśnie ta :-( No trudno.
    • dzioucha_z_lasu Re: Zapomniane książki dla dzieci 02.03.12, 14:58
      Nie jestem w stanie przypomnieć sobie tytułu książki, którą czytałam wieki temu. Pamiętam niewiele - był tam smok, było jezioro z wyspą, na tej wyspie jezioro, a na jeziorze wyspa. Bohaterowie próbowali się na te wyspy dostać i jak pamiętam zrobili to używając galaretki pomarańczowej, którą rozpuścili w jeziorze. Smok wygryzł w galaretce tunel. I była jakaś teoria precelkowa tych wysp... Autor polski. A może autorka, nie pamiętam :(
      Może ktoś czytał coś takiego?
      • olena.s Re: Zapomniane książki dla dzieci 03.03.12, 21:14
        A nie był to Czerwony helikopter Musierowicz aby?
      • mutant12 Re: Zapomniane książki dla dzieci 05.03.12, 10:23
        "był tam smok, było jezioro z wyspą, na tej wyspie jezioro
        > , a na jeziorze wyspa. Bohaterowie próbowali się na te wyspy dostać i jak pamię
        > tam zrobili to używając galaretki pomarańczowej, którą rozpuścili w jeziorze. S
        > mok wygryzł w galaretce tunel. I była jakaś teoria precelkowa tych wysp... "

        Piotr Wojciechowski - Jezioro na wyspie.
        • dzioucha_z_lasu Re: Zapomniane książki dla dzieci 09.03.12, 09:42
          Tak!!!! Rany - jak mogłam nie wpaść na ten tytuł :D Książka świetna, abstrakcyjny humor i fajna historia. Teraz mogę poszukać na allegro - zbieram do kolekcji ukochanych książeczek :)
    • agnieszka_azj Re: Zapomniane książki dla dzieci 04.03.12, 20:26
      Zapytałam w wątku o II wojnie, ale przeklejam też tu, bo może komuś się skojarzy:

      BTW - przypomniała mi się przy tej okazji książka czytana w latch siedemdziesiątych i wtedy wydana. Rzecz dzieje się w czasie wakacji i w początkach września 1939 roku w jakimś dworze, ale bohaterką jest chyba dziewczynka, która przyjechała tam w odwiedziny.
      Pamiętam scenę z właścicielką dworu grającą na fortepianie w momencie pojawienia się Niemców. I kojarzą mi się jeszcze z tym jakieś zarośla, żywopłot i kryjówka tam (???)
      Czy ktoś może wie, co to za książka ???
      • Gość: kki13 Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.trzebinia.mm.pl 05.03.12, 13:37
        Mnie to kojarzy się z "Klawikord i róża" Popławskiej, ale to nie całkiem było tak, więc nie wiem...
        • agnieszka_azj Re: Zapomniane książki dla dzieci 05.03.12, 20:44
          Gość portalu: kki13 napisał(a):

          > Mnie to kojarzy się z "Klawikord i róża" Popławskiej, ale to nie całkiem było
          > tak, więc nie wiem...

          Nie, to nie to :-(
          Tam byla grupa dzieci (nastolatków ?) - częściowo miejscowych (czyli z tego dworu) i chyba jedna dziewczynka przyjezdna, ale nie pamiętam na jakiej zasadzie - czy była ich rodziną.

          Coraz wyraźniej przypomina mi się sprawa budowania szałasu - kryjówki w jakichś chaszczach.
          • ald-ona Re: Zapomniane książki dla dzieci 01.01.13, 16:51
            Nie budowali szałasów, tylko linię Maginota. Ale nie powiem, co to było. Też nie pamiętam :-(
        • Gość: kocisko Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.net.autocom.pl 06.03.12, 22:31
          ''Klawikord i róza" odpada - akcja tej powieści dzieje się w czasach powstania listopadowego i jest to romansidło - bohaterką jest Francuzka o imieniu Walentyna lub może Waleria która podejmuje pracę guwernantki w polskim dworku - niestety nic więcej nie umiem powiedzieć ...
    • Gość: Aga Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.183.184.208.dsl.dynamic.t-mobile.pl 05.03.12, 22:50
      Witam,
      czy ktoś mógłby mi pomóc w ustaleniu tytułu i autorki (bo to raczej kobieta była) - akcja toczy się chyba w XIX wieku, w Polsce, bohaterką jest dziewczynka, która (chyba) po smierci ojca czy z powodu innych problemów rodzinno-finansowych trafia na pensję powadzoną (znów - chyba) przez zakonnice, w której uczą się raczej dziewczyny z zamożnych domów, koleżanki wyśmiewają np. jej poznańską gwarę, pamiętam taki fragment, gdy naśladując ją, mówią coś w stylu: "weź wymborek i fyrej do sklepu po pyrki"

      tylko tyle pamiętam, książkę czytałam wieki temu, w środku podstawówki ?
      • Gość: kocisko Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.net.autocom.pl 06.03.12, 22:22
        '" Opowieść Pyrki" - autorka Wadecka (imienia nie pamiętam , ale coś o niej jest w internecie - sama szukałam tej książki , ale pamiętałam tytuł , więc resztę znalazłam łatwo)
        Pozdrawiam !
        Kocisko
        • Gość: Aga Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.183.178.97.dsl.dynamic.t-mobile.pl 06.03.12, 22:34
          To na pewno to! Kołatało mi nawet w głowie coś na P... w tytule.
          Bardzo Ci dziękuję :-)
    • kubissimo małpeczki z naszej półeczki 09.03.12, 18:52
      bozesztymoj, prawie mi lezka pociekla w ksiegarni, jak wypatrzylem na polce wznowienie :)
      mam wrazenie, ze przeklad jest nowy, niemniej ciesze sie, ze jest i juz zanabylem dla bratankow :)
      • lustroo Re: małpeczki z naszej półeczki 14.03.12, 20:37
        Maria Kowlewska "Zima Sapcia i Pufcia" mam ją od lat, piękna książeczka, aż sobie przeczytałam :) Filonka Bezogonka też mam :) i inne też ale nie chce mi się wstawać do szafki :)
    • Gość: Asiulek francuska powieść o siostrach bliżniaczkach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.12, 21:17
      Cudowny wątek, w ubiegłym rok spędziłam w nim kilka dluuugich wieczorów :)
      Moje pytanie: francuska książka o dwóch bliźniaczkach, mieszkających chyba na wsi, ich rodzinie, szkole itp, akcja raczej w II połowie ub. wieku. Jedyne, co pamiętam - jedna z bliźnaczek miała na imię Delfina. Książka była w mojej osiedlowej bibliotece dla dzieci, jakieś 20 lat temu. Pomoże ktoś?
    • Gość: scrammy Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.icpnet.pl 05.04.12, 16:49
      Witam!

      Poszukuję pewnej książki, którą czytałem za dzieciaka. Nie pamiętam raczej zbyt wiele, ale jeśli ktoś kiedyś ją czytał, to na pewno skojarzy.

      Książka opowiadała o jakimś chłopcu który podróżował przez dziwne krainy... Pamiętam też, że znalazł się w jakimś innym świecie po przejściu przez ścianę z różaną tapetą (oO).

      Kojarzę też coś, że ten chłopiec znalazł się pod lodem w jeziorze...

      Za nic nie mogę tego znaleźć. Wdzięczny byłbym za jakiekolwiek wskazówki nawet. Chociaż nie ukrywam, że najbardziej interesuje mnie tytuł i autor ^^

      Z góry dzięki : )
      • Gość: jorn1 Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.acn.waw.pl 06.04.12, 00:12
        Witam. Wspanialy watek! Dzieki niemu przezylam podroz sentymentalna i wiem juz czego szukac na Allegro dla moich dzieci.. Nikt chyba jednak nie wymienil ksiazki ktora pamietam z mlodosci - niestety nie znam ani autora ani tytulu - moze ktos bedzie w stanie mi pomoc.. Jest to ksiazka o trojce dzieci - siostra i dwoch braci (?) ich matka nie zyje, mieszkaja z ojcem i macocha, chyba niespecjalnie dobra, a moze tylko w ich ocenie jest zla... Ksiazka konczy sie historia biurka ( sekretarzyka?) ktore ktos ( najstarszy brat?) przywozi od rodziny zmarlej matki.. Z biurka wypada kartka - "testament", w ktorym matka pisze do swoich dzieci, nie pamietam calosci ale w pamieci brzeczy mi zdanie "niech moje dzieci nie znaja nienawisci, niech kochaja".. Bardzo, bardzo prosze o pomoc z tytulem/autorem, chcialabym odnalezc i odkupic sobie te ksiazke. Dziekuje z gory!
        • Gość: Zgredka Re: Zapomniane książki dla dzieci: Z tabeli... IP: *.azylnet.com 09.04.12, 09:26
          "Zbiór baśni. Ani "Za górami za lasami" Porazińskiej, ani "Za trzydziewiątą rzeką", ale w trochę podobnym stylu. Baśnie na różne tematy, działy się w świecie wiejsko-staroświeckim, ale jakby z puszczaniem oczek do współczesnego czytelnika.
          W jednej z baśni był król (?), który miał ogród, w którym wszystko było sztuczne: drzewa, kwiaty, strumyk, nawet niebo. I nie wiedział, jaki piękny jest prawdziwy świat (nie, nie, to NIE BYŁ Słowik Andersena). Było też coś o wodnikach i utopcach, i o dziewczynce która rozumiała mowę ptaków... a w ogóle to ona była zaginionym dzieckiem i matka ją rozpoznała po elementach garderoby. Nie, po krzyżyku! Mało danych, ale może coś się komuś skojarzy? /mkw98/"
          Ten cytat powyżej pochodzi z tabeli, którą ktoś pracowicie zestawił na podstawie tego wątku: www.zapomniane.lanet.wroc.net/pytajnik.html
          Zbyt dużo jest wpisów w tym wątku, żebym mogła bez trudu odszukać miejsce, z którego pochodzi. Być może ktoś już odpowiedział na pytanie Autorki, ale nie wiem. W każdym razie ja niedawno czytałam te baśnie - to "Przy kominku" Antoniny Domańskiej, autorki "Krysi Bezimiennej", "Paziów Króla Zygmunta", "Hanusi Wierzynkówny", "Historii żółtej ciżemki".
          • mkw98 Re: Zapomniane książki dla dzieci: Z tabeli... 09.04.12, 11:59
            Zgredko, dziękuję, wprawdzie już wcześniej ktoś mi odpowiedział (bo pytałam dość dawno, w 2006), a nawet kupiłam sobie książkę, ale to miłe, że się o mnie zatroszczyłaś.
            Świetne są te baśnie, naprawdę.
            Książka była wydana po raz pierwszy w 1911, więc nie wiem, skąd mi się wzięło to puszczanie oczek do współczesnego czytelnika. : )
            • Gość: Zgredka Re: Zapomniane książki dla dzieci: Z tabeli... IP: *.azylnet.com 14.04.12, 13:41
              Zupełnie niedawno je przeczytałam, znalezione w jakimś chomiku... Mam nadzieję, że kiedyś będę mogła je poczytać moim przyszłym wnukom - dzieci już dorosły.
              • kruk777pl Re: Zapomniane książki dla dzieci: Z tabeli... 14.04.12, 14:24
                ja wlasnie dziadkiem zostalem mlodym co prawda bo po 40 tce jestem i wnusi mojej Karolince bede czytal z przyjemnoscią basnie Andersena

                > Zupełnie niedawno je przeczytałam, znalezione w jakimś chomiku... Mam nadzieję,
                > że kiedyś będę mogła je poczytać moim przyszłym wnukom - dzieci już dorosły.
        • agucha12 Re: Zapomniane książki dla dzieci 10.05.12, 08:58
          Mi kojarzy się z taką książką Zofii Bogusławskiej "Gniazdo"
          allegro.pl/zofia-boguslawska-gniazdo-i2271243385.html
        • agucha12 Re: Zapomniane książki dla dzieci 10.05.12, 09:07
          Gość portalu: jorn1 napisał(a):

