Dodaj do ulubionych

Milan Kundera

03.04.07, 18:39
Lubicie czy nie? Za co lubicie? Za co nie lubicie?
Obserwuj wątek
    • Gość: zazdrosnica Re: Milan Kundera IP: *.lodz.mm.pl 03.04.07, 19:14
      strasznie lubicie, czuję do niego ogólny sentyment bo czytałam 'Nieznośną
      lekkosć...' w waznym dla mnie momencie życia tzn. na przełomie matury i studiów
      kiedy to też napotkałam swoją pierwszą miłość.
      • uzi80 Re: Milan Kundera 03.04.07, 20:35
        hihi..ja tez wtedy. wlasciwie to na pierwszym roku studiow chyba. najbardziej
        lubie za to, ze facet potrafi patrzec na rzeczywistosc jak mezczyzna i jak
        kobieta. ktory facet to potrafi??

    • Gość: w. Re: Milan Kundera IP: *.icpnet.pl 04.04.07, 02:51
      wulgarny jest chwilami, pisze o seksie jak o czynnosci fizjologicznej, ale Czesi
      to tak maja chyba,
      nie mniej szanuje jego proze, pełną lirycznej goryczy,ironii i groteski
      • gaudia Re: Milan Kundera 04.04.07, 04:17
        pisze książki dla chłopaków

        a jam jest baba
    • daggy4 Re: Milan Kundera 04.04.07, 09:59
      lubicie bardzo za lekkosc........pisania :)
    • iwka_j Re: Milan Kundera 04.04.07, 11:57
      Oj lubimy, lubimy! Czytalam tylko dwie jego ksiazki i obie bardzo mi sie
      podobaly. Lubie jego spojrzenie na swiat, ciekawe postacie oraz atmosfere w
      tych powiesciach...
    • tsun_am Re: Milan Kundera 04.04.07, 11:59
      lubicie. wybitny pisarz. Najbardziej: "Nieśmiertelność". Za to "nieznośna
      lekkość bytu" lekko irytujaca.
      • sigrid.storrada Re: Milan Kundera 04.04.07, 13:13
        dla mnie nie tyle "Nieznośna lekkość bytu", co główny bohater budzi irytację:)
        ale lubię tę książkę. Podobają mi się zwłaszcza jak losy głównych bohaterów
        splatają się z historią.
        Z tego samego powodu lubię też "Żart".
        • jazzfoxy Re: Milan Kundera 04.04.07, 18:39
          Lubię. Mam duży sentyment. Szczególnie polecam "Żart".
          Trochę było już na jego temat:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=151&w=50942162&a=51278108
          • Gość: Agresja Re: Milan Kundera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.07, 20:07
            Ja narazioe czytałam tylko Żart i bardzo mi się podobał :))
        • tsun_am Re: Milan Kundera 05.04.07, 11:04
          hmmm, główna bohaterka też mnie lekko wkurzała:-)
    • easz Re: Milan Kundera 05.04.07, 11:16
      Lubię, dosyć. Podobała mi się <Księga śmiechu i zapomnienia>, a zwłaszcza
      utkwiło w pamięci opowiadanie? <Litost>. Czy rzeczywiście nie ma polskiego
      odpowiednika nazwy tego uczucia;)?.. Mam wrażenie, że ostatnio coraz częściej
      miewam podobne stany w obecności niektórych bliźnich...
    • mieszkowamama Re: Milan Kundera 05.04.07, 11:43
      Witam się najpierw, bo pierwszy raz się odważam pisać ;)
      Kunderę bardzo sobie cenię. Czytałam 2 książki zaledwie jego, "Nieśmiertleność"
      i "Nieznośną lekkość bytu", ale teraz czas wrócić do niego, bo już tyle lat
      minęło....
      • sztuka.latania Re: Milan Kundera 05.04.07, 18:55
        To sa dwie, ktore mi sie najbardziej podobaly. Poniewaz poza fabula pokazuje, ze
        ma jednak cos wiecej do powiedzenia. "Zart" i "zycie jest gdzie indziej" raczej
        po mnie splynely, "Ksiege smiechu i zapomnienia" zaczelam i odlozylam, bo
        wkurzylam sie, ze po raz kolejny pokazuje takiego samego bohatera - faceta, dla
        ktorego jest zrozumiale, ze seks i milosc to dwie rozne sprawy, ktory to facet
        niepotrafi wytlumaczyc tego kobiecie, ktora kocha ... bla bla... to niesamowite,
        jak wielkim problemem egzystencjanym jest dla niego seks i ile mu poswieca miejsca.
        Ale ma fajne momenty :)
        • cien_wiatru Re: Milan Kundera 05.04.07, 21:08
          Uwielbiam " Nieznosna lekkosc bytu " i " Zart ".

          Natomiast nie podobaja mi sie jego ostatnie ksiazki : Powolnosc, Tozsamosc i
          Niewiedza.
        • tsun_am Re: Milan Kundera 06.04.07, 10:06
          A to częste "zafiksowanie" na jakimś temacie pisarzy, i to nawet największych.
          Niemal każdy zreszta ma jakąs manierę, albo powtarzajace sie symbole, elementy,
          postaci. Np Murakami też ma jakies swoje obsesje - np. znika kobieta, postać
          cynicznego, wyrachowanego czlowieka, ucieleśnienia zła wręcz. To co napisałaś o
          Kunderze też jest trafne, no literatura feministyczna bym tego nie nazwała:-))
          i drażni mnie ten element, ale trzeba mu przynać, że i tak jest świetny.
          • sztuka.latania Re: Milan Kundera 07.04.07, 11:49
            Chodzi o to, ze zastanawiam sie, czy nie mnozyl ksiazek bez potrzeby ;) czy jest
            sens powtarzac te same fabuly, bo przeciez mocno sie powtarza w tym co pisze i
            czy to zafiksowanie nie ogranicza go za bardzo, Murakamiego dwie ksiazki do tej
            pory czytalam, trzecia z tego, co zdazylam przeczytac na okladce, zdradza, ze
            wlasnie on tez bazuje zasadniczo na tym samym pomysle. Po pewnym czasie pisarz
            staje sie wiec przewidywalny, nie zaskakuje, nic juz nowego nie mowi ...
            • Gość: joszte Re: Milan Kundera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.07, 09:31
              nie przyszloby mi do glowy porownanie kundery z murakamim.
              moze to kwestia latwosci zrozumienia slowianina-czecha wobec jednak totalnie
              innej rzeczywistosci japonczyka-azjaty, ale kundera jest wedlug mnie
              nieporownywalnie 'glebszy' od murakamiego.
              • tsun_am Re: Milan Kundera 10.04.07, 09:55
                Zauważ, że porównujemy tych dwóch autorów pod tylko jednym wąskim aspektem,
                tego, że niektórzy autorzy w wielu swoich książkach powtarzaja jakieś motywy,
                symbole, czasem postaci. Co do "głębi" obydwóch - nawet nie będę próbowac się
                wypowiadać, bo to niezmiernie głębokie i szerokie pojęcie.
                • Gość: joszte Re: Milan Kundera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.07, 10:02
                  fakt. jesli porownanie dotyczy wylacznie aspektu powtarzalnosci motywu/motywow,
                  to racja, to jeszcze mozna porownywac.
                  :)
                  • sztuka.latania Re: Milan Kundera 12.04.07, 18:25
                    Choc, czemu by ich nie porownywac tak w ogole? Nie tylko pod haslem powtorek
                    motywowo w powiesciach, mozna ich tez porownac pod wzgledem fiksacji na punkcie
                    seksu i jego znacznego miejsca w poowiesciach, swoja droga to staje sie juz
                    nudne we wspolczesnej literaturze, niedopowiedzenia dodaja smaku i poruszaja
                    wyobraznie a tu ... ale to tylko moje zdanie ...
    • formaprzetrwalnikowa Re: Milan Kundera 05.04.07, 22:12
      bardzo.
      głownie za to, jak pisze o kobietach (ciekawe, która baba mu o babskich
      sekretach pwoiedziała... ja bym się do neiktórych spraw chyba tylko na
      torturach przyznała ;-))
      i o miłosci.
      Moja pierwsza ksiązka Kundery- Walc pozegnalny do spólki z następną 'Smieszne
      miłosci' pozostają od lat na topie. do tego stopnia, ze nie odwazyłam się ich
      przeczyatc jeszcze raz ;-)
      Nr 3 to 'Zycie jest gdzie indziej'.
      Potem gdzies się pałętają Nieznośna lekkość bytu i Księga śmiechu i
      zapomnienia.
      Reszta ksiązek nie zrobiła na mnie tak wielkiego wrazenia.
      Zart dogłębnie mnie znudził. Podobnie jak Niewiedza
      • joszte Re: Milan Kundera 06.04.07, 08:37
        racja. tez sie zastanawialm nad tym skad mial taka dobtra informatorke i jak to
        w ogole mozliwe ze az tyle z tego 'przekazu' zrozumial!? mysle, ze pod tym
        wzgledem to fenomen.
        a 'zart' stawiam na drugim miejscu, po 'nieznosnej..'.

        pozdrawiam!
    • azha Re: Milan Kundera 09.04.07, 22:17
      (koleżanka na studiach jak zobaczyła starą, zniszczoną okładkę 'walca
      pożegnalnego' powiedziała - to chyba musi być nudne...)

      Kundera ma trafność spostrzerzeń, łatwosć opisywania rzeczywistości, wiedzę o
      ludziach, bezpruderyjność, ironię i taką 'mądrość po cichu'.

      I zawsze czuję dyskomfort, że za chwilę się książka skończy.
    • stefan_waldek Re: Milan Kundera 10.04.07, 14:44
      sorry za brak rozbudowanych uzasadnień, ale ten.

      jestem wielkim fanem "żartu", zrobił na mnie kolosalne wrażenie. niuanse
      interpersonalne zarysowane kapitalnie i w tle wielka historia i idee. wiem,
      brzmi trywialnie, ale wg mnie to jest wielka rzecz.

      za to 'n.l.b" owszem, ale wg mnie słabsze, drażnił mnie nieco
      przechył "postmodernistyczny" w jej konstrukcji.

      "życie jest gdzie indziej" - nie doczytałem do końca (juz nie pamiętam
      dlaczego, ale widać nie zawładnęło mną :-), lubie za to "śmieszne miłości".

      i jeszcze ze dwa jakieś eseje, b. dobre, ale sczegółow nie pamiętam.
    • amatorka_wisni Re: Milan Kundera 10.04.07, 23:15
      Bardzo mi sie podobały "Nieśmiertelność" i "Nieznośna lekkość bytu".Dlaczego?
      Cały czas się zastanawiam i nie znajduję trafnych określeń.
      Zachwycił mnie jego esej "O sztuce powieści" - bardzo zajmujące rozważania o
      wyobraźni w powieści - pod jego wpływem przeczytałam "Gargantuę i Pantagruela",
      a potem powrót do baśni z dzieciństwa...itd, itp.
    • troubleska Re: Milan Kundera 12.04.07, 11:22
      Lubicie.

      Za imponderabilia. Czytałam Żart, Nieznośną lekkość bytu (to akurat bez
      fajerwerków), i Ignorance, która zrobiła na mnie spore wrażenie.
      Księga śmiechów i zapomnienia czeka w kolejce.
    • itek1 Re: Milan Kundera 12.04.07, 18:44
      Bardzo lubicie- za jaja, umiejetnosc trafienia w sedno, jasnosc tresci i konsztownosc formy. Z wczesnych rzeczy szczegolnie lubimy Smieszne milosci oraz Walc pozegnalny, a z poznych Tozsamosc i Ignorancje.
      • pomme Re: Milan Kundera 13.04.07, 15:05
        ja czytałam w liceum, wtedy mi się bardzo podobał i przeczytałam wszystko co
        było dostepne w bibliotece, ale to było tak z 15 lat temu, jakos nie weryfikuję
        czy nadal lubicie:-)
    • golemno Re: Milan Kundera 13.04.07, 16:06
      Dla mnie Nieznosna lekkosc bytu to jeden z najlepszych tytulow jakie slyszalam. A sama ksiazka jest
      niezla, ale nie zrobila na mnie wrazenia, jakie oczekiwalam. Moze to przez to, ze mieszkalam jakis czas
      w Czechach a potem w Polsce a w Polsce wszyscy pytali sie na Kundere. Wiec probowalam znalezc ta
      ksiazke w ksiegarniach, w bibliotece (w j. czeskim), ale nie udalo mi sie. Z tego co wiem, to ostatnio
      dodrukowano ja w Czechach, bo brakowala na polkach w ksiegarniach. No i w koncu znalazlam u
      znajomych w polskim wydaniu z lat 80, pisane malymi, czasami prawie nieczytelnymi literkami - chyba
      drugi obieg. I mialam wrazenie, ze za duzo slyszalam tych ochow i achow, i mialam jakies wygorowane
      oczekiwania. Zreszta taki sam stosunek mam do Hrabala, za to lubie innych czeskich autorow, ktorych
      ksiazki niestety nie zostaly przetlumaczone.
      Ale po tym jak czytam wasze posty chyba powinnam siegnac znow po Kundere, moze po inny tytul...
      (ale wlasnie, ten tytul...)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka