31.07.08, 22:49

Jak już wcześniej pisałam uwilbiam tę postać. Przyznam, że patrzę na
niego też przez pryzmat aktora, który ma go zagrać - J.
Rathbone...ehhh.
Ale wracając do Jaspera - o dziwo w Twilight specjalnie nie
zwróciłam na niego uwagi. Przejęta cały wątkiem ukrywania się przed
Jamesem, pominęłam jego postać. Jednak Jasper wrócił z podwójną siłą
w Eclipse.
Cała jego historia, jest tak tragiczna - bardziej niż Edwarda. Fakt
był okrutny i drapieżny, ale w tym wszystkim tak bardzo
nieszczęśliwy, poniekąd wykorzystywany i manipulowany.
Zwykle skupiamy się na relacji Edward - Bella, ale mnie urzekło
niezywkle uczucie jakim darzyli się Alice i Jasper. Byli sobie tak
bardzo oddani, a jednocześnie nie potrzebowali tych
wszystkich "oczywistych" gestów jakimi powinni się obdarowywać
zakochani. Uwielbiam scenę powrótu z Włoch i to jak Bella mówi, że
Jasper zupełnie ją zignorował - dla niego liczyła się tylko Alice i
chociaż się nie przywitali jak inne pary w ich spojrzeniach było
tyle czułości, że trzeba było odwrócić wzrok. Nie potrafię sobie
tego nawet tak do końca wyobrazić, być może moja wyobraźnia ma
znacznie bliższe granice niż myślałam.
Jasper jak każdy bohater sagi jest postacią złożoną, pełną
skrajności. Z jednej strony niebezpiczny drapieżca, który zabił nie
raz, z drugiej strony ta jego ciągła walka o to by nie staćsię na
powrót potworem, miłość do Alice..."po raz pierwszy od niemal stu
lat do mojego serca zawitała nadzieją..." :)
Obserwuj wątek
    • martishia7 Re: Jasper 31.07.08, 22:59
      Mnie Jasper złapał za serce już w Zmierzchu. Gdy powiedział Belli 'wiem co
      czujesz. mylisz się, jesteś tego warta'. W ogóle w całej tej sytuacji z
      opiekowaniem się Bellą podczas ukrywania sie przed Jamesem świetnie się zachowywał.
    • monikad_85 Re: Jasper 31.07.08, 23:09
      Aktor wygląda na niezłego Playboya, nie wiem czy oglądałaś linka
      którego zostawiłam na onecie, choć tam bardziej autorka
      Emmetta "uwydatniła", to mimo to wow. Wogóle dziewczyna która gra
      Alice i Jasper bardzo dobrze się dogadują ( i oczywiście wyglądają),
      a on ma jakieś dziwne ku niej odruchy. Kto wie może romans na
      planie:D
      Co do postaci Jaspera. Podobał mi się dystans z jakim podszedł do
      osoby Belli. Cały czas w pierwszym tomie miał się na baczności, a
      moment w którym zapewnia Bellę "jesteś tego warta", jest chyba jedną
      z najsłodszych scen z jego udziałem. Jasper odnajduje się w ludzkich
      emocjach, to bardzo trudny dar, taki niejednoznaczny, pozatym jako
      jedyny nie ukrywa, że obecność Belli jest dla niego udręką.
      Tragiczna scena z 2 tomu to esencja odrazy jaką czują do siebie
      Cullenowie (kurcze "Comptine D'un Autre ete" - z Amelii, na moim
      winampie i myślę o rodzinie Cullenów). Jaką czuje do siebie Edward.
      Bardzo jednak dziwna dla mnie jest relacja Alice - Jasper. Kochają
      się, co do tego nie ma żadnych wątpliowści, ale przypomnę, iż Alice
      przed Jasperem była miłością innego wampira. Nie wiemy do końca czy
      zdawała sobie z tego sprawę, ale to conajmniej dwuznaczna sytuacja.
      Jest w tym wszystkim też jeden szkopół. Otóż w jednym z tomów
      padło: "Wiedziałam (widziałam), że mnie szuka, zanim sam sobie to
      uświadomił" - zauważyłyście tę niezgodność? Meyer ciągle
      podkreślała, że Alice widzi tylko to, na co ktoś się jednoznacznie
      zdecydował.
      Chyba, ze miała na myśli to, iz Jasper panicznie szukał kogoś, kto
      pomógłby mu zrozumieć czy istnieje sposób na zmianę jego przeklętego
      przeznaczenia. Wtedy ma to sens, ale no nie wiem...

      • kasia_marciniak844 Re: Breaking dawn 31.07.08, 23:25
        Też się nad tym zastanawiałam, ale nie sądzę, żeby było to
        niedopatrzenie ze strony autorki. Myślę, że miało to wzmocnić
        matafizyczny charakter ich "miłości", "związku" czy jakby tego nie
        nazwać. Poprostu połączyło ich przeznaczenie - tak sobie to
        tłumaczę. Co do Alice i tego starego wampira, to ona przed przemianą
        była praktycznie roślinką, myślę, że on ją traktował jak lalkę z
        porcelany - tak to widzę z moje punktu widzenia. By ją ocalić
        zdecydował się na ugryzienie, ale chyba nawet nie doczekał momentu,
        kiedy się ockneła z letargu...więc dla mnie ta kwestia nie była na
        tyle istotna, żeby rzucać cień na ralcję Alice i Jaspera.
        • martishia7 Re: Breaking dawn 31.07.08, 23:31
          Dokładnie, ona tego nawet nie pamięta. Z resztą James powiedział,że zabił tego
          wampira, zanim przemiana się skończyła.I chyba dlatego jest w sumie najbardziej
          chętna z nich wszystkich żeby przemienić Bellę- bo nie pamięta związanego z tym
          bólu.
        • monikad_85 Re: Breaking dawn 31.07.08, 23:38
          A zauważyłyście? Wszystkie wampiry które posiadają
          teraz "dary", "moce" czy jak tam tego nie nazwać, podobno smakowicie
          pachniały. Węszę za tem i ja. Chciałabym być pewna, że Bella
          zostanie wampirem, a jej umiejętnośći jakoś zrewolucjonizują życie
          Cullenów i rasy wampirów w ogóle.
          Nie wiem, podoba mi się teroia o "wyciszaniu" darów innych
          krwiopijców. A może nawet i samego pragnienia...kto wie.
          Tyle że trochę dziwnie się będę czuć jak Meyer przemieni naszą
          kochaną Bellę. Mam wrażenie, że do tego zmierza, ale zauważcie, to
          już nie będzie nasza Bella. To już będzie jakaś inna postać. Bella
          jako bohaterka ma rację bytu będąc człowiekiem a nie wampirem. Po
          jej przemianie sporo może ulec zmianie.
          Bądź nie potrzebnie się martwię i tak naprawdę nic się nie zmieni:)

          • martishia7 Re: Breaking dawn 31.07.08, 23:46
            Twoja teoria bardzo mi się podoba:) Ta na temat wyciszania instynktów. Byłoby
            pięknie, a jakże. Coś nadzwyczajnego na pewno będzie w sobie miała , bo za dużo
            razy już o tym spekulowano.
            Powiem szczerze,że jedyny wariant jaki wykluczam, to taki,że Bella się
            'rozmyśli'. Nie z zostawania wampirem , tylko z uczucia do Edwarda. Zniosę nawet
            jak jedno z nich zginie, ba nawet jak zginą oboje, ale jeżeli któreś z nich sie
            'odkocha' i stwierdzi,że to jednak nie było TO, to będę niepocieszona. Wtedy nie
            będę już mogła spokojnie wrócić do poprzednich części i czytać ich z wypiekami
            i rozsmakowywać sie w tym słodkim , subtelnym uczuciu.:)
          • kasia_marciniak844 Re: Breaking dawn 31.07.08, 23:47
            Mam dokłasnie to samo odczucie, że to już nie będzie ta Bella, że
            cała siła tej postaci tkwi w jej człowieczeńśtwie, cała historia
            opiera się na miłosci człowieka i wampira. Jasne, że trzeba to w
            końcu jakoś rozwiązać, tylko jak? Ja poprostu nie wiedzę Belli jako
            wampira.
            • wioleta_90 Re: Breaking dawn 01.08.08, 10:06
              Swoja teorie zamiescilam w galazce o Breaking, ale sie powtorze:
              moim zdaniem Bella zmieni sie w wampira na samym koncu historii, a
              potem bedzie tylko opis jak to zyli dlugo i szczesliwie i w ten
              sposob wilk bedzie syty (=Bella przemieniona) i owca cala (=dla
              czytelnikow pozostanie czlowiekiem). Przynajmniej tak chcialabym to
              widziec
    • wioleta_90 Re: Jasper 01.08.08, 10:16
      Jasper moze ma problem ze wstrzemiezliwoscia, ale nie mozna go nie
      uwielbiac. Jak pieknie zauwazylyscie (jak zwykle zreszta) jego
      wrazliwosc na ludzkie emocje rozbraja. Niby mozna to podpiac pod
      talent, ale skoro go ma, to znaczy, ze jako czlowiek tez byl
      wrazliwy i charyzmatyczny. Co do czulosci wzgledem Alice, coz, jak
      sie ma wiecznosc na calowanie nie trzeba sie z tym obnosic i
      spieszyc, prawda? ;) To dopiero jest czysta milosc...

      W kolejnych tomach pani Meyer wysowa na plan pierwszy kolejne
      postacie wystepujace wczesniej w tle. Jestem ciekawa, czy w Breaking
      dowiemy sie czegos szczegolnego o Emmecie i Esme, tak jak wczesniej
      o Jasperze, Rose i Carlislu.
      • monikad_85 Re: Jasper 01.08.08, 10:37
        Strasznie jestem ciekawa historii Esme. Wiemy, że straciła dziecko i
        rzuciła się z klifu, ale jak pogodziła się z myślą, że nigdy więcej
        dzieci mieć nie będzie? Przecież nie można się oszukiwać całą
        wieczność.
        • martishia7 Re: Jasper 01.08.08, 11:44
          Myślę,że ona realizuje swoje macierzyńskie pragnienia dzięki swoim 'dzieciom'. A
          teraz także dzięki Belli.
          Pamiętacie, scena na lotnisku kiedy Bella , Alice i Edward wrócili z Włoch. Esme
          z wyrzutem powiedziała Edwardowi, jak on mógł coś takiego zrobić. A on jak
          dziecko które nabroiło powiedział "Przepraszam mamo". Mnie to rozbroiło, bo
          przecież jakby nie było Edward jest dorosłym facetem, nawet starszym od Esme:)
    • kasia_marciniak844 Re: Jasper 24.08.08, 00:51
      Skoro już zachwycamy się aktorami - mój faworyt
      www.imdb.com/media/rm3854669312/nm1717152 :D

      jackson-rathbone.org/gallery/displayimage.php?album=random&cat=4&pos=-485
      • monikad_85 Re: Jasper 24.08.08, 01:12
        Powiem tak, na planie wygląda rewelacja. Wogole jak zoabczyłam go po
        raz pierwszy w zajwakach a potem na zdjeciach z planu, to byłam OMG.
        Ale osobiście nie gustuję w factach z długimi włosami, i choć mimo
        tego, wygląda dla mnie rewelacja...to jakoś EMMMETTT mrrrrauu :D
    • monikad_85 Re: Jasper 24.08.08, 20:39
      Kasiu moja kochana, to chyba cos dla ciebie :

      www.youtube.com/watch?v=N_iH9sYJgfw
      "Damn, he is hot"
      • kasia_marciniak844 Re: Jasper 24.08.08, 22:17
        Och dziekuję :) Przed nim to bym chyba nie zwiała, albo chociaż
        zastosowałabym jakieś środki zapobiegawcze :D
        • monikad_85 Re: Jasper 24.08.08, 23:02
          Ja nie mogę z chłopaka. I jeszce to jego: "Cóż bycie blondynką jest
          dośwaiadczeniem jedynym w swoim rodzaju. No ale cóż, i tak jestem
          hot.

          Jaki pewny siebie. I ten jego akcent :D Dosłownie chłopak z Texasu :D
    • kasia_marciniak844 Re: Jasper 26.08.08, 08:40
      jackson-rathbone.com/gallery/displayimage.php?album=lasthits&cat=4&pos=6

      jackson-rathbone.com/gallery/displayimage.php?
      album=lasthits&cat=4&pos=4 - tylko westchnę...ehhhhhhh...

      Pomijając co to za scena...chlip - tutaj wygląda świetnie
      jackson-rathbone.com/gallery/displayimage.php?album=87&pos=1
      I tutaj też :D jackson-rathbone.com/gallery/displayimage.php?
      album=87&pos=0
      • kasia_marciniak844 Re: Jasper 26.08.08, 08:43
        Ups...coś się pokićkało tam - zdjęcia sie nie pokazują :-/ Oprócz
        tego najstraszniejszego - dla mnie :D
        • monikad_85 Re: Jasper 26.08.08, 09:07
          No eeeemmm wydaje sie byc zniego niezły playboy. Tak mi przykro:D
          Wogole strasne ploty są, że onniemiłosiernie klei sie do aktorki
          grającej Alice (swoją drogą ona jest naprawdę, naprawdę ładna, więc
          choc tyle...chłopak ma gust).

          Ahhh nie ma to jak Kellan.
          (Ale pewnie i u niego znalazłoby się TAKIE zdjęcie więc...)
          • kasia_marciniak844 Re: Jasper 26.08.08, 09:27
            Widać to na filmach z planu i wspólnych wywiadach. To dobrze - w
            filmie będzie czuć chemię :) A Alice naprawdę śliczna - zgodzę się,
            poza tym ładnie do siebie pasują wizualnie.
            Ja też odnoszę wrażenie, że on strasznie pewny siebie jest, no ale z
            takim wygladem...Aż chciałoby sią "utrzeć mu nosa" tylko, że ja bym
            nie dała rady :D
    • monikad_85 Re: Jasper 03.10.08, 10:08
      Jackson Rathbone jest daltonistą. Jakie jaja :D
      • kasia_marciniak844 Re: Jasper 03.10.08, 10:11
        No co Ty ! :D Gdzie to wyczytałaś ?
        Ja to mam cela - nie ma co :D
        • monikad_85 Re: Jasper 03.10.08, 10:19
          Na Hisgoldeneyes.com, jest link do wywiadu z nim, w ktorym odpowiada
          na pytanie fanów.
          "Podaj kilka losowych faktów na swój temat"
          "-Przespałem pod ławką cały mój ostatni rok na Akademii Sztuki
          Pięknych (chyba tak to sie nazywa po polsku, tam jest coś
          Interlochen Art Academy).
          -Jestem przrażony na widok pająków.
          -Właściwie jestem daltonistą. Mylę kolory jak niebieski z fioletem,
          czy czerwień z zielenią."
          • kasia_marciniak844 Re: Jasper 03.10.08, 10:24
            Chyba go lubię za to jeszcze bardziej :)
            Tylko biorąc pod uwagę moje przerażenie na widok pająków, dobrze, że
            nas los nigdy nie "spiknie" - nie miałby ich kto uśmiercać ;)
          • wioleta_90 Re: Jasper 04.10.08, 19:45
            Niebieski z fioletowym połowa facetów myli, ale czerwony z
            zielonym... To są barwy dopełniajace, to już normalne nie jest...
            Ciekawe, co dokładnie studiował na tej akademii, bo tu daltonizm
            mógł mu bardzo utrudnic życie (matura z historii sztuki na karku,
            wiem coś o tym ;o)
            W aktorstwie nie powinno mu to przeszkadzać.
            A tty Kasiu sie nie przejmuj - każdy ma jakieś wady! Lepszy
            daltonista niż alkoholik! ;o)
            • monikad_85 Re: Jasper 04.10.08, 21:55
              Bwhehehehe - paradne :D
            • kasia_marciniak844 Re: Jasper 05.10.08, 00:23
              Czy ja już pisałam, że uwielbiam Iskierkę za to iskrzenie :)) ?
        • monikad_85 Re: Jasper 03.10.08, 10:27
          Pocieszę cię. Jest wolny. A na pytanie jak sobie wyobraża swoją
          potencjalną dziewczynę odpowiada:

          "Powinna być to dziewczyna która wie czego chce i potrafi odnaleźć
          się w życiu. Zdecydowanie powinna mieć skłonności artystyczne,
          fajnie gdyby była muzykalna. Jestem bardzo południowy jeśli chodzi o
          sprawy damsko-męskie."

          On jest jakiś dziwny ... z wywiadu wychodzi całkiem fajny facet, ale
          jak go słyszę w wywiadach to wydaje sie takim bucem. Dziwne.
          • kasia_marciniak844 Re: Jasper 03.10.08, 10:33
            Na ekranie sprawia wrażenie playboya. Zdecydowanie lepiej sie go
            czyta.
            A co do dziewczyny - to ja raczej nie spełniam standardów hehe.
            • monikad_85 Re: Jasper 03.10.08, 11:05
              No ja niby spełniam w połowie. Znaczy się mam słuch ale jakos nie
              jestem zainteresowana :D hehehehhehe

              Kellan! Kellan! Kellan :D

              Nie lubię takich wydumanych ludzi jak Jackson. Nie miałabym nic
              przeciwko by z nimi od czasu do czasu podyskutować, pospierać
              się...ale wiecie Jacob team = ciepło i prostota. Kellan, jak
              najbardziej wpisuje się w taka postać.
              W każdym razie takie sprawia wrażenie, a w świecie mediów, nic nie
              moze być 100% pewne, więc ręki nie daję ...zdecydowanie jednak
              przyciągaja mnie ciepli ludzie jak Lutz. Tacy jednak są szybko
              zajmowani. Wiem to z dośwaidczenia niestety, zostaja tylko takie
              Jacksony, co to nie widzą czego chcą, a jak to dostają to i tak
              marudzą:D
              • kasia_marciniak844 Re: Jasper 03.10.08, 12:27
                Dokładnie - "Jackson" to typ dość powszechny. I o ile podoba mi sie
                czysto fizycznie, to po bliższym poznaniu pewnie bym zwiała, bo
                nawet niewiadomo jaka uroda nie jest w stanie zrekompensować braku
                ciepła.

                Kellan wydaje sie dużo sympatyczniejszy, a w każdym razie czuć od
                niego jakies ciepło - tu się zgodzę.
          • martishia7 Re: Jasper 03.10.08, 14:40
            Typ południowy jeśli chodzi o sprawy damsko-męskie oznacza dla mnie:
            -jestem dżentelmenem
            -kobietą należy się opiekować
            -baby do garów i rodzenia dzieci
            Ogólnie dziękuję, postoję.
    • kasia_marciniak844 Re: Jasper 16.12.08, 12:34
      Myślałam, że po tym co zrobili z niego w filmie moja miłość
      przechodzi kryzys, ale wczoraj sięgnęłam sobie po Eclipse,
      poczytałam moje ulubione fragmenty z Jasperem w roli głównej i
      chociaż w mojej głowie juz zawsze będzie wygladał jak Rathbone
      (wytrzeszczone gały udaje mi się wymazać z pamięci - uff :P )to nic
      nie zmieni tego, że go uwielbiam i czekam, aż pojawi się w końcu w
      BD. Tylko, że rozdziały mijają, a tu nic.
      Powtórzę się kolejny raz, że Meyer stworzyła takich cudownych,
      dopracowanych w każdym szczególe bohaterów, że w sumie o każdym
      można by napisać osobną książkę (jak Rice...WAMPIR JASPER hehehe -
      brzmi głupio, ale co tam <marzy> :P, WAMPIR EMMETT :D itd.)

      Historia Jaspera jest dla mnie okropnie fascynująca, jego związek z
      Alice (to akurat podobało mi się w filmie, że było czuć pomiędzy
      nimi miłość, przywiązanie, czułość, zresztą pomiędzy Emmettem i
      Rosalie także) -scena w samochodzie, kiedy trzymają się za ręce
      uciekając z Bellą - rozczula :))

      Jestem ciekawa tej sceny z NEW MOON, kiedy Jasper rzuca się na
      Bellę - był wtedy taki dziki, drapieżny - mam nadzieję, że w filmie
      tego nie zepsują (inaczej znajdę Rathbone-a bynajmniej nie po to,
      żeby go poprosić o autograf ;)).
      O wycięciu tej sceny wogóle nie chcę myśleć, bo przecież ten atak
      stał sie poniekąd kroplą, która przepełniła czarę rozterek i goryczy
      Edwarda - spowodował on lawinę kolejnych wydarzeń.
      • monikad_85 Re: Jasper 16.12.08, 12:52
        Ja wiem, że juz pewnie nie możesz się doczekać rozdziałów z
        Jasperem, ale powiem szczerze, że ja po tomie 4 ogromny szacunek do
        niego poczułam. To najbardziej złożona i najabrdziej przebiegła z
        postaci w powieści Meyer. Mnie osobiście bardzo podobają się
        najbliższe rozdziały, będzie wiele bardzo ciekawych wątków w których
        poznamy niektóre postaci Twilightu z zupełnie innej, NAM bliższej
        perspektywy. Póki co wszystkie wampiry (Cullenowie) znamy z wizji
        Belli, właściwie nie mają oni innych ludzkich znajomych, a co
        jeśli ...hehehehhe nie zdradzę :D
        • kasia_marciniak844 Re: Jasper 16.12.08, 12:59
          Wiedziałam, że on ma ogromny potencjał, wiedziałam.

          Po tym co napisałaś to ja chyba uschnę w oczekiwaniu na ciąg dalszy -
          ja wiem, że marudzę - przepraszam. I wcale nie narzekam na swój
          los :D Ale to jest takie "nieznośne" uczucie...grrrrrrrrr nadmiar
          emocji :D
    • jocelyne17 Re: Jasper 06.09.09, 18:49
      kocham gościa i tyle!!!!!!!!!! moje mażenie!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka