lily1989
10.11.06, 11:19
Aleja Piłsudskiego o czwartej nad ranem,
czekanie na oddech, między porywem wiatru
a „dzień dobry” lub „kurwa”,
w zależności od kolejnej przecznicy.
Bezdomny śpi na ławce, nieświadomy przeciągów.
bohater tragiczny współczesnych dramatów,
ma tylko koc i znów musi wybrać
między śniadaniem a butelką wódki.
„Stokrotka” w zbyt krótkiej sukience,
nie modli się rankiem do Boga.
Kamuflując nocną tożsamość
pisze podania o wolność.
aleja Piłsudskiego o piątej nad ranem
fascynuje zjawiskiem nieistnienia.
I tym razem nie znalazłam recepty,
na człowieczeństwo…