Gość: asica
IP: *.ikatel.pl
28.12.06, 12:22
Czytam właśnie Smaki i dotyki Ingi Iwasiów. Generalnie słaby wybór na święta.
Nastrój jakiś dziwny i te równoważniki zdań, a za chwilę zdanie wielokrotnie
złozone, z którego nic nie wynika. Po zdanieu następuje następne, moim
zdaniem, niebardzo związane z poprzednim.
Recenzje czytałam pozytywne, że to pierwsza ksiązka w Polsce opisująca
dogłebnie uczucia kobiet. Ponoć zjawisko w polskiej literaturze. Hmmm. Jestem
(:)) kobietą, ale dla mnie to jakis totalny bełkot.
Oczywiście istnieje opcja, że to ja jestem ciemna masa i nic nie rozumiem z
dzieła. Czy ktos moze rozświetlić mi horyzont i wytłumaczyć o czym, kurna, ta
babeczka pisze?