          > Witam. Wspanialy watek! Dzieki niemu przezylam podroz sentymentalna i wiem juz
          > czego szukac na Allegro dla moich dzieci.. Nikt chyba jednak nie wymienil ksiaz
          > ki ktora pamietam z mlodosci - niestety nie znam ani autora ani tytulu - moze k
          > tos bedzie w stanie mi pomoc.. Jest to ksiazka o trojce dzieci - siostra i dwoc
          > h braci (?) ich matka nie zyje, mieszkaja z ojcem i macocha, chyba niespecjalni
          > e dobra, a moze tylko w ich ocenie jest zla... Ksiazka konczy sie historia biur
          > ka ( sekretarzyka?) ktore ktos ( najstarszy brat?) przywozi od rodziny zmarlej
          > matki.. Z biurka wypada kartka - "testament", w ktorym matka pisze do swoich dz
          > ieci, nie pamietam calosci ale w pamieci brzeczy mi zdanie "niech moje dzieci n
          > ie znaja nienawisci, niech kochaja".. Bardzo, bardzo prosze o pomoc z tytulem/a
          > utorem, chcialabym odnalezc i odkupic sobie te ksiazke. Dziekuje z gory!

          Mi kojarzy się to z taką książką Zofii Bogusławskiej "Gniazdo"
          allegro.pl/zofia-boguslawska-gniazdo-i2271243385.html
          Ta książka jest jeszcze gdzieś u mojej mamy. Gdyby to o tę książkę chodziło - mogę poszperać u mamy i ewentualnie przesłać.
          • Gość: jorn1 Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.acn.waw.pl 29.05.12, 19:32
            TAAAK! To jest ta ksiazka!! Bardzo bardzo dziekuje za podpowiedz, w zyciu nie przypomnialabym sobie tego tytulu.. Wlasnie ja znalazlam na Allegro i od razu kupilam, nie ma wiec koniecznosci szukania i przesylania ale jestem bardzo wdzieczna za oferte :). Juz myslalam ze nigdy jej nie znajde.. Mam nadzieje ze kiedys bede mogla sie odwdzieczyc :). Dziekuje i pozdrawiam serdecznie!
    • Gość: anka Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.12, 09:20
      kosz!
      • kruk777pl Re: Zapomniane książki dla dzieci 14.04.12, 09:42
        anka to ty jestes kosz!
        • Gość: anka Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.12, 11:15
          Wypij kawę, odetchnij i przeczytaj ze zrozumieniem.
          W fajny wątek wciskasz nachalną reklamę - dlatego ja wciskam IKONĘ kosza.
          b/o
          • kruk777pl Re: Zapomniane książki dla dzieci 14.04.12, 12:45
            Anka? sorki wybacz mi prosze.Nooo ok reklama ale dlaczego nachalna?Naxto naprawdw czyta bajki dzieciom.jeszcze raz przepraszam.pomoc dla rodziców a i male dzieci nie umieją jeszcze przecież czytac.przepraszam jeszcze raz i nie gniewaj się
            Grzesiek
            • Gość: gaudencja Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.147.116.182.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 18.04.12, 19:39
              Czytam ten wątek już kilka dni, przede mną leżą trzy kartki gęsto zapisanych notatek. Część książek już zamówiłam na allegro i czekam z niecierpliwością. Na inne się czaję. Bardzo chciałabym przeczytać " Tajemnicę rajskiego wzgórza", nie mogę tego na razie zdobyć . Jeśli ktoś byłby chętny rozstać się z tą książką to chętnie odkupię. Po kilku latach wpisów ciężko tu jeszcze cokolwiek dodać. Ale czy ktoś pamięta jeszcze książkę?:
              " A niebo było błękitne" , o dziewczynce, którą mama bierze na kolana i opowiada o swoim dzieciństwie, dzieciństwie swojej mamy, babci, prababci. Jak refren okazuje się, że niebo było błękitne, trawa zielona i najważniejsze było to aby mama przyszła wieczorem pocałować córeczkę na dobranoc. Mam jeszcze tę książkę.
