Gość: juna
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
30.05.03, 23:47
Czyżbym się myliła? Na tak przyjemnym książkowym form nie było jeszcze wątku
o ex-librisie? Przeczytałam b. sympatyczny wątek o zakładkach i mi się
nasunęło. Czy ktoś jeszcze w ogóle używa ex-librisu? Mnie się marzy od lat,
ale nic w tym kierunku nie zrobiłam. Uważacie to za przeżytek, snobizm czy
stratę czasu? A może ktoś się przyzna? Wg mnie ma to swój urok. I zawsze
mozna się upomnieć o nieoddaną książkę u przyajciół - ex-libris jest dużo
lepszym, bardziej spersonalizowanym dowodem niż podpis na pierwszej stronie
(podpisujecie książki czasami? ja owszem). Mój Tata ma ex-libris i jest z nim
związana ciekawa historia. Otóż widnieje na nim reprodukcja pomnika pewnej
postaci mitycznej w pewien sposób związanej z wykonywanym przez Tatę zawodem.
Dopiero po pewnym czasie ktoś zauważył, że rysy owej kobiety przypominają co
nieco rysy mojej Mamy. A żeby było ciekawiej, to ów pomnik znajduje się w
naszym rodzinnym mieście, więc ów ex-libris naprawdę zawiera w sobie sporo
odniesień. Poza Tatą znam tylko jedną osobę posiadającą swój ex-libris.(Mimo
że to moja przyjaciółka, jego symbolika pozostaje dla mnie tajemnicą.) A
Wy???