Dodaj do ulubionych

TOM CLANCY

IP: *.drw.zabki.net.pl / 192.168.41.* 23.05.03, 11:11
Czy jest może ktoś, kto regularnie czyta jego ksiązki? Ja czytałem
tylko "Polowanie na Czerwony Październik". Ostatnio naszła mnie ochota na
przeczytanie jeszcze czegoś. Pytanie brzmi: czy wszystkie książki Clancy'ego
są dobre, czy może z wielu zawiewa nudą? Jeśli to drugie, to których
powinienem unikać? Jeśli to pierwsze, to która jest szczególnie warta
lektury?

pzdr
Obserwuj wątek
    • marcinuss Re: TOM CLANCY 23.05.03, 15:33
      Czytac: Patrioci, Suma wszystkich strachow, Czerwony sztorm. Unikac cyklu
      Opcenter. Reszta jak chcesz, ale bez rewelacji.
      • Gość: wowo Re: TOM CLANCY IP: *.drw.zabki.net.pl / 192.168.41.* 23.05.03, 19:29
        wielkie dzięki
        • Gość: Milka Re: TOM CLANCY IP: *.dip.t-dialin.net 23.05.03, 23:21
          Mnie podobaly sie jeszcze: Bez skrupulow, Kardynal z kremla, Dlug honorowy i
          Tecza szesc.
          Dzis dostalam nowy katalog Weltbild Polska i jest tam nowa(?) ksiazka Clancego
          Czerwony krolik. Kulisy zamachu na papieza z Ryanem w glownej roli.

          Pozdrawiam
    • mika_p Re: TOM CLANCY 24.05.03, 01:17
      Ja też zaczynałam od "Polowania..." i spodobało mi tak bardzo, że sięgnęłam po
      męzowską "Sumę wszystkich strachów" - książkę, którą zachwalał mi jeszcze w
      czasach kawalerskich, ale miała tak nudny początek, że mimo kilkakrotnego
      dobierania się do niej - nie ruszyłam. Po "Polowaniu..." przymusiłam się do
      przebrnięcia przez ten nudny początek "Sumy...", a dalej już mnie wciągnęło.
      Cała seria z Ryanem jest fajna; przeczytałam już większość - "Czas
      patriotów", "stan zagrożenia", "Kardynała z Kremla", "Dług
      honorowy", "Dekret", "Tęczę sześć" - jeszcze kilka przede mną. Lubię Ryana i
      jego rodzinę i przyjaciół.
      Czytałam też co nieco z serii "Net Force", ale nie jestem jej zagorzałą fanką.
      Zahaczyłam też o ksiązki z innych serii, ale - wiedząc, że nie będzie tam
      Ryana - nie miałam motywacji, żeby przebrnąć przez nudne zawiązanie akcji.

      Niestety, tak juz jest z tym pisarzem - początki powieści są nudne: tu i tam
      coś się dzieje, nie wiadomo za bardzo co, zanim jedno z drugim się powiąże, to
      można się zanudzić. Potem akcja tak wciąga, że czyta się i czyta do końca.

      Tak w ogóle, dobrze jest serie czytać chronologicznie, wiele jest nawiązań do
      zdarzeń opisanych wcześniej, jak się je zna, to jest łatwiej.

      Ja Clancy'ego bardzo lubię; moim zdaniem, to na jego ksiązkach powinno się
      uczyć rzumienia klasycznej definicji powieści - wszechwiedzący narrator, wątek
      główny i poboczne, epizody, o których nie wiadomo, czy są ot tak tylko, czy też
      okażą się kluczowe dla akcji, klasyczna konstrukcja - prolog -> zawiązanie
      akcji -> kulminacja -> rozwiązanie.
      Ja to lubię.

      Jeśli spodobało Ci się "Polowanie...", to myślę, że i reszta Cię wciągnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka