Dodaj do ulubionych

Zarty Pilcha

IP: *.MAN.atcom.net.pl 07.09.03, 16:20
Pilch zazartowal sobie z polskiej krytyki literackiej: przekonal ja, ze
ksiazczyna Maslowskiej to arcydzielo. Mizerota naszego zycia kulturalnego
sprawila, ze nikt nie smial zaprotestowac, wszyscy smieja sie, ale w kulak.
Glosno nikt nie powie, ze to hucpa. A Pilch chichoce!
Tak oto odchodzi do historii formacja inteligencji ludowo-robotniczej,
wytworzona przez pzpr: niesamodzielna, wytresowana, odindywidualizowana...
Krzyz na droge
Obserwuj wątek
    • Gość: bibi Re: Zarty Pilcha IP: *.acn.waw.pl 07.09.03, 17:02

      to ciekawe...
      a skąd taka konstatacja?
      Masłowskiej nie czytałam, nawet Pilch mnie nie zachęcił,
      wystarczyło parę stron w księgarni i od razu poczułam, że
      to nie mój poziom estetyki i że nie lubię takiej literatury.
      ale że jej promocja to żart Pilcha? na to bym nie wpadła!
    • szpak_ Re: Zarty Pilcha 07.09.03, 18:58
      Gość portalu: Rozbawiony napisał(a):

      > Pilch zazartowal sobie z polskiej krytyki literackiej: przekonal ja, ze
      > ksiazczyna Maslowskiej to arcydzielo. Mizerota naszego zycia kulturalnego
      > sprawila, ze nikt nie smial zaprotestowac, wszyscy smieja sie, ale w kulak.
      > Glosno nikt nie powie, ze to hucpa. A Pilch chichoce!
      > Tak oto odchodzi do historii formacja inteligencji ludowo-robotniczej,
      > wytworzona przez pzpr: niesamodzielna, wytresowana, odindywidualizowana...
      > Krzyz na droge

      Nie bełkocz Waść i wstydu oszczędź :-)
      Napisz, że do Ciebie nie przemawia i będzie ok. zamiast szukać popleczników w
      obozie tych, którzy nie tylko docenili kreatywność autorki, ale i zrozumieli
      tekst.
      • Gość: Rozbawiony Re: Zarty Pilcha IP: *.MAN.atcom.net.pl 07.09.03, 21:12

        > Napisz, że do Ciebie nie przemawia i będzie ok. zamiast szukać popleczników
        w
        > obozie tych, którzy nie tylko docenili kreatywność autorki, ale i zrozumieli
        > tekst.
        "Kreatywnosc autorki", a to dobre?
        Zamiast obrzucac inwektywami (szkoda, ze nie z ksazeczki Maslowskiej, zabraklo
        Ci odwagi?), zapytaj Pilcha. To naprawde jego przedni zart. Z Ciebie takze!
        • noida Re: Zarty Pilcha 07.09.03, 22:17
          Wiecie co, miałam kiedyś taki pomysł, żeby nakręcić film o mięczaku, który
          siedzi sobie na ścianie i przez dwie godziny trwania filmu targany jest
          deszczami i wichrami. Założyłam się sama ze sobą, że po obejrzeniu
          tego "dzieła" wszyscy byliby zachwyceni- cóż za życiowy film, ile metafor,
          jaka głębia! I, sądząc po tym, jak wszyscy doszukują się w książce Masłowskiej
          wielkości, to chyba dokładnie tak by było...
      • Gość: nie-polonistka Re: Zarty Pilcha- do szpaka i reszty IP: *.tkdami.net 08.09.03, 09:23
        Bardzo mnie ciekawia wypowiedzi zwolennikow Maslowskiej. Najzabawniejsze jest
        to, ze jedyna linia obrony tego gniota-"wojny polsko-ruska..." jest to,ze ci,
        co krytykuja ta ksiazke-jej nie zrozumieli!!!!!!
        a Ty szpaku i cala wasza reszta zwolennikow-co takiego madrego i glebokiego
        zrozumieliscie, jakiez to intelektualne tresci wcisnela Dorotka M.
        do "wojny..."??????????

        no tak-zapomnialam, ze my, osoby, ktore nie cenia Dorotki sa ingorantami,
        pseudointelektualistami, frustratami i kanaliami... i nie czujemy, nie
        rozumiemy tych filozoficznych wywodow Dorotki, ukrytych pod maska "powiesci
        dresiarskiej".

        zacznijmy juz sie uczyc notatki z lekcji polskiego za 15 lat:
        Dorota Maslowska-ur. w Wejherowie, po burzliwych i dlugich studiach(co roku
        zaczynala inny kireunek, tak byla zafascynowana naukami humanistycznymi,ze nie
        mogla sie zdecydowac), zostala korektorem powiesci Pilcha, doradzala
        Swietlickiemu gdy pisal nowy tomik wierszy,
        a co najwaniejsze, Maslowska dokonala przelomu w naszej literaturze, utworzyla
        nowy nurt w polskiej powiesci "powiesc dresiarska".

        Praca domowa:
        wypisz i opisz zastosowane w powiesci dresiarskiej (na przykladzie "wojny
        polsko-ruskiej...") figury stylistyczne.
        udowodnij,ze powiesc jest powiescia awangardowa:
        -przemieszanie stylu niskiego z wysokim
        -niestosowanie zasady decorum
        -neologizmy skladniowe, frazelogiczne, leksykalne
        -nietypowa konstrukcja fabuly i bohaterow...
        • Gość: ryża małpa Re: Zarty Pilcha- do szpaka i reszty IP: *.lublin.mm.pl 08.09.03, 09:44
          Co to jest zasada decorum :-)???
          • Gość: nie-polonistka Re: Zarty Pilcha- do szpaka i reszty IP: *.tkdami.net 08.09.03, 10:28
            spytaj sie polonistki, albo sprawdz w slowniku terminow literackich!
            • Gość: Nu! I tu się mylisz, IP: *.bmj.net.pl 08.09.03, 11:42
              że za 15 lat. Całkiem niedawno słyszałem (czytałem), że
              w którymś z podręczników będa wypisy z "Wojny",
              że jakieś już rozmowy z wydawcą były na ten temat.
              Więc może już w roku przyszłym.

              Poza tym, jak sobie wyobrażasz omawianie na lekcji literatury
              polskiej po roku 2000, bez wzmiankowania o Dorocie?
              Normalnie, się nie da.
              Pozdr.
              Nu!
        • Gość: xyz Re: Zarty Pilcha- do szpaka i reszty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.03, 13:07
          Gość portalu: nie-polonistka napisał(a):

          > Bardzo mnie ciekawia wypowiedzi zwolennikow Maslowskiej. Najzabawniejsze jest
          > to, ze jedyna linia obrony tego gniota-"wojny polsko-ruska..." jest to,ze ci,
          > co krytykuja ta ksiazke-jej nie zrozumieli!!!!!!
          > a Ty szpaku i cala wasza reszta zwolennikow-co takiego madrego i glebokiego
          > zrozumieliscie, jakiez to intelektualne tresci wcisnela Dorotka M.
          > do "wojny..."??????????
          >
          > no tak-zapomnialam, ze my, osoby, ktore nie cenia Dorotki sa ingorantami,
          > pseudointelektualistami, frustratami i kanaliami... i nie czujemy, nie
          > rozumiemy tych filozoficznych wywodow Dorotki, ukrytych pod maska "powiesci
          > dresiarskiej".
          >
          > zacznijmy juz sie uczyc notatki z lekcji polskiego za 15 lat:
          > Dorota Maslowska-ur. w Wejherowie, po burzliwych i dlugich studiach(co roku
          > zaczynala inny kireunek, tak byla zafascynowana naukami humanistycznymi,ze
          nie
          > mogla sie zdecydowac), zostala korektorem powiesci Pilcha, doradzala
          > Swietlickiemu gdy pisal nowy tomik wierszy,
          > a co najwaniejsze, Maslowska dokonala przelomu w naszej literaturze,
          utworzyla
          > nowy nurt w polskiej powiesci "powiesc dresiarska".
          >
          > Praca domowa:
          > wypisz i opisz zastosowane w powiesci dresiarskiej (na przykladzie "wojny
          > polsko-ruskiej...") figury stylistyczne.
          > udowodnij,ze powiesc jest powiescia awangardowa:
          > -przemieszanie stylu niskiego z wysokim
          > -niestosowanie zasady decorum
          > -neologizmy skladniowe, frazelogiczne, leksykalne
          > -nietypowa konstrukcja fabuly i bohaterow...
          Nagrode Nike przyznaja humanisci,dostrzegaja wiecej tresci w nominowanych
          ksiazkach niz zwykli(wiecej oczytani) czytelnicy. Jezeli pyta sie nas
          czytelnikow o zdanie na ww. konkurs, to chyba chodzi tez o to by ksiazka ,
          ktora wygrywa byla czytana przez wszystkich (a nie tylko przez humanistow).
          Ksiazka p. Maslowskiej na razie wywoluje tylko kontrowersje, a wiec duzo sie o
          niej mowi. Chyba o to tylko chodzi. Kwestia podobania sie to rzecz gustu.
          Pytanie: jaka jest intencja przyznawania tej nagrody, jezeli czesc czytelnikow
          albo nie rozumie(podobno ukrytych) tresci, albo nudzi ich temat, albo wrecz
          smieja sie z nominacji? Czy mlodziez wogole bedzie to czytac (dzisiaj niczego
          nie chce)? Pozdrawiam.
          xyz
      • Gość: Grzech Re: Zarty Pilcha IP: *.zab.citynet.pl / 10.8.1.* 08.09.03, 20:32
        Szanowny Szpaku, najwyższy czas wydorośleć i zacząć mieć własne, suwerenne
        zdanie. Jak długo można w swym życiu bezwolnie powtarzać to, co się usłyszy w
        głośnikach mediów? Im dłużej klepane są jak mantra peany ku czci grafomanów,
        tym większy potem blamaż i wstyd (jeśli się go posiada w ogóle).
        Pora na uruchomienie własnego intelektu, ilorazu i inwencji. Czas na chwilę
        zastanowienia, poszukiwania, porównania esp.
        Mentor Masłowskiej jest nadymany przez niektóre media już niemalże za pomocą
        sprężonego powietrza - to nie może trwać w nieskończoność; tym bardziej
        lansowanie przez kogoś takiego osoby, która nie ma nic frapującego do
        powiedzenia, jest naprawdę naigrywaniem się z krytyków i łykającej wszystko
        młodzieży.
        "Bywają głupstwa pięknie przystrojone, jak bywają głupcy dobrze odziani".
        Po to się ma własny rozum, by niego korzystać; jak w tv ogłoszą, że największym
        pisarzem był Franek Kimono, to też będziesz publicznie trawestował Kmicica?
        Grzegorz Hajduk
        • szpak_ Re: Zarty Pilcha 08.09.03, 21:41
          Czolem Grzechu!
          Dowiedziałem się o Tobie całą masę ;-)

          > Szanowny Szpaku, najwyższy czas wydorośleć
          1. że się przedwcześnie postarzałeś
          > i zacząć mieć własne, suwerenne zdanie.
          2. że masz kłopoty z odnalezieniem się pośród zgiełku świata
          > Jak długo można w swym życiu bezwolnie powtarzać to,
          > co się usłyszy w głośnikach mediów?
          3. bo poddajesz się indoktrynacji mediów
          > Im dłużej klepane są jak mantra peany ku czci grafomanów,
          > tym większy potem blamaż i wstyd (jeśli się go posiada w ogóle).
          4. i na wszelki wypadek, bo to zawsze dobrze brzmi, pozostajesz wobec nich "na
          nie"
          > Pora na uruchomienie własnego intelektu, ilorazu i inwencji.
          > Czas na chwilę zastanowienia, poszukiwania, porównania esp.
          5. to sfera Twoich pobożnych życzeń
          > Mentor Masłowskiej jest nadymany przez niektóre media już niemalże
          > za pomocą sprężonego powietrza - to nie może trwać w nieskończoność;
          > tym bardziej lansowanie przez kogoś takiego osoby, która nie ma nic
          > frapującego do powiedzenia, jest naprawdę naigrywaniem się z krytyków
          > i łykającej wszystko młodzieży.
          6. mylisz osobę autorki z książką
          > "Bywają głupstwa pięknie przystrojone, jak bywają głupcy dobrze odziani".
          7. nie potrafisz przemówić własną frazeologią (co wiele wyjaśnia :-)
          > Po to się ma własny rozum, by niego korzystać;
          8. znów jesteśmy w świecie Twoich pobożnych życzeń
          > jak w tv ogłoszą, że największym pisarzem był Franek Kimono,
          > to też będziesz publicznie trawestował Kmicica?
          9. i udajesz, żeś Wszechwiedzący, imputując mi oglądanie telewizji, która
          Tobie, jak się zdaje, wszystko przesłoniła i dlatego toczysz z nią takie
          boje... a jest tam taki guziczek.

          A co najważniejsze: wspaniale czujesz się w towarzystwie wzajemnej adoracji -
          vide układ sił w tym wątku (jakoś nie wygląda na to, byś płynął pod prąd).
          Pozdr.
          • Gość: Grzech Re: Zarty Pilcha IP: *.zab.citynet.pl / 10.8.1.* 09.09.03, 16:50
            Przepraszam, pomyliłem adres. Proszę jednak przeczytać mój post za kilka lat.
            Powinien wtedy dojść.

            "Frazeologia" Chamforta jednak jest (na razie) ponadczasowa.

            Tak, mój apel to "sfera mych pobożnych życzeń".

            Coś z Twaina na koniec (z mej starczej pamięci):
            "Kiedy miałem 17 lat mój ojciec był strasznym idiotą.
            Cztery lata później gwałtownie zmądrzał".

            "Opinia jest królową świata, ponieważ głupota jest królową głupców".

            (To znowu ten Chamfort, co za "frazeolog" jeden...).
            Grzegorz Hajduk

            • szpak_ Re: Zarty Pilcha 09.09.03, 21:59
              Gość portalu: Grzech napisał(a):

              > Przepraszam, pomyliłem adres. Proszę jednak przeczytać mój post za kilka lat.
              > Powinien wtedy dojść.
              >
              > "Frazeologia" Chamforta jednak jest (na razie) ponadczasowa.
              >
              > Tak, mój apel to "sfera mych pobożnych życzeń".
              >
              > Coś z Twaina na koniec (z mej starczej pamięci):
              > "Kiedy miałem 17 lat mój ojciec był strasznym idiotą.
              > Cztery lata później gwałtownie zmądrzał".
              >
              > "Opinia jest królową świata, ponieważ głupota jest królową głupców".
              >
              > (To znowu ten Chamfort, co za "frazeolog" jeden...).
              > Grzegorz Hajduk
              >

              Grzechu!
              Wygląda na to, że robisz bokami, skoro wytaczasz najcięższą altylerię i
              zaczynasz kokietować siwą głową.
              Dobrze, że cytujesz aforyzmy ciekawych ludzi - w przeciwnym razie byłaby lipa
              totalna.
              Choć ten ostatni to chyba w Twoim własnym przekładzie, bo się kupy nie trzyma.
              Popracuj jeszcze nad tym "ponieważ" :-)
              • Gość: Grzech Re: Zarty Pilcha IP: *.zab.citynet.pl / *.citynet.pl 11.09.03, 22:02
                Na lazie wytoczyłem kolkowca, a nie "altylerię", lycerzu bez skazy.

                Nic nie mówiłem o siwej głowie, tym bardziej swojej. Nie wiek świadczy o
                poziomie intelektu. W życiu spotykamy wielu dostojnych, siwobrodych głupców,
                którzy li tylko z racji swej fizys są odbierani jako mędrcy.

                Lipa może jest, lecz właśnie dobrze byłoby się rozejrzeć, czy samemu się na
                niej nie siedzi.

                Nie dokonuję przekładów klasyki (nie znam francuskiego), więc pretensje, że
                coś "się kupy nie trzyma" proszę kierować do kogo innego. To był przekład tego
                amatora Konrada Drzewieckiego, który z niejakim Tadeuszem Boyem-Żeleńskim
                wespół odwalał chałturę, kalecząc myśli Chamforta swym bezczelnym tłumaczeniem.

                Już napisałem raz: następna lektura za kilka lat. (Dowody w niniejszym wątku).
                Lobin Hud

                grzegorz Hajduk
                • szpak_ Re: Zarty Pilcha 12.09.03, 12:06
                  Grzechu!
                  Jest gorzej niż myślałem!
                  Widzę, że Twoje życie zatoczyło koło i na powrót dziecinniejesz.
                  Do tego - jak często w takim stanie - towarzyszy temu wyjątkowo wysoka
                  samooceena.
                  I to wszystko już w tak młodym wieku (bo dałbym Ci gdzieś góra trzydziestkę).

                  -----------
                  Nie straszmy się autorytetami, bo niestety wiele tekstów - i to pozycji
                  ważniejszych od pojedynczej myśli - czeka na nowe, przede wszystkim poprawne
                  merytorycznie przekłady.
                  • Gość: Grzech Re: Zarty Pilcha IP: *.zab.citynet.pl / *.citynet.pl 13.09.03, 13:50
                    Skazał ni k siełu, ni k gorodu.
                    Grzegorz Hajduk
                    • szpak_ Re: Zarty Pilcha 13.09.03, 18:18
                      Jestem doprawdy rozczarowany, bo wyglada to na koniec...
                      taka oschla odpowiedz :-(((
                      Zapoczatkowales podtemat o szczegolnych walorach i juz widzialem w Tobie Kogos,
                      kto poprowadzi mnie przez zycie...
                      Postanowilem sie troszeczke postawic, bo czujac, ze mam przed soba Nauczyciela
                      surowego, ale nade wszystko ambitnego (i wybitnego), a wiec zapewne nieskorego
                      do misji zbyt prostych, nie chcialem Cie stracic, bedac uczniem nadto
                      pokornym...
                      Wybacz mi zatem Mistrzu wszystkie moje wybryki i nie odchodz!!!
                      Mistrzu! czy slyszysz?!
                      Mistrzu!!!
    • szpak_ Re: Zarty Pilcha 08.09.03, 20:22
      Gość portalu: Rozbawiony napisał(a):

      > "Kreatywnosc autorki", a to dobre?
      > Zamiast obrzucac inwektywami (szkoda, ze nie z ksazeczki Maslowskiej,
      zabraklo
      > Ci odwagi?), zapytaj Pilcha. To naprawde jego przedni zart. Z Ciebie takze!

      Witam!
      Czyżbyś nadawał z jakiejś ochronki, że jakimś cudem dopatrzyłeś się w mojej
      wypowiedzi nieprzyzwoitości?-)
      W takim układzie to nie tylko "Wojna" nie dla Ciebie, ale i "Biały kruk",
      i "Szewcy"... bo tam też pojawiają się "niestosowne" zabiegi językowe.
      Pilch nie mógł mnie na nic nabrać, bo choć go czytam, to ograniczam się do,
      skądinąd, miłych jednak książek. A "Wojnę" wziąłem do ręki nic o niej i o
      opiniach na jej temat nie wiedząc.
      Nie mam możliwości skorzystania z Twojej rady i Pilcha o nic spytać nie mogę,
      natomiast z ciekawości wkliknę się w link, który niewątpliwie podasz... Choć
      nie wierzę w takie wycofywanie się rakim w jego wykonaniu - bo tak należałoby
      nazwać próbę zdystansowania się do własnych poglądów za pomocą obracania
      wszystkiego w żart...
      A o Wojnie był już dłuższy wątek - może odszukam, to podam namiary.
      Pozdr.
      • szpak_ Re: Zarty Pilcha 08.09.03, 20:32
        A oto i namiary:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=151&w=6577274
        ...też pisano różnie, ale myślę, że jest tam też kilka prób udzielenia
        odpowiedzi na postawione w tym wątku pytania.
        • Gość: Citpit Re: Zarty Pilcha IP: *.MAN.atcom.net.pl 10.09.03, 22:18
          Maslowska to Hlasko III RP, Hlasko to peerelowski Unilowski, Unilowski to...
          Zart jak zart, niezbyt wyrafinowany, ale Wyborcza ma ciezkie poczucie humoru:
          wiadomo. moralisci i autorytety
    • Gość: tori Re: Zarty Pilcha IP: 212.33.69.* 09.09.03, 09:38
      Ludzie, skad w Was tyle agresji, odbiło Wam? Zachowujecie się, jakby ktoś Was
      osobiście obraził, dopuszczając "Wojnę" do ścisłego finału. Rozumiem, ze
      książka moze się nie podobać, ale czemu nie można dopuścić myśli, ze niektórzy
      ją cenią? Wcale nie uważam, zeby były tam jakies filozoficzne tresci. Raczej
      zapis pewnego stanu naszego społeczeństwa przez błyskotliwą, spostrzegawczą i
      bardzo inteligentną autorke. Zmusza do refleksji nad Polską i nami samymi,
      bardziej w społecznym niż egzystencjalnym wymiarze. Czy to źle? Czy każda
      książka musi aspirować so głębi?
      A te napady ad persona sugerują tylko jedno - bardzo zazdrościcie, ze
      Masłowskiej się coś udało i nie potraficie tego ścieprieć.
      Pokory troche
      • Gość: nie-polonistka Re: Zarty Pilcha IP: *.tkdami.net 09.09.03, 12:44
        czemu za kazdym razem, gdy krytykuje sie ksiazke Maslowskiej albo ją samą-
        wszyscy jej obroncy twierdza,ze czegos jej zazdroscimy, ze nie mozemy
        scierpiec,ze Dorocie sie udalo...
        trudno mi powiedziec-nie pisuje powiesci,wiec nie wiem czy mam jej czego
        zazdroscic-mnie porywa inna dziedzina sztuki bardziej...

        a wszystko to z racji wieku Doroty, jej spektakularnego suksceu czy czegos
        jeszcze?
        a czy w momencie, gdy skrytykuje wiersze Czesława Miłosza, to napiszesz,ze
        zazdroszcze mu Nobla czy jak?! nie wpadajmy w absurdy. krytyka a zaiwsc to dwie
        rozne rzeczy,
        czy jak nie lubie Michala Wisniewskiego tzn ze tez bym chciala spiewac
        kiczowate piosenki i miec swoj wlasny reality show???!!!
        • Gość: zina Re: Zarty Pilcha IP: *.acn.pl / *.acn.pl 12.09.03, 20:57
          właśnie chciałam zapytać co czytałaś z nominowanych książek poza "Wojną...", a
          jeśli coś czytałaś, to bardzo chciałabym przeczytać twoją recenzję tego
          czegoś. Szczególnie interesuje mnie twoja opinia na temat Miłosza. Więc?
          • Gość: nie-polonistka Re: Zarty Pilcha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.03, 23:07
            jakos dziwny ton ma ten Twoj post.
            zupelnie jakby stala nade mna pani polonistka i kazala opowiadac tresc POTOPu...
            zmien dykcje lub intonacje to pogadamy...
            • Gość: lady di Re: Zarty Pilcha IP: *.chello.pl 27.09.03, 12:41
              Książka Masłowskiej to według mnie przede wszystkim żart, zbiór dowcipów
              bardzo atrakcyjnie przez autorke zaprezentowanych. Cała reszta sie na tą
              książkę chyba nabrała, co nie jest takie trudne, gdy sie wypowiada Naczelny
              Autorytet Literacki kraju, czyli Jerzy Pilch. Ta książka jest moim zdaniem
              świetna, ale podnoszenie jej do rangi arcydzieła- to dowodzi jakijś zbiorowej
              paranoi. Przykro mi, że "Wojna..." stała się własnością publiczną, bo miałam
              okazję ją przeczytać przed całym medialnym szumem i byłam szczerze ubawiona. A
              później zmieniło się w to niesmak. To tak jaby nagle zaczęły się sypać Oskary
              dla Jarmusha albo Lyncha. Najbardziej zagorzali wyznawcy zaczęliby
              nienawidzić. To przykre jak się z rzeczy offowej robi własność społecznie
              poważaną. Ja temu wszystkiemu nie ufam.
              • Gość: Nu! Re: Zarty Pilcha IP: *.bmj.net.pl 27.09.03, 14:57
                Twój post jest bardzo silnym argumentem za instytucją
                "publikacji", za istnieniem naturalnych ograniczeń off`u.
                albowiem... nie powiem ;)

                Nu!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka