Gość: walkiris
IP: 62.233.204.*
19.09.03, 21:32
Beznadziejny gniot. Pani potrafi się promować i żerować na
koniunkturze. Trudno nazwać to nawet powieścią, ciekawe jakie
względy zadecydowały, ze ktoś chciał to wydać. Zapewne walory
osobiste niewątpliwie atrakcyjnej autorki.