Zmarł Antoni Marianowicz...

IP: *.bmj.net.pl 05.06.03, 15:07
www1.gazeta.pl/kultura/1093892,34791,1513995.html?&rep=0#opinie
Zawsze mi się będzie to nazwisko kojarzyć z "Alicją w krainie czarów"....
Nawiasem mówiąc po to wtedy raz (dzieckiem będąc) pierwszy nakryłem
jakiegoś tłumacza na błędzie, kiedy zobaczyłem, że mu się teleskop z
lunetą pomylił,(chociaż wcale angielskiego nie znałem). Ale za złe
mu tego nie mam bynajmniej...
hmmm
    • Gość: mik Re: luneta, hmm IP: *.nwrk.east.verizon.net 05.06.03, 16:21
      troche z innej beczki niz o Marianowiczu
      ale w nawiazaniu do tego co piszesz
      najpierw jednak pogratuluje Ci tego "kubla" Kafkowego

      a teraz o lunecie
      ostatnio Juna zagonila mnie do "Alicji"
      ale jak na razie o lunecie znalazlem tyle
      ze Alicja sie skladala jak luneta
      i tak tlumacza i Stiller i Slomczynski
      w oryginale jest istotnie "like telescopes"
      czy istotnie luneta nie moze byc skladana?
      bo chyba o takie Ci szlo rozroznienie?
      widzialem szkice lunet Keplera i Gallileusza
      i one wydaja sie byc zrobione z pierscieni
      wiec chyba sie skladaly
      trzeba by szukac w encyklopediach
      a to przeciez tez ksiazki
      pozdr
      • Gość: Nu! Re: luneta, hmm IP: *.bmj.net.pl 06.06.03, 11:02
        Luneta oczywiście tak i tam chodziło o lunetę.
        U Marianowicza był teleskop, ale to dlatego, że
        w angielskim na lunetę też sie mówi telescope bodajże.
        A w tekście chodzi oczywiście o lunetę.
        Teleskop (po polsku) to inny instrument i się nie składa
        (rozciąga, wyciąga).
        tak było przynajmniej w jednym z pierwszych wydań
        Alicji w jego tłumaczeniu. Potem to może zostało
        poprawione.
        Pozdr.
    • vulture Re: Zmarł Antoni Marianowicz... 09.06.03, 00:06
      Mi też się zawsze kojarzyć będzie z "Alicją", bo to pierwszy przekład tej
      książki, z jakim się zetknąłem, będąc małym dzieckiem i nie znając jeszcze
      angielskiego. Mam do tej wersji - mimo wielu błędów - duży sentyment i trochę
      przykro mi było czytać, jak Robert Stiller wyżył się na opracowaniu
      Marianowicza (i na wszystkich innych poza swoim, oczywiście).
      • Gość: Nu! Re: Zmarł Antoni Marianowicz... IP: *.gce.gliwice.pl 09.06.03, 10:01
        Mnie najbardziej Stiller rozwalił, kiedy poddał
        miażdżącej krytyce piosenkę "Im bardziej pada
        śnieg" z Kubusia Puchatka w przekładzie Ireny
        Tuwim. Nie pamiętam co sam proponował, ale...
        (hihihi)
        • vulture Stiller 09.06.03, 22:36
          No właśnie, Stiller w "Alicji.." sam dał ciała, tłumacząc Humpty Dumpty na siłę
          jako Hojdy-Bojdy. No comments.
Pełna wersja