a.adas
05.07.08, 23:36
Tak mnie naszło by napisać kilka słów o tym pisarzu. Jego twórczość znam
raczej wybiórczo, najbardziej do gustu przypadło zdecydowanie "Ragtime",
intrygujący fresk Nowego Jorku (poprzedniego) przełomu stuleci. No właśnie,
Nowy Jork, sporo (zdecydowana większość?) jego książek traktuje o tym mieście.
Często był ekranizowany, ale akurat żaden z tych filmów nie zrobił furory, a
"Ragtime" Formana uchodzi za porażkę. Cechą charakterystyczną stylu
Amerykanina jest wplatanie prawdziwych postaci w fikcyjne fabuły, z reguły
gdzieś na marginesie co prawda, ale są. W jakimś sensie to kronikarz
amerykańskiego snu, przewrotny, brutalny, okrutny... Nie jest to proza
intelektualna (z czym akurat Nowy Jork się kojarzy), nie zamyka się w getcie
klasy średniej (i jej obsesji), ale za wyjątkiem "Ragtime" zawsze mam
wrażenie, ze czegoś jej brakuje.
Solidny pisarz czy coś więcej?