IP: 83.238.100.* 25.05.07, 16:19
Nie czytałam debiutanckich Orłów i Aniołów tej pisarki, a tu już nowa na rynku
powieść Instynkt gry, entuzjastycznie i zachęcająco opisana w dzisiejszym
dodatku Dziennika Kultura.
Byłabym wdzięczna za jakieś opinie na temat tej autorki, a jeśli ktoś już
czytał może wcześniej w oryginale lub w innym tłumaczeniu Instynkt gry, to na
temat tegoż.
Polecam się i pozdrawiam:)
Obserwuj wątek
    • judytta Re: Juli Zeh 25.05.07, 16:42
      Również jestem zainteresowana zdaniem innych na jej temat i to akurat dziś
      kiedy w "Dzienniku" w dod. kulturalnym jest o niej artykuł na temat najnowszej
      jej książki.
      Zresztą co tu duzo ukrywać: w bibliotekach
      w moim mieście jej nie ma, jedynie zakup wchodzi w grę więc
      tymbardziej chciałabym jak najwięcej się dowiedzieć zwłąszcza o tej pierwszej
      pozycji.
      Już kiedyś się przymierzałam do niej lecz nigdy nie zaszkodzi kilka słów więcej.







      judytta.blog.onet.pl/


    • itek1 Re: Juli Zeh 25.05.07, 18:44
      Spieltrieba jeszcze nie czytalem. Znam za to poprzednie wydane w pl jej ksiazki, obie zreszta swietne i bardzo polecam ich lekture.
      W zwiazku z wydaniem w pl jej reportazu z wyprawy z psem po powojennej Bosni ukazal sie kiedys w TP ineresujacy z nia wywiad, dostepny tutaj:
      tygodnik.onet.pl/1563,8451,1216622,1,tematy.html
      Jesli mialbym z kims znanym Tobie ja porownywac bylby to chyba Coetzee- pisze w poruszajacy (dla mnie) sposob (ma taki urywany, latwo rozpoznawalny styl), a tematyka przez nia poruszana odbiega od 'arcydziel' Baricco czy Murakamiego, podejmuje, gdyz wymaga od czytelnika postawienia sobie niewygodnych pytan.
      • braineater Re: Juli Zeh 28.05.07, 20:20
        Ty to wiesz, jak zniechęcić do Autora:)

        P:)
        • itek1 Re: Juli Zeh 28.05.07, 23:02
          > Ty to wiesz, jak zniechęcić do Autora:)
          Ale nie zniechecaj sie zbyt latwo:)
          Rozwijajac watek IMO z mlodych Niemcow wart lektury jest jeszcze Daniel Kehlmann- znajac troche Twoj gust on wydaje sie pisac bardziej dla Ciebie (chociaz w pl dostepna jest 1 ksiazka i nie jest to bynajmniej jego bestseller).
          BTW Jedwab Baricco to chyba najwiekszy koszmar cztelniczy jaki przytafil mnie sie od dluzszego czasu -kupilem to w ciemno, bo do Wlochow to ja generalnie i w szegolach mam slabosc (Lampedusa, Tabucchi, Eco, Svevo, Buzzati, Calvino w swoich najlepszych dzielach nie napisali jedego zbednego zdania (moze za wyjatkiem Eco)), a tu taka niespodzianka-ksiazka w sumie cienka, bo to taki 100 stronicowy pryszcz, a jednak o jakies 80 kilka stron za dluga i nie zostawia zupelnie sladu, oprocz zadziwienia po co ten rzemieslnik sie meczyl i co chce mi udowodnic?
          • braineater Re: Juli Zeh 29.05.07, 09:49
            nie wiem, co chciał Tobie udowodnić Jedwabiem, sporej grupie czytelników udowodnił, że z prostej fabularnie opowieści da się wydobyć niesamowitą intensywność i skrajny smutek. Jesli sam wątek romansowy Ci nie wystarcza, to możesz czytać Jedwab jako opowieśc o zderzeniu kultur, jak i to za mało, to zobacz w jaki sposób Baricco manipuluje mitem doppelgangera, a na deser weź sobie album z japońskim malarstwem i spróbuj znaleźć obrazy z których Baricco korzystał - dla ułatwienia podpowiem, że numer z upuszczoną chusteczką, jest przewodnim motywem jednego z bardziej znanych dzieł japońskich. Do zachwycania się obłędna rytmiką tekstu, jego melodią i perfekcją stylistyczną nie zachęcam, bo wiem, że wolisz topornych stylistów typu Bernhard, lub pisarzy ze stylem zapoconych kancelistów w pocie czoła sumujących słupki nudy, typu Coeetze ale spróbuj sobie kawąłek tej ksiązki przeczytac na głos, albo zdobądź zapis słuchowiska z polskiego radia, z Henrykiem Talarem i taką wielka kobieta o czarnych włosach <Maja jakas tam, aktrisa znana ponoć, nie zapamiętałem, żona mówi, że gra w jakimś serialu>.Tak perfekcyjnych muzycznie powieści naprawde nie ma zbyt wiel - na szybko przychodzi mi do łaba tylko Puig z Pocąłunkiem Kobiety-Pająka i Marias z Serce tak białe
            Wydaje mi się, że to dośc sporo, jak na taka niewielką w sumie książeczkę.

            P:)
            • itek1 Re: Juli Zeh 29.05.07, 11:58
              Wszystko sie niby zgadza, ale mnie kompletnie nie przekonuje ten tekst (Jedwab),
              bo za dlugi i jedzie nie po zyciu, ale to jest dla mnie jedynie jakas wyblakla
              klisza.
              A co do opowiesci o duzej intensywnosci i sporej dozie smutku, opartych przy tym
              na prawdziwych przezyciach, a nie bedacym tylko imitacja bajki dla dzieci z 13!
              podtekstami to ostatnio dorwalem sie do zachwalanych przez Ciebie jakis czas
              temu opowiadan Albinskiego (konkretnie do tomu z katem w tytule) (BTW
              zauwazylem, ze jesli cos zachwalasz to ja albo zdecydowanie cos odrzucam, albo
              zdecydowanie to kupuje- obojenych stanow raczej brak:)) i musze przyznac, ze to
              jest cos, to lubie, doceniam i chce jesze- dziekuje przy okazji za te polecanke.
              Preferuje taki rzeczowy styl z zaskakujaca puenta Pana inzyniera geodety czy
              chocby Pana bylego programisty niz wielce uduchowionego i jeszcze bardziej
              natchnionego Pana artysty piszacego proze, ktora mam wrazenie, ze myli mu sie
              permanentnie z poezja- sorry Brainy:)
              • braineater Re: Juli Zeh 29.05.07, 13:12
                Nonieno, jak sobie chcę poczytać o prawdziwych przeżyciach i prawdziwym smutku, to sobie wezmę reprtaże z pierwszej lepszej gazety, albo zapis rozmów z chorymi na rózne straszliwe paskudztwa. Literatura to nie jest chyba od tego, by się wtedy nazywała pamiętnikarstwem albo spowiedzią. Nie dogadamy się, bo Ty chcesz prawdziwych fikcji, mnie wystarcza fikcja i styl.:)
                Cieszę się, że Albiński się podoba, a jak spojrzysz uwaznie w niektóre jego teksty, to tez odkryjesz, że on wcale nie unika poezji:)
                P:)
    • sztuka.latania zdecydowanie polecam -jedna z ulubionych 25.05.07, 20:29
      Czytałam "Orłu i anioły" i muszę przyznać, że to książka, która zwala z krzesła,
      powala na ziemię i obezwładnia, nie mogłam się oderwać i byłam pod ogromnym
      wrażeniem, mam nadzieję, że jeszcze kiedyś uda mi się ją powtórnie przeczytać.
      Innych nie czytałam niestety.
      Ale polecam gorąco!!!
      • daria13 Re: zdecydowanie polecam -jedna z ulubionych 28.05.07, 16:58
        Dziękuję za wszystkie informacje i podciągam.
        P:)

        • sutekh1 Re: zdecydowanie polecam -jedna z ulubionych 28.05.07, 18:24
          ja kupiłem książkę w ktorej zrobiła sobie małe jajko z konsumenta - zrobiła
          wpis do booka co sobie leżał na półeczce w empiku w częstochowie, no i wydałem
          35 bonda.
          jednak nie zaczytałem calego. ladne zdania czasem buduje i rzuca nimi we mnie.
          a ja nieładny jestem - więc wojna!
          • sutekh1 Re: zdecydowanie polecam -jedna z ulubionych 29.05.07, 16:17
            no i tak Baricco wlazł też tutaj do wątku Juli zeh
            ale jajo, jak tam nie ma życia to


            weź se usiądź na balkonie i parz dłonie swiatłem słonecznym, które tez jest
            przecież fikcją i to jeszcze jaką!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka