Dodaj do ulubionych

Stenogramy Anny Jambor

IP: 80.51.242.* 03.08.03, 15:47
Stenogramy Anny Jambor - czy to rzeczywiście prawdziwe stenogramy, czy
podróbka. Kto coś o tym wie?
Obserwuj wątek
    • dada7 Re: Stenogramy Anny Jambor 03.08.03, 16:51
      Znalazłam w wyszukiwarce taką oto informację autorstwa pani Jolanty Juran.
      Cytuję:

      W hipermarkecie Hit w Olsztynie część książek sprzedawana jest na kilogramy, a
      część po cenie mocno zaniżonej (2,99 zł za każdy wolumen). Tym sposobem nabyłam
      legendarne "Stenogramy Anny Jambor", ongiś rewelację czytelniczą.

      Pierwsze wydanie książki wyszło w 1958 r. Do redakcji "Iskier" przyniósł je
      elegancki mężczyzna po sześćdziesiątce, twierdząc, że są to autentyczne
      pamiętniki przebojowej, atrakcyjnej kobiety, która już przed II wojną światową
      wiedziała, że należy wziąć swoje sprawy w swoje ręce. Od życia chciała
      pieniędzy, bo tylko one dają wolność.

      W środowisku literackim i wydawniczym długo głowiono się, kto jest rzeczywistym
      autorem książki. Do mistyfikacji przyznał się po kilku latach sam "dostawca":
      Kazimierz Bieroński, z zawodu ekonomista. Znajomość "kobiecych niuansów"
      zawdzięczał prawdopodobnie swojej żonie Róży.

      W 1997 "Iskry" wydały całość "Stenogramów Anny Jambor" (6 tomów). Czy to brak
      należytej promocji, czy konkurencja na rynku czytadeł, sprawiły, że książka nie
      rozeszła się. Dziś w stosach leży przeceniona.
    • grrrrw Re: Stenogramy Anny Jambor 05.08.03, 13:05
      Mamy w domu pierwsze wydanie tej książki, czytałam po raz pierwszy jeszcze w
      liceum. Czyta sie świetnie.Polecam.
      Niemniej jednak pamiętam z dzieciństwa, jak zaaferowani lekturą tej książki
      rodzice i znajomi (rodzina taty pochodziła z Wąbrzeźna) odnajdywali na kartach
      tych pamiętników przedmojennych znajomych i rózne znajome wątki.
      Ciekawe na ile dali sie nabrać, a na ile autor wykorzystał rozmaite realia.
      Jesli to mistyfikacja - zrobił to po mistrzowsku.
      Potem miała do wydawnictwa zgłosic się - rzekomo - autentyczna Anna Jambor, czy
      raczej jakis jej plenipotent, z pretensjami i pogróżkami, publikacja bez zgody
      autora.
      Czy to prawda, czy tylko czytelnicy- fani Anny - sobie dalszy ciąg dorobili...
      Doprawdy, Anne można nawetpo przeczytaniu tych jej pamiętników polubić. I ta
      jej fenomenalna kariera... Aż szkoda, że miałaby być postacią zmysloną.
      • Gość: Martika Re: Stenogramy Anny Jambor IP: 213.77.32.* 25.08.03, 23:32
        Pierwszy raz Stenogramy przeczytałam 25 lat temu w biblioteki i przez 20 lat
        bezskutecznie szukałam ich po wszystkich antykwariatach i giełdach. To była
        moja obsesja. Z wielką radością kupiłam więc wznowienie. Kiedy dowiedziałam
        się, że są fikcją odchorowałam to z tydzień, ale doszłam do wniosku, że skoro
        udało się autorowi nabrać mnie (wielką miłośniczkę i znawczynię wszelkiej
        literatury) to zasługuje na miejsce wśród moich książek. Dodam, że zasad
        gospodarki rynkowej nauczyłam się właśnie ze stenogramów, może domów nie
        budowałam na koszt urzędu skarbowego ale...
        • dada7 Anna Jambor czy Kazimierz Bieroński 23.09.03, 18:34
          Właśnie zaczęłam czytać "Stenogramy..." i dziwię się nieustająco, jak to się
          stało, że wydano taką 'burżuazyjną' książkę w latach 50-tych. Czy to z powodu
          odwilży??
          A druga sprawa: czy ten autor (tzn. Kazimierz Bieroński) wydał coś jeszcze?
          A może jednak te pamiętniki są prawdziwe, a tego niby-prawdziwego autora
          wymyślono dla ogłupienia czytelników.
          Czy wiecie coś bliżej o jakichś artykułach czy recenzjach tej książki?
          Interesują mnie wszelkie informacje na jej temat.

      • Gość: grrrrw Re: Stenogramy Anny Jambor IP: 80.51.242.* 23.09.03, 23:11
        Ja jednak upieram się,ze to byly prawdziwe stenogramy, tylko ktos byc moze w
        wydawnictwie sprytnie je znieksztalcil, przerobil realia ala niepoznaki...
        Zbyt prawdziwe. A potem, jak prawdziwa Anna, która rozpoznala swoje pamietniki
        upomniala sie o prwa autorskie, ktos sie zglosil, ze to sam napisal. I taka
        jest oficjalna wersja.Mam w domu stare wydanie i nawet przymierzalam sie, zeby
        kupic nowe i porównac, na ile cenzura wkroczyla w pierwsze. przeciez
        niemozliwe, zeby Anna, tak inteligentna kobita nie pisala nic na temat
        sowiecckiej Rosji, polityki wschodniej II rzeczypospolitej. W tekscie pozwala
        sobie tylko na uwagi na temat faszyzmu, zblizajcej się wojny, sprawy
        zydowskiej... czy ktos juz porownywał ?
        • dada7 Re: Stenogramy Anny Jambor 24.09.03, 08:48
          Nie mam możliwości porównać, bo nie mam pierwszego wydania. Ale ciekawa jestem,
          kto z czytelników pamięta jakieś różnice. W nowym wydaniu Anna wypowiada się
          krytycznie na temat rewolucji - gdyby do niej doszło w Polsce jest zdecydowana
          emigrować.

          A skąd wiecie o autentycznej Annie jambor, że się zgłosiła?
          Może ktoś ma jakieś dojścia do wydawnictwa Iskry i udałoby się czegoś
          dowiedzieć na ten temat?
          • Gość: grrrrw Re: Stenogramy Anny Jambor IP: 80.51.242.* 24.09.03, 15:45
            Pamietam,ze Mama mówiła. Gdy tylko ukazało sie pierwsze wydanie (wczesne lata
            szescdziesiate, a moze nawet jeszcze pięćdziesiąte - 1958 ?, nie chodziłam
            jeszcze do szkoły). Ciekawiły mnie te trzy grube tomiska z literami AJ na
            okładce. Stenogramy ukazały się i zaraz nakazali nakład zwrócić do
            wydawnictawa. Mamie udało sie kupic przypadkiem, bo była częsta klientka w
            ksiegarnii i sprzedawczyni podsuneła jej to jako ciekawostke mówiąc "moze to
            cos ciekawego, bo zazadniczo kazali nam wszsystko zwrócić, ale dla pani..". Ja
            wtedy bylam mała i nie miałam pojecia o czym sie rozmawia i zapamietałam to. A
            jak byłam w LO to ksiazke przeczytałam, przekonana, ze to cos ekstra,
            niedostepne dla normalnych ludzi, bardzo mało egzemplarzy trafiło na rynek.
            Duzo osób od nas to pozyczało, ale naprawde pamietam,ze dorosli doszukiwali
            sie w postaciach z pamietników jakichs odniesien do przedwojennych znajomych,
            np. do wlascicielki Wabrzeskiego Domu Mód, która mieli przed wojna dobrze znać
            i innych osób m.in. Wirewicza.
            • dada7 Podobieństwo do Dołęgi-Mostowicza 24.09.03, 20:52
              Czytam "Stenogramy" i zastanawiam się, na ile przypominają mi "Pamiętnik pani
              Hanki" Dołęgi-Mostowicza.
              Nie jestem jednak pewna, czy to podobieństwo tkwi tylko w realich epoki
              międzywojnia, czy też w charakterach postaci.

              Ciekawa jestem, czy takie pamiętniki nadałyby się do sfilmowania. Może
              przynajmniej któraś część?
              Jako Florencja np. Grazyna Szapołowska, ale kto miałby być Anną??
    • wandad Re: Stenogramy Anny Jambor 11.10.17, 17:38
      ww
    • wandad Re: Stenogramy Anny Jambor 11.10.17, 17:40
      Przebrenalm przez 3 strony. Dalej nie dalam rady. Grafomania czystej wody. Ale Coelho taz ma swoich czytelnikow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka