31.01.07, 22:18
słabe to trochę, ale co tam.

2001 -

Ciechowski Kaczmarski Charles Harrison spokojny
Kubasińska Niemen Brown Grechuta przystojny

Może im się nie podobało
Może to na złość
Może im się nie chciało
Może mieli dość

Grubba Pantani Ambroziak Gołaś pod siatkami
Best Leonidas Górski Kulig jechał torami

Może im to wystarczyło
Swoje wygrali
Może ich to wykończyło
Swoje przetrwali

Kapuściński Twardowski Lem Kałużyński
Jeziorański Dejmek Miłosz Beksiński

Trochę ich to przerastało
Nie doganiali
Trochę ich to przerażało
Nie płakali

Dziewoński Lemmon Peck Brando chrzestny każdego
Kydryński Pawlik Bielicka Przybora Wasowskiego

Zmęczeni udawaniem
Sobie darowali
Zmęczeni gadaniem
Się pozamykali

Kotański Kuroń Wojtyła pielgrzymkuje wiecznie
Arafat Reagan Milewicz tam gdzie niebezpiecznie

To tylko nowy wiek zabija jak leci
Swego poprzednika najświetniejsze dzieci

(...............................................................)

31 stycznia 2007
Obserwuj wątek
    • sella_w Re: 2001 - 01.02.07, 22:52
      Na początku miałam ostry odruch negacji: "Że co?"
      To, co jest pomiędzy tą wyliczanką jest dość banalne, nie sądzisz?
      Czy właśnie takie miało być i stoi za tym Wyższe Przesłanie?
      Jeśli stoi- to ja go nie czytam, a jeśli nie... no cóż... to po co to?

      Tak czy owak, na plus- za ostatnie dwa wersy.

      Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka