malowany dom

IP: *.teleton.pl 26.10.03, 11:19
jest więc pierwsza uwolnina książka w szczecinie :) brawo Karolka
fantastyczna akcja, trzeba będzie zakręcić przestrzenią i
uwolonić więcej, zdecydowanie więcej książek
pozdro dla pierwszej książki
    • Gość: karolkaz Re: malowany dom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.03, 18:17
      jakie to super uczucie !!! zostawilam ksiazke tam gdzie napisalam
      i po kilku godzinach wrocilam tak zeby sprawdzic i ktos ja
      wzial!!!! jestem ciekawa czy ktos ja przekaze dalej :))) mam
      nadzieje ze tak ,jutro czas na nastepna ......:))
      • Gość: ania Re: malowany dom IP: *.szczecinek.sdi.tpnet.pl 27.10.03, 11:14
        zostawiając książkę w toalecie wziął ją ktokolwiek a najbardziej
        prawdopodobne jest to że wzięła ją pani sprzątająca...
        • Gość: karolkaz Re: malowany dom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.03, 16:35
          calkiem mozliwe, a moze i nie ... tak czy naczej jutro idzie
          nastepna , tym razem na uczelni ,ale juz nie w toalecie :))) hihi
          .....a ty aniu , uwolnilas juz jakas ksiazke ?
          • malaaneczka Re: malowany dom 27.10.03, 16:45
            nie uwolnilam jej tutaj tylko na prawdziwym bookcrossingu zakladam wlasna polke
            skoro juz pytasz
    • Gość: malaaneczka Re: malowany dom IP: *.szczecinek.sdi.tpnet.pl 28.10.03, 12:01
      i czyżby nikt nie zgłosił ze z toalety zabrał książkę? książka
      nadal wisi na stanie a tak serio to dawno jej nie ma...taki
      własnie sens ma ta akcja
      • dagbe Re: malowany dom 28.10.03, 12:26
        Gość portalu: malaaneczka napisał(a):

        > i czyżby nikt nie zgłosił ze z toalety zabrał książkę? książka
        > nadal wisi na stanie a tak serio to dawno jej nie ma...taki
        > własnie sens ma ta akcja

        Nie każdy, kto znajdzie książkę, ma dostęp do internetu. Sensem tej akcji nie
        jest śledzenie jej dziejów w internecie ale "uwolnienie" książek w inne ręce,
        które nie zawsze akceptujesz. Ja uwolniłam już kilka książek i żadna nie
        doczekała się wpisu. Nie jest to dla mnie dowód, że akcja jest bez sensu.
        Obserwowałam jedną osobę, która zainteresowała się moją "uwolnioną" książką i
        jestem pewna, że ta osoba nie doda wpisu w rejestrze ale książka ją
        zainteresowała. Może z czasem nie będę rejestrowała książek, ale uwalnianie
        jako takie to dla mnie super-zabawa.
        Bez sensu by było, gdyby książka "nie wisiała na stanie" ale nadal leżała tam,
        gdzie ją uwolniono.

        Akcja jest DOBROWOLNA. Jeśli ktoś nie widzi sensu, nie ma obowiązku brać w niej
        udziału.

        Pozdrowienia,
        Dagmara
        • malaaneczka Re: malowany dom 28.10.03, 16:18
          ok, uwalnianie książek to rozumiem, ale serio nie wierze w to, że każda
          znikająca z toalety książka jest czytana, mało tego, podejrzewam,że nawet 1/10
          tych ksiązek nie zostanie przeczytana...ogólnie pomysł jest fajny, szkoda
          tylko, że nie można było go połączyć ze stroną bookcrossing.pl tylko trzeba się
          zastanawiać czy tu czy tam pobawić się w rozkładanie makulatury po
          ulicach...szczerze mówiąc troche sceptycznie do tego podeszłam ale mimo to
          uwolnie książkę, tak z przekory i ciekawości...dobrowolnie i bez marudzenia ;)
          • dagbe Re: malowany dom 28.10.03, 18:32
            Hej,
            ja z poczatku podeszłam do tej akcji hurra-optymistycznie: Zostawiajmy na
            przystankach!!! w barach mlecznych!!! Ale jak przyszło do uwolnienia - trochę
            oprzytomniałam i zostawiam w miejscach, gdzie jest szansa, że książki zostaną
            przeczytane przed wyrzuceniem ;)
            Toaleta jakiejś przyzwoitej instytucji to nie jest złe miejsce...

            Pozdrowienia,
            Dagmara
            • Gość: malaaneczka Re: malowany dom IP: *.szczecinek.sdi.tpnet.pl 29.10.03, 09:25
              nadal jestem przeciwna toalecie, inne miejsca ok..ale i tak nie wierzę, że taka
              akcja się uda..troche realizmu...nie w Polsce...a szkoda
            • maciejslu Re: malowany dom 29.10.03, 12:19
              > Toaleta jakiejś przyzwoitej instytucji to nie jest złe miejsce...

              Ja też tak uważam. W Poznaniu, zanim w Pasażu powstała półka, zostawiałem
              książki w toalecie. Powody są dwa - po pierwsze wielu ludzi lubi sobie
              poczytać w trakcie... i nie ma się czego wstydzić. A po drugie - wielu ludzi
              wstydzi się w publicznym miejscu podejść do leżącej książki i podnieść ją na
              przykład ze stolika w kawiarni. Dlatego "toalety w poważnych instytucjach",
              czyli na przykład w pasażach handlowych, to dobre miejsce.

              Pozdrawiam
              wszystkich
              Maciej Ślużyński
    • Gość: janko muzykant Re: malowany dom IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 29.10.03, 09:57
      tylko po co Wyborczej taka akcja jezeli od miesiaca jest bookcrossing.pl
      nagroda dla tego, kto mi odpowie na to pytanie :-)
Pełna wersja