ydorius
16.06.03, 21:58
--------
– Wiesz tato, że dziś chodziłam po wodzie?
I co zrobić z takim fantem? Powiedzieć, że się wie? To chyba zabija w
dziecku poczucie, że ma coś ważnego do powiedzenia. Odpowiedzieć, że się nie
wie, to dać przyzwolenie na zmyślanie, a jak wiadomo dzieci zmyślające mają
ciężko w życiu. Zostają poetami, albo innymi artystami i mają ciężkie życie.
Kurwią się i zostają alkoholikami. Naginają reguły moralne i ogóle mają
przesrane. Znam paru artystów i wiem, co...
– Tato, ja chodziłam po wodzie!
Kucnąłem przed swoją córką, próbując znaleźć słowa, które ukazałyby
jej cały bezmiar rozpaczy, na jaką się naraża zaczynając zmyślać w ten
sposób. Chciałem jej jakoś prosto i łatwo przekazać w co się pakuje, i że
chodzenie po wodzie, a raczej mówienie o tym jest pierwszym krokiem...
Zamiast tego zapytałem:
– Jak to chodziłaś po wodzie?
– No bo wiesz tato, padał deszcz i krople spadały mi pod buty i ja po
nich deptałam, a deszcz to przecież woda i...
Odetchnąłem. Może będzie żyć.
--------
m,
.y.
----------------------------------
What is home without Plumtree's Potted Meat?
Incomplete.