              " O dwóch takich, co ukradli księżyc", kto to jeszcze czyta?
              "Kto pocieszy maciupka?", taki uroczy, kochany drobiazg Tove Janson, czytałam, że ma być wznowiony, czekam z niecierpliwością, inne maleństwo " Niebezpieczna podróż" tej samej autorki. I jeszcze przypomniał mi się " Gotfryd, latająca świnia", o potędze marzeń.
              • Gość: Zgredka Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.elc.uni.wroc.pl 19.04.12, 08:21
                Hej, nie bądź skąpa, jeśli masz tę książkę (A niebo było błękitne), to sprawdź autora i napisz. Będzie łatwiej wyszukiwać - na Allegro czy w antykwariatach.
                • Gość: gaudencja Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.205.93.72.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 19.04.12, 08:33
                  Nie pamiętam autora, książka jest u moich rodziców. Ale wczoraj widziałam ją na allegro, wpisz tylko tytuł: "Niebo było błękitne"
                  • Gość: Gudencja Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.205.58.133.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 19.04.12, 08:51
                    Sprawdziłam autorką" Niebo było błękitne" jest Charlotte Zolotow, książka jest dzisiaj na allegro ale tylko jedna.
                  • yanga Re: Zapomniane książki dla dzieci 26.04.12, 19:26
                    Gaudencjo, "Tajemnicę Rajskiego Wzgórza" wydał kilka lat temu Świat Książki (obecnie Weltbild). Książka jest jeszcze do kupienia. Cieszę się, że ktoś się nią interesuje, bo to mój przekład - film zupełnie nie oddaje jej uroku.
                    www.weltbild.pl/tajemnica-rajskiego-wzgorza_p10534477.html
                    • yanga Re: Zapomniane książki dla dzieci 26.04.12, 19:32
                      Niestety znów się pomyliłam, książki już nie ma w sprzedaży, a link prowadzi do filmu, którego absolutnie nie polecam :-( . Mam jednak nadzieję, że znajdziesz ją na Allegro, wyszła zaledwie trzy lata temu.
                    • Gość: gaudencja Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.182.23.55.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 26.04.12, 20:55
                      Już kupiłam na allegro właśnie. ale jeszcze czekam. Napiszę więcej jak przeczytam.
    • Gość: pessa Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.adsl.inetia.pl 24.04.12, 20:14
      Może ktoś chce sobie przypomnieć jak wyglądały okładki starych książek dla dzieci (przedwojenne i powojenne wydania) i natrafić na poszukiwany egzemplarz, ciekawa kolekcja
      www.raraavis.krakow.pl/Dzieciece7.htm
    • 0mirka2 Re: Zapomniane książki dla dzieci 30.04.12, 21:40
      Dobry wieczór! Dziś przypadkowo trafiłam na to forum i... przepadłam. :) Wspomnienia o cudownych, dziecięcych książkach i książeczkach pochłonęły mnie i zauroczyły całkowicie. W magiczny sposób wróciłam do czasów dzieciństwa, kiedy to pokochałam książki miłością wielką i na całe życie. Jestem już babcią (wnuczek ma 2 latka i pięć miesięcy), ale często wspominam książki z dzieciństwa i staram się kupować te bliskie sercu, które kiedyś sama czytałam lub które czytałam córce, a których nie mamy w domu (bo zagubione, wydane komuś, pożyczone na wieczne oddanie, czasem zniszczone).
      Dziękuję za to cudowne forum! :)

      Mam też pytanie, na które może ktoś z Was będzie umiał odpowiedzieć. Bardzo byłabym wdzięczna za wszelkie sugestie. :) Ponad 40 lat temu czytałam książkę, która do dziś mnie "męczy" (była jedną z pierwszych przeczytanych samodzielnie), ale nie znam ani tytułu, ani autora. Pamiętam tylko, że bohaterką była dziewczynka, która miała maleńkiego przyjaciela (krasnoludek?) mieszkającego pod poduszkami fotela (kanapy?). Nic więcej nie kojarzę, ale gdzieś w sercu został ślad po tej książce i wciąż dręczy mnie pytanie, CO to było...
      Pozdrawiam serdecznie. :)
      • Gość: kocisko Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.net.autocom.pl 01.05.12, 00:05
        Kojarzy mi sie to z ''Coś ci powiem Stokrotko'' Jaworczakowej , ale nie mam pewności , bo książkę te czytałam tylko raz w pierwszej klasie podstawówki i pamiętam tylko że tytułowa Stokrotka miała jakiegoś przyjaciela (maskotkę czy zwierzaka). który pomagał jej w różnych sprawach szkolno- domowych , ale czy to napewno to ?


        • 0mirka2 Re: Zapomniane książki dla dzieci 01.05.12, 14:19
          Nie, to nie ta książka, ale serdecznie dziękuję za szybki odzew i chęć pomocy. :)
      • Gość: Omirko - Lurituri? Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.12, 12:22
        Omirko, to może być Lurituri - była o nim wzmianka już chyba nawet w tym wątku, a na forum na pewno. Zerknij tu: lubimyczytac.pl/ksiazka/94905/lurituri. Książka prawdopodobnie była wydana w Polsce w latach 60. lub nawet 50.
        • 0mirka2 Re: Zapomniane książki dla dzieci 01.05.12, 14:41
          Tak, to "Lurituri" Gunnel Linde! :-) Terkotka - gdy tylko przeczytałam to imię, przypomniałam sobie, że właśnie tak miała na imię dziewczynka. Czułam też, że autorem nie był polski/a autor/ka. Niesamowite uczucie, po tylu latach dotrzeć do książki, która błąkała się po głowie (i sercu) ponad 40 lat!
          Z całego serca dziękuję za pomoc! :)

          Jeszcze nie przeczytałam wszystkich postów w tym wątku, więc nie wiem, czy była mowa o pewnej książce Ewy Lach (na razie natknęłam się jedynie na inne tytuły tej autorki, także mi bliskie). Chodzi jednak o moją ukochaną książkę pani Lach Kryptonim "Czarna Morwa". Chyba nie było wznowień (bardzo szkoda!), ale swego czasu udało mi się dorwać na allegro pierwsze wydanie i byłam z tego powodu niezmiernie szczęśliwa. :))
          • 2-mika88 Re: Zapomniane książki dla dzieci 04.05.12, 21:03
            Witaj omirko, masz rację, to cudowny wątek. Mnóstwo wspomnień a i trochę nowych (dla mnie) książek. Ewę Lach też uwielbiam, moją ulubioną z kolei są "Kosmohikanie". Jak to miło powspominać czasy, kiedy było się dzieckiem... Pozdrawiam bardzo gorąco wszystkich czytelników i miłośników forum, a szczególnie niezastąpioną Kawkę.
            • klymenystra Re: Zapomniane książki dla dzieci 08.12.13, 20:13
              O rany, Kosmohikanie, jakie to było fajne. Czytałam pewnie ze 20 razy. Chciałabym to dorwać teraz, bo pamiętam, że pojawiały się tam wątki związane z językiem kaszubskim, co dla socjolingwistki jest pasjonujące.
        • yanga Re: Zapomniane książki dla dzieci 04.05.12, 19:13
          Musiało też być wydanie w latach 70-tych, bo własnie wtedy kupiłam ją mojej córce (rocznik 71). Też ją uwielbiała. Omirko, tu jest mnóstwo babć, ten wątek przyciąga je jak magnes. Mój wnuczek razem z tym wątkiem rósł, rósł, aż dorósł... i teraz czyta całkiem poważne książki. I tylko Kawka wciąż ta sama :-)
          • 0mirka2 Re: Zapomniane książki dla dzieci 05.05.12, 09:30
            Tak, zgadza się. :) Rok 1968 - to było właśnie pierwsze i jak dotąd jedyne wydanie.

            Moja córka, niestety, nie złapała bakcyla książkowego, choć czytałam jej książeczki, gdy była dzieckiem i w domu ONE zawszy były. Teraz coś tam czasem przeczyta, ale nie ma takiego hopla na punkcie książek jak jej mama... :) Nie wiem, czy gdzieś popełniłam błąd, czy po prostu ten typ tak ma ;( Stawiam teraz na wnuczka i to dla niego z wielką radością uzupełniam nadszarpniętą zębem czasu "wyprawkę" książkową. :))
            Udało mi się upolować na Allegro pamiętane z dzieciństwa Jeden, dwa, trzy Krystyny Pokorskiej, Mateuszek na zaczarowanej wyspie" i Przygoda z małpką Stefanii Szuchowej, Co okręt wiezie Ireny Tuwim i wiele wiele innych staroci. Aha, jeszcze (bardziej dla siebie, bo uwielbiałam ;)) Przygody Joanny Jadwigi Korczakowskiej. :-)

            Jeśli ktoś z Was miałby jakieś sugestie, co czytać maluchowi 2,5 letniemu (oraz trochę starszemu, bo przecież dziecko szybko rośnie ;)) oprócz klasycznych wierszy Brzechwy, Tuwima i innych polskich mistrzów poezji dziecięcej, byłabym bardzo wdzięczna. Piszcie, proszę, bo w chłopięcej literaturze nie mam w ogóle praktyki... :(
            Pozdrawiam wszystkich majowo-jaśminowo-konwaliowo! :-))
            • mutant12 Re: Zapomniane książki dla dzieci 05.05.12, 11:53
              > Tak, zgadza się. :) Rok 1968 - to było właśnie pierwsze i jak dotąd jedyne wyd
              > anie.

              A na moim jest napisane rok 1963, wydanie pierwsze...
              • 0mirka2 Re: Zapomniane książki dla dzieci 05.05.12, 17:39
                A, to przepraszam i dziękuję za sprostowanie :) Czyli moje to pewnie drugie wydanie. Nigdzie nie jest napisane które, ale nie sądziłam, że pierwsze może być tylko dwa lata młodsze ode mnie... ;)
            • Gość: anka Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.12, 16:24
              Zajrzyj tutaj do wątków dla maluchów:
              forum.gazeta.pl/forum/f,16375,Ksiazki_dzieciece_mlodziezowe.html
              skarbnica informacji co, komu i dlaczego warto czytać :-)
              • 0mirka2 Re: Zapomniane książki dla dzieci 05.05.12, 17:41
                Dziękuję bardzo! :-)
                To ja już chyba nigdy z tego Forum nie wylezę... ;)) I fajnie! :-))
                • Gość: Zgredka Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.azylnet.com 06.05.12, 21:40
                  Omirko, bardzo polecam Ludwika Jerzego Kerna. Zacząć można od "Pana Tygrysa", a potem stopniowo dołączać kolejne wiersze. Jest kilka zbiorów, najlepiej chyba wypożyczyć, zapoznać się i potem albo sobie kilka przepisać, albo szukać w antykwariatach czy na aukcjach.
                  • 0mirka2 Re: Zapomniane książki dla dzieci 09.05.12, 20:01
                    Dziękuję bardzo za podpowiedź :) Pozdrawiam.
                    • yanga Re: Zapomniane książki dla dzieci 11.06.12, 21:03
                      "Przygoda z małpką"? To właśnie była pierwsza książeczka prozą mojej wówczas dwuletniej córki. Też miała wtedy ukochaną małpkę, więc zaczytałyśmy tę książeczkę niemal na śmierć. W końcu obie mogłyśmy ją recytować od dowolnego miejsca. Pamiętam, jak "czytała" początek: "Był sobie laz celoletni chłopcyk..." Ale chociaż dziecko niewątpliwie "Przygodę z małpką" pokocha, dla dzisiejszych matek to jest horror. Bo jak można wysłać czterolatka pod opieką siedmiolatki do lasu? Tramwajem, przez całe miasto? Po prostu w głowie się nie mieści.
    • fraaszka Szukam tytułu bardzo starej książeczki 30.05.12, 22:24
      z dzieciństwa mojej mamy - kolejnej już pozycji.
      Część tekstu mama pamięta, wkleję więc, może Kawka wpadnie na trop sroki? ;-)

      "Ser kradziony niosąc w dziobie
      chciała sroczka podjeść sobie
      patrzy w dół a tam pod drzewem
      chytry lis ją kusi śpiewem

      Sroczko miła, sroczko mała
      gdybyś ze mną śpiewać chciała..
      głos twój pełen jest słodyczy
      i piękniejszy niż słowiczy
      (...)
      Gdy tak śpiewa i wygrywa
      sroka dumna i szczęśliwa
      i niebacznie dziób otwiera
      a ser chwyta lis przechera
      (...)

      Książeczka z kolorowymi ilustracjami, czytana w latach wojennych, autor i tytuł zaginął w niepamięci...


      • Gość: JK Re: Szukam tytułu bardzo starej książeczki IP: *.dynamic.chello.pl 26.12.12, 00:36
        hmmm, podobne to do "Kruk i lis" Ignacego Krasickiego (na podstawie bajki Ezopa). Ale między krukiem a sroką jakaś różnica istnieje :)
        • Gość: fraaszka Re: Szukam tytułu bardzo starej książeczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.12, 20:14
          Pewnie była to jakaś mało popularna, wydana w nikłym nakładzie przeróbka bajki Krasickiego a mama miała pecha na nią trafić ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka