Gość: AS
IP: *.bardo-slaskie.sdi.tpnet.pl
02.04.03, 21:54
Dziękuję pani Małgorzacie,że jest. Błagam,aby nie
kończyła "Jeżycjady" KALAMBURKĄ.Postępowanie Borejków
ukształtowały postawy życiowe wielu ludzi,pozwoliły uwierzyć w
świat prawdziwych wartości. Dzięki tym książkom młody człowiek
uczy się rozpoznawania tego,co w życiu najważniejsze;uczy się
watrościowania;uczy się prawdziwego życia. Wiem,że autorce
zarzucano idealizowanie świata i bohaterów.To nie jest ważne.
Miło jest wiedzieć,że są ludzie (choćby tylko na kartach
powieści)kierujący się w życiu szczerym maksymalizmem.
Dorastałam wraz z Natalią, dlatego proszę:niech "Kalmburka"
nie będzie zakończeniem cyklu.Przecież bohaterowie żyją - w
nas,czytelnikach.