Dodaj do ulubionych

obrzydlistwo czy przyjemność?

27.11.06, 08:17
czy kupilibyście ksiązke gdzie co chcwilę ktoś klnie, uwewnętrznia się jak
kura na rosół.czy raczej coś miłego i przyjemnego. Muszę chłopakowi kupić
książke i się zastanawaim? czy po takiej książce mozna być zdołowanym?
Czy warto w ogóle kupować ,,trudne" książki?
Obserwuj wątek
    • jarka63 Re: obrzydlistwo czy przyjemność? 27.11.06, 09:20
      Książki miłe i przyjemne na ogół są bardzo błahe i ulatują z pamięci po
      przeczytaniu słowa "KONIEC", nie wydaje Ci się?
      • nchyb Re: obrzydlistwo czy przyjemność? 27.11.06, 10:19
        jesem głęboko przekonana, że nie wszystkie lekkie proste i przyjene są błahe...

        a są takie pseudotrudne, ktre mimo rzucania słownictwem powszechnie uważanym za
        obezywe - ulatują z pamięci jeszcze szybciej niż harlekinki... ;-)

        sama łatwość odbioru danej pozycji nie jest wyznacznikiem jej błahości...
    • chiara76 Re: obrzydlistwo czy przyjemność? 27.11.06, 10:07
      zależy od książki i autora...
      ja tam akurat należę do tych, którym klnięcie w książce nie przeszkadza o ile
      ma sens (sama czytam teraz kryminał, w którym przekleństw nie powstydziłby się
      przysłowiowy szewc ale nie jest ro dla mnie problem:).
      Trudne książki zawsze warto kupować i czytać. To jeszcze a propos pytania.
      • nchyb Chiara... 27.11.06, 10:26
        >(sama czytam teraz kryminał, w którym przekleństw nie powstydziłby się
        > przysłowiowy szewc ale nie jest ro dla mnie problem:).
        Chiara, dawaj tytuł i autora, ale już... proszę... :-)
        • chiara76 Re: Chiara... 27.11.06, 10:56
          nchyb napisała:

          > >(sama czytam teraz kryminał, w którym przekleństw nie powstydziłby się
          > > przysłowiowy szewc ale nie jest ro dla mnie problem:).
          > Chiara, dawaj tytuł i autora, ale już... proszę... :-)

          zajrzyj na Kryminały i sensacje , znajdziesz w wątku, co teraz czytamy;)
    • Gość: Jaaa Re: obrzydlistwo czy przyjemność? IP: 83.2.102.* 27.11.06, 10:08
      A cóż to za podział? Jak z przekleństwami to niemiła, dołujaca i... trudna? A
      bez przekleństw to nie może być dołujaca i trudna (ambitniejsza?).
      Najpierw pomyśl, zanim zadasz pytanie :)
    • Gość: Myszor Re: obrzydlistwo czy przyjemność? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.06, 13:49
      "Trudne" książki to nie znaczy od razu, że pisane łaciną podwórkową (której
      zresztą nie toleruję), uzewnętrzniane, wulgarne i w ogóle pskudne. Można
      przecież znaleźć wiele trudnych książek pisanych pięknym, a w każdym razie
      literackim językiem.
      • wytuli Re: obrzydlistwo czy przyjemność? 27.11.06, 14:49
        co ma w ogole TRUDNOSC do PRZEKLENSTW?
        • Gość: Myszor Re: obrzydlistwo czy przyjemność? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.06, 15:45
          > co ma w ogole TRUDNOSC do PRZEKLENSTW?
          Właśnie też się zastanawiam.
          • Gość: EWa Re: obrzydlistwo czy przyjemność? IP: *.CNet.Gawex.PL 27.11.06, 16:52
            No właśnie. Zgadzam się z Wami.
            • venus22 Re: obrzydlistwo czy przyjemność? 28.11.06, 02:51
              zalezy - jak np Bukowski to moze byc.

              V
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka