Dodaj do ulubionych

walka z żywiołem...

IP: 195.216.116.* 15.05.03, 15:13
Kilka tygodni temu przeczytałam wstrząsającą książkę Sebastiana Jungera pt.
Sztorm doskonały. Na jej podstawie powstał dość znany film pt. Gniew oceanu,
ale ekranizacji nie oglądała. Ksiązka opisuje ostatnie dni rybaków z "Andrea
Gali". Ich dramatyczne losy sa tylko pretekstem by przywołać inne historie o
wypadkach na morzu i walką z żywiołem który jest dla rybaków całym życiem. To
życie im daje i zabiera ale przyciąga jak magnes i bez niego nie potrafią
żyć. Książka jest prawie reporterską relacją jaka powstała po rozmowach
autora z rodzinami, znajomymi i innymi ludźmi morza. Porusza swą szczerością
i prawdą o nas samych. Oczywiście nie tylko woda jest żywiołem. Uogólniam
więc temat i proszę o inne przykłady książek o walce z żywiołem - czy to
zwycięskiej czy z góry skazanej na klęskę - jak było w przypadku rybaków
Z "Andrea Gali". Pozdrawiam:)
Obserwuj wątek
    • free79 OKRUTNE MORZE 15.05.03, 19:22
      Posiadam w domku książkę (choć jeszcze jej nie czytałam :-) ) pt. "Okrutne
      morze" - autor: Nicholas Monsarrat.

      Moja rodzinka :-) twierdzi po lekturze, że książka ta jest świetna i, o ile
      się nie mylę, również powstał film na jej podstawie.
      W książce opisane są losy marynarzy po zatopieniu okrętu wojennego w trakcie
      II wojny światowej. Ludzie ci walczą o życie w dramatyczny sposób, m.in. są
      atakowani w wodzie przez wygłodniałe rekiny. Jak się domyślam, i jak twierdzi
      familia, także dobre studium spychologiczne - człowiek wobec tragedii, w
      ekstremalnych warunkach, ze świadomością nadchodzącej śmierci.

      Miłej lektury i pozdrawiam! :-)
      • free79 Re: OKRUTNE MORZE 15.05.03, 19:26
        Patrz wyżej: studium PSYCHOLOGICZNE oczywiście , nie spychologiczne! :-))))))
        sorka! :-)
      • petelka Re: OKRUTNE MORZE 16.05.03, 08:30
        Hej Free! Bierz się do roboty i szybciutko przeczytaj tę książkę. Albo -
        sprzedaj mi ją.:) Najwspanialsza ksiązka o morzu, jaką kiedykolwiek czytałam...
    • Gość: che Re: walka z żywiołem... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.03, 12:18
      polecam Ginące plemię, Mowata, historia ginącego właśnie, dosłownie i
      nieuniknienie, plemienia indian z północy kanady, ich beznadziejnej walki z
      natura i cywilizacją która niechcąco skazała ich na śmierć.nie zapomnisz tej
      książki, gwarantuję.
      • Gość: kornik Re: walka z żywiołem... IP: *.czes.gazeta.pl 16.05.03, 12:29
        Oczywiście najlepszą książką o walce z żywiołem jest „Stary człowiek i morze” :)

        Jeszcze: „Tajfun” Conrada, „Okręt” Buchheima, „Bohaterowie morza” Hugo
      • Gość: monika_kot Re: walka z żywiołem... IP: 195.216.116.* 16.05.03, 12:58
        Ginące plemię Mowata mam na półce i jeszcze nie czytałam, znam jego kilka
        innych ksiązek i jako autor litaretury faktu jest doskonały. Chyba muszę
        sięgnąć po tą książkę, tym bardziej że swoje już odleżała. Pozdrawiam:)
        • Gość: steven Re: walka z żywiołem... IP: *.ghnet.pl / 192.168.13.* 17.05.03, 14:47
          "Inwazja jaszczurów" Capka, walka z żywiołem nowej rasy trochę na wesoło :))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka