Dodaj do ulubionych

Książki męczące i straszne

29.07.03, 14:47
Mam taką kategorię książek - męczące, straszne, irytujące. Krótko mówiąc:
takie, przy których trudno wytrwać. Problem w tym, że zazwyczaj są Literaturą.

Pierwsze miejsce w podkategorii Książka Męczydusza zajmuje Conrad i "Lord
Jim". Jak ja się zmęczyłam tą książką! Nie można przeczytać więcej niz 2
strony za jednym posiedzeniem. Przez tę nieszczęsną lekturę szkolną
zniechęciłam się do Conrada, chyba na zawsze.
O Ulissesie (lektura, dał Bóg nieobowiązkowa, na studiach) nawet nie będę się
wypowiadać. Ponoć 99% ludzi, którzy ją zaczynają - nie kończy.

W drugiej kategorii - Książka Przerażająca - wygrywa Margaret Atwood, ze swym
wszystkim. Po przeczytaniu dowolnej powieści mam ochotę wyć, płakać i podciąć
sobie żyły. Aż boję się sięgnąć po następną, leżącą na półce i cichutko
popiskującą.

W trzeciej kategorii - Książka Obrzydliwa - walczą o miejsce "Blaszany
Bębenek" z "Malowanym Ptakiem". Tego nie muszę nawet tłumaczyć.

W najlżejszej kategorii - Książki Irytująco Za Długie - mieszczą się
wielotomowe powieścidła. Zaczynałam z wypiekami na twarzy, ale pary nie
starczyło mi do końca z racji zastanawiającej rozwlekłości i rozwodnienia.
Tak było z Potopem, Targowiskiem próżności, niektórymi Dickensami.

A wasze typy?
Annika
Obserwuj wątek
    • agrafek Re: Książki męczące i straszne 29.07.03, 15:20
      Jakoś nie mogę sobie przypomnieć takich typów. Jesli książka mi się nie podoba,
      to po prostu przerywam jej lekture i tyle. Ale nie zdarza się to zbyt często.
      Natomiast bardzo Ci współczuję. Zwłaszcza Conrada, to mój ulubiony pisarz:).
      pozdrawiam
      • e998 ANIKA LITERATURY UNIKA 09.08.03, 00:31
        Pierwsze miejsce w podkategorii Książka Męczydusza zajmuje Conrad i "Lord
        Jim". Jak ja się zmęczyłam tą książką!

        CONRAD JEST DLA INDYWIDUALISTÓW. DLA CIEBIE JEST SAGA O LUDZIACH LODU ZA 9.90
        W KIOSKU RUCHU (PYTAĆ PANIĄ JADZIĘ)


        CONRAD
        to platforma wietrnicza
        i tęsknota piasku pustyni
    • kasjana Re: Książki męczące i straszne 29.07.03, 16:12
      NIe zmęczyłam Pana Wołodyjowskiego, chociaż zasiadałam do niego ponad 10 razy.
      Dziwne jest to dla mnie, bo Potop przeczytałam z przyjemnością ze 3 razy, a
      Ogniem i Mieczem napewno z 5 razy.

      Poza tym nie zmęczyłam żadnej szkolnej lektury, a było ich od groma.
      Nie doczytałam Samotność w sieci.

      To tyle co mi się przypomniało.
    • mietowe_loczki Re: Książki męczące i straszne 29.07.03, 16:26
      hm akurat nie miałam problemu z wymienionymi przez Ciebie lekturami
      podchodziłam dwa razy do Procesu Kafki, odpycha mnie sztywność narracji, ale
      nie dam się, niedługo robię trzecie podejście
      [poza tym ogólnie znam swoje możliwości i jeżeli coś zacznę czytać, na pewno to
      skończę]
      życzę wytrwałości,
      loki
      • staua Re: Książki męczące i straszne 29.07.03, 16:34
        Jedna to ksiazka Maslowskiej, przykro mi bylo ja czytac, bo pomysl (jezykowo)
        sciagniety w sposob oczywisty z Mechanicznej pomaranczy, a akcja nieciekawa.
        Naprawde, jak czytalam, to myslalam, ze zaraz mnie cos rozboli.
        A straszna ksiazka byla dla mnie Nicci French "Killing me softly". Moze
        dlatego, ze czytalam ja tuz po poznaniu mojego meza, nie bylam go jeszcze
        pewna i mozliwy rozwij wypadkow taki jak w tej ksiazce mnie przerazil.
        A Conrada bardzo lubie!
    • glonik Re: Książki męczące i straszne 29.07.03, 16:55
      Atwood nie lubisz????? :(. Ma niesamowite pomysły, na mnie działają ożywczo ;).
      • annika_vik Re: Książki męczące i straszne 30.07.03, 10:41
        Atwood bardzo, bardzo lubię, ale się jej boję! Czytam, uprzednio łyknąwszy
        leków uspokajających!
        Wielbicieli MA pozdrawiam,
        Annika
        • beember Re: Książki męczące i straszne 30.07.03, 13:16
          przez lorda jima nie przebrnalem rowniez,
          ale najdziwniejsze jest to.ze nie strawilem zbsolutnia "doktora Faustusa"
          uwielbianego T.Manna
    • Gość: dortu Re: Książki męczące i straszne IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 30.07.03, 19:29
      Z wymienionych kategorii sprawiają mi kłopot tylko trzy - obrzydliwe (tu
      zaliczyłabym te, od ktorych odrzuca mnie używane przez autora niewybredny
      słownictwo lub opisy wyjątkowo niesmacznych scen erotycznych czy też "krwawych
      jatek"), przerażające i męczące (tu, niestety, mieszczą się tytuły kilku
      pozycji ewidentnie zaliczanych do klasyki, a których z bliżej niejasnych
      przyczyn nie udało mi się zmóc - być może ze względu na przeładowanie filozofią
      lub na bardzo artystyczny, aczkolwiek trudny do przyswojenia, język).
      Książki za długie dla mnie nie istnieją, przeczytałam nawet "Sagę rodu
      Forsyte'ów" i "Rodzinę Whiteoak'ów", które liczą sobie po kilkanaście tomów.
      Natomiast z kategorii pierwszej wymieniłabym niektóre pozycje Gretkowskiej
      ("Podręcznik do ludzi" na przykład), debiut Masłowskiej, wzmiankowanego przez
      założycielkę wątku "Malowanego ptaka". Przerażajacy dla mnie jest Dostojewski w
      całości oraz horrory Stephena Kinga (przeczytałam dwa i na więcej nie dam się
      namówić. Atwood natomiast zdecydowanie lubię, czasem irytuje mnie sposób
      rozwiązania niektórych wątków fabuły, ale całość czytam z przyjemnością. Czy
      w "Pani Wyroczni" jest coś przerażającego?
      Męczące : cały Witkacy, "Czarodziejska góra" Manna, "Popioły" Żeromskiego
      (podczas gdy całą pozo9stałą twórczość tegoż autora bardzo
      lubię), "Emancypantki" Prusa (jak wyżej; tu akurat zmęczył mnie nie język, lecz
      sama fabuła), również "Ulisses" (w końcu przeczytałam, ale jakoś nie udało mi
      się nim delektować)i również "Lord Jim". "Trylogię" calusieńką od A do Z
      czytałam chyba z 15 razy, ale znam też sporo osób, co jej nie zmogły, podobnie
      jak takich, co nie uporali się z "Nad Niemnem", "Panem Tadeuszem", a
      nawet "Szwejkiem". Chyba wynika to z odmienności temperamentu, poczucia humoru,
      wrażliwości na pewne środki wyrazu - a przecież jednak nie świadczy to, że jak
      ktoś nie czyta i nie lubi tego, czym my się zachwycamy, to już z niego
      kompletny głąb i nie zasługuje na nasz szacunek...
    • Gość: Dorota Re: Książki męczące i straszne IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.07.03, 20:56
      "Niepokoje wychowanka Torlessa" męcząca,nieprzystępna i dlatego...porzucona bez
      wyrzutów sumienia
      • miziek Re: Książki męczące i straszne 31.07.03, 10:13
        Ksiazki meczace- autorstwa Johna Fowlesa..eeech....
    • Gość: samanta Re: Książki męczące i straszne IP: *.kabel.telenet.be 02.08.03, 10:09
      styl pisania jest bardzo wazny w literaturze ja "pozarlam " wiele powiesci ,
      ktorych juz nie pamietam , ale dobrze sie je czytalo :-)

      Pragne wspomniec o judith Kranz - na podstawie ksiazek tej autorki powstalo
      wiele znakomitych filmow ale ja nie potrafie jej czytac i mimo, ze lubie
      bestsellery to nie przecztalam ani jednej z jej powiesci

      Bardzo dlugie zdania , w ktorych nastepuje dygresja od dygresji , opis
      szczegolow na tle ktorych zanika ogolny sens a moja mysl oddala sie gdzies i
      czytam znowu to samo zdanie , strone i znowu nic do mnie nie dociera

      Podalam przyklad Judith Kranz ale jak trafia mi sie podobna ksiazka w stylu
      to nie daje rady przez nia przebrnac bez wzgledu na tresc



      • Gość: miau25 Re: Książki męczące i straszne IP: *.31.200.238.Dial1.Tampa1.Level3.net 03.08.03, 09:08
        dla mnie warunki - ksiazka meczaca i zdecydowanie za dluga - calkowicie
        spelnia "Anna Karenina". Co za koszmar. To bylo jak bol zeba, co tam zeba!
        cmienie calej szczeki! Meczylam to tomisko przez jakies 1,5 roku. Udawalo mi
        sie przeczytac najwyzej strone(!) dziennie. Przy tym to "dziennie" przpadalo co
        iles tam dni. nie wiem skad wzial sie u mnie ten dziki upor zeby tego gniota
        (wielbicieli Tolstoja prosze o poblazliwosc) skaczyc. Ale udalo sie!:))) jestem
        z siebie dumna i teraz juz zadna ksiazki mi nie straszna!
        pozdrawiam
        • Gość: fiuta Re: Książki męczące i straszne IP: *.rtk.net.pl 03.08.03, 12:04
          męcząca: "Demony" Heimito von Doderera, "Człowiek bez
          właściwości" Roberta Musila
          obie te książki bardzo chciałbym przeczytać w swoim życiu
          - i nigdy nie mogę wyjść poza początkowe strony
          i "Doktor Faustus" też (doszedłem do połowy)
          - ale już "Czarodziejska góra", a "Budenbrokowie"
          zwłaszcza - to są cymesy. zachęcam!
    • red_45 Re: Książki męczące i straszne 04.08.03, 15:32
      O tak - "Malowany Ptak" to mistrz wsrod ksiazek Obrzydliwych, Ohydnych,
      Strasznych, Naciaganych i Wyrzygliwych.
    • maniaczytania Re: Książki męczące i straszne 04.08.03, 16:15
      Dla mnie taka meczaca ksiazka jest "Portret damy", mecze ja juz ze 2 lata, a
      takze "Udreka i ekstaza" (pol roku).
      • Gość: Sorel Re: Książki męczące i straszne IP: *.tvgawex.pl 04.08.03, 16:28
        Najbardziej męczący był Ullisses, próbowałam czytać wielokrotnie (jako
        obowiązkowa lektura na zaliczenie) niemniej jednak ledwie doczytałam do 10
        strony. Że nie wspomnę o Trylogii i Chłopach.
      • maniaczytania Re: Książki męczące i straszne 04.08.03, 16:28
        a z kategorii obrzydliwych to "Historia pewnego zywota" Guy de Maupassanta.
        • Gość: Sorel Re: Książki męczące i straszne IP: *.tvgawex.pl 04.08.03, 16:32
          Z serii najobrzydliwszych książek - czytaliście Charles`a Bukowskiego? Zgroza!
          • staua obrzydlliwe 04.08.03, 19:54
            Do obrzydliwych moge dodac dwie ksiazki Malgorzaty Saramonowicz: "Siostra"
            i "Lustra".
            • Gość: Sorel Re: obrzydlliwe IP: *.tvgawex.pl 04.08.03, 22:08
              Czytałam Lustra. Taka sobie. O czym jest Siostra?
              • Gość: Miętówka Re: męczące IP: *.provider.pl 04.08.03, 22:21
                Uparłam się, że tego lata przeczytam "Sagę rodu Forsythe'ów". Hm... widać nie
                byłam wystarczająco zdeterminowana. Teraz uparłam się, że nikt jej we mnie nie
                wmusi - 1 tom i 100 stron drugiego. Finito. W koncu czytanie to ma byc
                przyjemność...
              • staua Re: obrzydlliwe 04.08.03, 22:31
                Lustra sa mniej obrzydliwe, ale tez (ta oblesna staruszka, ktora kazala robic
                sobie masaz). Siostra jest o kobiecie z obsesja karaluchow... i jest
                wyjasnione, skad sie wziela ta obsesja; nie wiem, czy opisywac dokladnie, moze
                ktos chce przeczytac, ale stezenie obrzydliwosci jest spore, wedlug moich
                kryteriow.
    • griszah Re: Książki męczące i straszne 05.08.03, 12:46
      Nie byłem wstanie przebrnąć przez "Twierdzę" Exupery'ego (w innym
      tłumaczeniu "Cytadela"). A zabierałem się kilka razy. To podobno taki duchowy
      testament autora. Za to "Ziemia, planeta..." to książka na bezludną wyspę.
    • Gość: Martyna Re: Książki męczące i straszne IP: *.przemysl.sdi.tpnet.pl 05.08.03, 20:40
      Męczę w tej chwili "Ziemię Ulro" naszego noblisty i wcale nie mam pewności,
      czy odniosę ostateczne zwycięstwo. Chciałabym. Niektórych książek po prostu
      głupio nie znać.
    • nanette75 Re: Książki męczące i straszne 05.08.03, 20:45
      Ja nie mogłam przebrnąć przez "Spóźnionyxh kochanków" Wharton'a. Zazwyczaj
      lubię sceny erotyczne w literaturze, ale te były dla mnie po prostu obrzydliwe
      :(
    • Gość: EWOK Re: Książki męczące i straszne IP: *.acn.waw.pl 05.08.03, 21:42
      Wyłożyłam się na "Wyspie dnia poprzedniego" Umberto Eco. W końcu zmęczyłam za
      kolejnym podejściem, bo mam zasadę, że na półkach nie mogą stać książki
      nieprzeczytane :) Ale o czym była to już jak przez mgłę pamiętam. A Imię rózy
      i Wahadło Foulcauta pochłaniałam nocami, przy jedzeniu, w wannie i w szkole
      pod ławką i tylko uszy czerwone znad tych książek wystawały :)
      A co do obrzydliwych to taka książeczka - horror Mastertona o sekcie kanibali.
      Horror w każdym rozumieniu tego słowa... Ale chyba się nie łapie w kategorię
      tego wątku bo Literatura to żadną miarą nie jest.
    • Gość: tori Re: Książki męczące i straszne IP: 212.33.69.* 05.08.03, 23:36
      Szybciutki spisik :)
      Ja też w zasadzie jak coś zaczynam - to kończę. Jest pare wyjątków. Nie dałam
      rady "Nanie" Zoli, sama się dziwię dlaczego. Opornie bardzo szedł też Lord Jim.
      Zaczęłam "Doktora Faustusa", ale po paru stronach zarzuciłam. Warunki
      zewnętrzne były bardzo niesprzyjające, ale na pewno ją przeczytam, zwłaszcza,
      ze Czarodziejską góre czytało mi się dobrze.
      Mam też słabość do wszelkich sag (nietypową) - Sagę rodu Forsythe'ów czytałam z
      wypiekami na twarzy, teraz czytam Prousta (3 tom), co prawda od pół roku, ale z
      powodu egzaminów, mogłam to czytać tylko z doskoku. Na pewno skończę.
      Natomiast moje obrzydzenie też wzbudzają erotyczne sceny opisujące sex
      staruszków. Whartona nie czytałam (nie przepadam), ale "Miłosć w czasach
      zarazy" to było traumatyczne doswiadczenie...
      Pozdrawiam
      • yennka Re: Książki męczące i straszne 07.08.03, 22:31
        Jejkuś, najbardziej męczącą książką jaką przeczytałam był "Germinal" Zoli,
        zdecydowanie nie do polecenia. Jeszcze nigdy nie miałam takich problemów z
        książką. Przedtem ani potem ;-). No i "Werniks" Whartona, dwa podejścia,
        najdalej dobrnęłam do połowy.
    • Gość: abc Re: Książki męczące i straszne IP: 212.160.117.* 06.08.03, 09:53
      Czarodziejska Góra Manna - jak dla mnie nie do przejścia 4 razy próbowałem
      a Conrada Lorda Jima czy Zwycięstwo - machnąłem za pierwszym razem - bardzo
      dobra, mocna lektura, zadne tam pitu pitu o d... Maryni
    • zbyszkarp Re: Książki męczące i straszne 08.08.03, 00:21
      Dla mnie męczący okazał się Witkacy, głównie ze względu na swoje językowe
      dziwolągi. Pisał ciekawie i dużo ciekawych rzeczy miał do powiedzenia, ale ta
      jego składnia, te męczące neologizmy, te niekończące się zdania... przecież
      przez niekiedy przebrnąć sie nie da. Mimo wszystko jednak
      • wielkopolski Re: Książki męczące i straszne 08.08.03, 14:42

        "BLASZANY BĘBENEK" OBRZYDLIWY?!!
        WYBACZ, ALE JESTEŚ PEWNA, ŻE ZROZUMIAŁAŚ TĘ GENIALNĄ KSIĄŻKĘ?
        • Gość: Europejczyk Genialna? O q...! IP: 80.51.247.* 09.08.03, 00:27
          No pewnie że "blasz.bęb." jest obrzydliwy. Nie brakuje scen budzących niesmak,
          jak kiedy facetka dupczona przez kolesia krzyczy "wyskakuj!" (to jej
          antykoncepcja), on z niej wyskakuje i "smarki" spadają na dywan albo podłożony
          ręcznik.
          Opis obrony Poczty Polskiej w Gdańsku obraża Polaków. Jakoś nikt tu nie
          protestuje!!! Widocznie posłowie NIE CZYTAJĄ... ;)) snoby uważają to
          powieścidło za wybitne...
          Ja przebrnąłem przez całość... ale nie polecam. Im dalej, tym nudniej poza tym.
          A w zestawieniu z "Kotem i myszą", gdzie też są ohydne sceny (jak np. gówniarze
          onanizują się na wraku, a zboczona dziewucha rozmazuje spermę z rdzą, chyba że
          wpadła do wody - wtedy od razu zeżarły ją mewy; nawiasem mówiąc, w "Blasz.b."
          mewy żrą rzygowiny po tym, jak jedna kobitka zahaftowała molo...)
    • Gość: Kasia Re: Książki męczące i straszne IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.03, 19:38
      Miałam kilka "podejść" do "Angielskiego pacjenta", ale w zeszłe wakacje
      przeczytałam go w całości;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka